MelRiot01 Posted April 22, 2016 Posted April 22, 2016 Witam, Od niedawna mam szczeniaka, w tej chwili ma dwa miesiące. Początkowo miałam problem by załatwiał się na zewnątrz, teraz już to robi, i to chętnie tak bym widziała, bo potem jest nagroda i pochwały, ale nie eliminuje to tego, że przestał się załatwiać w domu, załatwia się w nocy i w czasie gdy jestem w pracy, a nawet gdy jestem w domu i niemal zaraz po powrocie do domu, mimo, że zrobi kilka siuisu na spacerze. Jak uświadomić szczeniakowi to, że źle robi załatwiając się w domu? zdaje sobie sprawę, że jeszcze tyle nie wytrzymuje, ale może orientujecie się w jakim czasie szczenięta owczarków powinny być już w stanie wytrzymać okres czasu gdy jestem w pracy czyli 8-9 godz? Zaznaczam, że nie mam kogo prosić o pomoc, nawet sąsiadów i mieszkam na wysokim piętrze. proszę o pomoc i za wszelkie podpowiedzi będę bardzo wdzięczna. Quote
Penek Posted April 27, 2016 Posted April 27, 2016 A nauczyłaś go korzystania z mat? Zdecydowanie eliminują problem sprzątania mokrych plam ;) Po powrocie do domu nie ma sensu karcić szczeniaka bo i tak nie połączy faktów. A 8-9 godzin wytrzymać powinien pewnie około 4-5 miesiąca ;) Quote
MelRiot01 Posted April 27, 2016 Author Posted April 27, 2016 Próbowałam, ale niestety to się nie udało, załatwia się owszem na matach, ale nie tylko.... a kiedy ją przenosiłam na maty, zachęcałam, przytrzymałam łagodnie na niej, to ona się po prostu blokowała i nic z tego nie było, tylko się mała frustrowała.... Na dworze już chętnie robi siuisu/kupę, już rozumie, że na dworze załatwia się"swoje potrzeby", ale jeszcze nie rozumie, że tylko i wyłącznie na dworze :), myślisz, że w tym czasie ( 4-5 miesięcy) już podoła tyle wytrzymać? Teraz wiem, że jak już załatwia się na dworze to nie powinnam wprowadzać jeszcze mat bo to jej namiesza w głowie, sama nie wiem..... nie karcę jej, absolutnie, bo po fakcie to nie ma sensu :) Quote
Sowa Posted April 27, 2016 Posted April 27, 2016 Cztero-pięciomiesięczny pies nie wytrzyma dziewięciu godzin bez opróżniania pęcherza. Teoretycznie zakłada się, że szczenię wytrzymuje tyle godzin ile ma miesięcy - plus jedna. Praktycznie najczęściej wytrzymuje mniej. Przepraszam bardzo, ale czy nie lepiej pytać o podstawy psiej fizjologii PRZED podjęciem decyzji o nabyciu szczeniaka? Quote
MelRiot01 Posted April 28, 2016 Author Posted April 28, 2016 Wiem, że maluszki mają szybszą przemianę, to co wypiją zaraz z nich wylatuje, więc rozumiem i akceptuje taki stan rzeczy, natomiast w związku z tym, że w przypadku tego psa nie udała mi się nauka siusiania na maty, widać psiak ma inne preferencje,a skoro już chętnie załatwia się na zewnątrz, to szukam informacji jak postępować dalej, by w nawyk psu nie weszło jak już będzie duży, że załatwianie się w domu gdy nikogo nie ma jest ok, bo nikt zwróci mu uwagi. Quote
Sowa Posted April 28, 2016 Posted April 28, 2016 Dorosły, zdrowy na ciele i umyśle, wychowywany w ludzkiej rodzinie pies nie załatwia się w domu, bo instynkt nakazuje mu załatwiać potrzeby fizjologiczne dalej od gniazda, dalej od legowiska. Problemy mogą być przy zwierzaku chorym, zestresowanym, obawiającym się sikania na spacerze na smyczy blisko właściciela (to z reguły skutek karcenia za zanieczyszczenia domu). Dorastającego psa łatwo nauczyć załatwiania potrzeb fizjologicznych na hasło i we wskazanym miejscu. Wystarczy nie karcić szczeniaka za domowe wpadki, wyprowadzać jak najczęściej i dokładać zawsze to samo słowo polecenia na spacerze w chwili gdy szczeniak sika czy robi kupę, pochwalić i natychmiast po fakcie nagrodzić. Potem dorosły pies - na przykład podczas postoju w podróży - na to samo słowo załatwi się we wskazanym miejscu. Quote
MelRiot01 Posted April 29, 2016 Author Posted April 29, 2016 czy o będzie wówczas równoznaczne z tym, że na spacerze pies nie załatwi się bez komendy?. szczerze mówiąc sikanie na komende nie przekonuje mnie. Ale z resztą się zgadzam, mała siusia na dworze bez obaw a potem radośnie do mnie podbiega po smakołyk, czyli mogę rozumieć, że się nie obawia? gdy się załatwi w mieszkaniu mówie Fe i biorę ją na ręce, był moment gdy się chowała wówczas pod stołem, teraz wystarczy chwila nieuwagi np. kroję coś w kuchni ona kręci się gdzieś w koło a tu dwa kroczki ode mnie kałuża.... i co tu zrobić, nie skarcę, bo po fakcie..... więc biorę mopa i ścieram :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.