doris66 Posted July 5, 2016 Author Posted July 5, 2016 Wczoraj opłaciłam hotel Soni za kolejny miesiąc za lipiec 2016r. I niestety ale w tym miesiącu Sonia po raz pierwszy znalazła się na minusie. Rozliczenie w poście pierwszym. Quote
Olena84 Posted July 5, 2016 Posted July 5, 2016 będę pamiętać o Soni w tym miesiacu edit: od razu wysle bo zapomnę;( Quote
doris66 Posted July 5, 2016 Author Posted July 5, 2016 5 godzin temu, Olena84 napisał: będę pamiętać o Soni w tym miesiacu edit: od razu wysle bo zapomnę;( Ogromnie dziekuje. Robię dla niej bazarek, ale zanim go rozlicze akurat bedzie trzeba kolejny miesiac hotelowania opłacic. Quote
doris66 Posted July 5, 2016 Author Posted July 5, 2016 Dziekuje Pani Monice D z Janowa za wpłate dla Soni - 100zł. Quote
doris66 Posted July 8, 2016 Author Posted July 8, 2016 Dziekuję Olena84 za wpłatę dla Soni - 50zł. Naniosłam do rozliczeń. Quote
Ana10 Posted July 13, 2016 Posted July 13, 2016 Ups ! Chciałam wstawić filmik z fb ze spaceru Soni ale nie wyszło .Sory. Wstawiam link..To pierwszy spacer Sonieczki poza terenem hotelu.Jak wcześniej chodziła z dala od ulicy i hałasu to była wyluzowana, wąchała kwiatki.Gwar ulicy widać, że ją stresuje i czuje się niepewnie.Z powrotu do domu cieszyła się bardzo.Do domu już chętnie sama wchodzi a kojec omija.I tak jest bardzo dzielna. https://youtu.be/8ovWsJpMwPM Quote
doris66 Posted July 13, 2016 Author Posted July 13, 2016 Nie sądziłam, ze ona stawia uszy, hi...hiii. Moze to ze strachu ale udało sie Soni mnie zaskoczyć tymi uszami. Śliczna nasza sunia i bardzo dzielna. Quote
doris66 Posted July 14, 2016 Author Posted July 14, 2016 DZiękuję Anna C. za wpłątę dla Soni w kwocie 100zł. Quote
doris66 Posted July 19, 2016 Author Posted July 19, 2016 Sonia wymiata tymi uszami, hi...hii.... Dzikus schowany w trawie....dobre i to jak do domu daleko. W trawie tez mozna spróbowac się ukryć. cudna z niej dziewczynka.... Quote
doris66 Posted July 20, 2016 Author Posted July 20, 2016 10 godzin temu, Tyś napisał: Z niej taki lisek chytrusek :) Lisek dzikusek raczej. Chytra nie jest, nie kombinuje za bardzo. Quote
Tyśka) Posted July 25, 2016 Posted July 25, 2016 Ciocie, proszę o obecność na wątku moich dzikusków:( Quote
doris66 Posted July 27, 2016 Author Posted July 27, 2016 Rozliczyłam bazarek dla Soni. Jej skarbonka został zasilona kwotą 210,60zł 1 Quote
doris66 Posted August 2, 2016 Author Posted August 2, 2016 Dziękuje Pani Elżbiecie W z Białegostoku za pomoc finansową dla Soni. Pani Elżbieta zasiliła konto Soni kwota 200zł. Wpłate odnotowałam w rozliczeniach w poście nr 1. Quote
Ana10 Posted August 7, 2016 Posted August 7, 2016 Duży postęp,jak dla mnie kiedyś dzikuska która obserwowała nas z odległości ok.20m i podchodziła do miski jak odchodziłyśmy .Teraz bez problemu do domu wchodzi sama ,zachowuje czystość.Potrafi nawet warknąć na intruza przy misce, na spacery chodzi na smyczy nie ciągnie.Problem pojawia się w kontaktach z człowiekiem ,daje się głaskać najbardziej dzieciom ale trzeba do niej podejść, nie podchodzi sama.Paula i my czekamy aż Sonia załapie, że trzeba podejść jak osiągnie ten etap będzie można szukać jej domu. Ale jeszcze trochę dajmy jej czasu. Quote
zachary Posted August 16, 2016 Posted August 16, 2016 Tak, to jest najważniejsze,że sunia "idzie" do przodu w socjalizacji a że powolutku, trudno... Quote
