ihabe Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Togaa nastepną połamaną bidę transportuje z Zywca do Irenki, dlatego jej nie ma:-( Gdyby nie ta nasza Togaa i ta jej mobilność to Stowarzyszenie by nie miało racji bytu!!! Quote
Poker Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 __Lara napisał(a):Zapisuję sobie wątek Lolusia. Dopiero teraz :crazyeye:, ale lepiej późno niż wcale, masz szanse nadrobić długaaaaaaaaaaaaaaaaaśny wątek.:evil_lol: Quote
Energy Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 __Lara napisał(a):Zapisuję sobie wątek Lolusia. No właśnie dopiero teraz?:crazyeye: Witaj Lara, zobacz cudnego łobuziaka:loveu:, który rozkochał w sobie tyle ciotek:multi::multi::multi: Quote
togaa Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 Jakie Wy kochane wszystkie jestescie...Brak słów ! No dzieje sie u nas, spokoju nie ma. Kolejny połamany psiak u Irenki. Właściciel osobiście go tak urzadził.:-( Nie mam dzisiaj siły założyc mu wątku... Psie nieszczescie , totalnie nieadopcyjne. ZA to Lolito kwitnie. :lol: Jakies ma SB-eckie metody dręczenia stada. Wszystkie dostaja papu równoczesnie. Stado zmiata , a Lolito rozglada sie naokoło, odchodzi , zero zainteresowania żarełkem. Stado kończy jeść i dopiero wtedy Lolo podchodzi do miski, powarkuje i niespiesznie rozgryza swoje chrupki. Groszek po groszku.. Oczywiście w otoczeniu reszty która z wywalonymi jęzorami wgapia mu się w talerz... A niechbym mu spróbowała zabrac michę.. To sie dopiero dzieje !!! Jeden szczek, skoki i lament przez kwadrans... ;) Quote
ihabe Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 oj wujek Piotrek (phabe) musi chyba sie zabrac za JPG'a i jego wychowanie:-) Quote
__Lara Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 Poker napisał(a):Dopiero teraz :crazyeye:, ale lepiej późno niż wcale, masz szanse nadrobić długaaaaaaaaaaaaaaaaaśny wątek.:evil_lol: Hehe, ja to Lolusia kojarzę, tylko nigdy do tej pory jakoś nie trafiłam na ten wątek :roll: Quote
ihabe Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 __Lara napisał(a):Hehe, ja to Lolusia kojarzę, tylko nigdy do tej pory jakoś nie trafiłam na ten wątek :roll: no fakt, dogo to ogrom!!!! Jak sie nie ma mapy dogo to można się pogubić:-) Quote
__Lara Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 ihabe napisał(a):no fakt, dogo to ogrom!!!! Jak sie nie ma mapy dogo to można się pogubić:-) I kilkaset wątków w subskrypcjach :evil_lol::diabloti: Quote
ona03 Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Lolitku :loveu: gdzie ta togaa Cię schowała :cool3:. U mnie oczywiście wszystkie owoce dojrzewaja naraz :cool3:, jak to przerobić, i jeszcze lawenda troszkę wcześniej niż zwykle gotowa do ścięcia :evil_lol:, wiążę w pęczki i przydałby się bazar, ale jak to wysłać, takie kruche. Quote
Poker Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Loluś się zachowuje jak dama.która powinna ostatnia przyjść na przyjęcie i pierwsza wyjść :evil_lol: A lawendę można opatulić celofanem i w kartonik. Quote
ona03 Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Nikaragua napisał(a):a wczasowiczów umiejących robić dżemy nie zapraszasz ;) I znów bazarek: http://www.dogomania.pl/threads/209709 No tak :evil_lol: wczasy pod gruszą się marzą :evil_lol:, w ilosciach hurtowych to były :evil_lol: czereśnie, cała reszta do poskubania na co dzień, ale to też zajmuje troszkę czasu ;). Super, że wystawiłaś ponownie ciuszki, zawsze ktoś się skusi :multi: Quote
togaa Posted June 18, 2011 Author Posted June 18, 2011 Lolitku gdzie ta togaa Cię schowała . To, co sie ostatnio u mnie dzieje to ludzkie pojęcie przechodzi. Kolejny połamaniec na głowie, codzienne jazdy do lecznicy a na dodatek taki oto pacjent do zaopiekowania; kuleczki z mieszanki serowej terrarium ze świerszczami...bleee....koszmar Quote
rytka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 ale ma dobrze warunki jak w naturze plus dobre jedzonko.dawno temu pies Dzeki moj przyniosł w pysku piskle szpaka to go muchami karmiłam(sama łapałam na wsi dostatek)niestety 'udomowił sie' nie bał sie ludzi ;latał za scierka jak scieralam kurze,wyszarpywal ojcu ołowek jak rozwiązywal krzyzówki ,pił wode prosto z kranu itd. Quote
