Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Poker napisał(a):
Ale fajny szpicek.Dogadują się z Ingusią? Ciekawe czy Lolcio będzie zadowolony.


Szpicek bezproblemowy tylko drze koty z kotami. Chodzę z kijem...;)

Posted

[quote name='Smyku']Czy to już jutro spotkanie na wysokim szczeblu ?
Całusy oczywiście dla księciunia a Wam życzę miłego spotkania .

Smyczku, jutro, jutro. :multi:
Czekamy na Ciebie !!!!! :razz:

Posted

Zaglądam z nadzieją na choćby maleńką fotorelację ze spotkania.
Tak myślę, że nie chciałabym być w skórze Lolcia. Bo jak tu szaleć z radości na widok Togunii, by Oneczce nie było przykro...i vice versa - przy odwrotnej sytuacji...

I co Lolcio rzekł na widok puszka-okruszka??? Kij był w robocie????:evil_lol: (ciekawe na kogo ten kijaszek...) :crazyeye:

Posted


Pięknie dziękujemy Pokerkowi i Nikusi, iż mimo braku czasu przybyły, było nam weselej :multi: i lody pyszne były :evil_lol:



Lolcio:loveu:
na widok togusi wpadł w szaleńczy taniec i onka nie była już potrzebna :placz: , nie ma wdzięczności na tym świecie :cool3:

proszę jak gadzina się uśmiecha :evil_lol: do togusi



o nie , togusiu dokąd idziesz :mad:








muszę ją koniecznie dogonić :cool3:, znów mi zniknie ...

Posted

Może Lolo się uśmiecha, a może pokazuje Toguni język...???:razz:
I może wcale nie denerwuje się, że gdzieś znowu mu znika, tylko sprawdza, czy już jedzie do domu...:cool3:;)
Tak więc wszystko zależy od interpretacji...najlepszej dla siebie, oczywiście :cool3::lol:

Posted

Ach Figuniu ! kto Go tam wie ?;)

Ja również dziękuję WAM dziewczyny kochane za przemiłe spotkanie . :loveu:
Kolejne nie prędko się szykuje….

To niesamowite w jak naturalny sposób Lolo traktuje te przeprowadzki.
Nie zapomniał żadnego z naszych codziennych rytuałów i zachowuje się jakby wcale nie wyjeżdżał….

A śliczny jak nigdy dotąd.

Oneczko03
kochana !!!!
Oglądam Lola i oglądam i podziwiam te wszystkie cięcia , skrócenia, ogolenia .
Żaden z włosków nie jest przypadkowy. Wszystko przemyślane , by i Urodę podkreślić i praktycznie było.
Oneczko03 !
Normalnie, Mistrzostwo Świata w groomerstwie !:multi:

Posted

Strasznie żałuję,że nie mogliśmy tym razem się z Wami spotkać,ale nie mogę od męża mego wymagać,żeby po przyjeździe 0 godz. 3 nad ranem z delegacji, gnał do Wrocławia:placz: Ja sama za kółkiem..siła wyższa:roll:

Nie wytarmosiłam Lolcia mego:placz: Następnym razem musicie się kochane zsynchronizować :cool3: ze ,mną...

Posted

[quote name='togaa']
A śliczny jak nigdy dotąd.

Oneczko03
kochana !!!!
Oglądam Lola i oglądam i podziwiam te wszystkie cięcia , skrócenia, ogolenia .
Żaden z włosków nie jest przypadkowy. Wszystko przemyślane , by i Urodę podkreślić i praktycznie było.
Oneczko03 !
Normalnie, Mistrzostwo Świata w groomerstwie !:multi:Może Oneczka i nas zacznie strzyc :D

Posted

Lolcio na pewno szczęśliwy!!! Co swój dom, to dom...:lol:

Wspaniale, że ma takie urozmaicenie i możliwość "zmiany powietrza".
Z jednych kochających rąk, do drugich. Nie wiadomo, które bardziej...:lol:
Ślicznie wygląda, teraz tylko trzeba trzymać kciuki, by kudełki zbyt szybko nie odrosły :lol:

Posted

Mogę uzbierać fanty na bazarek dla SBM , tylko kto mnie poratuje i udzierga ?

Nasze dobro narodowe jakie piękne wróciło z wakacji , Toguniu wyściskaj gadziorka mocno .

Posted

Moja Igunia biedna bardzo.
Co rusz któraś łapinka niedomaga. A jak nie łapka, to kręgosłup.
Już leczyliśmy przednią łapkę i tylnią i znowu tylnią .
No i stało się to najgorsze; zerwane więzadło krzyżowe.
W najbliższy poniedziałek operacja.
Strasznie sie denerwuję, zwłaszcza że w "zdrowej" tylniej łapce ma usuniętą główkę kości udowej.
Że też Ją to musiało spotkać?

