mefzii Posted June 17, 2016 Posted June 17, 2016 Witam, od nie całych dwóch tygodni jestem posiadaczem 2 letniego mieszańca z fundacji. Pies w domu sprawuje się dobrze, nie niszczy, jest posłuszny, szybko się uczy nowych komend. Od początku staram się narzucać psu moje zasady panujące w domu co psu wolno, a czego nie wolno i z tym również nie ma żadnych problemów, pies z dnia na dzień coraz bardziej stosuje się do określonych zasad. Podczas spacerów na początku pies mocno ciągnął, lecz też nad tym pracowałem i jest już duża poprawa jednakże martwi mnie jedna rzecz, a mianowicie za każdym razem gdy na horyzoncie pojawi się inny pies, mój pies od razu jest bardzo mocno pobudzony, lecz nie wydaje mi się żeby było to agresywne nastawienie bardziej chęć przywitania się. Oczywiście psa trzymam na luźnej smyczy i pozwalam mu obwąchać się z innym psem lecz wtedy każdy ruch u obcego psa budzi w moim straszny niepokój, widać po nim, że czuje się zdezorientowany, a w momencie gdy obcy pies odchodzi wtedy mój rzuca się w jego kierunku warcząc/szczekając/próbując zaatakować. Czy ktoś ma jakieś rady jak próbować walczyć z tego typu zachowaniem ? Ja ze swojej strony jedynie gdy widzę, że zbliża się obcy pies i może do czegoś dojść to staram się wtedy zawołać psina do siebie żeby wykonał jakieś komendy, a w nagrodę dać mu smakołyk tak aby odwrócić jego uwagę od obcego psa. Quote
Sowa Posted June 17, 2016 Posted June 17, 2016 Moim zdaniem pomogłoby szkolenie w grupie kilku psów, kiedy każdy zwierzak uczy się koncentracji na właścicielu i obojętnieje na psy znajdujące się tuż obok. . Quote
Victoria457 Posted June 18, 2016 Posted June 18, 2016 A nie miałbyś kogoś, kto mógłby z boku nagrać takie spotkanie z innym psem? Bo po samym opisie trudno się doszukiwać prawdziwego kontekstu takiego zachowania u psa. Jak pracowałeś nad luźną smyczą? W czym pies chodzi na spacery? Masz jakieś znajome psy, z którymi pies mógłby się wyszaleć? Quote
mefzii Posted June 18, 2016 Author Posted June 18, 2016 Nad luźną smyczą pracowałem i pracuję dalej w ten sposób, że za każdym razem gdy pies próbował ciągnąć zatrzymywałem się i czekałem aż przestanie ciągnąć oraz złapie ze mną kontakt wzrokowy, wtedy ruszałem dalej. Pies na spacer chodzi w obroży + smycz materiałowa 2m. Niestety nie mam żadnego znajomego z psem, żeby spróbować puścić z nim mojego psa. Może uda mi się nakręcić filmik tego zachowania, wczoraj znów doszło do takiej sytuacji, że z naprzeciwka szli ludzie z psem, mój widząc go wcześniej już miał postawione uszy i merdał ogonem, pozwoliłem mu na spokojnie podejść do tamtego psa, zaczęły się obwąchiwać, a gdy tamci państwo zawołali swojego psa i ten zaczął odchodzić mój znów ruszył z agresją w jego stronę. Quote
Victoria457 Posted June 18, 2016 Posted June 18, 2016 Chyba zaczynam sobie powoli wyobrażać zachowanie Twojego psa - 10-kilowy kundelek mojej mamy zachowuje się podobnie. Podchodzi do innego psa nieco sztywno, macha ogonem i jak są blisko siebie atakuje, z tym, że on to robi tylko gdy spotyka jakiegoś psa po raz pierwszy. Dlatego właśnie filmik by ułatwił rozpoznanie skąd to zachowanie, bo to jak dla mnie dosyć nietypowe zachowanie... Nie spotkałam się po prostu z atakiem w momencie odchodzenia. Quote
mefzii Posted June 18, 2016 Author Posted June 18, 2016 Teraz jak przemyślałem to, nigdy nie spotkałem dwa razy tego samego psa na spacerze więc może coś w tym jest, tym bardziej, że pies w fundacji mieszkał razem z innymi 12 psami i tam nie przejawiał jakichkolwiek oznak agresji. Chyba będę zmuszony skorzystać z pomocy jakiegoś behawiorysty, żeby zrozumieć skąd się bierze problem i jak go rozwiązać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.