ona03 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 togaa skąd masz to pisklę, może niech Lolcio się nim zaopiekuje :evil_lol: Ja mam w domku lawendowo, aż w głowie się kręci od zapachu, a jak się śpi ;). Moje bukieciki, owinięte żółtym sizalem, chyba je wystawię na bazarku kwiatowym. Quote
ihabe Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Nasza Togaa to nie dośc , ze psy , koty to jeszcze pisklaki karmiąca:-) Złota kobieta:-) Cudo:-) Quote
togaa Posted June 20, 2011 Author Posted June 20, 2011 Przecież każda z nas by takie pisklę własną piersia wykarmiła, gdyby sie dało... Nie mam sumienia mordować tych biednych świerszczy i nieco mi sie rozpełzły po graciarni gdzie mieszka pisklaczek... Wieczko się uchylilo i... niektóre wyemigrowały. Teraz sie o nie martwię jak przeżyją ? To lawendowe pole przecudne. Moj egzemplarz doniczkowy w głębokich pąkach ale co sie dziwić jak słońca na lekarstwo? No, to mnie rytka pocieszyła...Przy 3 kotach latanie ptaszyska po domu marnie rokuje.. Cos mi sie łapka tego mojego pisklaka nie podoba. Niestety specjalista od ptaków sie urlopuje i czekamy aż wróci...Ma woliere, ma wiedze...zobaczymy... Quote
Poker Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 TRzymam kciuki za togaa i pisklaczka.polowanie na świerszcze to żadna przyjemność. Współczuję. A co Loluś na to ? Quote
rytka Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 togaa napisał(a): No, to mnie rytka pocieszyła...Przy 3 kotach latanie ptaszyska po domu marnie rokuje.. nasze piskle miało klatke po papużkach a wypuszczane bylo czasem i w tym czasie kot był i pies w domu.Tylko,ze psa to traktowało ptaszysko jak tatusia a kota jak mamusie (kot nasz nie miał zadnego instyktu łownego za to kotka jak najbardziej i tej ptaszka nie przedstawialismy ). Quote
Energy Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Poker napisał(a): A co Loluś na to ? Na pewno jest bardzo zadowolony:diabloti:czeka na bliższe spotkanie:evil_lol: I ja trzymam kciuki za ptaszynkę:lol: Quote
togaa Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 Pisklaczka obejrzała dzisiaj pani wet. od ptaków . Ma problem z łapką. Został w lecznicy. Mam mieszane uczucia. Jaka go czeka przyszłośc i czy w ogole ma szansę na powrót do natury ? Kaleki, nieprzystosowany ? A życie w klatce..? Koszmar. Zostałam przez panią wet. "objechana" że ptak został zabrany z miejsca znalezienia. Nie ja go zabralam, a tam gdzie leżał nie miał najmniejszej szansy na przeżycie. W poblizu nie było też żadnych krzewów, drzew gdzie mogloby byc gniazdo. Nie kręcili sie rodzice, za to biegały po posesji 2 psy ... Tak to jest jak sie ingeruje w 'naturę". Może moje pisklę miało być kolacją dla maluchów sroki, wrony ? A Lolo ? Przyznaję że ostatnio spotykamy sie głównie w łóżku.( nie licząc spotkań w łazience na zmianę pieluchy i ablucje). Nie mam dla ksieciunia czasu. Ale specjalnie mu sie nie nudzi. W stadzie zawsze cos sie dzieje...;) Quote
ona03 Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Biedny księciunio :loveu:, pewnie nudzi się okropnie :cool3:, sam w takim wielkim ogrodzie :evil_lol: Chodź gadzino :loveu: do mnie, będziesz miał poziomkowe towarzystwo :evil_lol: .. Quote
Energy Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 togaa napisał(a): A Lolo ? Przyznaję że ostatnio spotykamy sie głównie w łóżku. Jak to fajnie zabrzmiało:evil_lol: ona03 napisał(a):Biedny księciunio :loveu:, pewnie nudzi się okropnie :cool3:, sam w takim wielkim ogrodzie :evil_lol: Chodź gadzino :loveu: do mnie, będziesz miał poziomkowe towarzystwo :evil_lol: Ale ślicznota z tego Twojego indianinka:loveu:gdzie warkoczyk?:cool3: Poziomki:loveu: Quote
ona03 Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Energy napisał(a):Jak to fajnie zabrzmiało:evil_lol: Ale ślicznota z tego Twojego indianinka:loveu:gdzie warkoczyk?:cool3: Poziomki:loveu: Na zdjęciu Nr 4 dynda :evil_lol:, a krzaczki poziomeczki :loveu: będą na bazarku, możesz nabyć, nawet z owocami :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.