Flaire Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 mysle ze to lepsze od linki http://www.kliker.pieski.eu.org/Praktyka/przywolanie.html Że co??? Przecież w tej metodzie właśnie używa się linki! Czy też może jeszcze do punktu 8 nie doczytałaś? Quote
mrowka Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 Wiem, zle sie wczesniej wyrazilam.. :-? Wczesniej z Mejkiem od razu zaczelismy z linka, w domu malo cwiczylismy do mnie (prawie wogole). Quote
Flaire Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 Wiem, zle sie wczesniej wyrazilam.mrowka, nie ma sprawy, szczególnie, że to nie na Twój cytat reagowałam. :wink: Wczesniej z Mejkiem od razu zaczelismy z linka, w domu malo cwiczylismy do mnie (prawie wogole). No to poważny błąd... Ja to w ogóle na dworze nie próbuję dopóki w domciu nie jest na mur :D . Chcesz to ćwiczenie tak ustawić, żeby skończyło się sukcesem psa. Czyli ćwiczysz w miejscach, gdzie możesz być niemal pewna sukcesu. Im bardziej jesteś pewna swojego psa, tym trudniejsze miejsce (względnie większą odległość) możesz wybierać (ale uwaga: zmieniaj tylko jedną zmienną na raz - nie chcesz zwiększać dystansu i wybierać trudniejsze miejsce w tym samym czasie). Jeśli psu się nie powiedzie więcej jak raz (czyli jeżeli nie przybiegnie natychmiast, lub jeśli będziesz musiała użyć tej linki asekuracyjnej), to przy następnej próbie - zmniejsz dystans lub wróć z powrotem do ćwiczenia w łatwiejszym miejscu.Powodzenia! Quote
mrowka Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 :oops: :oops: :oops: Dziekuje bardzo za cenne rady! Ide wlasnie pocwiczyc z Mejkiem. Nawet ciastka watrobkowe upieklam :D Quote
betty_labrador Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 ja tez musze pocwiczyc...........ale mi sie nie chce za bardzo..zaczelam i nie moge skonczyc. Quote
espeso Posted December 13, 2004 Author Posted December 13, 2004 Czesc witam w piękny poniedziałek!! No więc tak próbowałam komede do mnie (bo tej jeszcze nie zepsuliśmy) i w domku to działa bezbłędnie! ale obawiam sie że to dlatego ze czuje pychotki kŧóre mam w rece :-? no i co tu robic ? nie poddaje sie bedziemy cwiczyc do znudzenia pozdrawiam i trzymam kciuki za innych zdeterminowanych :wink: Quote
Flaire Posted December 13, 2004 Posted December 13, 2004 Czesc witam w piękny poniedziałek!!No więc tak próbowałam komede do mnie (bo tej jeszcze nie zepsuliśmy) i w domku to działa bezbłędnie! ale obawiam sie że to dlatego ze czuje pychotki kŧóre mam w rece :-? no i co tu robic ? To łatwe - teraz próbuj bez smakołyków w ręce. Niech sobie będą w kieszeni, lub na stole, lub w pobliskiej szufladzie. Jak tylko pies przybiegnie, bardzo go chwalisz i sięgasz po nagrodę (smakołyk dostaje z opóźnieniem, ale pochwałe - nie). Quote
espeso Posted December 13, 2004 Author Posted December 13, 2004 ale ona jak poczuje co jest grane to za mną łazi ....w desperacji nauczyłam ją zostań...nawet działa no i moje małe słoneczko (synek znaczy) asystuje jak moze czyli skutecznie rozprasza psa oczywiscie Quote
Flaire Posted December 13, 2004 Posted December 13, 2004 ale ona jak poczuje co jest grane to za mną łazi ....Właśnie chodzi o to, żeby ćwiczyć jak nie czuje, że coś jest grane. Jeśli masz smakołyki w każdej kieszeni (tak jak ja), to w każdej chwili możesz ją zawołać, nie musisz (i nie powinieneś) robić z tego specjalnej sesji treningowej). Quote
espeso Posted December 13, 2004 Author Posted December 13, 2004 czyli chodze po domku z tymi wątrubkami po kieszeniach? hmm w zasadzie chyba jednak musze przejsc do cwiczen na polu tylko jednak musze miec jakąs dłóższa smyczo-linke bo ta będzie za krótka. Ona w domu zawsze reaguje i leci w te pędy wkoncu zawsze moze się zdarzyc cos pysznego :wink: a zwłaszcza od młodego (wiadomo dzieciaki zawsze mają pyszności i to w zasiegu pychola psicy -od razu wyjaśniam ze nie kradnie ale czeka na reszteczkę) Acha na tamtej stronce jest jeszcze taka fajna metoda na "nie podejmowanie pokarmu" ale to chyba juz nie ten temacik dzieki za rady pozdrawiam i napisze jak mi morda cos zacznie kumac na polku Quote
