Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,
w skrócie, mieszkamy na wsi, z moimi teściami i szwagierką, plus ja i mój TZ
Mamy 3 psy, w kwietniu 4, suka Kaukaza 6lat, rotek 2 lata, spaniel 3-4lata, od niedawna u nas, znajda, a w kwietniu będzie grzywacz:multi:.
I teraz najważniejsze, szwagierka jest po szkole o profilu hodowli koni, w planach na przyszły rok koń-hucuł konkretnie. I rodzi się pytanie, jak te moje cholery przyzwyczaić do konia?
Kiedyś tam miały możliwość przyjrzenia się z bliska takiemu potworowi, obyło się bez awantur, no ale jednak koń gdzieś tam na spacerze, a na własnym terenie to co innego...
Dodam, że nie bardzo mam na czym ćwiczyć, bo we wsi koni nie uświadczysz, a te co są (szetlandy-kuce), to wielkości mojej suki bywają:diabloti: No ale mogę się pokusić o dojazdy, odkad mam prawko:roll:
I drodzy dogomaniacy, co polecacie?
Nie chce zostawiać sprawy samej sobie, na zasadzie co ma być to będzie, bo szwagierka w dużej mierze uzaleznia konia, od zachowania psów. I chciałą bym oszczedzic jej niespodzianek, tym bardziej, że nie zawsze bedzie ktoś do pomocy. Teściów nie chce obciążac nasza sforą bo juz i tak zbyt wiele pomagają. Dlatego tez po kolei, jak te moje kundle nauczyć, że konik jest "ajka"? :oops:

Posted

Ja chociaż jeżdżę od 7 lat konno xD i mam psiaka, to nie mam pojęcia jak futrzaka do kopytnego przyzwyczaić. U mnie pies poprostu wychował się przy koniach i juz, biega za nimi skacze, ale to chwilka i juz koniec zabaw ;) Może umów się w jakiejś stadninie na jazde, zabierz ze soba psiaka jednego potem drugiego, i zobaczysz jak się zachowują, oczywiście dobre zachowanie nagradzaj i wychwalaj ile mozesz a niepożądane poprostu ignoruj... ;)

Posted

Właśnie problem w tym, że moje nie wychowane z koniem. Kota zaakceptowały bez większych sensacji. No ale koń to jednak trochę większy "problem" .
A martwię sie tym przede wszystkim dlatego, że Joko(w typie kaukaza)jest podwórkowy burek. Dom służy do najedzenia sie i pomiziania z pańcostwem, a reszte żywotu spędza jednak na dworzu. Do konia, a raczej zagrody miałą by swobodny dostęp, no i nie chciałą bym ,żeby zaczęła konia maltretowac:diabloti:

Posted

Ja jeżdżę konno od 8 lat. Byłam na kilku obozach i na każdy zabierałam jednego z psów (mam siberian husky). Journey ma 6 lat i konie poznał w wieku 3 lat. Na początku był ostrożny i miał ochotę ganiać konie po padoku. Spedzałam z nim dużo czasu przy koniach i w stadninie- ja obrabiałam konie, a on chodził za mną krok w krok. Po kilku dniach zrozumiał, że konie są "okey" i nawet zaprzyjaźnił się z jednym małopolanem :-). Rano sam wbiegał do stajni, kładł się na kupkach siana, obserwował konie i machał ogonem, kiedy do niego podchodziły. Po tygodniu towarzyszył mi podczas jazd- biegł luzem obok mojej klaczy. Z resztą psów było podobnie, aczkolwiek nigdy nie pozwalałam na to, żeby psy podchodziły zbyt blisko do koni- niektóre nie były tak przyjaźnie nastawione do czworonogów i mogłyby kopnąć.
Na pewno musisz przyzwyczajać psy do konia pojedyńczo i stopniowo. Trzymam kciuki :)

Posted

Ja zawsze nowego psa puszczam na zywiol tzn spuszczam go ze smyczy na padoku do koni.Tylko te konie na ktorych obecnie trenuje sa sprawdzone jezeli chodzi o psy... Mysle ,ze nie powinno byc problemow.Z doswiadczenia wiem,ze zwykle psy albo ignoruja konia albo sie go boja(po blizszym spotkaniu);)

Posted

Miałam psa, którego do koni przyzwyczajać nie musiałam, świetnie odczytywał wysyłane przez nie sygnały, do jednych był ostrożny (były to konie, co do których i ludzie musieli raczej zachować ostrożność), z innymi miał dobry kontakt. Ogólnie "na luzie", choć raz próbował pogonić, co potwierdza fakt, że niczego do końca nie można być pewnym.
Za to drugiego psa, mimo prób oswajania, nie udało mi się przekonać do koni. Na ich widok stawał i staje się agresywny, zaczepny, dąży do konfrontacji, sądzę, że chętnie podręczyłby takiego większego od siebie zwierza, na zasadzie wyzwania, bo np. z lękiem te reakcje nie mają nic wspólnego.

Posted

wladczyni-nie martw sie kon potrafi o siebie zadbac w takiej sytulacji :diabloti: moze to brzmi troche drastycznie,ale psy sa naprawde zwinne a konie naprawde przekonujace...:lol:
P.S a propo-filmik zrobiony przeze mnie-widac na nim dokladnie jak BOS Abra i pitek Ali radza sobie z mlodziutkim ogierkiem-Kokim :lol:
YouTube - Koki

slaba jakosc ,ale niestety robione z kom

Posted

hm wciąż uważam że zależy to od determinacji psa, osobiście bym nie zaryzkowała puszczenia luzem nie wiedząc jak pies się zachowa na 100%, a ponieważ takiej pewności nie mam nigdy to przynajmniej linka.

ja wiem co potrafi i koń i pies bo i jedno i drugie widziałam we wspólnej akcji, było bardzo radośnie:cool3:

Posted

Najgorsze mam już chyba za sobą. Byliśmy z naszymi kundlami w Lusowie. Mała stadnina, cała rodzina brała udział w spacerze, wcześniej uzgodnionym z właścicielem. Psy na smyczach, obwąchanie tego wielkiego potwora odbyło się w miarę spokojnie. Spanielisko miało w poważaniu wszystko dookoła skoro tyle ciekawych zapaszków w pobliżu. Joko stwierdziła, że jest koń, i co z tego? A Diego stał zahipnotyzowany tym zjawiskiem. Ogólnie spodziewałam się większych problemów.
umówiliśmy się na jeszcze kilka spotkań z konikami, tym razem na dłuższej lince...zobaczymy, może nie taki koń straszny jak go malują:diabloti:

I jestem dumna z moich burków, bo pokazały pełną klasę:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...