Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

  Dzielna kochana przecudna istotka

 ciociu malagosiu dziekuje Wam

 dziekuje

 ze kolejna biedunia

 nie ostala w strsznym zyciu sama

 dziekuje

 sciskam ogrooomnie ogromnie za gojenie

za zdrowenko Znalezione obrazy dla zapytania gify ruchome misie

Posted

Byliśmy po południu u Szarej. Powitała nas w trochę rozwiązanym kaftaniku, tył koszulki miała gdzieś pod kolanami, brudny, zasikany, zapiaszczony....Po pierwsze wypuściłam ją z kojca, a Tomek przypiął jej smycz. Po drugie zdjęliśmy ten brudny, zakrwaniony kaftanik. Szara jakoś wyjątkowo spokojnie pochodziła po placu, podgryzła zieloną trawkę, wytarzała się w trawie, pokazała brzuszek. Odpukać, śliczna mała ranka, sucha i czyściutka. Potem założyliśmy jej nasz stary kaftanik, weszła do kojca i dostała porcję mięsa i chrupek. Bardzo smakowało!

 

  • Upvote 1
Posted
O 3.09.2016 o 22:35, Poker napisał:

całe szczęście ,że brzusio ładnie wygojony, Ma już ogłoszenia?

Ogłoszeń jeszcze nie ma :(

Całe szczęście , ze pojechaliśmy do kojca po południu - micha po wodzie puściutka, jedzenia ani śladu. Przecież w niedzielę nikt w ZGK nie pracuje, a pani Krysia, która tam mieszka (i którą gmina poprosiła o karmienie psa)  w sobotę mi się przyznała, że nie może dawać suni jeść, bo się jej boi :( Boi się, ze ona ucieknie z kojca, i chyba ma rację, bo Szara tak napiera na drzwiczki kojca mocno, aby wyjść, ze starsza drobna pani Krysia nie da rady tam wejść, odsunąć psa, nałożyć jakieś jedzenie i po prostu wyjść. w sobotę dawała jej zupę z obiadu wlewając łyżką do miski przez kraty...  My z Tomkiem to robimy na 4 ręce, ja wyprowadzam psa i chodzimy sobie, a Tomek w tym czasie ogarnia miski, dolewa wodę, nakłada jedzenie, czasem sprzątnie, jak trzeba, kupy.

Tomek nie zdążył jeszcze nalać wody do miski, a Szara piła i piła, i piła... Potem po spacerku dorwała się do przyniesionego jedzenia, aż miło. Koszulka miała zerwany jeden troczek, ale się trzymała. Nie zmieniałam więc, tak zostawiliśmy. Dziś szósty dzień po operacji, to jak koszulinka będzie porwana czy zabrudzona, to zmienię na tę poprzednią, upraną i suchą, albo wcale już nie założymy jej.

Posted

A ku ku!

Szara już u nas w kojcu - po zdjęciu szwów w naszym gabinecie nie wróciła do kojca gminnego :) Sunię przywieźli dwaj pracownicy gminni i ją przytrzymali na stole podczas zabiegu. Odbyło sie wszystko szybko i sprawnie.

Zobaczymy, na razie nasze warczą na nią, a Heska ujada jak głupia.

  • Upvote 2
Posted

Szareńka nie zwraca raczej uwagi na moje psy, choć nie wydaje się przestraszona. Ania po obiedzie wzięła naszą trójkę na pola na spacer, Szara szczekała bardzo na ich widok za bramą. Teraz zamiana, nasze w domu ze mną, a Szara na smyczy z Anią.  Ciągnie, skacze, ale bardzo się cieszy z takiego wyjścia. Bardzo bym chciała, by całe stado zgodnie poszło poszaleć do sadu. Na razie boję się jakiejś scysji Szarej  z Kenią, obie duże i silne.

Ania  z Kenią wraca do Warszawy w czwartek.

Posted

Szara szczeka i piszczy na każde poruszenie na ulicy, na szczekanie naszych psów, na rozmowy sąsiadów - tak pewnie chce do ludzi. Musi wyluzować, bo nas wieś pogoni.

Ani na spacerze mało ręki nie urwała i do kojca nie bardzo chciała wrócić. Dziś już nie wezmę jej na smycz, jutro może ze dwa razy.  To naprawdę trudna sztuka, takie wyprowadzanie silnej suki. Zaraz muszę wyjść z naszymi psiątkami, Szara się rozszczeka od nowa....

Aha, w gminnym kojcu siedzi kolejny pies. Jest od wczoraj "na zakładkę" z Szarą.

Posted

No,  masz!  Kolejna bieda :(((. Kto  tym razem? Ona? On? 

Tak szczekał,  skakał,  szarpał się na smyczy "mój" łańcuchowy Ares. Musimy się umówić,  bo chętnie poznam Waszą energiczną panienkę  w spacerowych okolicznościach.  TZ jedzie na początku tygodnia do MM,  ale potem już działkujemy. 

Posted

Nie jest łatwo.

Jednak przez kraty psy się handryczą, zarówno Szara jak nasze. Na razie - dziś rano - kontakt bezpośredni był: Szara (na smyczy) i Rudziol. Niestety, Rzucanie się z zębami i warczeniem. Dobrze, ze Szara na smyczy.

Potem w sadzie puściłam Szarą ze smyczą. Biegała, podjadała trawę, przybiegła na wołanie (i skakała, jak dawniej, znów jestem podrapana). Wróciła do kojca na  smyczy, dostała śniadanie chrupkowe i na razie jest cicho. Reszta psów teraz ze mną w domu, Ania poszła sama po zakupy, a przez okno widzę, że Szara śpi przed budą.

Boję się konfrontacji Szara - Kenia, więc na razie wyprowadzanie będzie na zmianę. A przez kraty niech sobie szczekają, trudno, drzwi domu otwarte na oścież cały dzień przecież.psy wchodzą i wychodzą. A na spacer na smyczy Szara może na razie wychodzić tylko do sadu, podczas gdy reszta zamknięta jest w domu.

Posted

Na razie dla Szarej wszystko jest nowe, dajcie jej czas.
Być może jak wprowadzicie zasady, czego może, a co nie i ona nauczy się ich respektować oraz będzie wymęczona umysłowo (i fizycznie też) to przejdą jej pomysły bójek z psami.

Posted

Na razie Szarą wyprowadźmy osbno - nasze zamknięte w domu, Szara na smyczy do sadu. Zamykamy furtkę i puszczamy Szarą ze smyczy. Trochę skubie trawę, trochę biega, trochę skacze na ludzi. Mam w ręku witkę brzozową i nią się oganiam od  psa - skutkuje! :)

I słuchajcie, słuchajcie! sunia rozumie "siad"! Podniosłam kawałek drewienka, pokazałam Szarej. Wzięła w zęby i zaczęła się bawić. To jej rzuciłam. Przyniosła. Powiedziałam "siad" i ona usiadła. Przypadek? Dostała chrupkę, znów pogoniła za rzuconym drewienkiem, przyniosła, usiadła.

Aha, i zaczęłyśmy z Anią mówić do niej Hera, jakoś tak lepiej niż Szara.

Jutro zajrzymy do kojca gminnego, co tam los zesłał tym razem.

  • Upvote 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...