radiesteta Posted October 7, 2016 Posted October 7, 2016 Proszę o waszą opinie w sprawie przewożenia dużego psa w samochodzie. Co stosujecie klatki czy szelki samochodowe? Quote
Miawko Posted October 7, 2016 Posted October 7, 2016 Mój po prostu ma do swojej dyspozycji bagażnik w przedłużonym hatchbacku. Quote
radiesteta Posted October 7, 2016 Author Posted October 7, 2016 Ja mam kombi ale LPG więc w bagażniku opona jest chodzi mi o dłuższe przejazdy tak ze 100 lub więcej km np na wystawy itp bo klatka jednak wymaga składania tylnej kanapy. Quote
Zarka Posted October 7, 2016 Posted October 7, 2016 Na początku woziłam młodego w bagażniku małej terenówki, ale przechodził na tylną kanapę. Teraz jeździ na tylnym siedzeniu w "tunelu" z maty ochronnej. Quote
radiesteta Posted October 7, 2016 Author Posted October 7, 2016 Jaka rasa? Ja mam kombi ale LPG więc w bagażniku opona jest chodzi mi o dłuższe przejazdy tak ze 100 lub więcej km np na wystawy itp bo klatka jednak wymaga składania tylnej kanapy. Quote
Zagrodowy pies polski Posted October 9, 2016 Posted October 9, 2016 Wozimy w klatce. Lesio bez problemu wskakuje do niej, może się położyć i spać w czasie podróży. Klatka wymaga większego samochodu, ale jest wygodniejsza i bezpieczniejsza dla psa, w razie gwałtownego hamowania przestraszony pies nie skoczy na pasażerów. Na zawodach zastępuje psu posłanie i pozwala się zrelaksować, wystarczy narzucić koc na klatkę. Znajomi z mniejszym samochodem dla husky wykorzystują samochodowy pokrowiec dla psa na tylne siedzenie i szelki. Jednak na długie trasy klatka wydaje się lepsza. Quote
radiesteta Posted October 9, 2016 Author Posted October 9, 2016 Także dochodzę do wniosku, że klatka i pasy nie wykluczają się. Na wystawy właśnie klatka a na krótsze odległości np do weta lud spacer po okolicy jednak pasy gdyż klatka zajmuje trochę miejsca. Klakę dobiorę zarówno do wielkości psa jak i do długości mojego kombi. Quote
Beatrx Posted October 10, 2016 Posted October 10, 2016 pasy w praktyce nic nie dają. to rozwiązanie jedynie w przypadku, kiedy pies po samochodzie łazi (albo waży pięć kilo, a Ty jeździsz 50km/h max). a zeby klatka dawała bezpieczeństwo to musi być solidna, przytwierdzana do samochodu. inaczej to wszystko to jedynie półśrodki. Quote
Ayame Nishijima Posted October 10, 2016 Posted October 10, 2016 W sedanie stosowałam szelki i pasy. A teraz kupiłam auto specjalnie po to, by psisko miało wygodnie. Z tyłu mieści się całe posłanie, więc komfort ma. Grzecznie lezy na swoim miejscu, nie pcha się na siedzenia, ale i tak przypinam ją pasami. Wada: czasem się w nie zaplącze jak zmienia pozycję. Zaleta: gdyby coś się stało, jest zabezpieczona, nie przeleci przez cały samochód, nie rąbnie nosem w klatkę... Mam nadzieję, że szelki utrzymają ją w miarę bezpiecznie. Właśnie objechaliśmy 8500 km (nie, to nie pomyłka) w ramach wakacji. Było ok. Quote
Ayame Nishijima Posted October 10, 2016 Posted October 10, 2016 (edited) W sedanie stosowałam szelki i pasy. A teraz kupiłam auto specjalnie po to, by psisko miało wygodnie. Z tyłu mieści się całe posłanie, więc komfort ma. Grzecznie lezy na swoim miejscu, nie pcha się na siedzenia, ale i tak przypinam ją pasami. Wada: czasem się w nie zaplącze jak zmienia pozycję. Zaleta: gdyby coś się stało, jest zabezpieczona, nie przeleci przez cały samochód, nie rąbnie nosem w klatkę... Mam nadzieję, że szelki utrzymają ją w miarę bezpiecznie. Właśnie objechaliśmy 8500 km (nie, to nie pomyłka) w ramach wakacji. Było ok. Edited October 10, 2016 by Ayame Nishijima uzupełnienie Quote
radiesteta Posted October 11, 2016 Author Posted October 11, 2016 O 10.10.2016 o 17:47, Ayame Nishijima napisał: W sedanie stosowałam szelki i pasy. A teraz kupiłam auto specjalnie po to, by psisko miało wygodnie. Z tyłu mieści się całe posłanie, więc komfort ma. Grzecznie lezy na swoim miejscu, nie pcha się na siedzenia, ale i tak przypinam ją pasami. Wada: czasem się w nie zaplącze jak zmienia pozycję. Zaleta: gdyby coś się stało, jest zabezpieczona, nie przeleci przez cały samochód, nie rąbnie nosem w klatkę... Mam nadzieję, że szelki utrzymają ją w miarę bezpiecznie. Właśnie objechaliśmy 8500 km (nie, to nie pomyłka) w ramach wakacji. Było ok. Dokładnie o to mi chodzi. Wystawy to często podróże powyżej kilkuset km a także prawdopodobnie wakacje także nie RODOS. Quote
intensos90 Posted November 26, 2016 Posted November 26, 2016 Ja swoje dwa psy wożę na tylnym siedzeniu przypięte pasami do szelek. W bagażniku nie, bo wydaje mi się to mniej bezpieczne a poza tym nie można uchylić okna :) Quote
radiesteta Posted December 1, 2016 Author Posted December 1, 2016 Chwilowo szczeniak jeździ tylko na stosunkowo krótkie trasy i przewożony jest z przodu na podłodze samochodu. Oczywiście ten okres szybko się skończy gdy podrośnie ale jeszcze myślę ze 2 miesiące wystarczy taka metoda. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.