gibon301 Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 no to mamy kolejne szczęśliwe zakończenie tragicznej historii!! dziękuję Wam za nie! Mam nadzieję, że Rubik dołączy teraz do grona najszczęśliwszych psów na świecie :loveu: Quote
Brysio Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 dziewczyny przepraszam ale jestesmy w tragicznej sytuacji mamy czas do jutra!!!! www.dogomania.pl/forum/f28/wycienczona-40-kleszczy-potrzebny-dom-w-schronie-zginie-jest-za-slaba-pomocy-137446/ Quote
ab-agnieszka Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Z Rubikiem sa problemy. W niedziele ugryzl syna pani Oli a pozniej ugryzl do krwi meza. Wczoraj postawil sie na na corke i ugryzl ja w brzuch. Na dzien dzisiejszy syn sie go boi. Pani Ola niechce go oddac spowrotem ale Rubik terroryzuje ich dom. Umowilam sie z nimi na tydzien czasu a oni bede probowac zaklimatyzowac sie Rubikowi. Nikt nie wie dlaczego jest taki agresywny do wszystkich domownikow. Moze to tylko stres ale z cieszeniem musimy sie wstrzymac. Quote
Becia66 Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Brysio napisał(a): ale on przystojny:loveu::loveu::loveu: erotoman.....:eviltong::evil_lol: Quote
majuska Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 I co? są jakieś lepsze wieści???? zmartwiona trochę jestem.... Quote
ab-agnieszka Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Niestety nie.:shake: Rubik zaczal stawias sie juz do pani Oli. Gryzie strasznie ich bernardynke ktora nawet na niego nie warknie. Sterroryzowal caly dom. Jest im strasznie przykro i cala rodzina bardzo nie chca aby musial wrocic ale Rubik niechce dac sobie szansy. Postaram sie tam na dniach pojechac i ustalimyco robimy.:shake: Quote
gibon301 Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 a może w tak podbramkowej sytuacji warto byłoby skorzystać z porady behawiorysty, nawet jeśli trzeba byłoby pokryć koszty na pewno jakoś uda nam się zebrać na to pieniądze? Quote
Becia66 Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 są jakieś nowe wieści ? strasznie sie boje żeby nie chcieli go oddać.....żeby dali mu szansę.....:roll: Quote
Becia66 Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Po obserwacji u mnie mogę stwierdzić że Rubiś jest bardzo rozchwiany emocjonalnie. Potrzebuje stabilnego domu, cierpliwego i ludzi wyrozumiałych którzy dadzą mu czas na zapoznanie się z nowymi warunkami i zasadami życia. Popada w skrajności bo z jednej strony to miziak ktory wkłada głowę na kolana i chce się tulić, z drugiej stronu nie chce sie dać wziąć na ręce i rzuca sie z zębami na chodzący odkurzacz. Sprawia wrażenie psa katowanego, niepewnego każdego gestu człowieka, nie cierpi miotły, grabii, motyki - kojarzy to może z kijem którym pewnie dostał nie raz. Z drugiej strony pakuje sie w nocy do łóżka, wyganiałam go przyznam - biedak wkładał głowę pod kołdrę stojąc przy łóżku na tylnych łapach. W końcu usadowił się w moich nogach i z głowa pod kołdrą przespał do rana. Myślę że spał z babką w łóżku, a to że pod kołdrą to może z obawy przed jej synem, który wiemy co w końcu zrobił. Naprawdę biedne, nieszczęsliwe psisko które wiele złego w życiu przeszło i póki nie zaufa do końca to może byc problem......Marzę o tym żeby ten dom dał mu szansę bo następna może sie juz nie pojawić.....:roll: Quote
majuska Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Jedno jest pewne, Ci Państwo chcą dla niego jak najlepiej, ale sprawa poważna....mimo wszystko bądźmy dobrej myśli , nadzieja umiera ostatnia:roll: Quote
gibon301 Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 biedny Rubik. strasznie przykre to wszystko ale miejmy nadzieję, że Rubik "dojdzie do siebie" szybko! Rubiś trzymam za Ciebie kciuki malutki!! no i za cierpliwość nowych właścicieli oczywiście! Quote
