zuzlikowa Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 :-(...tu płacze nie pomogą...wysyłam gorące myśli,życzenia,same ciepłe wibracje...niech wspomagają małą!!! Quote
psiama Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 zuzlikowa napisał(a)::-(...tu płacze nie pomogą...wysyłam gorące myśli,życzenia,same ciepłe wibracje...niech wspomagają małą!!! Święta racja :p. Ciotki, zebrac sie w kupę - chuchamy dobre myśli do Formicy i Kajuchy. Kajka - walcz dziewczyno :p. Ja wiem, że sobie sz tym poradzisz, Już za chwilę znajdzie się ten felerny guziczek w głowie, który się znów uruchomił. Wierzę w Ciebie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :p Formico, jak się miewacie ? :roll: Quote
ice_t Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Kajuś a było tak dobrze :placz: trzymaj sie malutka, wracaj do zdrowia:lol: Quote
zuzlikowa Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Dalej trzymam i dalej wysyłam! Maleńka...Ty też musisz troszku powalczyć! Quote
Formica Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 Nie wygląda to dobrze, po wybudzeniu z narkozy ponownie zaczęła krążyć w koło, zupełnie jak za poprzednim razem. Po konsultacji z doktorem Wrzoskiem do całego arsenału dorzucamy leki p/padaczkowe. I czekamy. Quote
zuzlikowa Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 halbina napisał(a):mój Boże! Kajucha, zbieraj się! ...zbieraj się piękna czarnuszko! Walcz...walcz... Quote
Formica Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 Przebudziła się około pół godziny temu i zaczęła krążyć w koło, powróciła hipermetria, nie reagowała na nic, chodziła, by chodzić, napierała na przeszkody :-( dokładnie tak jak miesiąc temu - trzynastego marca :-( Dostała kolejną dawkę leków uspokajających. Quote
halbina Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 szczerze powiem, że jak widziałam Kaję po tym pierwszym ataku... a minęło sporo czasu wtedy, to nie miałam dobrych myśli... to wygląda bardzo źle... potem wróciła trochę do nas... i znowu... :-( Quote
gonia66 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Nie chcę nawet myśleć...wierze w cud..i nic więcej...bo tylko cud może pomóc, przy takich Aniołach jakie ma Kaja- cud może się zdarzyć...i sie zdarzy...no...zdarzy się i już... Quote
psiama Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Ta niemoc mnie rozwala .............. :shake: Ubytki w główce przypominają o sobie w najmniej oczekiwanym momencie. Gdyby można było znaleźć sposób jak je omijać ... Trzeba to przetrzymać. Pamiętam jak Kaja jeszcze kilka dni temu biegała. Budź się Kaju i walcz !!!!!!! Czekamy na Ciebie !!!!!! Quote
psiama Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Wciąż tu zaglądam, czekam na wieści ... . Jak się miewa Kaja ? :roll: Quote
Formica Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Wciąż po wybudzeniu w narkozy ma ataki padaczki lub chodzenia przymusowego. Rano było niby dobrze a po piętnastu minutach kolejny atak. :-( Quote
psiama Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 ............ :shake: :-(. Kajucha, ustaw dooooopke do pionu ! :roll:. Trzymaj się kruszyno , teraz też sobie z tym poradzisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
maggie1971 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Kochane maleństwo trzymaj się, zaciskam mocno kciuki za Twoje zdrówko i wysyłam najlepsze z mozliwych fluidy Quote
psiama Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Ciotka psiama stale mysli i jest dobrej mysli :roll:. Jak tam nasza kruszyna ? Quote
gonia66 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Kajuniu...psinko kochana...trzymaj się nam dzielnie...Twoje Anioły nad Tobą czuwają...zrobią wszystko...Ty też rób wszystko, żeby było dobrze Slicznotko.....:-( Quote
Formica Posted April 18, 2009 Author Posted April 18, 2009 Dziś rano Kaja wstała zjadła i popoiła i położyła się z powrotem. Ataki ustąpiły w nocy. Ale niestety wróciliśmy do punktu wyjścia, sunia znowu nie reaguje na imię, nie wie skąd dobiega dźwięk, ze wzrokiem chyba trochę lepiej. Pogłębiła się niezborność, krzyżuje łapki, przewraca się, ma kłopoty z trafieniem do miski. Przed nami pewnie kolejne dwa tygodnie ze śpiącą królewną. Obawiam się, że jeśli ataki się powtórzą, mimo leków które bierze, będziemy zmuszeni ją uśpić. :-( Quote
Anna_33 Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Na pewno bedziesz wiedziala co trzeba zrobic.Czytam ten watek, nie wpisuje sie, bo absolutnie nic madrego nie umiem powiedziec. Teraz tez nie wiem co napisac.Jedyne co zrozumielam, to to, ze jak sie nie zdarzy cud, to bedzie coraz gorzej, bo to nie jest operacyjne? Zal psiny, ze tak cierpi, az serce sciska, i nie mniej zal CIebie... Ale widzialam juz przypadki, ktore sie wyleczyly wbrew medycynie..wiec moze i tutaj.. Quote
psiama Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Formico, wiem, ze piszac to jest Ci bardzo ciezko ....... Nie wiem co pisac, żadne słowo nie pasuje ................ Kaju, pokaż nam dziewczyno swoją drogę ..... Wierzę w Ciebie !!! :-( :-( Quote
halbina Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Formica - na ile zdążyłam ją poznać - będzie walczyła o Kaję, jak długo będzie widziała iskierkę nadziei... Quote
zuzlikowa Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 [quote name='halbina']Formica - na ile zdążyłam ją poznać - będzie walczyła o Kaję, jak długo będzie widziała iskierkę nadziei... ...wiemy i wiemy jak jej teraz trudno!:-( Formico...każda Twoja decyzja przyjęta będzie ze zrozumieniem i wsparciem!:oops: Wierzę jednak głęboko,że maleńka...zbrakło słów! Wszystkie wydają się głupie i płytkie! Wierzę...wierzę...wierzę... Quote
Formica Posted April 18, 2009 Author Posted April 18, 2009 Na razie Kajka spedziłą cały dzień na podwórku. Co prawda albo kręcąc się w koło, albo plącząc łapy, albo wygrzewając na słońcu, ale bez ataków. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.