Flaire Posted December 13, 2004 Posted December 13, 2004 czyli chodze po domku z tymi wątrubkami po kieszeniach?hmm w zasadzie chyba jednak musze przejsc do cwiczen na polu tylko jednak musze miec jakąs dłóższa smyczo-linke bo ta będzie za krótka. Ona w domu zawsze reaguje i leci w te pędy espeso, najpierw musisz się zdecydować, czy w domciu zawsze, czy jednak nie... :wink: A jeśli zdecydujesz, że w domciu zawsze i natychmiast, to na dworzu zaczynaj od krótkiej smyczy, nie długiej linki. Wygląda to tak: idziecie sobie razem w tym samym kierunku, pies na luźnej smyczy oczywiście :wink: . Nagle wołasz "do mnie" - pies natychmiast powinien się odwrócić do Ciebie i zacząć biec w Twoim kierunku - w tym momencie Ty zaczynasz się biegiem cofać. Tym sposobem pies ma do pokonania pewien dystans, ale zaczynasz od tego, że pies jest blisko. Przeczytaj jeszcze raz to, co pisałam wcześniej: nie chcesz zwiększać dystansu i wybierać trudniejsze miejsce w tym samym czasie Niestety wyjaśnić ten proces jest trudno - dużo łatwiej pokazać. DLatego, jak zawsze, to, co radzę najbardziej to udanie się z psem na dobre szkolenie. Quote
espeso Posted December 13, 2004 Author Posted December 13, 2004 no powiem szczerze ze to cofanie to gdzies mi umkneło...? to swietny pomysł bo ona jest duza i tak smyczka to dla niej żaden dystans. A tak to bedzie miala dalej. Bardzo chcialabym skorzystac ze szkolenia było by idealnie ale ..niestety na razie fundusze nie pozwalają. Tak swoją drogą to jak ja z nią będe robic takie hocki klocki to czy taki "troche nauczony " pies moze jescze potem isc na szkolenie? czy tez woda z mózgu mu sie zrobi? Quote
Flaire Posted December 13, 2004 Posted December 13, 2004 Tak swoją drogą to jak ja z nią będe robic takie hocki klocki to czy taki "troche nauczony " pies moze jescze potem isc na szkolenie? czy tez woda z mózgu mu sie zrobi?Jak najbardziej może. Niektóe rzeczy będą łatwiejsze, inne trudniejsze, ale nic nie będzie niemożliwe :wink: . Quote
betty_labrador Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 ma ktos z Warszawy pozyczyc linke dlugosci 15-20 metrow? lub tanio odsprzedac? Quote
Flaire Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 betty_. a po co Ci aż tak długa linka :o ? Jeśli spojrzysz wcześniej w tym topiku, to chyba znajdziesz opisane, że najtaniej jest kupić karabińczyk i linkę i związać w całość. Karabińczyki są dostępne w marketach budowlanych, linka również. Elka zna też sklepy w centrum, gdzie można kupić karabińczyki i linkę - zapytaj ją. Ale w marketach jest taniej (choć mniejszy wybór). Quote
betty_labrador Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 Flaire, ja wiem z emozna kupic linke na metry, ale dla mnie to nie jest taniej bo sprawdzalam juz ceny, najtansza 15 metrow ze 40 zl! a po co mi taka dluga? bo 5 metrowa jest za krotka-8 metrow to ja mam flexi, ktora wyciagnieta i zablokowana tez moze spelniac taka role. A zreszta ne wiem juz sama. Z karabinczykiem nie problem, wszedzie sa. Ale dzieki za info-spytam Elki. Moze bedzie taniej? Quote
Flaire Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 Nie napisałaś tylko, do czego Ci ta linka potrzebna... :wink: W moim doświadczeniu, do tych celów, do których ja używam linki, więcej jak 10m się nie sprawdza, bo jest zbyt nieporęczne i daje zbyt mało kontroli. Nawet z 10 metrową linką trudno sobie dobrze dać radę. A flexi, z rozmaitych powodów, to nie to samo... Quote