bico Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Strasznie się ucieszyłam z dobrego domku dla Rubisia, marzyłam, by wreszcie znalazł się taki domek, a tu teraz czytam niewesołe wieści i serce mi się kraje, bo szansa na taki dom, w ogóle na nowy dom, może się już więcej Rubikowi nie trafić:-( Czy są nowe wieści? Uspokoił się Rubik i przestał siać terror?:roll: Rubik, głuptasie, daj sobie szansę i się uspokuj!!!!!:mad: a tak niewinnie wygląda na fotkach:roll: Quote
Becia66 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Ten pies tyle przeszedł że nie mamy pojęcia i trudno oczekiwać żeby po tym wszystkim ufał człowiekowi. Wiem że jest to mozliwe bo psiak oprócz ,,niestosownych'' zachowań ma też te całkiem pozytywne. Potrafi być czuły i łasy na głaski, pcha sie w nocy pod kołdrę ale co z tego jak zaraz potem może chapnąć niespodzianie.. ale nigdy sam od siebie bez ostrzeżenia, jakaś sytuacja, niestosowny gest musi zaistnieć żeby pies stracił panowanie nad sobą / ja go np.chciałam podnieśc/ . Wymaga naprawdę wyrozumialego i cierpliwego opiekuna tylko nie wiem czy obecny domek jest w stanie. Quote
Neczka Posted May 23, 2009 Author Posted May 23, 2009 bico napisał(a): Czy są nowe wieści? Uspokoił się Rubik i przestał siać terror?:roll: Rubik, głuptasie, daj sobie szansę i się uspokuj!!!!!:mad: a tak niewinnie wygląda na fotkach:roll: To nie prawda, że Rubik sieje terror. To właśnie biedny i niewinny pies, który niestety trafił na nieodpowiedni dom. Wiecie co, szczerze mówiąc, gdybym była na jego miejscu, to już bym dawno wszystkich pozagryzała. Obecni ludzie Rubika niuńkają do niego i kochają go strasznie, bo to pies ze schroniska... nie krzykną, nie tupną, nic nie zrobią, bo piesek jest ze schroniska. Dali się zdominować od pierwszej minuty. Pies ciągle patrzy się im w oczy, a oni odpowiadają popłochem. Wykonali serię czynności, którą mogłabym spokojnie zmieścić w książce "Jak za nic w świecie nie wychowywać psa". Myślę, że to jest taki domek dla milusiego dziadeczka, któremu wszystko itak obojętne. A Rubik jest młodym, żywiołowym psem, którego trzeba dobrze poprowadzić. Państwu pomaga obecnie znajomy z PiSDZ, który jest świetnym behawiorystą. Jeśliby stosowali się do jego rad - napewno byłoby wszystko ok. Niestety ciężko stwierdzić, czy rodzinka wytrzyma tak nagłą zmianę... Ja trzymam mocno kciuki za całą Rubikową rodzinę, żeby podołali i wreszcie wszystko się ułożyło. I winy Rubika w tym absolutnie nie widzę. To normalny, zdrowy pies. Quote
SZPiLKA23 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Z większością psow ze schroniska ludzie obchodzą sie bardzo delikatnie i chyba żaden nie sterroryzował całego domu łacznie z psem, zreszta dziwne ze ta bernardynka nie jest agresywna i na nikogo nie napada bedac w takiej atmosferze jezeli twierdzisz ze to jest normalne zachowanie psa w takiej sytuacji. Powinnas sie cieszyc ze Rubik trafił na takich własnie ludzi bo inna rodzina juz dawno by go oddała nie szukając nigdzie pomocy. Rubik w schronisku tez miał próby ugryzienia, jest to pies po przejściach a wiec nie mozna sie spodziewać ze bedzie idealny, a Ty próbujesz z niego zrobic idealnego psa a ludzi beznadziejnych i nieodpowiedzialnych - to chyba nie powinno tak byc Quote
majuska Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Rubik wraca jutro do schroniska. Przywiozę go. Szkoda tracić czas i energię na dyskusję kto odpowiedzialny jest za tą sytuację. Wypadałoby raczej zastanowić się co dalej... Jak widać nie wszystko układa się tak jakbyśmy tego chcieli pomimo najszczerszych chęci. Quote
Neczka Posted May 23, 2009 Author Posted May 23, 2009 Szpilka nie odzywaj się bo nic nie wiesz. Łatwo Ci mówić, bo siedzisz sobie w domku i przez ostatni czas nie wyadoptowałaś nikogo i masz spokój. Tak się składa, że my z Majuską mamy teraz okropny zapierdziel. Nie wiesz kompletnie nic w tej sprawie, więc powstrzymaj się od swojego zdania kierowanego tylko nienawiścią do mnie. Rubik wraca i czeka na DOBRY dom, który znajdzie na miejscu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.