SZPiLKA23 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Mru ale trzeba wyczuć ludzi i czy dany pies sie nadaje dla nich, Raaja u mnie siedzi 4 miesiące i nie dlatego ze nikt jej nie chciał tylko nie chce dac ja do domu gdzie sa dzieci bo wiem ze sie ich boi i z czasem ten lek moze przejsc w agresje, dla starszej osoby tez sie nie nadaje itp. Trzeba powiedziec jaki pies jest i co moze sie dziac a nie myslec ze jakos to bedzie.... Quote
mru Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 no masz rację, oczywiście tak jest :) inaczej można tylko zaszkodzić Quote
majuska Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Odwiedziłam dziś Rubiczka, było bardzo sympatycznie pomimo ostatnich nieciekawych przejść.... najpierw pobiegał po wybiegu z Bezą, molestując ją oczywiście, ale Bezik sobie z nim świetnie radził:evil_lol:, a potem poszliśmy na spacer, też było bez zarzutu, ja zresztą nigdy z nim nie miałam żadnej " ostrzejszej " akcji ( oprócz molestowania wszystkich napotkanych suczek ). Wklejam parę fotek : Quote
SZPiLKA23 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Szkoda go, dobrze ze bardzo powrotu nie przeżył. Wiadomo cos juz o kastracji? Quote
majuska Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Byłam dziś po pracy po południu, więc nic się nie dowiedziałam :roll: Quote
ab-agnieszka Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Ja moge ponowic ogloszenia dla niego na allegro tylko tekst trzeba bedzie zmienici informoac nowych wlascicieli o probie dominacji Rubika. Slicznego chlopaka. Quote
majuska Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Poczekajmy może jeszcze troszkę, ochłońmy, wykastrujmy go i zabierzemy sie do dzieła ok? Quote
Becia66 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 dobrze majuska że go zabrałas na spacer....:calus: Quote
Weronia Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 SZPiLKA23 napisał(a):Mru ale trzeba wyczuć ludzi i czy dany pies sie nadaje dla nich, Raaja u mnie siedzi 4 miesiące i nie dlatego ze nikt jej nie chciał tylko nie chce dac ja do domu gdzie sa dzieci bo wiem ze sie ich boi i z czasem ten lek moze przejsc w agresje, dla starszej osoby tez sie nie nadaje itp. Trzeba powiedziec jaki pies jest i co moze sie dziac a nie myslec ze jakos to bedzie.... Szpilka, mnie się wydaje, że to nie była adopcja na zasadzie "jakoś to będzie". Myślę, ze ludzie którzy mieli psiaka popełnili na tyle dużo błędów, że pies robił co chciał.. To chyba nie jest wina Neczki. Przecież to jasne, że jeśli psu się pozwoli na wszystko, to wejdzie na głowę.. Nie rozumiem niektórych postów tutaj.. Quote
SZPiLKA23 Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Becia opisywała Neczce zachowanie psa kiedy był u niej i pytała czy Ci ludzie sa na to gotowi i Neczka stwierdziła ze "dadzą rade" Rubik obsikiwał wszystko i cały czas gwałcił suczki, czy suczka miała cieczke czy nie... Psiak po przejsciach potrzebuje właściwego prowadzenia (zreszta kazdy) i odpowiednich ludzi. Skonczmy te dyskusje bo juz długo sie ciagna, a to raczej nic nie pomaga Quote
