Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ciekawe co to była za uroczystość? Podzieliliby się tortem , łasuchy jakieś. :mad:
Ciotki zbereźnice, przynajmniej pogadać można.:eviltong:

Posted

Odwiedziła nas dzisiaj memory ze swoim pudliszonkiem :loveu:

Lolcio dostał torcik /a myślałam, że to dla mnie :placz:/ i stówkę PLN na drobne wydatki, dziękujemy memory





















Loluś obchodził tort dookoła i oblizywał go z każdej strony :evil_lol: aż zniknęło jego imię :diabloti:, póżniej mógł już się dzielić z innymi, a chętni byłi wszyscy :diabloti: koty też :evil_lol:.

Posted

No nie ,ale torcicho, totalne wariactwo możliwe tylko na dogomanii.
Loluś , w główce Ci się pomerda !! Byłeś grzeczny? podzieliłeś się z rodzeństwem ?

Posted

Togaa,czy Ty to kochana widzisz???:crazyeye:
Malutkiemu to się naprawdę w doopce poprzewala:evil_lol:
Torcik rewelacja:crazyeye:Nie dziwię się, że Oneczka miała na niego chrapkę:evil_lol:

Posted

[quote name='Poker']No nie ,ale torcicho, totalne wariactwo możliwe tylko na dogomanii.
Loluś , w główce Ci się pomerda !! Byłeś grzeczny? podzieliłeś się z rodzeństwem ?

Zapraszamy :evil_lol:, jeszcze troszkę zostało :sabber:.

Zastanawiam się skąd Gadzina wiedziała, że to Jego :evil_lol: torcicho, nikt wiecej nie odważył się podejść do torcika tylko ONNNNNN :diabloti:, obwąchał, pooblizywał, opluł dookoła i zostawił reszcie :evil_lol: maaaaaaacie :cool3:, cieszcie się :evil_lol:.
Już wiem :evil_lol: Gadzina umie czytać, przecież było wyraźnie napisane czyj to :diabloti:.

Jak torcikiem się podzielił :evil_lol:, tak Panna Indi miała być tylko Jego, ale zaloty ma tak nachalne, że musiał wylądować na tarasie, a RM udzielał mu lekcji dobrych manier :diabloti:.

Panienka Indi :loveu:




Lolcio zaczął serenadą :roll:






Później to już podryw na całego :diabloti:









..............

Posted

RM najpierw się pięknie przedstawił :evil_lol:, przywitał :evil_lol:






Baaaaaaaaaardzo się to spodobało Indi :evil_lol:




nawet zezwoliła na wspólne zdjęcie :diabloti:








......

Posted

Uśmiałam się strasznie przy tych zdjęciach:)
RM:loveu: rzeczywiście strasznie szarmancki i dostojny:gent:

Panna Indi to chyba najbardziej w typie Energy:cool3::evil_lol::siara:

Posted

Lolo szarmancki? :roll:
Co Ty wypisujesz kaduniu?:crazyeye:

Toż to żywiecki burak i tyle. Zero wdzięku i ogłady. Konkretny do bólu...

A torcik G E N I A L N Y !!!! Robi wrażenie !
Co za pomysł?:lol:

Posted

Tyle tu o tortach i w ogóle sama elegancja:) a ja się pojawiam na tym wątku z powodu mojego Pompona
http://www.dogomania.pl/threads/212788-Pomponik-ma%C5%82y-%C5%9Blepy-staruszek-ju%C5%BC-szcz%C4%99%C5%9Bliwy-w-swoim-domku-%29%29%29/page21

a raczej jego pieluch:) Myślałam, że się obejdzie bez pieluch i problemy z sikaniem miną, ale nie minęły, poddaliśmy się i zakładamy od wczoraj pieluchy. Już togaa udzielałaś mi zbawiennych rad co do podwiązywania ich :) ja też musze je podwiązywać z góry, (nie tylko po brzuchem) bo jakoś mu się z grzbietu zsuwają. To już opanowałam, ale mam inny problem co do szelek cały czas założonych. Czy Twój Loluś nie dostaje jakiś odparzeń od szelek? podrażnienia od nich? ja się o to boję, bo Pompon jest dosyć łysy na brzuchu i pod pachamim a na dodatek ma skłonność do alergii. Poza tym, czy jak sciągasz pieluchę zsikaną, to myjesz psa czy nie za kążdym razem? bo nie wiem, jak trzeba. mój kupkę trzyma i robi na polu, tylko z sikaniem jest problem. Aha i czy wiesz, które pieluchy mają mocne rzepy? bo te które kupiłam słabo trzymają, maja klej do niczego.

