Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dawno nie zakładałem tematu i nie wiem co się zmieniło, ale gotowy opis będzie chyba najlepszy. Marcelka zabraliśmy 2 września od jego opiekunów.

Pies, który nie ma...

Został w lecznicowym szpitaliku, a ja wracając do domu, zabieram jego obraz. Jadąc tramwajem zamykam oczy i pod powiekami - widzę go.
...psa, który nie ma oczekiwań - najprawdopodobniej, zupełnie zwyczajnie, z powodu braku sił.
Kiedy siadam na podłodze przed lecznicową szpitalną klatką nie wychodzi do mnie, nie wącha natarczywie, nie cieszy się, ale też nie chowa się przede mną. Stoi i patrzy. A gdy wyciągam rękę - kładzie mi łeb na dłoni. Dopiero, gdy głaszczę i mówię cicho - ogon zaczyna się poruszać lekko, w geście przywitania.

Pies, który nie ma...
nie tylko grama tłuszczu, ale ma też zaniki mięśni do tego stopnia, że w zasadzie nie wiadomo, co porusza jego ciałem, gdy idzie.
Pies, który nie ma...
najprawdopodobniej żadnej poważniejszej choroby, która tłumaczyłaby jego stan, a to, co mu dolega jest efektem doprowadzenia go do tego stanu właśnie.

W piątek zobaczyliśmy jego zdjęcie przysłane przez znajomą. W piątek też, natychmiast, udało się zorganizować transport i przywieźć go do Torunia.
Stał na łańcuchu, pilnując pola kukurydzy. Miał mieć 15 lat i 'wyglądać nowotworowo' i 'pewnie trzeba będzie go uśpić'.
Ma około 4 do 6 lat. Waży 9,5 kg, choć powinien około 15, może nawet nieco więcej. Miał na sobie miliardy pcheł, a w sobie ma mnóstwo pasożytów. Ma apetyt, je zachłannie. Dostaje małe porcje jedzenia i kroplówki, a od jutra zaczynamy pełną diagnostykę.

Pies, który nie ma...
imienia, bo to, z którym go oddano, nie wzbudza w nim żadnej reakcji. Do jutra można wylicytować prawo do nadania mu nowego, na jego wydarzeniu:
https://www.facebook.com/events/147334779047124/

Pies, który nie ma oczekiwań...
To, co mnie porusza w takich zwierzętach, to nie ich spojrzenie. Porusza mnie biologiczny opór przed nieistnieniem. Ciało w takim stanie nie powinno nawet chcieć żyć. A żyje. Istnieje.
To, co ja 'wyczytam' w tym spojrzeniu jest po mojej stronie - może być złudne, nieprawdziwe. Ale ten opór - instynkt przetrwania - jest po stronie tego stworzenia; jest jego własne, najprawdziwsze.
To nie temu spojrzeniu ulegam i pomagam, ale tej woli, która nie zależy od mojego chcenia, bądź nie.
Pomóżcie nam.

Murzynek 006 II.jpg

Murzynek 004.jpg

Posted
Marcelka można wesprzeć wpłatami na fundacyjne subkonto grupy Cerber
Bank BPH
IBAN: PL 35 1060 0076 0000 3300 0084 0046
SWIFT: BPHKPLPK
Pay Pal: cajusjacek@gmail.com
dopisek: Marcel

 

fjlzex.jpg

Murzynek 010.jpg

Murzynek 012.jpg

Posted

Specjalnie dla Marcelka weszłam na fb i tam dowiedziałam się, że jest w DT :)

Szkoda, że większość dogomaniaków przeniosła się ze szczętem na fb - nie wszyscy mają tam konta, a są też i tacy, jak ja, którzy nie lubią tego miejsca i się nie odnaleźli tam

Wszystkiego dobrego dla Marcelka :)

  • Upvote 1
Posted

A ja nie znoszę dogomanii. Dość flaków sobie tu naprułem. Poza tym jak komuś zależy na psie to nie jęczy tylko szuka o nim informacji jeśli są gdzieś indziej. Miałem spore obiekcje czy słusznie zakładam tu wydarzenie i jak widać miałem rację. Na dogomanii zdecydowana większość jest przyzwyczajona do pytań typu "czy pies jeszcze żyje?". Wrzucanie tu informacji jest kłopotliwe bo zdjęcia muszę dodatkowo przeładowywać. Marcel nie jest jedynym podopiecznym jakiego mam. Reasumując jak komuś zależy poczeka, albo sam znajdzie. Jak nie lubi innego portalu to nie mój problem.

Marcel jest na dt i na razie nabiera sił. Na początku października czekają go powtórne badania.

Dojechała zamówiona karma dla niego.

Postaram się dodawać informację częściej.

20160919_212218_17 III.jpg

Posted

Trafiłam przez przypadek, zapisuję sobie wątek.. brak tchu na widok tego biedaka. Wrzesień już pusty finansowo, ale w październiku postaram się grosik wpłacić na nieszczęśnika. Co z jego "właścicielem"? 

Posted

Oddali jeszcze trzy psy, które były w komórce. Zdjęcia są tu. Trafiły do pobliskiego przytuliska. Pozostałe psy mają opiekunowie ogarnąć z pomocą wolontariuszki z gminy.

Była tam zaprzyjaźniona fundacja i wyjaśniła co grozi za takie zaniedbania.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...