Weronia Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 SZPiLKA23 napisał(a):Becia opisywała Neczce zachowanie psa kiedy był u niej i pytała czy Ci ludzie sa na to gotowi i Neczka stwierdziła ze "dadzą rade" Rubik obsikiwał wszystko i cały czas gwałcił suczki, czy suczka miała cieczke czy nie... Psiak po przejsciach potrzebuje właściwego prowadzenia (zreszta kazdy) i odpowiednich ludzi. Skonczmy te dyskusje bo juz długo sie ciagna, a to raczej nic nie pomaga Ale czy nie widzisz żadnej winy tych ludzi w tym co się stało? Dlaczego obwiniacie za wszystko Neczkę? Przecież Ci ludzie popełniali przy prowadzeniu psa takie błędy, że to się w głowie nie mieści. Tu prowadzenia nie było wcale- ten pies miał co chciał i robił co chciał, bez względu na to jak się zachowa. Pewnie, że można skończyć dyskusję, ale uważam, że nie Neczka nie powinna być za wszystko obwiniona. Ona się na prawdę bardzo przejmuje tym wszystkim.. Quote
SZPiLKA23 Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Nikt nie obwiał Neczki tylko nie podobało mi sie to ze po raz kolejny po tego typu akcji ludzie sa bee a pies cacy mimo ze ideałem nie jest i nie mozna napisac ze kazdy pies po takim traktowaniu zachowywałby sie tak jak Rubik, nie każdy człowiek umie sobie poradzic z psem o silnym charakterze. Zwroty z adopcji zdarzają sie z o wiele bardziej błahych powodów Neczka napisał(a):(...)To nie prawda, że Rubik sieje terror. To właśnie biedny i niewinny pies, który niestety trafił na nieodpowiedni dom. Wiecie co, szczerze mówiąc, gdybym była na jego miejscu, to już bym dawno wszystkich pozagryzała.(...) Ludzie Ci maja bernardynkę z ktora najwyrazniej problemow nie ma jezeli decydowali sie na kolejnego psa. Nie wiem ile osob pozwoliłoby na to by pies rzucający sie na dzieci był długo w ich domu Jezeli daje sie psa do jakiegos domu to kazdy stara sie o tym domu dowiedzieć jaknajwiecej i wie jaki pies byłby lepszy nie jednokrotnie sama proponowałm innego psa osobom chetnym na całkowiecie innego bo wiedziałm ze wybrany nie nadaje dla danej rodziny, Weroniu sama wiesz jak jest i z tego co Neczka pisze tez wiedziała co to za dom. Neczka napisał(a):(...)Myślę, że to jest taki domek dla milusiego dziadeczka, któremu wszystko itak obojętne. A Rubik jest młodym, żywiołowym psem, którego trzeba dobrze poprowadzić(...) Pozatym nikogoby moze jeszcze cała sytuacja nie ruszyła gdyby nie ten post: Neczka napisał(a):Szpilka nie odzywaj się bo nic nie wiesz. Łatwo Ci mówić, bo siedzisz sobie w domku i przez ostatni czas nie wyadoptowałaś nikogo i masz spokój. Tak się składa, że my z Majuską mamy teraz okropny zapierdziel. Nie wiesz kompletnie nic w tej sprawie, więc powstrzymaj się od swojego zdania kierowanego tylko nienawiścią do mnie. (...) Na ktory ładnie odpowiedział Albiemu i dokładnie zgodnie z prawda, mnie stwierdzenie ze "nic nie robie" nie ruszyło mimo ze myśle ze jest inaczej ale troszkę pokory by sie przydało bo kazdy chce pomagać psom i chyba raczej licytacji w stylu ja robie tyle a Ty tyle nie powinno byc, tym bardziej ze Neczka wiezieła na siebie zbyt wiele obiowiązków i teraz nie umie podołać albiemu napisał(a):nie narzekaj na zapierdziel ... Wcześniej trzeba było pomyśleć o tym co pisałam nie wiem ile razy - że samej się nie da dobrze pomagać bezdomnym ziwerzakom, że potrzeba wsparcia. Zadzierałaś, zraziłaś sobie naprawdę przychylnych ludzi i teraz narzekasz jak dużo masz na głowie?? Tak jak napisał Rafał, razem z osiągnięciami tych któryc zraziłaś do Schroniska przejęłaś ich obowiązki i odpowiedzialność.(...) Quote
SZPiLKA23 Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Co do tego ze jest jej przykro to powinno ale z troche innego powodu bo to przez nia z jeżdżenia do schroniska zrezygnowało 4 osoby, ktore wiele wnosiły swoja praca fizyczna w schronisku i działalnością na forum i to takie ktore jezdziły tam od poczatku i siedziały w tym wszystkim o wiele dłuzej niz Neczka, min. osoby takie jak Albiemu- ktora przez niektorych uwazana była za człowieka instytucje i wiele osob zwracało sie tylko do niej bo tylko do niej miało zaufanie... to nie jest przykre? Quote