Posted

RM rzeczywiście strasznie szarmancki i dostojny


Niektórzy mają problemy czytania ze zrozumieniem,czego jestem przykładem.:evil_lol:
Komplementy dotyczyły Rudej Maupy a ja ponadawałam na Lolita ,w dodatku nie wiadomo po co ? ;)

AgaG, byłam u Twojego Popmponika. Maciupstwo ślepeńkie, starenkie,rozczulajace !
Szelki ,przyznaję były szyte na zamówienie przez kochaną taks. Mieciutkie, idealnie pasujace, stary fason - trudny do kupienia.
Nic nie odparzają, choć ma wytarte futerko pod paszkami..
Przez pierwszy rok stale podmywałam Lolka, bo też ulewało sie z niego non-stop.
Teraz przy każdej zmianie pieluch dokładnie wycieram go chusteczkami nawilżajacymi dla dzieci. Dosc dużo ich zużywam. Czasem bardziej na mokro.
Dupsko i siuraka myję ' na węch". Jak smierdzi, to idzie pod prysznic, ale nie jest to codziennie.
Używamy tylko Happy 5. Rzepy sa ok. Podaj prosze na pw. adres, to wysle Ci kilka na próbę.

A tak dla porządku, to Lolito od 3 tygodni wakacjuje sie u kochanej ona03, gdzie cały dzień wietrzy dupinkę w ogrodzie .
Byc może Oneczka ma inne techniki pielegnacji ?

Posted

[quote name='togaa']Niektórzy mają problemy czytania ze zrozumieniem,czego jestem przykładem.:evil_lol:
Komplementy dotyczyły Rudej Maupy a ja ponadawałam na Lolita ,w dodatku nie wiadomo po co ? ;)

AgaG, byłam u Twojego Popmponika. Maciupstwo ślepeńkie, starenkie,rozczulajace !
Szelki ,przyznaję były szyte na zamówienie przez kochaną taks. Mieciutkie, idealnie pasujace, stary fason - trudny do kupienia.
Nic nie odparzają, choć ma wytarte futerko pod paszkami..
Przez pierwszy rok stale podmywałam Lolka, bo też ulewało sie z niego non-stop.
Teraz przy każdej zmianie pieluch dokładnie wycieram go chusteczkami nawilżajacymi dla dzieci. Dosc dużo ich zużywam. Czasem bardziej na mokro.
Dupsko i siuraka myję ' na węch". Jak smierdzi, to idzie pod prysznic, ale nie jest to codziennie.
Używamy tylko Happy 5. Rzepy sa ok. Podaj prosze na pw. adres, to wysle Ci kilka na próbę.

A tak dla porządku, to Lolito od 3 tygodni wakacjuje sie u kochanej ona03, gdzie cały dzień wietrzy dupinkę w ogrodzie .
Byc może Oneczka ma inne techniki pielegnacji ?

togaa dzieki :)Ja na razie radze sobie tak, ze on ma jedne szelki za duże po domu (do podwiazywania pieluch) a drugie dopasowane na spacery. Niestety są to szelki kupne i niezbyt miękkie. Dobrze, że mi o tych chusteczkach mówisz, ja mu wczesniej gdy tyle w domu sikał i potem w to właził, łapki chusteczkami myłam, ale i siuraka zacznę, choć on sobie toaletkę robi po spacerze, wylizuje się, ja go zawsze na jakiś czas bez szelek zostawiam. A co pieluch używa hugies premium nr 4 no i trzema sznurówkami je mocuję do szelek, więc nic się nie ulewa na zewnątrz. już Ci podam adres na pw.

Posted

[quote name='EVA2406']Oneczko, a z czego ten Lolkowy tort zrobiony?



[quote name='ihabe']alez się dzieje u Lolka:-) jaki piękny torcik!!! Napiszcie z czego to zrobione:-)



memory - hilllfeeeee :evil_lol:, ja nie wiem :evil_lol:




[quote name='Poker']Czy Loluś już skonsumował całe torcicho ? Żeby tylko kupale mu się nie popsuły , bo Oneczka nie wyrobi się z myciem pupska.


Lolcio :loveu: najbardziej zainteresowany był swoim imieniem :diabloti:, nic się nie działo w gaciach :evil_lol:, wszystko w granicach normy :cool3:.

Resztę oczywiście pożarł RM, bo kurdupelki zjadałyby go chyba ze dwa tygodnie ;), a nie wiem czy tyle by wytrzymał w dobrej kondycji :evil_lol:.


[quote name='Smyku']Księciunio moje kochane , rozpieszczane .
Oneczko RM fajna jest , zaklepuję sobie też przybicie piątki .
Buziaki dla Cziko .


