Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Loluniu nie chce wózka chyba powinniśmy sie cieszyć:loveu::loveu:

A te ptasie świergoty to chyba nam wybaczy o nim przecież tez myślimy:lol:

Jak tam dzisiaj Loluś był grzeczny- Pani Halinka cała:evil_lol:

Posted

Loluś pożarł ciasteczko ze smakiem jeszcze podczas rehabilitacji :evil_lol:
Kongiem zainteresowany nie był pewnie dlatego że był pusty :evil_lol:
no i niestety zapomniałam go zabrać i został w gabinecie :mad::oops:

Posted

_bubu_ napisał(a):
Loluś pożarł ciasteczko ze smakiem jeszcze podczas rehabilitacji :evil_lol:
Kongiem zainteresowany nie był pewnie dlatego że był pusty :evil_lol:
no i niestety zapomniałam go zabrać i został w gabinecie :mad::oops:


Loluś został w gabinecie?:crazyeye:

( żartuję:evil_lol:)

Posted

A niech sie gubi...!:angryy:

Ja już nie mam życia....!
Co ty dużo pisać. Trzech facetów w tym dwóch pełnojaj. i cieczka Kudłatej w rozkwicie....Nerwowo w domu tak, że własnych mysli nie słyszę.!
Naprawdę mam dość....

Posted

Limo...a co tu wspaniałego że ten inwalida zapieluchowany usiłuje sie wdrapac na Kudłatą...????!!!!:mad:

posty przeskakuja....

Posted

togaa napisał(a):
Limo...a co tu wspaniałego że ten inwalida zapieluchowany usiłuje sie wdrapac na Kudłatą...????!!!!:mad:


Togaa no nie złość się:cool3:
To wspaniałe, że chłopakowi sprawność fizyczna wraca:evil_lol:
Dobrze, że chodzi w pieluszce bo jeszcze by coś zmalował;)

Mnie też przeskoczył:razz:

Posted

Ja po przeczytaniu tamtego zdania wyglądałam tak: :hmmmm: , następnie tak : :PROXY5: ,póżniej : :splat: i w końcu: :roflt:

Cieszę się ogromnie, że z każdym dniem mogę czytać tutaj takie wspaniałe wieści na temat Lolusia.

Posted

togaa napisał(a):
A niech sie gubi...!:angryy:

Ja już nie mam życia....!
Co ty dużo pisać. Trzech facetów w tym dwóch pełnojaj. i cieczka Kudłatej w rozkwicie....Nerwowo w domu tak, że własnych mysli nie słyszę.!
Naprawdę mam dość....


Togaa, ja wiem, ze łatwo się każdemu czyta i mówi a Tobie musi być naprawdę ciężko:-( Ten instynkt rozmnażania u zwierząt jest naprawdę silny i trudno go opanować. Pomyśl tylko, że juz niedługo wszystko wróci do normy, cieczka zniknie, hormony pójdą na dól.... ja do tego czasu musze niesttey być z Tobą tylko myślami i przeslać Ci na odległość troche skupienia i spokoju ducha:loveu: Dobrze , ze u mnie jest jeden dziadek, jeden świerzy kastrat i jedna sterylna sunia. Zacząć martwić mogę się tylko o swoją nastolatkę i jej 3 letniego brata ( on ma juz dwie dziewczyny, jedną z przedszkola a jedną wolontariuszkę z Cichego Kąta:evil_lol:

Posted

ihabe napisał(a):
Togaa, ja wiem, ze łatwo się każdemu czyta i mówi a Tobie musi być naprawdę ciężko:-( Ten instynkt rozmnażania u zwierząt jest naprawdę silny i trudno go opanować.


To nie jest tak, że łatwo się czyta i mówi. Każdy trzeźwo myślący człowiek, zdaje sobie sprawę z wysiłku jaki każdego dnia Togaa wkłada w opiekę nad Lolusiem. Tylko nie wiem czy gdyby się tu wszyscy zaczęli użalać to Togaa miała by łatwiej. Mam nadzieję, że czujesz Togaa, że jesteśmy z Tobą duchem, fizycznie większość z nas po prostu nie może. Gdyby nie można było trochę pożartować, próbować rozładować sytuacji to znaczna część ludzi by tego nie wytrzymała psychicznie.

