maggie1971 Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Formica napisał(a):Maggie spytaj pewnie. I z góry dziękuję Ci strasznie! Ważne czy mają sprzęt do badania słuchu i EEG, bo resztę w miarę własnych możliwości już pobadaliśmy. Pytałam u nas w klinice, niestety nie mają takiego spzętu. Powiedziała mi wetka ,że tylko we Wrocławiu , neurolog - dr Wrzosek Quote
psiama Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 gonia66 napisał(a):Wiesz Formica...zatkało mnie..tyle Ci powiem Kobieto...nie dość, że z przepgromną determinacją walczysz jako lekarz z problemami poważnymi naszych ukochanych zwierzaków, nie dość, że opisujesz wszystko...pomagasz....wspierasz..to jeszcze...masz DT, zakladasz wątki psom, robisz bazarki....i probujesz się nawet douczać tego, czego jeszcze nie wiesz...???:crazyeye::crazyeye::crazyeye:UKŁONY W TWOJĄ STRONĘ TO JEST PRYSZCZ...NIE WIEM JAK CI DZIĘKOWAĆ ZA TWOJĄ POSTAWE I ZA WSZYSTKO CO ROBISZ...GDYBY NIE TY..NIEJEDNA CIOTECZKA JUZ DZIŚ OPLAKIWALABY ODEJSCIE UKOCHANEGO STWORZONKA... BArdzo wzruszył mnie wątek Kai....nie umiem sobie nawet wyobrazic jak wyglądają jej problemy..ale nie mam watpliwości, że jej pomożesz...a przynajmniej zrobisz wszystko, aby bylo jak najlepiej... Czekam na informacje o kosztach..na pewno się dorzuce choc malym grosikiem...bo zdaje sobie sprawe, że pewnych rzeczy nie da sie przeskoczyć....trzymam kciukasy a przed snem wspomne do "Gory"...tamto wsparcie przyda sie na pewno wcale nie mniej niz nasze:lol::lol: KAjuś..trzymaj się dzielnie... Formica..jesteś przekochana....:loveu::loveu::loveu: Nie dodam nic, podpisuje sie wszystkim czym umiem trzymac długopis :p Quote
psiama Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Oczywiscie dorzuce ile moge. Za pare dni TZ jakies zlecenie wrzuci, to wyskrobiemy krople w morzu na wyprawe wrocławską. Rozumiem, ze na konto Fundacji Szara Przystan z dopiskiem, ze na leczenie Kajuni ?:roll: Quote
halbina Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 no to przydałyby sie te badania bardzo... czyli trzeba zbierać na wyprawę do Wrocławia... Quote
psiama Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Pare grosików na Kajuni leczenie wysyłam na konto Szarej Przystani z dopiskiem, że darowizna na leczenie Kaji od psiamy. Trzymaj sie dzielna :loveu: Piszcie co u niej, jak sie miewa, bo strasznie tu cichooooooo :shake: Quote
halbina Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Formica już tak ma... założy wątek, a potem... eeeeeeech... Musicie jej wybaczyć, bo ma Dziewczyna całe stado na głowie... no i dużo pracy jako pani weterynarz... Za pieniążki w imieniu fundacji dziękuje! Quote
Formica Posted March 11, 2009 Author Posted March 11, 2009 <kaja się> już relacjonuję U Kajuchny istnieje duże podejrzenie uszkodzenia móżdżku, stąd te wszystkie objawy. Przyczyn może być dużo od mechanicznego wypadku, po przechorowanie nosówki przez ciężarną mamę. Na razie wciąż szukamy przyczyn. Umówiłam się z kolegą po fachu, który interesuje się "bardziej" neurologią i w łikend ma do nas podjechać i poobserwować i zbadać Kaję i potwierdzić lub wykluczyć nasze podejrzenia. Jeśli wciąż będziemy mieli wątpliwości podjedziemy do Wrocławia. Na razie wciąż bierze leki i jest z tygodnia na tydzień minimalnie lepiej. Ale czy objawy ustąpią całkowicie ie jesteśmy w stanie przewidzieć jak na razie. Fotmi ze spacerku postaram się wkleić wieczorkiem :) Quote
