togaa Posted October 20, 2015 Author Posted October 20, 2015 Zapisuję sobie Lolusia. Biedactwo, tyle przeszło...I oczywiście trzymam kciuki za dom :) Witamy cieplutko na Lolusiowym wątku. :) Z tym domem to może być ciężko, ale wciąż jesteśmy pełni nadziei... Ale, ale - za co????? Wszak byłabym za tym, by Lolusia nie zostawiać bo jego krzywda mnie boli straszliwie!!!! Miałam napisać, że kontenerek nie musiałby wisieć na szyi, ale Togunia mogłaby go umieścić na głowie (przy okazji ćwiczy się wspaniałą postawę ;), jak to robią kobietki w Afryce... Ale - czy nie przegięłam??? Teraz Togunia mnie capnie... :( Figuniu ! Oj, Ty, Ty figlarko. Z Twoimi bólami na krzywdę LOlusiową, to może Poker coś zaradzi? ;-) Cała ‘banda darmozjadów” jak mówi mój mąż, biesiaduje pod „Węgierką” która obrodziła słodkimi jak miód śliwkami. Ale tylko u Lolusia objawiło się gospodarskie myślenie. Zamiast je zżerać, zajął się ich sadzeniem. Kto spostrzegawczy, ten się doszuka. 1 Quote
Figunia Posted October 20, 2015 Posted October 20, 2015 Basia się nie odzywa. Już się boję... My tu sobie żartujemy, a Lolciątko naprawdę cierpi...jemu wcale nie do śmiechu... Oby rehabilitacja Bubelka szybko się skończyła (sukcesem oczywiście!) i Loluś mógł wrócić na utraconą pozycję. 1 Quote
Figunia Posted October 20, 2015 Posted October 20, 2015 Oooo, widzę, że jeszcze pożyję...Basia mi darowała niewczesne żarty... Tak naprawdę,. to Ją uwielbiam, podziwiam i tem podobnie...Gdzieżbym śmiała coś brzydkiego insynuować... "Banda darmozjadów" - męskie, twarde, realistyczne spojrzenie, coś w tym jest...:) 1 Quote
Smyku Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 Loluś aż uszkami sobie pomaga przy tym sadzeniu . Nasz kochany gospodarz . Quote
ona03 Posted October 25, 2015 Posted October 25, 2015 Loluś - rolnik na dolinie Ale Loluś z gór :) Smyczku byłaś w warsztacie ? Fajny macie :) Quote
Smyku Posted October 26, 2015 Posted October 26, 2015 Oneczko troszkę mam temperaturę i może dlatego nie łapię o czym piszesz ? Quote
Smyku Posted October 26, 2015 Posted October 26, 2015 A już wiem , lotna jestem jak krowa . Niestety to nie mój rewir , a oni zawsze mają jakieś fajne inscenizacje . Quote
Bgra Posted October 26, 2015 Posted October 26, 2015 Cudnyś Lolcio,że tylko miziać i całować :) Lolciu a może poprosiłbyś swoje Ciocie do odwiedzenia naszego młodziutkiego shih,który też ma niedowład łapek, to ten co chciałby brykać,chodzić ...ale nadzieja jest :) Tobie ukochańcu się udało to może i Stinkiemu się uda :) to ten plaskaty chłopak w sygnatruce Lolcio będę bardzo wdzięczna :) Quote
Poker Posted November 1, 2015 Posted November 1, 2015 Bazarek http://www.dogomania.com/forum/topic/333779-ciuszki-dla-dziewczynekzabawki-dla-maluszk%C3%B3wna-sbm-i-tambdo-0711g22/?p=16623855 Quote
togaa Posted November 3, 2015 Author Posted November 3, 2015 Mój DUDI po operacji. Była wcześnie rano, trwała 2 godziny. Skręt jelit z częściową ich martwicą. Podobno zdarza się to niezmiernie rzadko, zwłaszcza u kotów. Cały dzień chodziłam z kąta w kąt. Koszmar.. Kilka lat temu Dudi połknął guzik i też miał otwierany brzuszek. Cudem wtedy się wykaraskał. Został na noc w Lecznicy.Oby ją przeżył .Wiem że jest w najlepszych rękach i to dodaje mi otuchy.. Quote
Poker Posted November 3, 2015 Posted November 3, 2015 Biedny Dudi.Poważna sprawa. Trzymam kciuki ,żeby było dobrze. Quote
Malgoska Posted November 4, 2015 Posted November 4, 2015 Trzymam za Dudiego; on taki podobny do mojej Nikusi. Quote
togaa Posted November 4, 2015 Author Posted November 4, 2015 Dudi nadal w Lecznicy.Jestem tam rano,jestem wieczorem. Rokowania ostrożne. Pan doktor mówi że jak na pierwszą dobę po zabiegu, to jest w b.dobrej formie.Próbował wstawać, ale nie ma jeszcze dosć siły. Je, zjadł nawet sporo Royala z puszki. Teraz czekamy na koopę. Oby jelita podjęły pracę . Jak to bedzie dalej? Ma wycięte 30,00 cm jelita (trochę cienkiego,trochę grubego). Koszmar. Quote
Poker Posted November 4, 2015 Posted November 4, 2015 Aż bałam się wejść. Całę szczęście ,że kiciuś żyje, oby zdrowiał. Quote
togaa Posted November 4, 2015 Author Posted November 4, 2015 Jest i Lolo.... Nie mogę niestety wstawić zdjęć , pokazują się tylko miniaturki. Pieluchy kupione z 'kwiatowego bazarku" Oneczki03. Jak zawsze ,kontrol musi być.. I dwa jesienne klimaty. Quote
Malgoska Posted November 6, 2015 Posted November 6, 2015 Lolo jak zwykle sliczny i do zacalowania. Kiciuni zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia. Quote
Poker Posted November 6, 2015 Posted November 6, 2015 Pieluchy są 3D, to piękna d... musi sprawdzić czy na nią pasują. To zdjęcie jest po prostu REWELACYJNE .http://www.dogomania.com/forum/uploads/monthly_11_2015/post-17885-0,56870200-1446678269.jpg Nadawałoby się do kalendarza. Wpadł mi pomysł do łepetyny. Quote
Figunia Posted November 6, 2015 Posted November 6, 2015 Jakie Lolusiątko zmęczone na czwartym zdjęciu. Kto to tak bidusia męczy... Kociaczku - zdrowiej... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.