Weronia Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 SZPiLKA23 napisał(a):Co do tego ze jest jej przykro to powinno ale z troche innego powodu bo to przez nia z jeżdżenia do schroniska zrezygnowało 4 osoby, ktore wiele wnosiły swoja praca fizyczna w schronisku i działalnością na forum i to takie ktore jezdziły tam od poczatku i siedziały w tym wszystkim o wiele dłuzej niz Neczka, min. osoby takie jak Albiemu- ktora przez niektorych uwazana była za człowieka instytucje i wiele osob zwracało sie tylko do niej bo tylko do niej miało zaufanie... to nie jest przykre? eee, Szpilka... jakoś mi się nie chce wierzyć w to, ze przez Neczkę osoby nie chcą jeździć do schroniska, psy wracają do schronu, wszyscy się kłócą itd.. To chyba mocno przesadzone. Quote
Saint Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Kochani, proponuję uspokoić emocje, zakończyć kłótnie na wątku, a wszelkie tego typu sprawy personalne rozstrzygać na PW. Wątek Rubisia nie powinien być miejscem wzajemnych pretensji tym bardziej, że część z nich nawet nie dotyczy bezpośrednio jego i jego sprawy. Quote
Neczka Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 Zaaktualizowany o zdjęcia i nowy opis 1 post, mam nadzieję że nowe ogłoszenia przyniosą Rubiczkowi szczęście, albo to szczęście zawędruje po psiaka do schroniska samodzielnie :) Quote
Weronia Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Neczka napisał(a):Zaaktualizowany o zdjęcia i nowy opis 1 post, mam nadzieję że nowe ogłoszenia przyniosą Rubiczkowi szczęście, albo to szczęście zawędruje po psiaka do schroniska samodzielnie :) Ja też mam taką nadzieję !!! Quote
Becia66 Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Neczka napisał(a):Rubikowi trzeba poprostu pokazać od 1 momentu, kto w domu rządzi. Ale jeśli ludzie gotują obiad, a pies siedzi na stole i patrzy im w oczy, to chyba nie świadczy o tym, że z psem coś nie tak...:shake: Kiedyś przyjdą do schroniska dobrzy ludzie, którzy pokochają Rubika :) To ja jeszcze wypowiem na koniec swoje zdanie i skończmy z tym tematem i pomyslmy lepiej co zrobić żeby Rubikowi odpowiedni dom znależć. Nie winię absolutnie Neczki że pies wrócił do schroniska. Skąd mogła wiedzieć że obsikuje wszystkie kąty i nie tylko, że skacze po drzwiach i oknach i nie liczy się z niczym i nikim, że przy próbie protestu pokazuje zęby.....Przywiozła go do mnie pociągiem na kolanach jako przemiłego, fajnego psiaka i początkowao też tak myślałam.....dałam sie nabrać pewnie jak ona. Ale po chwili pokazał swoje rogi. Widziałam że jest bardzo zaskoczona, nie spodziewała się takiego zachowania...no ale co w tym momencie mozna było zrobić ? odwieżc go do schroniska z powrotem ? Mogłysmy sie tylko modlić że to incydentalna sprawa, może pies rozdrażniony i sytuacja się nie powtórzy. Rubik był u mnie do rana i już wiedziałam że to trudna adopcja i łatwo nie będzie...nie wiedziałam nic na temat domku do ktorego jedzie prócz tego że na niego czekają. I przyznam z całą odpowiedzialnością że spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Ja go miałam dośc przez ten czas co był u mnie, co sygnalizowałam zresztą Neczce ale było za pozno na zmiane planów. Liczyłam na cud, że mam 3 suki i to jego zachowanie potęguje