gonia66 Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 No to czekamy na foteczki..czekamy..:loveu::loveu: Quote
maggie1971 Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 No to trzymamy kciuki za zdrowie Kajusi. A jeśli potwierdzą się Twoje podejrzenia to z czym to się wiąże na przyszłość, czy da sie to wyleczyć? Quote
halbina Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 gonia66 napisał(a):No to czekamy na foteczki..czekamy..:loveu::loveu: A Cioteczka Gonia66 już mAlutkiej nie odwiedza... dlaczego?... :roll: Quote
Soema Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 halbina napisał(a):A Cioteczka Gonia66 już mAlutkiej nie odwiedza... dlaczego?... :roll: Ale Ciotka zaborcza :diabloti: Ile Kajusia musiała przejść w swoim krótkim życiu...:-( oby to było coś łagodnego.. Quote
halbina Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Soema napisał(a):Ale Ciotka zaborcza :diabloti: Ile Kajusia musiała przejść w swoim krótkim życiu...:-( oby to było coś łagodnego.. nie zaborcza... tylko łasa na pieszczoty i miłe słówka cioteczki Goni66 :oops: Quote
gonia66 Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 halbina napisał(a):nie zaborcza... tylko łasa na pieszczoty i miłe słówka cioteczki Goni66 :oops: Halbinko...:oops::oops:odwiedzam odwiedzam, tylko jak przeczytalam ze z Malutką już dobrze, to sie juz uspokoilam i pobieglam na nastepne watki:oops::oops::oops:ale czytam czytam wątek MAlutkiej naprawde..jedynie na pisanie mam mniej czasu..ale obiecuje poprawę, bo ja uwelbiam czytać Twoje watki cioteczko- a Ty o tym dobrze wiesz:lol::lol::lol::lol: Obiecuje poprawę..a na ten wątek to trafilam wlasnie dzięki MAlutkiej:roll: Quote
Formica Posted March 11, 2009 Author Posted March 11, 2009 Foteczki ze tego łikendu, dzięki uprzejmości cioteczki Halbinki. Na szczęście wobec swojego fotomatu nie jest tak zaborcza :eviltong:. Tutaj ładnie widać jak Kajka chodzi, wysoko podnosząc przednie łapki. Zdjęcia statyczne będą później. Na spacerze Kaja nie bywała statyczna. Czasem bardziej przypominała kangura w połączeniu z zającem... A po spacerku: Co do pytania o podejrzenia. Jeżeli mamy rzeczywiście doczynienia z uszkodzeniem móżdżku rokowania na pełne wyzdrowienie są bardzo ostrożne. Będziemy próbowali ustalić przyczynę uszkodzenia. A Kajuchna jest świetnym pieskiem. Fakt, że ma kłopoty z poruszaniem, nie pozbawił jej energii i szalonej natury szczeniaczka. Dlatego zdjęcia w ruchu są jakie są... :diabloti: Quote
gonia66 Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Wiecie co???Coś mi sie zdaje, ze ona z tą swoją chorobą jest wlasnie jednym z najsłodszych psiaków..a te fotki...no kurde....świetne..już sbie wyobrażam tą nieporadna Kajunie jak biega, jak chodzi...bo widze, jak spi...no słodka...nie wiem tylko, czy ta choroba spawia, ze cierpi...:razz:bo jeśli nie...to chyba jest szczęśliwa..przynajmniej na taka wygląda..no i ta blyszczaca sierśc...:loveu::loveu: Quote
halbina Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 co do fotomatu... to sie chyba zmieni... :p fotki fajne, zwłaszcza te portreciki... kangurek też ciekawy... Quote
ice_t Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Na zdjęciach wydaje się być bardzo szczęsliwym pieskiem o ile to w jej stanie mozliwe:loveu: Quote
halbina Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 aparat dobry, to i fotki pokazują to, co chce pokazać fotograf :eviltong: Quote
