Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj opłaciłam hotel Soni za kolejny miesiąc za lipiec 2016r. I niestety ale w tym miesiącu  Sonia po raz pierwszy znalazła  się na minusie. Rozliczenie w poście pierwszym.

Posted
5 godzin temu, Olena84 napisał:

będę pamiętać o Soni w tym miesiacu

edit: od razu wysle bo zapomnę;(

Ogromnie dziekuje. Robię dla niej bazarek, ale zanim go rozlicze akurat bedzie trzeba kolejny miesiac hotelowania opłacic.

Posted
 
Ups ! Chciałam wstawić filmik z fb ze spaceru Soni ale nie wyszło .Sory. Wstawiam link..To pierwszy spacer Sonieczki poza terenem hotelu.Jak wcześniej chodziła z dala od ulicy i hałasu to była wyluzowana, wąchała kwiatki.Gwar ulicy widać, że ją stresuje i czuje się niepewnie.Z powrotu do domu cieszyła się bardzo.Do domu już chętnie sama wchodzi  a kojec omija.I tak jest bardzo dzielna.
 
 
 
 
 
 
 
Posted

Nie sądziłam, ze ona stawia uszy, hi...hiii. Moze to ze strachu ale udało sie  Soni mnie zaskoczyć tymi uszami. Śliczna nasza sunia i bardzo dzielna.

Posted

Sonia wymiata  tymi uszami, hi...hii....

13707673_1650491725267013_59869169964323

Dzikus schowany w trawie....dobre i to jak do domu daleko. W trawie tez mozna spróbowac się ukryć.

13700008_1650491611933691_65022787213809

cudna z niej dziewczynka....

13690672_1650491661933686_33396410430896

13729200_1650491658600353_57535937129097

 

Posted

Dziękuje Pani Elżbiecie W z Białegostoku za pomoc finansową dla Soni. Pani Elżbieta zasiliła konto Soni kwota 200zł. Wpłate odnotowałam w rozliczeniach w poście nr 1.

Posted

Duży postęp,jak dla mnie kiedyś  dzikuska która obserwowała nas z odległości ok.20m i podchodziła do miski jak odchodziłyśmy .Teraz bez problemu do domu wchodzi sama ,zachowuje czystość.Potrafi nawet warknąć na intruza przy misce, na spacery chodzi na smyczy nie ciągnie.Problem pojawia się w kontaktach z człowiekiem ,daje się głaskać najbardziej dzieciom ale trzeba do niej podejść, nie podchodzi sama.Paula i my czekamy aż Sonia załapie, że trzeba podejść jak osiągnie  ten etap będzie można szukać jej domu. Ale jeszcze trochę dajmy jej czasu.

  • 2 weeks later...
Posted

Rozmawiałam dziś z opiekunką Soni z hoteliku. Sonia ma się dobrze, postępy socjalizacyjne sa ale wszystko posuwa sie powoli. W socjalizacji Soni nie pomaga nam jej charakter - to spokojna, płochliwa, bardzo delikatna psychicznie suczka, nie popycha Soni do przodu zwykłą ciekawość swiata jaka mają inne psy. Bo Sonia takiej ciekawości nie posiada, jej jest dobrze u Pauli w domu, tyle tylko że to nie jej dom stały...........Sonia zdecydowanie preferuje dzieci jako ludzkie towarzystwo, moze dlatego, ze dobrze jej sie kojarzą lub że sa małe i mniej "straszne" niż dorośli. Kto wie co siedzi w głowie naszego rudzielca? Nie mam nowych zdjęć Soni, bo Paula ma popsuty aparat, zreszta Sonia na widok aparatu czy nawet telefonu czmycha w kąt...nie ma parcia na szkło dziewczyna, ale zdjęcia mam obiecane, wiec niedługo będa. No a na zakończenie napisze coś o co Sonia nie była podejrzewana w moich myślach nawet .........otóz pogryzła Pauli kanapę i to juz dwukrotnie. Czyli nie taki znów z niej aniołek.

  • Upvote 1
Posted
O ‎2016‎-‎08‎-‎22 o 20:44, doris66 napisał:

Rozmawiałam dziś z opiekunką Soni z hoteliku. Sonia ma się dobrze, postępy socjalizacyjne sa ale wszystko posuwa sie powoli. W socjalizacji Soni nie pomaga nam jej charakter - to spokojna, płochliwa, bardzo delikatna psychicznie suczka, nie popycha Soni do przodu zwykłą ciekawość swiata jaka mają inne psy. Bo Sonia takiej ciekawości nie posiada, jej jest dobrze u Pauli w domu, tyle tylko że to nie jej dom stały...........Sonia zdecydowanie preferuje dzieci jako ludzkie towarzystwo, moze dlatego, ze dobrze jej sie kojarzą lub że sa małe i mniej "straszne" niż dorośli. Kto wie co siedzi w głowie naszego rudzielca? Nie mam nowych zdjęć Soni, bo Paula ma popsuty aparat, zreszta Sonia na widok aparatu czy nawet telefonu czmycha w kąt...nie ma parcia na szkło dziewczyna, ale zdjęcia mam obiecane, wiec niedługo będa. No a na zakończenie napisze coś o co Sonia nie była podejrzewana w moich myślach nawet .........otóz pogryzła Pauli kanapę i to juz dwukrotnie. Czyli nie taki znów z niej aniołek.

Sonia chyba wyczuwa kiedy o niej plotkujemy i kiedy budzi się w nas uczucie bezradności............kilka dni temu po rozmowie z Paulą ( opiekunką Soni w hotelu ) dopadły mnie czarne myśli, że Sonia nigdy nie zechce na 100% zaufać człowiekowi, że już zawsze będzie sobie żyła tak jakby jej nie było wśród ludzi, przemykająca gdzieś zawsze z boku, że nawet jeśli kiedykolwiek znajdzie dom to będzie w tym domu nieszczęśliwa a kontakt z człowiekiem zawsze będzie dla niej przykry i niepotrzebny. Pomyślałam sobie wtedy, że wszystko w zasadzie w łapach Sońki i jeśli ona  sama z siebie nie da maksymalnie dużo to my ludzie jesteśmy całkiem bezradni i możemy tylko czekać. A dziś dzwoni Paula, cała  w skowronkach i szczęśliwa i oznajmia mi, że dziś właśnie przed południem ( muszę zapamiętać tę magiczną datę i godzinę  ) Sonia całkiem świadomie i dobrowolnie, pierwszy raz odkąd jest u Pauli a to już prawie 5 miesięcy  podeszła do Pauli i pozwoliła  się głaskać i miziać do woli. Zrobiła tak jak robią inne psiaki wielokrotnie,  codziennie. Oby to nie był tylko ten jeden jedyny raz.....brawo Soniu .....jesteś prawdziwym zuchem.

  • Upvote 2
Posted

Dziękuję bardzo Pani Elżbiecie W. z Białegostoku , która od pewnego czasu bardzo nas wspiera i interesuje się losem Soni. Pani Elżbieta zasponsoruje Soni zapas karmy na najbliższy miesiąc, za co bardzo jeszcze raz dziękuje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...