ich obecnośc, że może w nowym domku będzie inaczej. Neczka tez pewnie miała taka nadzieję ale niestety kłopoty były od początku. I jeszcze raz podkreślam nie obwiniam Neczki za tę adopcję bo chciała dla psa jak najlepiej i jestem pewna ,ze sama zdumiona była całą sytuacją. Zszokowały mnie natomiast jej wypowiedzi na temat domku do ktorego Rubik trafił, na temat bogu ducha winnych ludzi którzy chcieli otworzyć serce dla jakiegoś skrzywdzonego psa, a zostali słowami tak bolesnie potraktowani. Płakali przy zwrocie Rubika jednak dobro dzieci pogryzionych i całej rodziny było dla nich priorytetem, co zresztą oczywiste. Gdyby trafił do nich jakiś miziak lub nawet zahukany spokojniak to dom pewnie by sie okazał cudowny i szkoda że nie wykorzystaliśmy okazji. Nie takiego psa chcieli i oczekiwali, a wyszło co wyszło i nie można mieć do nich pretensji tylko raczej współczuć.... To byli bardzo dobrzy ludzie i bardzo dobry dom, dlatego jest mi przykro że Neczka w ten sposob sie o nich wyraża. I hasła typu ,,Szpilka nie odzywaj sie bo nic nie wiesz '' też nie na miejscu bo brak jakichkolwiek informacji o stanie faktycznym, problemach o których zwykle piszemy na wątkach w trakcie adopcji prowokował do zadawania róznych pytań i wydawania opinii. Dziewczyny to nie jest nauczka dla Neczki tylko dla nas wszystkich że tak naprawde nie jestesmy w stanie przewidzieć zachowań psa poza schroniskiem. Każda adopcja po tym incydencie będzie dla mnie wielką niewiadomą i będę bacznie obserwować każdego psa ktorego wystawiam. Nie wolno nam przekłamywać zachowań psa byle tylko schron opuścił....bo przez to robimy mu wielką krzywdę. I na koniec powiem dobrze się stało że Rubik wrócił do schronu bo w tym domku wszyscy byliby nieszczęsliwi nie wyłączając Rubika. Mam tylko nadzieję że przez te nieudaną adopcję Państwo nie zmarnowali własnego potencjału miłości na danie domu jakiejś innej bidzie schroniskowej. Quote
albiemu Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Beciu z postu wychodzi, że bierzesz sporo winy na siebie? Przepraszam bardzo ale problem wziął się stąd, że opis Rubika był przekłamany ... były w Schronisku już różne sytuacje i NIGDY nie powinien był trafić do domu z dziećmi... Weroniu - Neczka ma w Tobie wsparcie i dobrze, bo napewno go potrzebuje, ma powody. WYrażasz opinie na temat tego co między nami, nie znając wielu spraw ... Mimo wszystko pozdrawiam za kawał dobrej pracy dla zwierzaków :). Weroniu zanim odeszłyśmy ze schronu wyadoptowałyśmy ponad 80 psów. Były problemy z kilkoma i wszystkie dzisiaj mają domy bo zawsze zamykało się takie sprawy priorytetowo i jak najlepiej dla nich. Dlatego jest nam przykro, że od pewnego czasu tak wiele psów wraca z adopcyjnych domów ... Wiemy co jest problemem i często to nie tylko ataki ale uważam często dobre podpowiedzi. Rubik to kolejny pies, który został opisany w sposób niezgodny z tym jakim jest. Nie on pierwszy, nie pierwszy to powrót psa do Schronu z takiego powodu. Nie jest konkursem adopcja psów, to zawsze musi być naprawdę przemyślana sprawa. Niech Rubik będzie ostatnim psem z opisem niezgodnym z prawdą, o to proszę. Inaczej jeśli problemy z psem wychodzą w domu a nie było ich w Schronie. Inaczej jeśli oddajemy psa, który może być zagrożeniem i robimy to świadomie ... To naprawdę nardzo poważny błąd i dobrze że tylko tak się skończyło. Quote
