Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Znaleziony ponad dwa tygodnie temu, błąkał się po lesie. Środowisko hodowców powiadomione, były ogłoszenia w lokalnej gazecie, jak na razie poszukiwania właściciela nie dały rezultatu.

Leo przebywa w domu tymczasowym. Nie ma dwóch lat, jest zdrowy i piękny. Ma tatuaż, ale kompletnie nieczytelny.

O specyfice rasy można poczytać tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/f17/szukam-wlascicieli-bloodhoundow-21685/index2.html#post5200192

BARDZO PROSIMY O WSPARCIE FINANSOWE NA KASTRACJĘ LEO.

Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom
ul. Żeromskiego 6
32-500 Chrzanów
PKO BP Oddz. I w Chrzanowie 24 1020 2384 0000 9502 0095 0717

"darowizna-kastracja Leo"



Posted

Tak, mógł komuś uciec, tyle, że ta osoba go nie szuka! W Polsce nie ma aż tylu bloodków, wystarczyło żeby osoba której się zagubił powiadomiła hodowców, dała jakieś ogłoszenia w necie, cokolwiek. A nie ma śladu.

Posted

Dzwonił ktoś z osób nim się zajmujących do Związku Kynologicznego?
Psów tej rasy w Polsce nie jest dużo - znając wiek i płeć może udać się namierzyć właściciela lub hodowcę.

Posted

Bloodhundy to psy "uciekajace".Nie pomoże najlepsze wychowanie .Jeżeli pies jest puszczony luzem i złapie interesujący dla siebie trop to.....niestety pójdzie jak tropiciel i zadne nawoływania tu nie pomogą ,szkolenia też.On mógl pokonac naprawde spory dystans i może dlatego nikt go nie widzial i nikt go nie kojarzy.Może jednak trwaja jakies poszukiwania ale w niewlaściwym terenie....Jest faktycznie przepiekny!!!!!Oby tylko trafił we właściwe ręce .

Posted

tak to prawda,dla nich ( tych psow gonczych) najwazniejszy jest nos (fantastyczny wech mysliwski ).To wielki "nos" na czterech lapach a wlasciciel jest dla niego obojetny jak poczuje cos interesujacego ( a to zbyt czesto sie zdarza) a i kilometry moze przemierzyc i sie zagubic. Jest jak w transie ale wrocic nie potrafi jak za daleko sie oddali a pozniej nie wie o co chodzi .Woli sie wloczyc i biegac bezpansko po lesie az do upadlego.To b.lagodne psiaki ale uparte i b.wrazliwe.

Posted

Gdyby ktoś zgubił bloodka i szukał go - to ogłoszenia rzuciłyby się w oczy. Poza tym ich nie powinno spuszczać się ze smyczy.

Jest jedna pseudo tej rasy napewno, ogłaszają się ze szczeniakami często.

A on miał tatuaż albo chip?

Przepiękny jest:loveu:


Edit - doczytałam , że ma

Posted

sodalis napisał(a):
Dzwonił ktoś z osób nim się zajmujących do Związku Kynologicznego?

Wydaje mi się, że Till dzwoniła, ale głowy nie dam, spytam jej.

Posted

Niestety, tak jak napisane wyżej to nos na 4 łapach... :roll: i jak złapie trop tak koniec.... może się jeszcze właściciel znajdzie... albo może gdzieś wyjechali i zostawili psa pod czyjąś opieką i jak wrócą to będą szukać?? :roll:

Posted

Leo ma się dobrze, pochłania ogromne ilości jedzenia chyba nadrabia za gorsze czasy. Nie ma chipa, a tatuaż jest kompletnie nie czytelny. Wszyscy w Polsce, którzy zajmują się tą rasą wiedzą o nim i suczce w Olkuszu. O Leo była nawet informacja w TV, ale nikt się nie odezwał. Może właścicielowi na nim nie zależy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...