doris66 Posted August 22, 2016 Author Posted August 22, 2016 Rozmawiałam dziś z opiekunką Soni z hoteliku. Sonia ma się dobrze, postępy socjalizacyjne sa ale wszystko posuwa sie powoli. W socjalizacji Soni nie pomaga nam jej charakter - to spokojna, płochliwa, bardzo delikatna psychicznie suczka, nie popycha Soni do przodu zwykłą ciekawość swiata jaka mają inne psy. Bo Sonia takiej ciekawości nie posiada, jej jest dobrze u Pauli w domu, tyle tylko że to nie jej dom stały...........Sonia zdecydowanie preferuje dzieci jako ludzkie towarzystwo, moze dlatego, ze dobrze jej sie kojarzą lub że sa małe i mniej "straszne" niż dorośli. Kto wie co siedzi w głowie naszego rudzielca? Nie mam nowych zdjęć Soni, bo Paula ma popsuty aparat, zreszta Sonia na widok aparatu czy nawet telefonu czmycha w kąt...nie ma parcia na szkło dziewczyna, ale zdjęcia mam obiecane, wiec niedługo będa. No a na zakończenie napisze coś o co Sonia nie była podejrzewana w moich myślach nawet .........otóz pogryzła Pauli kanapę i to juz dwukrotnie. Czyli nie taki znów z niej aniołek. 1 Quote
doris66 Posted August 22, 2016 Author Posted August 22, 2016 Uzupełniłam post rozliczeniowy. Dzięki Ana10 za wpłatę 115zł. Quote
doris66 Posted August 25, 2016 Author Posted August 25, 2016 O 2016-08-22 o 20:44, doris66 napisał: Rozmawiałam dziś z opiekunką Soni z hoteliku. Sonia ma się dobrze, postępy socjalizacyjne sa ale wszystko posuwa sie powoli. W socjalizacji Soni nie pomaga nam jej charakter - to spokojna, płochliwa, bardzo delikatna psychicznie suczka, nie popycha Soni do przodu zwykłą ciekawość swiata jaka mają inne psy. Bo Sonia takiej ciekawości nie posiada, jej jest dobrze u Pauli w domu, tyle tylko że to nie jej dom stały...........Sonia zdecydowanie preferuje dzieci jako ludzkie towarzystwo, moze dlatego, ze dobrze jej sie kojarzą lub że sa małe i mniej "straszne" niż dorośli. Kto wie co siedzi w głowie naszego rudzielca? Nie mam nowych zdjęć Soni, bo Paula ma popsuty aparat, zreszta Sonia na widok aparatu czy nawet telefonu czmycha w kąt...nie ma parcia na szkło dziewczyna, ale zdjęcia mam obiecane, wiec niedługo będa. No a na zakończenie napisze coś o co Sonia nie była podejrzewana w moich myślach nawet .........otóz pogryzła Pauli kanapę i to juz dwukrotnie. Czyli nie taki znów z niej aniołek. Sonia chyba wyczuwa kiedy o niej plotkujemy i kiedy budzi się w nas uczucie bezradności............kilka dni temu po rozmowie z Paulą ( opiekunką Soni w hotelu ) dopadły mnie czarne myśli, że Sonia nigdy nie zechce na 100% zaufać człowiekowi, że już zawsze będzie sobie żyła tak jakby jej nie było wśród ludzi, przemykająca gdzieś zawsze z boku, że nawet jeśli kiedykolwiek znajdzie dom to będzie w tym domu nieszczęśliwa a kontakt z człowiekiem zawsze będzie dla niej przykry i niepotrzebny. Pomyślałam sobie wtedy, że wszystko w zasadzie w łapach Sońki i jeśli ona sama z siebie nie da maksymalnie dużo to my ludzie jesteśmy całkiem bezradni i możemy tylko czekać. A dziś dzwoni Paula, cała w skowronkach i szczęśliwa i oznajmia mi, że dziś właśnie przed południem ( muszę zapamiętać tę magiczną datę i godzinę ) Sonia całkiem świadomie i dobrowolnie, pierwszy raz odkąd jest u Pauli a to już prawie 5 miesięcy podeszła do Pauli i pozwoliła się głaskać i miziać do woli. Zrobiła tak jak robią inne psiaki wielokrotnie, codziennie. Oby to nie był tylko ten jeden jedyny raz.....brawo Soniu .....jesteś prawdziwym zuchem. 2 Quote
doris66 Posted August 25, 2016 Author Posted August 25, 2016 Dziękuję bardzo Pani Elżbiecie W. z Białegostoku , która od pewnego czasu bardzo nas wspiera i interesuje się losem Soni. Pani Elżbieta zasponsoruje Soni zapas karmy na najbliższy miesiąc, za co bardzo jeszcze raz dziękuje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.