Jump to content
Dogomania

Terriery w literaturze, bajkach, mediach...


Recommended Posts

Posted

No to super. :thumbs:
Nie ma jak Jagermaister i inne książki o zwierzynie. Poczekajmy na Flaire, może ona rzecze czy w Stanach oprócz piwa, pije się cos z airedalem na butelce...
Natomiast jako wielki miłośnik "beletrystyki" właśnie czytam "lubelskie łyski". Ciekawe czy wiesz/wiecie co to? :drinking:

  • Replies 140
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='sirion']Wojtek, myśląc o czytelnictwie miałam tylko na mysli zacne trunki ze Szkocji. Jeleń to Glenfiddich.
sirion, no nie można być przecież monotematycznym... ;) Trzeba korzystać z globalnego dziedzictwa kulturowego :razz: :lol:

Posted

Hejo,
hmm mialo byc w mediach cholery:-)
Skoro jednak w temacie...to uwazam,ze terrier jako pies mysliwski zdecydowanie nadaje sie do polowania na "ZLotego bazanta" niestety wiekszosc z psow w tej dziedziinie zachowuje sie jak "dog in fog".

A teraz meritum sedno etc.
Airedale :wzmianka u Londona w "Bialym kle" albo "Zewie polnocy" w jednej z pozycji okreslone jako "chicholapi mordercy" wypuszczani stadem z pokladu statku aby likwidowaly wilki-stad Bialy Kiel nie bardzo je lubil.Opisana tam jest walka airedale z wilkami.W drugiej pozycji jeden z traperow mial brzydka ,owlosiona na mordzie suke , bardzo za to madra bo wywodzila sie z rodu airedale.
Jadsac dalej ..rosyjski a raczej radzieckifilm "Elektronik" o chlopcu ,ktory mial sobowtora robota a ten sobowtor mial mechanicznego psa wlasnie airedale.
Amerykanski film "One milion dollar collar"...pewnie o obrozy wartej milion ale tego filmu nie widzialam.
Z cyklu stare kino pamietam dwie pozycje..jedna to swego czasu kultowy ponoc film "Wind" w pewnych scenach mozna bylo zobaczyc psa w typie welsho airedale przywiazanego do czegos i zywiolowo reagujacego na wycie wichru.
Byl tez film nie pamietam tytulu (ale dalej stare kino) o grupie lobuziakow..takie stadko dzieciakow robiacych durnowate wybryki...mialy one psa,,,ni to staffik nie wczesnowieczny:-) amstaff..caly bialy a na jednym oku mial namalowane chyba cyrklem czarne kolko tak ,ze wygladal jak w monoklu.Moze ktos pamieta tytul??
Charlie Chaplin mial kiedys pieska wybitnie przypominajacego jack'a:-)
Z nowszych....
Sprocket w filmach kukielkowych Hansona..byl airedale.Pamietam taki dialog :Sprocket pytany przez kogos jakie rasy lubi przy kazdej warczal i reagowal nerwowo ,ze NIEEEE.Zapytany czy lubi airedale ..zaczal wrzeszczec tak tak i merdac ogonem.O tyle to zapamietalam ,ze wlasnie wtedy marzylam o kupnie airedale.
Dla mnie Pankracy byl terrierem z nieklejonymi uszami:-)
Na razie nic wiecej nie pamietam ale pewnie cos sobie przypomne...aha chyba w panach w lodce nie liczac psa byl dandie dinmont a nie welsh.Nie jestem jednak pewna.

Posted

[quote name='Aluzja']
Dla mnie Pankracy byl terrierem z nieklejonymi uszami:-)
Na razie nic wiecej nie pamietam ale pewnie cos sobie przypomne...aha chyba w panach w lodce nie liczac psa byl dandie dinmont a nie welsh.Nie jestem jednak pewna.

