Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wracając do filli w Katowicach, wczoraj dzięki wolontariuszce Iwonie (która była zobaczyć te koty w schronisku), dowiedziałąm się że są 2 a nie 3. Nie wiem czy jeden nie uciekł czy po prostu nie złapali 3. Dzisiaj mają być ich zdjęcia. Jestem strasznie wdzięczna tej dziewczynie, to jedyna osoba tam w okolicy, która ma poważne podejście. Więcej się dowiedziałam od niej o tych kotach niż od ludzi w firmie, którzy je łapali.

Wyglądają kiepsko, jeden chory, drugi ma bielmo na oku.

Ja normalnie zakażę karmić koty tym ludziom, bo teraz w Dąbrowie na nowej hali będą robić to samo, karmić, oswajać, nie sterylizować a potem porzucać przyzwyczajone do siebie koty:angryy:. Jak mają to tak robić, to lepiej kotów do siebie wcale nie przyzwyczajać.

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

psiama napisał(a):
Zgadza się, to pomylone podejście. Chca pomagać, ale trzeba z głową :p.
Iwona to tez na miau albo dogo ? ;)


Iwona to Mała1 na miau ;)

a jedna kicia z Katowic - biała jest w ciąży :shake:

Posted

Oto one :-(

dwie koteczki z likwidowanej Hali Hutty Ferrum
jedna z uszkodzonym oczkiem, druga zasmarkana,
Czorne jak nieboskie stworzenia oczywiście
Zreszta jak wszystkie koty, ktore stamtad trafiały.
Kotki sa na betamoxie, boje sie ,ze jasna jest w ciazy.
sory za kiepskie fotki,jak sie doczyszcza zrobie lepsze

Fercia ciemna - 432 / 09
od 7 09 w schr



Fercia jasna - 431 / 09
od 7 09 w schronisku

Posted

Jakie fajne mordki !!!! :loveu: Czarna ma cudny pyszczek, jakby w mleczku zanurzyła ... :cool3: Oczko zapewne po kk ... A buiała ciekawska mi się zdaje ? :razz:.

Tą zaciążoną to bym w pierwszej kolejności ciach .... nie przybędzie wtedy kolejnych bidoczków ... :roll:. W schronie rozumiem zrobią z tym porządek ?

Posted

psiama napisał(a):
Jakie fajne mordki !!!! :loveu: Czarna ma cudny pyszczek, jakby w mleczku zanurzyła ... :cool3: Oczko zapewne po kk ... A buiała ciekawska mi się zdaje ? :razz:.

Tą zaciążoną to bym w pierwszej kolejności ciach .... nie przybędzie wtedy kolejnych bidoczków ... :roll:. W schronie rozumiem zrobią z tym porządek ?


Iwona mówiła, że ta biała nie jest aż tak bardzo chora i może jeszcze w tym tygodniu pojedzie na sterylkę. Brzuszek widać nawet na zdjeciach :shake:

Posted

a na kopalni w Woli... śniadanie jak zwykle:

Stara/Kasieńka - nie lubi pozować, chce jeść i tyle:




Miśka się łasiła, ale jak nie mam nic do jedzenia to sie poszła obraziła:




Posted

Izaury I Esmerlady nie widać, miesiąc też już nikt nie widział Murki, boję się, że cos się stało.

Były pytania z potencjalnych domów dla kotek, ale niestety trochę póżno, może jeszcze uda sie je wyłapać, jeżeli żyją.

Nie jestem w stanie ocalić wszystkich kotów. Najbardizej regularnie widuję: Starą, Miśkę i Sisi. Reszta jest tajemnicą.

Kocrurów też wieki nie widziałam, ale one się żadko pojawiały w dzień.

Natomiast do sterylki jest czarna mamuśka od sąsiada, rodzeństwo Rózi (brat albo siostra - wczoraj widziałam jak jadło u nas) i Sisi.: czyli 3 koty sąsiada.

Posted

allegro dla Sisi:

Uratuj SISI - mały kotek na kopalni! WOLA/TYCHY! (738662968) - Aukcje internetowe Allegro

Rózia jutro ma sterylkę, trzymamy kciuki!

Natomiast rodzeństwo Rózi to siostrzyczka, ma charakter bardzo podobny do Rózi, dała mi się dzisiaj wygłaskać, ale niestety mam też złą wiadomość, siostra Rózia prawdopodobnie ma już swoje pierwsze maluchy :-(, widać jej cycuchy, więc nawet teraz sterylka odpada. Mama pewnie też urodziła, znowu nie zdąrzyłam, wszystko przez ostatnie wydarzenia...

Posted

Kasiu, fajne allegro Sisi (czy wiadomo juz jakiej płci ?), oby się udało przed zimą ... :roll:.

Rózia pakuje już piżamę :diabloti:. Tylko choinka ciągle jeszcze rujkowe (zmniejszone, ale ...) objawy są. Jest małe ryzyko, że przesuniemy zabieg, bo powinien być robiony w ciszy między rujkowej. Będę jeszcze dziś popołudniu konsultowac z WETami widząc co zastałam w domu :diabloti:.

Isa i Esme ...... :shake::shake::shake:. Trzeba ciężarne i karmiące po odkarmieniu łąpać i ciąć, bo namnożą się na potęgę. A potem za łęb i do dołu ..... ja normalnie tego w zyciu nie zapomne, co ten 'gospodarz' gadał ....

Kupiłam kotom niemiecka mietkę ususzoną. RANY !!! To była orgia miaziania w biały dzień z podłoga. A to była tylko szczypta :evil_lol:.

Kasiu, zerknij w wolnej chwili na ...Miau.PL • Zobacz temat - Dylemat - czy wypuścić dziką kotkę w inne miejsce . Potrzeba rady od osób mających doswiadczenie z dziczkami :roll:.