W poczekalni , w Lecznicy;




A mojej Niuni odpadł kawałek ogonka.:roll:
Stareńka, bo 14 letnia Niunia od półtora roku żyje na kredyt, napędzana sterydami.
Wesolutka, apetyt znakomity, a wścibska ....? Wszędzie jej pełno.
Niunia nie ma mięśni. To kosteczki obleczone liniejącym futerkiem.
Dwa dni temu wchodzę do kuchni, a tam na podłodze świeża krew. Na podłodze , na szafkach. ..
Popatrzyłam z przerażeniem w sufit, bo rozbryzgi na podłodze wygladąły jakby spadły z wysoka.
Rzuciłam się oglądać całemu stadu łapy i tyłki i paszcze i wtedy na grzbiecie Niuni odkryłam coś mokrego.
Zadowolona zainteresowaniem, radośnie machała krwawiącym oogonkiem , który nie miał koniuszka.
Czekam co jeszcze Jej odpadnie ?. :placz:Normalne zombie..

Posted (edited)

Kaja miała zerwane więzadła w obu łapkach, najpierw w jednej po 3 tygodniach w drugiej i ... obyło się bez operacji. Togaa nie próbujecie zachowawczo?

Edited by Energy
Posted

[quote name='Energy']Kaja miała zerwane więzadła w obu łapkach, najpierw w jednej po 3 tygodniach w drugiej i ... obyło się bez operacji. Togaa nie próbujecie zachowawczo?

Madziu, zadzwonię wieczorem . Może coś doradzisz?
U Iguni to trzeci incydent w tej samej łapce. Tyle że wczesniej po leczeniu farmakolog. puszczało. Teraz jest już drugi tydzień na lekach, ale żadnej poprawy.
Kustyka na trzech .

Posted

[quote name='togaa']
A mojej Niuni odpadł kawałek ogonka.:roll:
Stareńka, bo 14 letnia Niunia od półtora roku żyje na kredyt, napędzana sterydami.
Wesolutka, apetyt znakomity, a wścibska ....? Wszędzie jej pełno.
Niunia nie ma mięśni. To kosteczki obleczone liniejącym futerkiem.
Dwa dni temu wchodzę do kuchni, a tam na podłodze świeża krew. Na podłodze , na szafkach. ..
Popatrzyłam z przerażeniem w sufit, bo rozbryzgi na podłodze wygladąły jakby spadły z wysoka.
Rzuciłam się oglądać całemu stadu łapy i tyłki i paszcze i wtedy na grzbiecie Niuni odkryłam coś mokrego.
Zadowolona zainteresowaniem, radośnie machała krwawiącym oogonkiem , który nie miał koniuszka.
Czekam co jeszcze Jej odpadnie ?. :placz:Normalne zombie..
Przyszłam poczytać miłe rzeczy, a tu horror o poranku:pissed: :eek2::scared:

Posted

[quote name='togaa']Madziu, zadzwonię wieczorem . Może coś doradzisz?
U Iguni to trzeci incydent w tej samej łapce. Tyle że wczesniej po leczeniu farmakolog. puszczało. Teraz jest już drugi tydzień na lekach, ale żadnej poprawy.
Kustyka na trzech .

Dzwoń Basiu, pewnie :) Kaja przez 4 tygodnie prawie nie chodziła, na spacer "wychodziła" podtrzymywana pod brzuch szalikiem, po schodach nosiliśmy ją na rękach, nie skakała na łóżka-noszona, po dworze chodziła na smyczy żeby nie pobiegła za czymś przez prawie 6 miesięcy. Dostała cartrophen vet serię, zeel (homeopatyczny w zastrzykach) i potem apto-flex ( to z przerwami dostaje ponad 3 lata).

Posted

[quote name='Nikaragua']Basiu, bazarku ciasteczkowego nie planujesz w najbliższym czasie?[/QUOTE]

Chodzi za mną, zwłaszcza że lato i można kuchnię po wątrobowych smrodach wietrzyć do woli.
A jaka ilość Cię interesuje?

Posted

[quote name='togaa']Chodzi za mną, zwłaszcza że lato i można kuchnię po wątrobowych smrodach wietrzyć do woli.
A jaka ilość Cię interesuje?[/QUOTE]
Nie jakaś hurtowa ;) taki woreczek jak ostatnio dostałam :) nie wiem ile tego było....

Posted

[quote name='Nikaragua']Nie jakaś hurtowa ;) taki woreczek jak ostatnio dostałam :) nie wiem ile tego było....

Aaaa...pewnie wakacyjny wyjazd z Nikusią się kroi .;)
Ciasteczkowa motywacja nie ma sobie równych.
Kiedy wyjeżdżacie?

Posted

[quote name='togaa']Aaaa...pewnie wakacyjny wyjazd z Nikusią się kroi .;)
Ciasteczkowa motywacja nie ma sobie równych.
Kiedy wyjeżdżacie?Dokładnie tak :) :) Mam teraz wolne to i spacery (jak nie jest tak upalnie jak dziś) są dłuższe, i spuszczam ją w bezpiecznych miejscach ... więc zapasy smakołyków maleją.
Jestem jeszcze aż 3 tygodnie w domu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...