zuzlikowa Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Kajusia rzeczywiście wygląda na szczęśliwą psinę! I piękną!:loveu: Czekam na diagnozę! Formica,a z czym wiązałoby się życie Kaji,jeśliby objawy nie ustąpiły?Czy to jest dla niej...otoczenia, w jakikolwiek sposób zagrażające? Wiąże się z bólem? Wybacz laikowi ...moze gupie pytania:oops: Quote
halbina Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 :roll: ja też laik, ale myślę, że to raczej problem znalezienia kogoś, kto by nie przestraszyłsie "upośledzonego" psiaka... :roll: Quote
Formica Posted March 12, 2009 Author Posted March 12, 2009 Jeśli chodzi o samopoczucie Kajki to nie odczuwa ona bólu, może czasami zawroty głowy. Na pewno czuje dyskomfort z powodu tego, że nie potrafi czasem wstać na łapichny lub zejść po schodach, w takich sytuacjach patrzy na mnie błagalnie by jej pomóc. A poza tym radzi sobie świetnie. Sunia nie cierpi na pewno, ale obawiam się, że nikt jej nie zechce, bo jednak nie jest to całkowicie "normalny" szczenior. Quote
psiama Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Formica, przyznaj się czym pastujesz ta pięknotę :cool3: ? Kaja jest pieknym psem, nic dodac. Ma w sobie niebywala dostojnosc jak na szczylcia :p Sunia jest spora jak sie na zdjeciach wydaje czy to zluczenie Apteczne :roll: ? Jaka waga obecna ? Dziewczyna ma mądre oczy, ma TĘ siłę w spojrzeniu - siłę woli. Będzie dobrze ! Czekamy na wiesci po konultacjach z kolega po fachu. Quote
zuzlikowa Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 psiama napisał(a):Formica, przyznaj się czym pastujesz ta pięknotę :cool3: ? Kaja jest pieknym psem, nic dodac. Ma w sobie niebywala dostojnosc jak na szczylcia :p Sunia jest spora jak sie na zdjeciach wydaje czy to zluczenie Apteczne :roll: ? Jaka waga obecna ? Dziewczyna ma mądre oczy, ma TĘ siłę w spojrzeniu - siłę woli. Będzie dobrze ! Czekamy na wiesci po konultacjach z kolega po fachu. Podpisuję się pod tymi stwierdzeniami! Myślę też,że pieski z różnymi problemami znajdowały dom...dobry dom,to jest szansa i dla Kajusi! Tym bardziej,że jest piękna,wyrazista w spojrzeniu... Chciałabym by jej stan miał szansę poprawić się,ale myślę,że i tak powinnyśmy jej szukać domu...mocno prześwietlając kandydatów(mocno wierzę w liczbę mnogą!). Formica...:loveu:...nie tylko za Kaję! Quote
psiama Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Zuzlikowa, nic dodac ... :loveu: Zazwyczaj niedociagnięcia zdrowotne odstraszają te potencjalne domy, niegotowe na opieke nad takim wspaniałym okazem. I dobrze, bo opieka wygodna to żadna opieka. Na opieke i danie domu na zawsze decyduja sie tutaj czesto domy, które doswiadczyly juz milosci innej niz pospolita, czasem trudniejszej. Bo TAKIE zwierzaki wymagajace wiekszej troski oddaja milosc w zwielokrotnionej formie, bo czuja i wiedza, ze Pan/ Pańcia coś szczególnego dla nich robi. I w taki dom dla Kaji jak już bedzie gotowa wierzę :p Quote
Formica Posted March 13, 2009 Author Posted March 13, 2009 Dziś Kajka ma jakiś gorszy dzień. Trudniej jej się wstawało, na dworze zrobiła małe siku i szybko wracała do domu. Potem wlazła pod moje biurko i nie potrafiła stamtąd wyjść. Chyba jej się kręciło w głowie, bo jak ją wyciągnęłam, to pokręciła się w kółko ze spuszczonym łebkiem i zamiast zostać w koszyczku na kocyku, gdzie ją wsadziłam, wylazła i wcisnęła się w kąt pomiędzy łóżkiem a szafą. Zwinęła się w kłębek i odmówiła dalszej współpracy (patrz: zachęta do zabawy). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.