Flaire Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 Flaire, ja wiem z emozna kupic linke na metry, ale dla mnie to nie jest taniej bo sprawdzalam juz ceny, najtansza 15 metrow ze 40 zl! :o Ja kupiłam linkę już z karabińczykiem, 10m, za bodaj 20 czy 25 zł. Jutro będę w markecie i jak będę miała czas, to sprawdzę ceny. Quote
betty_labrador Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 w celu nauki przywolania, jak to na stronie klikerowej opisane....bo jak narazie warunkuje klasycznie w domu i na smyczy na spacerze. No i chcialam dokonczyc nauke na lince.... a to na serio mowisz ze 10 metrow wystarczy? 8) Quote
Flaire Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 to na serio mowisz ze 10 metrow wystarczy? 8)Na serio mówię, że o dłuższe się nie sprawdzają i że nie słyszałam, żeby dłuższe ktokolwiek używał.Jeśli uda nam się kiedyś jeszcze spotkać (będziesz na Bemowie?), to mogę Ci pokazać kilka ważnych punktów w tej nauce (albo ewentualnie powiem Mocce, o co chodzi i poproszę, żeby Ci pokazała). Quote
betty_labrador Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 chcialabym byc na Bemowie, ale to za zadaleko dla mnie, i za duzo jak na jeden dzien. Autobusami sie tluc tak daleko...jak przyszlam w niedziele na 8 i spedzilam tam pol dnia do 14 to Tosca miala juz takie odchyly, ze nie wiem....nie sluchala sie, uciekla dwa razy podczas skokow, co jej sie ostatnio nie zdazalo...poprostu miala dosc. Ale bylabym wdzieczna jakbys mogla przekazac Mocce by mi powiedziala o co chodzi w tej nauce-bede bardzo wdzieczna :) Quote
Insomnia Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 troszke odswieze ten temat-otoz po skonczonej cieczce Veny zaczelysmy znowu cwiczyc z linką.Sunia przychodzi bezblędnie,nawet jak jest glodna,to niekoniecznie po jakis smakołyk tylko o dziwo po pieszczotki ;-) łasi sie przymila,i chce zeby ją głaskąc ;-) po prostu na lince czuje sie pod kontrolą,nie mam problemów z odwołaniem jej od psa itd. Gorzej kiedy tej linki nie ma :-( nie wiem moze toz a wczesnie,bo dopiero pare dni cwiczymy z linką,wiec moze efekty przyjda pozniej.wiec sie nie zalamuje. Quote
betty_labrador Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 hej! nie zalamuj sie, mysle ze z linka trzeba cwiczyc nawet do kilku tygodni, pies po tak dlugim przyzwyczajeniu rzadko kiedy sie wylamuje z komendy, wiem to gdyz tak samo cwiczylam zeby Tosca nie uciekala jak wracalismy ze spaceru, po kilku tygodniach(4-5 tyg.) oraz pozniejszych powtorkach z linka(czytaj 8 metrowa smycza wyciagana)- wraca zawsze przy nodze bez smyczy do domu :) wiec cwiczcie i cwiczcie-zycze powodzenia :) Quote
coztego Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 nie wiem moze toz a wczesnie,bo dopiero pare dni cwiczymy z linką,wiec moze efekty przyjda pozniej.wiec sie nie zalamuje. Nie załamuj się, kilka dni ćwiczeń to napewno za wcześnie! :wink: [quote name='Insomnia']Gorzej kiedy tej linki nie ma :-( Nigdy nie ćwiczyłam z linką, ale wydaje mi się, że nie powinnaś jej wogóle spuszczać z linki nawet kilka tygodni, żeby jej nie dawać okazji do niesłuchania. Podejrzewam, że każde nieudane przywołanie to krok wstecz, (podobnie jak przy nauce innych komend) i cała zabawa z liną zaczyna się od początku... :roll: Quote
mrowka Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 Coztego dobrze mowisz. Ja jeszcze slyszalam, ze jak pies juz bezproblemowo przychodzi to powinno sie linke topniowo skracac np. 1m na 1-2 tyg. (tu nie wiem dokladnie ;) ). Zycze powodzenia i duzo cierpliwosci.. :D PS. U mnie widac juz duza poprawe, z czego bardzo sie ciesze. Tylko teraz leniuchujemy :oops: noo niech sie juz konczy ta zima bo trzeba sie wziasc do roboty :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.