Jump to content
Dogomania

Terriery w literaturze, bajkach, mediach...


Recommended Posts

  • 2 months later...
  • Replies 140
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 5 months later...
Posted

[quote name='Wojtek']Wpadła mi ostatnio do ręki doskonała pozycja o terrierach. Przeczytałem jednym tchem od deski do deski... ;-)


Ale jesteś, sam czytałeś? Trzeba było jakieś "stroniczki" podrzucić.

Posted

No pewnie, że oczytany jestem! ;)
To był kryminał. Akcja rozwijała się dynamicznie, a później nastąpiło niespodziewane, masakryczne zakończenie... ;) :lol: A na drugi dzień zemsta szkotów - tupanie kotów! :lol:

Posted

Mam suke i wczoraj w superhipermarkecie (na literkę G) kupowałem dwie paczki Pedigree Pal Junior (tylko takie żre skubana a ma już ponad trzy lata!!!). Gdy czekałem w kolejce do kasy kobieta za mną zapytała czy mam psa (co to za pytanie???!!!???). Bez zastanowienia odpowiedziałem, ze nie i właśnie ponownie rozpoczynam dietę Pedigree Pal. Chociaż nie powinienem, bo ostatnio wylądowałem w szpitalu. Ale zdołałem zgubić ponad 20 kg zanim obudziłem się na oddziale intensywnej terapii z rurami w większości moich otworów i z igłami w obydwu ramionach. Powiedziałem jej, że jest to w sumie idealna dieta i należy mieć zawsze wyładowane kieszenie bryłkami Pedigree Pal i zjadać jedna lub dwie gdy poczujesz glod. Jest to żywność zawierającą wszystkie składniki niezbędne do życia i mam zamiar znowu ja zastosować. Musze zaznaczyć, ze teraz wszyscy w kolejce byli oczarowani moją opowieścią. Zszokowana, zapytała, czy dlatego wylądowałem na intensywnej terapii, bo zatrułem się pożywieniem dla psów?
Powiedziałem jej, ze nie - ale usiadłem na ulicy, by wylizać sobie jajka i samochód mnie uderzył...
;) :lol:

Posted

Wojtek-uważaj, żeby w ramach walki z nadmierna populacją psów ktos ci nie obciął tych wylizywanych obiektów :diabloti::diabloti::diabloti:

kiedys w szkole,na zabraniu rodziców , których dzieic na wycieczkę do Londynu jechały, powiedziano nam,żeby dzieci zabrały ze soba jedzenie : pożywne, niepsujące się,lekkie, łatwe do transportu..zgadnijcie sami, co postanowiłam zapakować dziecku do torby ;) nie wiem, czemu protestowało :diabloti:

Posted

Niedźwiedzica - jaja :razz: ??? Kiedyś to był wręcz obowiązek zabrania {jako jednego ze składników pożywienia} gotowanych na twardo jaj ze sobą w podróż - szczególnie pociągiem, herbatki w szklanej butelce i do tego dojrzały, cieknący po brodzie pomidor. Czy ktoś z Was pamięta ten nieziemski jajeczny "aromat" unoszący sie w przedziałch wagonu - czy tlko ja tak długo żyję,żeby to pamiętać ;)?

Posted

Oj, moi kochani za moich czasów....:evil_lol:
Też pamiętam te ekwipunki, suche prowianty nie tylko z kolonii, ale z mojego już dorosłego życia.:cool3:
A na jajeczka trzeba bardzo uważać:lol:

Posted

niedzwiedzica napisał(a):


kiedys w szkole,na zabraniu rodziców , których dzieic na wycieczkę do Londynu jechały, powiedziano nam,żeby dzieci zabrały ze soba jedzenie : pożywne, niepsujące się,lekkie, łatwe do transportu..zgadnijcie sami, co postanowiłam zapakować dziecku do torby ;) nie wiem, czemu protestowało :diabloti:

suchą karmę:eviltong:

Posted

Niedźwiedzico, jako żywo nie - samo mi tak wyszło:evil_lol:
Wojtuś, lepiej uważaj! Ostatnio jedna młoda prezenterkam mi opowiadała jak wracała głodna z dwudniowej wystawy, nie miała już pieniędzy, cały dzien nic nie jadła, a pod ręką miała wygrane chrupki pedigree... no i skończyło sie biegunką:roll:

Posted

niedzwiedzica napisał(a):
Fuka-Bingo :multi: ale chyba ci o tym zebraniu opowiadałam :eviltong:

Ja się domyśliłem :roll:, ale nie sądziłem, że jesteś aż tak perfidna :shake: :razz: :diabloti: (własne dziecko suchą karmą dla psów żywić :crazyeye:).

Posted

Niedźwiedzica - a ja zonk :watpliwy: . To przez :turn-l:Wojtka przyszły mi na myśl te jaja...A ja na to :siara:.

Fuka - Gratuluję wygranej! Ty widać już po psiemu myślisz:hmmmm: :evil_lol: :lol:. I tak trzymać!

Posted

[quote name='Wojtek']No pewnie, że oczytany jestem! ;)
To był kryminał. Akcja rozwijała się dynamicznie, a później nastąpiło niespodziewane, masakryczne zakończenie... ;) :lol: A na drugi dzień zemsta szkotów - tupanie kotów! :lol:
To jest pozycja z gatunku popularnych! Wojtek, jest o wiele więcej i znacznie lepszych pozycji w tej dziedzinie do czytania. Może nie o terrierach, ale na pewno o Szkocji. Ostatnio tam byłam, czytałam, dużo książek przywieźliśmy. a nawet obejrzeliśmy "drukarnię" Tallisker na wyspie Skye.

Posted

Chyba w ogóle mało jest pozycji ze zwierzątkami. Znam taką z pardwą (Famous grouse - najpopularniejszy blend w Szkocji) i ostatnio odkrylismy taki single malt z wiewiórką. JEST TEŻ COŚ Z JELENIAMI. A w ogóle powinnini nas odesłać do pijalni-baru.
P.S. Własnie zresztą czytam pozycję o wiewiórce.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...