Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jakby tu zacząć?........

Wszystko przez tego FB. 11.04 "podrzuciła" mi jej wydarzenie Cancer (dzięki Danusiu :) ) Patrzę Mimron, patrzę mały Mimron, myślę sobie może Mimi polubi nową koleżankę Kruszynkę. Napisałam do p. Małgosi (u której psinka przebywała), ustaliłam pewne rzeczy i czekam. Za dwa dni patrzę a tu Kruszynka coś inaczej wygląda - myślę sobie może wykąpana i dlatego jakaś jaśniejsza. A to nie Kruszynka to ............Ludwiczek :) Myślę sobie hmmm....... między jednym Mimronkowym tymczasem a dwoma Mimronkowymi tymczasami w zasadzie niewielka różnica. Czy będą w sumie 3 czy 4 co tam.... i tak podobne.

Więc znowu dzwonię, ustalam pewne rzeczy i czekam co z Czekoladką, która dopiero co poszła do DS. Umówiłam się z p. Małgosią że zabieram dwupak w okolicach 1 maja (obecnie są w okolicy Radomia) i czekam. Czekam i myślę jakby przekazać tego newsa mężowi. Przekazywałam przez 3 dni - po dwa zdania dziennie, żeby nie było za dużo informacji na raz - ale się udało. Dziękuję mu za to że mimo umowy: 2 nasze +1 tymczas może się to równać 4. I że umowy można negocjować :)

Termin uległ przyśpieszeniu ponieważ doszło sporo psów i kojce są przepełnione. W związku z tym dziś spotykamy się w połowie drogi i zabieramy Mimronkowy Dwupak na BDT :)

 

Przedstawiam Wam zatem Kruszynkę i opis skopiowany z FB

 

13000100_536676109846363_212755914311916

 

12993527_536672169846757_442007345355818

 

Cyt. "Ktoś rozpoznaje??
Młodziutka sunia w typie sznaucera miniatury znaleziona w Kowali, szukamy własciciela!

Nazwaliśmy ją Kruszynka bo waży ok. 3 kg można by policzyć wszystkie jej kostki, była zapchlona, miała ok. 40 kleszczy, ma też kilka ran. Podejrzewamy że od dłuższego czasu musiała się gdzieś błąkać... :(
Może komuś zaginęła...?
Nie miała żadnej obroży, ma obcięty ogonek.
Jest kochaną psinką, lgnie do ludzi, nie odstępuje człowieka na krok, najbardziej lubi jeść z ręki, z miski już niekoniecznie :)
Jeżeli właściciel się nie odnajdzie będzimy szukać nowego domku.
Kruszynka może być adoptowana tylko do domu, podwórko nie wchodzi w grę."

 

Kruszynka (domowe imię będzie inne) jest zaszczepiona, odpchlona, waży ok. 7 kg, ma ok 2 lat i nie jest jeszcze wysterylizowana.

 

Tosia u mnie na tymczasie

P1100696

 

 

I w swoim domku

1111

 

 

Oraz Ludwiczka

 

12987229_537412656439375_190659214967095

 

12963542_537412609772713_912785426026338

 

12963667_537412606439380_197492643011380

 

Cyt. "Kolejny sznaucerek znaleziony w Gminie Kowala Emotikon frown
Tym razem nie będziemy szukać poprzedniego właściciela bo jak można tak zaniedbać swojego psa???
Jego sierść była cała pozlepiana ( co widać na ostatnim zdjęciu), pani która go znalazła zawiozła go do lecznicy gdzie lekarz obcinał nożyczkami jego kołtuny całe 3 godziny! Miał też pełno kleszczy, ale na szczęście nie ma babeszji. Jego kumpel -szczeniaczek, z którym został porzucony niestety nie przeżył Emotikon frown
Ludwiczek jest bardzo pogodnym i towarszyskim psem, mimo tego co przeszedł. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, uwielbia głaskanie, od razu kładzie się żeby głaskać go po brzuszku Emotikon smile
Prawdopodobnie mieszkał w domu.
Psiak jest piękny tylko musimy doprowadzić go o porządku bo w tej chwili wygląda jak lew Emotikon smile
Wkrótce będziemy szukać mu domu, musi być jeszcze zaszczepiony i wykastrowany."

 

Ludwiczek (domowe imię będzie inne) nie jest zaszczepiony, jest odpchlony, waży ok. 11 kg, ma ok 2 lat i w czwartek został wykastrowany.