majuska Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Zachownie Rubika w schronie nie było jednoznaczne ( jest agresywny i będzie gryzł ) !!! Ja nigdy z nim nie miałam " przygód ", pytałam pracowników czy zaobserwowali takie skłonności u Rubika i wszyscy byli zdziwieni, na prawdę nie było to takie jednoznaczne!!!! Nikt nie wypychałby ze schronu na siłę psa , który gryzie do rodziny z dziećmi!!!! O tym , że Szpilka miała z nim przejścia dowiedziałm się już po całej akcji. Proszę nie róbmy z niego potwora, to pies wymagający mądrego opiekuna i specjalnego podejścia i na pewno nie do domu z dziećmi, wierzę , że znajdzie się osoba która go pokocha. Przestańmy szukać winnego wreszcie, po co to komu? Quote
albiemu Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 pisze ktoś, że ten pies to potwór? Nie ... Majuska, chodzi o to, że jak Szpilka zwracała uwagę, że Rubik ma problemy to wszyscy mieli to w nosie bo Szpilka to mówiła ... w tym problem. Jednych się słucha innych ma się w nosie. Dlaczego? Teraz na wątku Jankesa kazda z nas wyraziła opinię, że jeszcze nie czas na szukanie mu domu i znów ma się w nosie. Będzie znów problem ... Nie szukamy winnego ale wkurza mnie to ile razy dziewczyny podpowaidają w dobrej wierze, aby unikać takich sytaucji i tak jakby ich głosu nie było. TO JEST PROBLEM. Mają doświadczenie, sprawdziły się w adopcjach chyba warto mieć ich zdanie na względzie. Rubik nie jest potworem, trafił do dobrych ludzi, których przerósł swoim zachowaniem. Ma szanse na dom i nikt go nie przekreśla. Wszystkie kochamy psy i każda chce jak najlepiej. Nie denerwuj się bo to nic nie da. Uważam ze czas zareagować aby nie trzeba było tłumaczyć się kolejnym ladoptującym. Tracą oni przez to zaufanie do adopcji psów ze schronisk ... Przykro mi to pisać ale tak jest ... Róbcie co uważacie zresztą, ja napradę jestem zmęczona tym, że tak to wszystko wygląda ... Piszecie o psach, o dawaniu im szansy. Praca wolontariuszy to nawet nie jest połowa tego ile potem przez lata dają z siebie rodziny przyjmujące od nas psy. Nalezy o tym pamiętać i rozmawiać o psach, którym szuka sie domu, szanując opinię innych wolontariuszy. Majuska bardzo szanują Ciebie, wiem ile robisz, jak kochasz psy. Nie mam absolutnie zamiaru denerwowac Cię, ale zbyt źle się dzieje aby siedziec cicho. Przepraszam jeśli Cie wkurzam tym co piszę ale naprawdę czas aby wiele zmienić po to by było lepiej. Quote
majuska Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Po pierwsze primo : ja się nie denerwuję Po drugie primo: kazdy ma prawo do wypowiadania się więc piszcie co myślicie Po trzecie primo: jadę do Rubika jutro, od kogo mam go pomiziać????? Quote
gibon301 Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 bardzo mi przykro, że Rubik znów jest samotny :( jeśli trzeba by było zaktualizować plakat to dajcie mi znać, tylko proszę o priv bo niestety w najbliższym czasie będę tutaj bardzo rzadko proszę wygłaskać ode mnie Rubika! Quote
majuska Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Tak jak obiecałam, przy każdej wizycie w schronisku będę poświęcać czas Rubisiowi . Dziś spędziliśmy ponad pół godziny na wybiegu razem , a nawet trochę towarzyszyła nam koleżanka Beza. Rubiś był przegrzeczny, energia go rozpiera, biegi i skoki cały czas, ale też dużo miziań i buziaków.... ( wiem co ma na sumieniu , ale na prawdę bez zarzutu, łącznie z wydzieraniem kleszcza i noszeniem na rękach ) Psów, a właściwie suk do sterylizacji jest mnóstwo w kolejce, więc pewnie się nam kastracja troszkę przeciągnie, ale będzie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.