Posted

Biedny Loluś , z ta pieluchą to raczej nie może liczyc na wielkie zainteresowanie . Żadna dorosła szanująca się sunia nie "poleci" na pieluchowca :P

Posted

lilo napisał(a):
Biedny Loluś , z ta pieluchą to raczej nie może liczyc na wielkie zainteresowanie . Żadna dorosła szanująca się sunia nie "poleci" na pieluchowca :P


Chyba że sama będzie pieluche nosiła :evil_lol:

Posted

lilo napisał(a):
Biedny Loluś , z ta pieluchą to raczej nie może liczyc na wielkie zainteresowanie . Żadna dorosła szanująca się sunia nie "poleci" na pieluchowca :P


szanujące się sunie nie patrzą na zadek tylko na serce i piękne oczy.
Takimi oczkami jak ma Loluś to zawróci każdej w głowie:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

lilo napisał(a):
Biedny Loluś , z ta pieluchą to raczej nie może liczyc na wielkie zainteresowanie . Żadna dorosła szanująca się sunia nie "poleci" na pieluchowca :P


Moja do tej pory szanująca sie sunia, Leci na Lolusia i to bardzo.....;)
Widocznie zeszła na psy....!:evil_lol:

A biedny Lolus w totalnym amoku...., przechodzi sam siebie....
U p.Halinki byl nieznośny.
bubu kochana przychodzi jutro z odsieczą i zabiera Lolusia do siebie na parę dni, aż atmosfera sie oczyści i wszystko wróci do normy....

Posted

bubu na pewno kochana ale co na zmianę meldunku powie Loluś:evil_lol::evil_lol:
Może on będzie potrzebował towarzystwa Dużej Kudłatej w nowym otoczeniu;););)
I zapłacze się nasz Lolunio bez ukochanej:placz::placz:

Posted

ona03 napisał(a):
bubu na pewno kochana ale co na zmianę meldunku powie Loluś:evil_lol::evil_lol:
Może on będzie potrzebował towarzystwa Dużej Kudłatej w nowym otoczeniu;););)
I zapłacze się nasz Lolunio bez ukochanej:placz::placz:


No właśnie nikt się nie liczy z uczuciami Lolusia:evil_lol:

Posted

Loluś też sobie odpocznie, hormony się uspokoją... ;)

Togaa, znam ten ból - kiedyś niespodziewanie, gdy mój brat odwiedził nas ze swoją suczką, ta dostała pierwszej cieczki :roll: Przypominam, że mieszkam w mieszkaniu, psy dzieliły tylko drzwi pokoju, to dopiero była masakra :roll:

Przy okazji dla Opiekunki z Wielkim Serduszkiem też trochę wolnego się znajdzie :loveu:

Posted

dzięki pinczerka za zrozumienie.....;)

Loluś od 30 min. jest u bubu...Nie wiem jeszcze czy jest mi z tym dobrze .....!
Narazie wierzyć mi sie nie chce że istnieje c i s z a ...

Lolus naraził sie nieco swym kwiko-szczekiem szefowi który pracuje głównie w domu ...:evil_lol:
Ale facet, faceta zrozumie - zwłaszcza w miłosnej kwestii.;)

Jest wiekszy problem. U Lolusia stan podniecenia utrzymuje sie niepokojąco długo...Kilka godzin....Wtedy nie siusia a to dla niego niebezpieczne....Nie mówiąc o mozliwości otarcia siusiaka w pieluszce ...
Zaraz po wypadku tez tak miał ,ale sie uspokoiło.
Starałam sie schłodzić Lolka miejscowym okładem, ale w spokoju chłopak wiecej niz minute nie usiedzi...

Sniadania nie zjadł, kolacji nie zjadł... Lolus zakochany....

Posted

Sparaliżowana Frotka tylko raz miała u mnie cieczkę i wszystkie futerka przed jej miłosnymi zapędami uciekały, włącznie z kotami. Fafika - wydmuszka nieprzyzwoicie wylizywała, stał wtedy jak Kłapouchy wyjątkowo zmarwiony.
Po odpowiednim czasie była sterylka i święty spokój, przynajmniej w tym zakresie.
Czy nie lepiej było by zrobić z Lolusia wydmuszka, skoro uczucia tak go klinują niebezpiecznie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...