Leoś u mnie na tymczasie

P1100640

 

I w swoim domku :)

55

 

 

 

Pani Małgosia działa w gminie sama - ma ośrodek adopcyjny dla zwierząt, ogłaszała Kruszynkę ale nikt jej nie chciał, Ludwiczek przybłąkał się do pewnej innej Pani, która się nim troszkę zaopiekowała ale też nie mógł u niej zostać, nikt go też nie szukał. Pani Małgosia bała się czy ja nie zrezygnuję z BDT dla psiaków, ponieważ one szansę na ewentualną adopcję miałyby tylko do budy - a nie taki los dla nich pisany. Oczywiście że nie zrezygnowałam i jutro będą znowu wnerwiać Mimiśkę :)

 

Posted

Rozliczenia.

 

   202  - pozostało po Czekoladce

-    85 - transport z i do Jędrzejowa

+ 250 - p. Małgosia od której zabrane zostały psiaki

-  136 - puchy animonda

-    70 - fryzjer dla dwóch psiaków

+ 120 - p. Małgosia od której zabrane zostały psiaki

-  136 - puchy animonda

+   10 - Oneczka

------------------------------------------------------------------------------------------------------

   155 zł na dzień 26.05.2016

+  100 - pan od Leosia

-    60 - sucha karma Wolf of Wilderness

+  200 - pani od Tosi

-  136 - puchy

-  188 - sterylka Tosi - 150 zł do sterylki dopłaciła Fundacja ZEA z Zamościa.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

   71 zł na dzień 06.06.2016

 

Pieniądze przechodzą na kolejnego tymczasa :) Tuptusia. Wątek założę jak psiak będzie już u mnie czyli w niedzielę 12.06.2016 :)

 

 

Posted

Czekam i myślę jakby przekazać tego newsa mężowi. Przekazywałam przez 3 dni - po dwa zdania dziennie, żeby nie było za dużo informacji na raz - ale się udało. Dziękuję mu za to że mimo umowy: 2 nasze +1 tymczas może się to równać 4. I że umowy można negocjować :)

Patrz, tak jak ja. Myśmy niekiedy jechali tylko zobaczyć

Posted
6 minut temu, Perełka1 napisał:

Czekam i myślę jakby przekazać tego newsa mężowi. Przekazywałam przez 3 dni - po dwa zdania dziennie, żeby nie było za dużo informacji na raz - ale się udało. Dziękuję mu za to że mimo umowy: 2 nasze +1 tymczas może się to równać 4. I że umowy można negocjować :)

Patrz, tak jak ja. Myśmy niekiedy jechali tylko zobaczyć

Mój już nie wierzy w oglądanie :D

Witaj Perełko :)

Posted

O ludzie, ta Kruszynka porwała moje serce do cna.

aneciku, normalnie znęcasz się nade mną , bo nie mogę mieć tymczasa przez Gryzeldę.

Piesio faktycznie bardzo ronikowaty.

Nie pomylą się Wam psy? Ciekawe jak Mimi daje radę z nowymi mieszkańcami.

 Waga Kruszynki jest podawana raz 3 kg ,a raz 7 kg . Aż tyle przytyła?

Posted

Wracamy dopiero.  Witam Pokerku.

Generalnie troszkę większe od naszych Ludwiczek baaaardzo zaniedbany. Ze schroniska były w lepszym stanie zabierane. Same dredy filce i co tam jeszcze

Kruszynki waga była lekko zaniżona tzn te 3kg, może miała 4 kg. Dużo je i nadrabia.   reszta potem 

 

Posted

Witajcie Dziewczyny :) Taa Kruszynka do schrupania i też zakochałam się w zdjęciu :) Dokładnie opiszę wszystko jutro ale z Kruszynką Mimronki nie mają problemu - mimo że jednak zdecydowanie od nich większa. Grzeczniutka, spokojniutka, bardzo wystraszona, zajęła sobie miejscówkę w legowisku i ma się dobrze. Problem za to z Ludwiczkiem. Albo z Ronim i Ludwiczkiem. Zapomniałam przecież - a już gdzieś pisałam - że nie powinnam brać psów, a na większych od Ronisia to już w ogóle nie powinnam patrzeć.

Ludwiczek miał w czwartek kastrację, na laseczki uwagi nie zwraca za to lata za Ronim i na niego wskakuje, Roni się wnerwia, doskakuje a w zasadzie podskakuje do niego (bo kurdupel) - sceny z piekła rodem. Jak Ludwiczek jest sam to wszystko dobrze, chodzimy na smyczy (umie), biega po działce. Jak zobaczy Ronisia to diabeł w niego wstępuje :(

I leje po ścianach :(  :(

57 minut temu, mar.gajko napisał:

Śliczne są. I trzeba cieszyć, że nie były w sześciopaku :)

Też się cieszę :)

Posted
2 minuty temu, mar.gajko napisał:

Lać przestanie. Mój przestał po trzech miesiącach ;)

Chyba, że z Ronisiem będą się "przeznaczać", no to może potrwać.