Ależ bardzo proszę, Lolcio i Czikuś też przybijaja piateczkę :evil_lol:, tylko koty jakieś oporne :mad: na Pana szkolenia :diabloti:.



[quote name='ihabe']Lolek jest śliczny ale pudliszonek mnie zauroczył:-) a Ruda Małpka obałamuciła mi pół rodziny:-) Cudne zwierzaki!!!!

przy okazji zaś zapraszam na watek nowego nabytku naszego stowarzyszenia, szczeniaczki

http://www.dogomania.pl/threads/215660-Psie-dziecko-przywi%C4%85zane-do-drzewa..-Szuka-swojego-miejsca-na-ziemi.

To bałamut z RM :evil_lol:




[quote name='Karina R']Widać że Lolito umie czytać, skoro zjadł swoje imię ha, ha

Szkulony On bardzo :evil_lol:

Posted

[quote name='ona03']memory - hilllfeeeee :evil_lol:, ja nie wiem :evil_lol:



Torcicho bez przepisu, to była szybka improwizacja, bo zaproszenie na Psie Party dotarło z opóźnienieniem z przyczyn od nas niezależnych.

Ciasto - zwykłe, biszkoptowe, tyle, że z dodatkiem płatków owsianych i bez cukru, a aromat zastąpiła łyżka pasztetu :D

Masy dwie, z użyciem blendera:
- jedna z serka topionego o smaku śmietankowym zmiksowanego z dwoma łyżkami masła mazurskiego i wcześniej namoczoną suchą karmą
- druga z ugotowanego ryżu i udek kurczaka - mięsko obrane, ryż przecedzony, miksowane w dwóch porcjach, w tym do jednej dodana gotowana marchewka.

Do nawilżenia ciasta użyty bulion.

Wycięte prymitywnie zwykłym nożem

Wyszło jakie wyszło :/
Bez większego polotu, bo nie miałam pod ręką warzyw na inne kolory (np. zielony groszek czy brokuły) a w ogóle na szybko, wszystko było jeszcze ciepłe i się mazało :D

Posted

Wyszło jakie wyszło :/
Bez większego polotu


Co ???? Bez polotu ????

Ależ pomysł genialny ! A wykonanie i kompozycja składników mistrzowskie ! Hit sezonu !!!! :multi:

Ostatni taki szok przeżyłam przy ciasteczkach Pomponowej.;)

Posted

[quote name='memory']Torcicho bez przepisu, to była szybka improwizacja, bo zaproszenie na Psie Party dotarło z opóźnienieniem z przyczyn od nas niezależnych.

Ciasto - zwykłe, biszkoptowe, tyle, że z dodatkiem płatków owsianych i bez cukru, a aromat zastąpiła łyżka pasztetu :D

Masy dwie, z użyciem blendera:
- jedna z serka topionego o smaku śmietankowym zmiksowanego z dwoma łyżkami masła mazurskiego i wcześniej namoczoną suchą karmą
- druga z ugotowanego ryżu i udek kurczaka - mięsko obrane, ryż przecedzony, miksowane w dwóch porcjach, w tym do jednej dodana gotowana marchewka.

Do nawilżenia ciasta użyty bulion.

Wycięte prymitywnie zwykłym nożem

Wyszło jakie wyszło :/
Bez większego polotu, bo nie miałam pod ręką warzyw na inne kolory (np. zielony groszek czy brokuły) a w ogóle na szybko, wszystko było jeszcze ciepłe i się mazało :D[/QUOTE]
Zaburczało mi w brzuchu jak to czytałam ha, ha

Posted

Zaburczało mi w brzuchu jak to czytałam ha, ha


To samo...Poczłapałam nawet do kuchni i przejrzałam lodówkę...:eviltong:

Struta chodzę od wczoraj.Psychicznie. Dom sympatycznych sąsiadów z uliczki dalej (tuż pod lasem) spłonął. Ostatnio tygodniami tam nikogo nie było.
Widok palącego sie domu jest straszny.Jeszcze wiało jak diabli,nie było co ratować. Państwo do niedawna mieli psa , wesołego haszczaka . Drago często urywał sie na przechadzki i przybiegał adorować Togę a państwo wszczynali akcje poszukiwawczą.. Drago jak tylko słyszał na mojej uliczce silnik samochodu Pana, wiał do lasu. Pan odjeżdżał , włóczykij wracał do Togulki.
Mam nadzieje że wczoraj wszyscy byli w bezpiecznym miejscu, ale straty poniesli ogromne.Bardzo Im wspołczuję.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...