Posted

Sisi dalej nie wiadomo jakiej płci, trochę mi się wydaje po tyłeczku że kocurek... Siostra Rózi jest śliczna, ma piękną bardzo błyszczącą czarną sierść - no i ten łągodny charakter, całą ręką ją dzisiaj wygłaskałam. Jak ją nazwać? Może córcia imię siostrze Rózi wymyśli?

Za Rózię trzymamy kciuki :loveu:

Posted

Zgadza się - Rózia jest uosobieniem łagodności. NIGDY, dosłownie nigdy nie widziałam, żeby chocby pacnęła łapa, że o syknięciu nie wspomnę. Ale zabawy w jej wydaniu to jest szaleństwo. To nie jest kot nakolankowy, to kot towarzysz. Jest wszedzie przy ludziu, wtyka pychol, włazi w każda dziure, pomaga soprzatac, prac, gotowac, .... . Zegna miaukiem przy kazdym wyjściu, pierwsza wita. Mruczy cudownie. ma cudowne mieciutkie grubsze czarne jak aksamit futerko. Przenikliwe żółte, jasne oczyska. Jest najspraytniejsza z kotek, ma silne zdrowie.

Jeżeli siostra jest jej odzwierciedleniem, dom, do którego te cztery łapcie by weszły , dostałby wielkie kocie szczęście, kota towarzysza :loveu:. Zośce to nawet wole nie wspoiminac o siostrzyczce Rózi, bo podejmie decyzję za mnie: "mamusiu a może by tak ...." :diabloti:. Ona uwielbia zwierza po mamusi :cool3:.

Racja !!! Nowe pokolenie trzeba imionami opatrzyć ! Najlepiej wystrzałowymi, zapadającymi w serce, ciepło, ale i tajemniczo kojarzacymi się z charakterem kota.

Posted

właśnie dlatego że jest taka fajna, chciałabym jej jakoś znależć dom po ciachnięciu. Na prawdę byłam dzisiaj pod jej wrażeniem, że aż na Starą krzywo popatrzyłam i jej dzisiaj nie lubiłam za jej zachowanie, bo pacnęła siostrę Rózi łapą. A może po prostu Rózia? Na hali Rózi nie mamy, to mylić się nie będzie :razz:

Posted

Oczywiście, że tak, nie mamy nic przeciwko. Jestesmy ZA !! :loveu:

Rózia (ta nasza) obecnie na stole operacyjnym :nerwy::eek2:. Dzwoniłam, nasza Pani dr. ją osłuchała, nie ma przeciwskazań do zabiegu. Morfologia OK. Jak ja 1,5 godziny temu zawoziłam, siedziała cichutko w transporterku, niepodobna do siebie, głodna, od pół doby bez jedzenia, na samej wodzie, smutniutka, cicha ... :placz:. Wiem, że będzie dobrze, ale stres związany ze sterylką nie ma sobie równego ...

Posted

Rózia już PO, wszystko w jak najlepszym porządeczku, jesteśmy świeżo po pierwszej kontroli. Na gołym brzusiu zgrabne pętelki, apetyt smoczy, w kuwecie wszystko co trzeba :cool3: :multi:. Ale nie obyło się bez przeszkód, wychodze wczoraj z lecznicznicy z Rózią, a tu auto YY, nie jedzie. Na szczescie akcja ratunkowa była szybka i migiem byłysmy w domu :lol:.

Posted

No mówiłam, że będzie dobrze:multi:
Rózia nosi kubraczek? Jeżeli tak, to pilnuj, żeby sobie nie zdjęła. Moja Milka była bardzo sprytna pod tym względem;)

Posted

O, dziewczyny sa bardzo pomysłowe :cool3:.
Rózia oczywiście w koszulinie, ale ma ściaganą piżamę pod naszym okiem za rzyzwoleniem WET. Na noc zawsze "ubrana" :p. Masz rację trzeba być bardzo czujnym, bo wyciagnięcie szwów to powazna sprawa :p.

Posted

no nareszcie udało mi się zalogować, cały czas trzymałam kciuki za Rózię i cieszę się że wszystko dobrze :multi:

teraz z dnia na dzień będzie lepiej aż w końcu mała zapomni o operacji :p

Posted

Rózia ma sie świetnie :cool3:. Po dwóch kontrolach, za tydzień zdjęcie szwów, zarośnięcie gołego brzucha i życie toczy się dalej :loveu:. Dziekujemy za kciukasy cioteczki :multi:. Już wiemy, że Rózia to ma zadatki na grubasiorka, tłuścioszek się nam powoli robi :diabloti:. WETki się smiały, że szew wygląda trochę jak pepek na tłuściutkim brzuszku. Suche powoli zamieniam na sterylised, bo dwie starsze juz po ciach-ciach.

Kaju, jak sytuacja w kopalni na dziś dzień ??? :roll:

Posted

dzisiaj nie widziałam ani jednego kota, ale P. Adam w sobote był i dziś rano, i dawał im jeść więc nie są głodne.

Murki nadal nie ma. Izaurę i Esme będziemy próbowac odłowić jeżeli w ogóle są, bo jes dom chętny w Rybniku. Jeszcze nic pewnego.
Dwie czarne: mamuśka i Rózia:) od sąsiada karmią i do odłowienia sa za ok. 1,5 miesiąca.

A Stara i Miśka ok, kocurków też nie widać, ale kocury nie ciachnięte chodza swoimi drogami.

Sisi i rodzeństwo tez jest i jeszcze nie wiem co z nimi dalej robić:shake:

Podsumowanie: mam zamiar na spokojnie przez zimę zrobić z rozmnażalnią sąsiada pożadek. Po jednym kocie na raz... ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...