Roniś jest u mnie od lipca 2015 i jak są tymczxasy zawsze podsikuje - ale kulturalnie po podłodze i listwach a Ludwiczek dużo większy to leje po ścianach.

A jakieś propozycje dot. relacji męsko - męskich?

Posted

Anecik, tak rozsądkowo. Jak Ludwiczek nie zostaje, tylko szuka domku, to trzeba uważać i izolować i szybciutko znaleźć domek. Ludwiczka odpicować i ogłaszać :) bo nie ma co chłopców musztrować, tak na ostro, jak i tak nie będą razem mieszkać.

Posted

Współczuję aromatów Ludwiczkowych " perfum".

Jest szansa ,że za 2 -3 dni  przejdzie  mu chęć znaczenia. Jak zobaczy ,że też jest dopieszczany , to i zazdrość się zmniejszy .Chyba ,że jest taki jurny i hormony jeszcze buzują.

Posted
2 minuty temu, mar.gajko napisał:

Anecik, tak rozsądkowo. Jak Ludwiczek nie zostaje, tylko szuka domku, to trzeba uważać i izolować i szybciutko znaleźć domek. Ludwiczka odpicować i ogłaszać :) bo nie ma co chłopców musztrować, tak na ostro, jak i tak nie będą razem mieszkać.

Taki mam plan - Ludwiczek mimo że taki Amoroso to super psiak ale zostać na stałe nie mógłby. Jechał w aucie na kolanach i ani nie pisnął, na smyczy chodzi, oczka cudne Ronisiowe - zresztą cały Ronisiowy, kota nie zjadł. Na środę umówiłam fryzjera i od razu kogoś poproszę o ogłoszenia. Bo mi szkoda i jednego i drugiego. Ja niestety nie mam możliwości izolowania psiaków.

 

Posted
3 minuty temu, Anula napisał:

A może pokazać je malawaszka? Wstawi na stronę sznaucerów na FB,zawsze to zwiększa szansę adopcji.

Bardzo dobry pomysł Anulko!!!

Posted
15 minut temu, Anula napisał:

A może pokazać je malawaszka? Wstawi na stronę sznaucerów na FB,zawsze to zwiększa szansę adopcji.

Dobrze to wymyśliłaś Anulko :) Dziękuję. Ale dopiero w czwartek po fryzjerze. niech jakoś chociaż wygląda :) zadzwonię jutro do Malawaszki.

Posted
3 minuty temu, mar.gajko napisał:

Co tam w dwupaku słychać? Pogrzeczniał Ludwiczek? Nie molestuje Ronisia?

Witaj :)

Ogarniamy dwupak. Kruszynka czyli Tosia spokojniutka, grzeczniutka, troszkę wycofana. Zostawiamy sobie ją na deser :) Ludwiczek w skrócie Leoś o............ to dłuższa historia. W zasadzie wszystko ok tylko: leje w domu (walczymy z tym - jest poprawa), leje na moje 3 - letnie małe roślinki (tu nie mamy jak walczyć :( ), i molestuje mi Ronisia. w domu jak siedzimy to w zasadzie problem nie istnieje ale jak wychodzimy na ogród..... No ile on jeszcze taki niewyżyty będzie to ja nie wiem.

Zaraz wstawię zdjęcia. Jutro MaxiMimrony idą na cięcie. Będzie metamorfoza :)

Posted

Weźcie i mnie na cięcie. Włos podobny a potrzeba wielka, tylko czasu brak ;) a tu hurtem by było.

 

Aby tylko Ludwiczek w nowym domku tego lania nie prezentował nadmiernie, bo normalni ludzie to jakoś nie przepadają, chyba.

A Tosia się ośmieli pewnie za czas jakiś.

Posted
2 minuty temu, mar.gajko napisał:

Weźcie i mnie na cięcie. Włos podobny a potrzeba wielka, tylko czasu brak ;) a tu hurtem by było.

 

Aby tylko Ludwiczek w nowym domku tego lania nie prezentował nadmiernie, bo normalni ludzie to jakoś nie przepadają, chyba.

A Tosia się ośmieli pewnie za czas jakiś.

Możemy Cię zabrać, może i mnie  udałoby się załapać chociaż na podcięcie. Bo tylko z psami latam po fryzjerach a na siebie czasu brakuje. W tamtym tygodniu byłam z Mimronkami a jutro z MaxiMimronkami.

 

Z laniem w domu mam nadzieję że sobie poradzimy. Jest coraz lepiej (pomijam Ronisia który też znaczy jak są tymczasy - szczególnie chłopaki). Żeby tylko taki miłośnik z niego nie był. Znaczy z Ludwiczka :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...