Anecik Posted May 30, 2016 Author Posted May 30, 2016 Godzinę temu, Poker napisał: A kto płaci za sterylkę Tosi ? aneciku , nie schodź na zawał.Za wcześnie jeszcze ,a najlepiej nigdy. Na razie mój mąż :D Dobrze jeszcze nie zejdę. A przynajmniej się postaram :) A jak wygląda pismo o zrzeczeniu się psa? Bo mam plan :) Quote
Poker Posted May 30, 2016 Posted May 30, 2016 Mogę podesłać takie pismo.Ja je trochę przerobiłam stosownie do sytuacji. Quote
Anecik Posted May 30, 2016 Author Posted May 30, 2016 5 godzin temu, Poker napisał: Mogę podesłać takie pismo.Ja je trochę przerobiłam stosownie do sytuacji. Byłabym wdzięczna :) 4 godziny temu, Gusiaczek napisał: Jak Maleńka ? 3 godziny temu, AnkaG napisał: Jak Tusia się czuje? Godzinę temu, Poker napisał: Hejjjjjjjjjjj, jak Tusia się ma ? TOSIA :) Tosia bidusia leży i pojękuje czasami. Mąż odbierał ją po 18.30. Oczywiście była przestraszona - jak to ona. Idziemy właśnie spać. Dałam jej podusię i kocyk koło siebie na kanapę i będę czuwać żeby nic się nie stało. Quote
ona03 Posted May 30, 2016 Posted May 30, 2016 25 minut temu, anecik napisał: TOSIA :) Tosia bidusia leży i pojękuje czasami. Mąż odbierał ją po 18.30. Oczywiście była przestraszona - jak to ona. Idziemy właśnie spać. Dałam jej podusię i kocyk koło siebie na kanapę i będę czuwać żeby nic się nie stało. Tosiuniu, trzymaj się, dobrej nocy dziewczyny :) Quote
Poker Posted May 30, 2016 Posted May 30, 2016 Mizianka dla cierpiącej Tosieńki. Ja bym nie kładła jej na kanapie, bo może chcieć zeskoczyć i spaść. Z podłogi nie spadnie. Quote
Gusiaczek Posted May 31, 2016 Posted May 31, 2016 Dzień dobry Tosieńko, mam nadzieję, że będzie lepiej, czego życzę z całego serca :) Quote
Anecik Posted May 31, 2016 Author Posted May 31, 2016 11 godzin temu, Poker napisał: Mizianka dla cierpiącej Tosieńki. Ja bym nie kładła jej na kanapie, bo może chcieć zeskoczyć i spaść. Z podłogi nie spadnie. Dzień dobry wszystkim :) Tosieńka wcina aż jej się uszy trzęsą, dostała 1/2 tabletki i ma się dobrze. Co prawda nie jest to ten sam pies co wczoraj rano, leży tylko i wypoczywa ale wigor niebawem pewnie wróci. Pokerku ona z tej kanapy to w ogóle nie schodzi. Dziś wzięłam ją na ręce i zniosłam na sioo i jedzonko. Quote
Poker Posted May 31, 2016 Posted May 31, 2016 To dobrze,że mała czuje się nieźle.Ja to mam często czarne wizje,a właściwie to staram się przewidywać niebezpieczeństwa.Zupełnie jak z dziećmi pracuje mi wyobraźnia. Quote
Anecik Posted May 31, 2016 Author Posted May 31, 2016 5 godzin temu, Poker napisał: To dobrze,że mała czuje się nieźle.Ja to mam często czarne wizje,a właściwie to staram się przewidywać niebezpieczeństwa.Zupełnie jak z dziećmi pracuje mi wyobraźnia. To była "moja pierwsza" sterylka więc wszystkie rady mile widziane ;) Quote
AnkaG Posted June 1, 2016 Posted June 1, 2016 Swędzieć zacznie tak po 4-5 dniach - wtedy trzeba pilnować bo się zacznie zaglądanie, drapanie itd :) Quote
mar.gajko Posted June 4, 2016 Posted June 4, 2016 Jak Tosia? W nowym domku? Zagojona? Jak anecik? Tęskni? Płacze? Quote
Tola Posted June 5, 2016 Posted June 5, 2016 22 godzin temu, mar.gajko napisał: Jak Tosia? W nowym domku? Zagojona? Jak anecik? Tęskni? Płacze? Cierpliwie czekamy ;) Quote
Poker Posted June 5, 2016 Posted June 5, 2016 anecik wróciła dopiero co z pracy i jest ugotowana na miękko Arielką. 1 Quote
Anecik Posted June 5, 2016 Author Posted June 5, 2016 23 godzin temu, mar.gajko napisał: Jak Tosia? W nowym domku? Zagojona? Jak anecik? Tęskni? Płacze? 8 minut temu, Tola napisał: Cierpliwie czekamy ;) Tosia pojechała :( albo :) już sama nie wiem. Byłyśmy w czwartek u weta który stwierdził że pod względem zdrowotnym jest wszystko ok i Tosieńka może jechać do domu. Więc umówiłam się na wyjazd w piątek. Bardzo smutny był to piątek. Płakałyśmy obydwie z P. Martą. Ja wiadomo dlaczego a ona ze szczęścia i z żalu że mi ją "odbiera". Przepraszam resztę napiszę jutro. Jestem całkowicie rozbita powrotem Arielki z adopcji Quote
Tola Posted June 5, 2016 Posted June 5, 2016 38 minut temu, anecik napisał: Tosia pojechała :( albo :) już sama nie wiem. Byłyśmy w czwartek u weta który stwierdził że pod względem zdrowotnym jest wszystko ok i Tosieńka może jechać do domu. Więc umówiłam się na wyjazd w piątek. Bardzo smutny był to piątek. Płakałyśmy obydwie z P. Martą. Ja wiadomo dlaczego a ona ze szczęścia i z żalu że mi ją "odbiera". Przepraszam resztę napiszę jutro. Jestem całkowicie rozbita powrotem Arielki z adopcji Anecik - przytulam. Jednak w tej całej sytuacji Arielka miała szczęście, ze ewunian zauważyła ją w tym schronie.... 1 Quote
Anecik Posted June 6, 2016 Author Posted June 6, 2016 Zakochana para. Bo muszę Wam powiedzieć że Roniś bardzo przeżywa wyjazd Tosi :( Quote
AnkaG Posted June 6, 2016 Posted June 6, 2016 Uszka do góry :) Szczęścia Tosiu w nowym domku :) 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.