Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zapisuję sobie Lolusia. Biedactwo, tyle przeszło...I oczywiście trzymam kciuki za dom :)

 

Witamy cieplutko na Lolusiowym wątku. :)

Z tym domem to może być ciężko, ale wciąż jesteśmy pełni nadziei...

 

 

Ale, ale - za co?????

Wszak byłabym za tym, by Lolusia nie zostawiać bo jego krzywda mnie boli straszliwie!!!! Miałam napisać, że kontenerek nie musiałby wisieć na szyi, ale Togunia mogłaby go umieścić na głowie (przy okazji ćwiczy się wspaniałą postawę ;), jak to robią kobietki w Afryce...

Ale - czy nie przegięłam??? Teraz Togunia mnie capnie... :(

 

Figuniu ! Oj, Ty, Ty figlarko.

Z Twoimi bólami na krzywdę LOlusiową, to może Poker coś zaradzi? ;-)

 

Cała ‘banda darmozjadów” jak mówi  mój mąż, biesiaduje pod  „Węgierką”  która obrodziła słodkimi jak miód śliwkami.

Ale tylko u Lolusia objawiło się gospodarskie myślenie.  Zamiast je zżerać,  zajął się ich sadzeniem.

Kto spostrzegawczy, ten się doszuka.

 

d9d0a4792dfc8b45med.jpg

  • Upvote 1
Posted

Basia się nie odzywa. Już się boję...

 

My tu sobie żartujemy, a Lolciątko naprawdę cierpi...jemu wcale nie do śmiechu...

 

Oby rehabilitacja Bubelka szybko się skończyła (sukcesem oczywiście!) i Loluś mógł wrócić na utraconą pozycję.

  • Upvote 1
Posted

Oooo, widzę, że jeszcze pożyję...Basia mi darowała niewczesne żarty...

 

Tak naprawdę,. to Ją uwielbiam, podziwiam i tem podobnie...Gdzieżbym śmiała coś brzydkiego insynuować...

 

"Banda darmozjadów" - męskie, twarde, realistyczne spojrzenie, coś w tym jest...:)

  • Upvote 1
Posted

Cudnyś Lolcio,że tylko miziać i całować :)

Lolciu a może poprosiłbyś swoje Ciocie do odwiedzenia naszego młodziutkiego shih,który też ma niedowład łapek,

to ten co chciałby brykać,chodzić ...ale nadzieja jest :)

Tobie ukochańcu się udało to może i Stinkiemu się uda :)

to ten plaskaty chłopak w sygnatruce

Lolcio będę bardzo wdzięczna :)

Posted

Mój DUDI po operacji. Była wcześnie rano, trwała 2 godziny.
Skręt jelit z częściową ich martwicą.
Podobno zdarza się to niezmiernie rzadko, zwłaszcza u kotów.
Cały dzień chodziłam z kąta w kąt.
Koszmar..
Kilka lat temu Dudi połknął guzik i też miał otwierany brzuszek. Cudem wtedy się wykaraskał.
Został na noc w Lecznicy.Oby ją przeżył .Wiem że jest w najlepszych rękach i to dodaje mi otuchy..

Posted

Dudi nadal w Lecznicy.Jestem tam rano,jestem wieczorem. Rokowania ostrożne. Pan doktor mówi że jak na pierwszą dobę po zabiegu, to jest w b.dobrej formie.Próbował wstawać, ale nie ma jeszcze dosć siły. Je, zjadł nawet sporo Royala z puszki. Teraz czekamy na koopę. Oby jelita podjęły pracę . Jak to bedzie dalej? Ma wycięte 30,00 cm jelita (trochę cienkiego,trochę grubego). Koszmar.

Posted

Jest i Lolo....
Nie mogę niestety wstawić zdjęć , pokazują się tylko miniaturki.


Pieluchy kupione z 'kwiatowego bazarku" Oneczki03.
Jak zawsze ,kontrol musi być..
I dwa jesienne klimaty.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...