Aluzja - a ja z kolei zawsze ilekroć wspominałam "Ferdynanda wspaniałego" - LJK - to kojarzyłam Ferdka z AT:evil_lol: (być może dlatego,że tak jestem od młodych lat przesiąknięta serdelami) a tu masz babo placek...;) na stare lata dopadły mnie wspomnienia z młodości i dociekanie kim był Ferdynand:

http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka.php?ID=628

Jestem rozczarowana swoją naiwnością, bo ilustracje ( a szczególnie okładka) sugerowały zupełnie inną rasę... na pewno nie boksera :shake:

Posted

Wojtek napisał(a):
Poczekajmy na Flaire, może ona rzecze czy w Stanach oprócz piwa, pije się cos z airedalem na butelce...
Hmm... W Stanach mam tylko zgrzewkę piwa z Airedalami na butelkach - mam to już chyba co najmniej 20 lat, więc do picia się pewnie nie nadaje :evil_lol:, ale fajna dekoracja była. :-) Niedawno, już w Polsce, szukałam w sieci informacji, co to może być za piwo, bo nie pamiętam, ale póki co - nie znalazłam. Pamiętam tylko, że pochodzi(ło) w wysp brytyjskich.

Posted

Wojtek - być może jest jakaś animacja :roll: - ale ja nie wiem i nie widziałam :shake: A mógłby "ktoś" i o tym pomyśleć ;). Przynajmniej ten temat jest tego wart, bo jest i ciąg dalszy pt. "Zbudź sie Ferdynandzie". Były i nadal pojawiają się inscenizacje taetralne (dla tej młodszej młodzieży), ale w jakim kostiumie występuje Ferdynand - to osobiście nie spawdzałam ;).

Jura - nie trudno się domyślić jakim psem inspirowany był L.J.Kern i jaki leżał u jego stóp :p. Ale domniemam, że ilustrator K. Mikulski był miłośnikiem naszej rasy i niedoszłym dogomaniakiem erdelowego wątku :evil_lol:. A ilustracje jednak wiele potrafią zasugerować...:fadein:

Posted

Flaire napisał(a):
Hmm... W Stanach mam tylko zgrzewkę piwa z Airedalami na butelkach - mam to już chyba co najmniej 20 lat, więc do picia się pewnie nie nadaje :evil_lol:, ale fajna dekoracja była. :-) Niedawno, już w Polsce, szukałam w sieci informacji, co to może być za piwo, bo nie pamiętam, ale póki co - nie znalazłam. Pamiętam tylko, że pochodzi(ło) w wysp brytyjskich.


Flaire - póki co przedstawiam swoją puszeczkę po herbatce przywiezionej w końcówce lat 70 -tych z Niemiec. Puszeczka przeżyła remonty,przeprowadzki i różne pierestrojki kuchenne - tylko dlatego,że jest z foxikiem :lol:...Wprawdzie nie jest to literatura czy poezja, ale taką herbatkę można popijać przy czytaniu ;););)





  • 2 months later...
Posted

Rolly z "Szaleństw Panny Ewy" to wprawdzie nie terier, ale też kosmaty no i temperamentem nieco przypomina welsha. Dla mnie osobiście jeden z najsympatyczniejszych psiaków w literaturze ;):
"Potem drzwi otwarły się gwałtownie i obłąkanym pędem wpadł przez nie pies. Nie, to zbyt wiele powiedziałem! To nie był pies... Można było za Słowackim i Odyńcem zakrzyknąć w zdumieniu: "Czy to pies, czy to bies!" - był to przedziwny stwór przyrody, której coś musiało uderzyć na rozum w chwili stwarzania tej kreatury. Miał on cztery krótkie krzywe łapy i haniebnie kosmaty ogon, z czego można było sądzić, że to jednak pies. Gdyby posiadał urzędowy rodowód, napisano by w nim: syn jamnika i kanapy". Kreatura pokryta była ostrą i długą sierścią dobrze urodziwej kozy, a oczy jej - mądre, sprytne, małe i wesołe - pożyczone były od świni. Posiadała tylko jedno ucho całe i obwisłe, drugie bowiem było marną pozostałością po jakiejś krwawej walce. Zwierzak ten na pierwsze spojrzenie, pomimo swej diabelskiej urody, wyglądał sympatycznie. Długi, niski, śmiesznie kosmaty, a tak zabłocony, jak gdyby brzuchem czyścił ulice, śmignął przez drzwi, obiegł pokój i zwinnym susem wskoczył na fotel. Wybrał oczywiście stary stylowy fotel, przepięknym pokryty materiałem."

Bardzo ciekawy był ten wątek, szkoda że ostatnio zaniedbany ...

  • 2 years later...
Posted

A ja z dzieciństwa pamiętam książkę Marii Terleckiej o tytule Włóczęga. Jest to zbiór opowiadań o zwierzętach i bardzo często opowiada o przygodach terierów.
Muszę ją znaleźć przy najbliższej bytności w domu rodzinnym.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...