karolex Posted July 4, 2016 Posted July 4, 2016 Witam. Mam 1.5 rocznego westa (samiec). Mój pies w domu to aniołek :). Niesamowicie posłuszny, pozwalamy mu na bardzo dużo, ale jak się nam coś nie podoba to od razu się słucha. Najbardziej mi aie podoba jak położę jego ulubiony przysmak powiem "nie wolno" i nie ruszy póki nie pozwole - moge iść do innego pomieszczenia a i tak nie ruszy. Szybko załapał sporo sztuczek,więc jest mądrą bestia. Problem zaczyna się gdy wychodzimy na dwór, mieszkamy w mieście i niby od małego miał kontakt z psami -nigdy żaden go nie pogryzl ani jakoś bardziej postraszyl. Ma kilku przyjaciół, właściwie to przyjaciółki nieco większe od niego, samca buldoga francuskiego i jedna sunie wielkości wilczura którą uwielbia, no i nigdy nie warknal na żadnego westa nawet samca. Niestety reszta psów jest "be" szczególnie rasy typu owczarek, wyzel, labrador (czyli wieksze psy), a niektóre nieznajome mniej więcej jego wielkości toleruje dopóki któryś go nie "tyrpnie" nosem. Zazwyczaj wygląda to tak, że mijając dużego psa mój wpada w szał i zaczyna ujadac w kierunku "wroga". Próbowałem już różnych metod 1.-nie zwracania uwagi i pójście dalej jakby nigsy nic 2. Karcenie go podnosząc ton i kończąc spacer i kara - zakaz opuszczania swojego lezyska. 3. Glaskania "wroga" zeby widzial ze nic nie grozi . 4. Czasem jak widziałem że duzy pies jest spokojny to puszczalem go na luznej smyczy aby sie obwachaly, ale wystarczyl szybsz ruch intruza i od razu atak. Może w którejś metodzie bylem mało wytrwały? Może coś robiłem źle? Nie wiem... być może ktoś z Was miał podobny problem i udalo sie jakoś z niego wyjść? Prosze o rady i wskazówki. Jeśli dalem za malo informacji odnosnie zachowania to prosze o pytania. PS. Moja luba ma nowofunlanda na wsi z którym mój terier jeszcze pół roku temu bawił się - biegając luzem, aktualnie każde zbliżenie to warczenie... Quote
Sowa Posted July 4, 2016 Posted July 4, 2016 Kary po fakcie - zakaz opuszczania jakiegoś miejsca po powrocie ze spaceru - nie zrozumie żaden pies. I nie każdy dorosły pies będzie życzliwie traktować swoich pobratymców tej samej płci; a westie najczęściej jest przekonany, że poradzi sobie z dogiem, nie dopiero z owczarkiem. Głaskanie "wroga" tylko pobudza westika do intensywniejszych reakcji. Proponuję nauczyć ignorowania innych psów przez szkolenie w grupie, przez naukę koncentracji na przewodniku przy mijaniu innych psów. Zacznij od wspólnej nauki z zaprzyjaźnionymi psicami. Łatwiej będzie potem, zanim westie się rozszczeka, wprowadzić psa w rytm pracy takimi samymi hasłami co przy tych suczkach. Wtedy nagrodzisz za spokojny marsz przy nodze - 10 metrów po minięciu innego psa. Drugi sposób to skoncentrowanie uwagi psa na tym, co niesie w pysku - z aportową "zatyczką" szczekać się nie da, jeśli pies umie dobrze trzymać aport czy zabawkę może dzięki temu spokojnie minąć innego psa. Oczywiście wtedy temu drugiemu psu nie pozwala się na zwieranie bliższej znajomości. Quote
Beatrx Posted July 4, 2016 Posted July 4, 2016 przede wszystkim to zrozum, że Twój pies nie musi witać się/bawić z każdym napotkanym psem. on jest już dorosły, to nie szczeniaczek otwarty na świat i tak też go traktuj. jak dorosłego psa, który innych psów po prostu nie lubi. 1. jak nie zwracasz uwagi to pies robi co chce. takie rzucanie się bardzo psa nakręca i jest nagrodą samą w sobie, więc ignorowanie takiego zachowania nie przyniesie oczekiwanego przez Ciebie rezultatu. 2. pies nie rozumie kary po powrocie do domu. a jak się zachowuje po skarceniu? przerywa atak? 3. głaskanie wroga może jeszcze bardziej nasilić atak. to spokojne psy potrafią się wkurzyć jak ich pańcio głaszcze innego, a co dopiero taki, który innych psów nie lubi:P 4. jak widzisz, ze duży pies jest spokojny to korzystaj i skupiaj uwagę swojego psa na sobie. nie pozwalaj na coś takiego, co robisz, bo wystarczy, że jeden duży pies jednak odpowie na atak zębami i możesz mieć po psie. do tego typu zapoznań musiałbyś mieć konkretne psy, a i tak nie oznacza to, że każdy następny będzie miło przywitany przez Twojego psa. np. nad tym nowofundlandem bym popracowała, zwłaszcza jeśli macie z dziewczyną wspólne plany na przyszłość. Quote
karolex Posted July 4, 2016 Author Posted July 4, 2016 Zdaje sobie sprawę z tego, że nie będzie lubil każdego napotkanego psa, ale chciałbym żeby nie ruszał do każdego psa. Co do karcenia to jest pare takich psów na ktore jest tak wściekły, że można do niego mówić krzyczeć, a on w amoku w ogóle nie reaguje, dopiero gdy intruz oddali sie kawałek to uspokaja się i gdy do niego mowie mocnym tonem "co zrobiłeś" to kuli sie cały i uspokoaja. Quote
Beatrx Posted July 4, 2016 Posted July 4, 2016 to musisz reagować zanim on będzie w amoku. z reszta pies działa "tu i teraz". to, ze Ty po 20 metrach zaczynasz mu tłumaczyć jak dziecku nie oznacza absolutnie, ze on to sobie powiąże z tamtą sytuacją. ot, pańcio jest na mnie zły to się skulę. a nie zna powodów Twojego zdenerwowania. karcić musisz w momencie przewinienia, a najlepiej to w ogóle jak widzisz któregoś z jego śmiertelnych wrogów to już wcześniej zajmij psią głowę: skup na sobie, zajmij wykonywaniem komend. zejdź jak najbardziej na bok. staraj się ćwiczyć z odległości. obserwuj swojego psa i reaguj ZANIM on zacznie reagować. widzisz, ze się spina? karcisz, zajmujesz czymś innym. minął psa spokojnie? chwalisz i nagradzasz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.