Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
O ‎2016‎-‎09‎-‎11 o 19:52, irenas napisał:

No, jeśli nadal będzie tak jak dzisiaj: przez godzinę tuż nad głową latał mi kukuruźnik, sąsiad Jacek kosił trawę wyjątkowo hałaśliwą kosiarką, obok płotu przechodzili ludzie z wielkim psem trzymanym cały tydzień na łańcuchu a w niedzielę na smyczy, co skutkowało koncertem szczeków moich psów, a obok darły się z radości życia niespodziewanie przyjechane wnuki sąsiadów, to nie sądzę, żeby Karmelek uznał to miejsce za spokojne i nadające się do zamieszkania! Sama miałam ochotę rzucić się z wysokiego parteru. Z utęsknieniem czekam na jesień.

Dziękuję za obietnicę pomocy w walce z afektem do Psotki, Również moja dawna znajoma z Legionowa, niejaka pani Małgosia Luzak, obiecała pomoc w umieszczaniu Psotki w nowym domu. Jeśli istotnie znajdzie się szybko ktoś chętny (i jednocześnie odpowiedni), to dobrze, a jeśli nie... drugie dobrze. Ja jednak się nie nadaję na dt. Od razu przywiązuję się jak chłop do ziemi. Nawet kiedy oddawałam małe papużki, bo mi się faliste rozmnożyły, to serce mi się kroiło na drobne plasterki.

 

Małgosia złota kobieta - znam znam już dłuższy czas - właśnie moja tymczasowiczka Koko jest poniekąd wzięta do mnie na DT za jej pośrednictwem :)

Posted

Widzieliście "kontrowersyjną" (jak napisali dziennikarze) akcję pt. "Jedenaste: nie porzucaj"? Celebryci na zdjęciach w sytuacjach, w których na ogół znajdują się psy: zakopywane żywcem, ciągnione na sznurku za samochodem itp. Ja bym nazwała to raczej akcją szokującą, a nie kontrowersyjną. Tylko nie jestem pewna, czy zaszokuje (z dobrym skutkiem) akurat tych ludzi, których powinna, czyli potencjalnych "wyrzucacy" i zboczeńców, którzy w tak okrutny sposób obchodzą się ze zwierzętami. Przecież nie trzeba wielkiej wyobraźni, żeby dojść do wniosku, że zakopanie żywcem kogokolwiek jest straszne. 

Posted

Na działce,  prowadzimy od ponad 30 lat, życie  beztelewizyjne. W MM  tylko TVN 24 i to głównie TZ.  A wracając do meritum,  to nie wiem,  czy typowy Kowalski czy Maliniak,  zrozumie to właściwie. 

 

Posted

To nie było w telewizji tylko w internecie (Onet), bo to są zdjęcia, nie filmy. Co do Kowalskiego czy Maliniaka też mam podobne podejrzenia.

Posted

Byliśmy z TZtem dzisiaj u Psotki.  Panienka jest nieufna i wcale nie taka malutka,  ale dała się cyknąć i może Irenas coś z tego wybierze i obrobi jakimś foto szopem ;). Za to Juka pchała się  natrętnie przed obiektyw i koniecznie chciała być na pierwszym planie. Muszę  przyznać,  że  Juka znacznie lepiej się porusza,  a niedawna kastracja w ogóle nie sprawiła na niej wrażenia,  szczególnie,  że  ma szew kosmetyczny i lata bez kiecki. Jest proludzka  i miziasta.

Szerlok,  jak zawsze był przyjazny i uroczy,  Dziunia warcząca tylko na sunie,  a Kajtuś trochę  nierealny,  ale  pogodny. Karmelka nadal nie ma :(. 

Posted

Irenko,  do ogłoszeń,  wykadruj i obrób te zdjęcia foto szopem,  bo nikogo oprócz dogomaniaków,  nie zachwycą,  a mają to zrobić  :).  Ja mogę się  tym zająć,  dopiero jak będę  w MM,  z dostępem do komputera. 

Posted

Proszę bardzo, co prawda te, które zamieściłam wyżej, już są skadrowane, bo zrobiłaś niemal panoramę, Nie wiedziałam, że trzeba aż tak drastycznie. Ale obróbki żadnej nie będzie bo nie potrafię, zresztą co tu obrabiać, czarne zawsze jest nieczytelne.

 

DSC07977.JPG

DSC07982.JPG

DSC07972.JPG

DSC07973.JPG

DSC07974.JPG

DSC07975.JPG

Posted

Mądralinka to ona jest chyba większa niż Juka, bo szybciej załapała, dokąd się może posunąć w narzucaniu się pańci, no ale miała nauczycielkę w postaci wyżej wzmiankowanej Juki. A tej ostatniej będzie Psotki brakowało, jeśli znajdzie się dla niej dt, bo bawi się teraz właściwie tylko z nią. Szerlok jakby poszedł w odstawkę.

  • Upvote 1
Posted

Co, oj Irenko? Będzie jej brakowało przynajmniej na początku. Mnie też, nie kryję. A Wam nie brakowało tymczasów po oddaniu? Nie uwierzę, przecież nie jesteście bez serca.

Posted

Wiadomo,  że  będzie. Tak jest zawsze. Podobno, pies szybciej o nas zapomina (w sensie nie tęskni)  niż my o nim. Oczywiście,  jak trafi do dobrego DS.   Ale przecież,  tylko do takiego oddamy "swojego " psa.  

Posted

Zgłosiłam Psotkę do adopcji. Teraz tylko trzeba ją wysterylizować, żeby nikt nie miał pokusy "mieć takie małe słodkie szczeniaczki".

Posted
O 16.09.2016 o 20:59, konfirm31 napisał:

Wiadomo,  że  będzie. Tak jest zawsze. Podobno, pies szybciej o nas zapomina (w sensie nie tęskni)  niż my o nim. Oczywiście,  jak trafi do dobrego DS.   Ale przecież,  tylko do takiego oddamy "swojego " psa.  

To chyba jestem bez serca, bo mi nie żal oddawanych tymczasów.

Oczywiście jeśli wiem, że dom ekstra na 100 %

 

Posted

Napisz,  Irenasie,  czy mam zgłaszać Psotkę.  Cenę sterylizacji w MM, znasz(pewnie tam będziesz ją operować),  więc napisz mi na wątku. 

Też kocham takich bezsercowych zwierzolubów,  jak Mazowszanka :)))). 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...