kaja555 Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 i to by było na tyle - koty właśnie oddane. Teraz siedzą zamknięte w transporterku na hali, żeby się przyzwyczaiły. Pod koniec dnia je wypuszczę. Quote
psiama Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Jak kotki się miewają Kaju ? Serce mi pęka ... :placz: :placz: :placz: Quote
Isabel Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Wielka szkoda, że tak to się skończyło...:-( Quote
JOMA Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 22-23 sierpnia 2009r Kolejna Akcja w Silesia City Center !!!! Ja mieszkam już w Tychach - jeśli ktoś będzie zainteresowany gwarantuję darmowy dojazd i powrót. Chętnych proszę o kontakat :loveu: Ilośc miejsc ograniczona !!! DZIEŃ PSA "Psiejsko - Czarodziejsko w Silesia City Center" Quote
JOMA Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Pomocy ! Pilnie szukamy DT dla 2-ch kotów ! Jak one wrócą na halę to po nich :placz: - tyle pracy na nic ! - zdziczeją do końca ! - będą nie do odzyskania ! Quote
magda222 Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Pod warunkiem,że wogóle przeżyją na tej kopalni... :-( Quote
psiama Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Ręce opadają ... . Po prostu rece opadają :shake:. Nie mają wielkich szans ... :-(. Quote
kaja555 Posted August 19, 2009 Author Posted August 19, 2009 niestety DT się nie znalazło, u Grażyny nie ma nawet wolnej klatki w kącie, a jeden kot ma biegunkę i nie wiadomo co mu jest. W takiej sytuacji mogliśmy je tylko wypuścić. Iza i Esmeralda wcale nie chciały wyjść z transporterka, musiałam je na siłę wyganiać... Esmeralda była pierwsza, był koło mnie jeden spawacz, ostrzegałąm go, że może go podrapać albo ugryżć, a on wział ją na ręce, wygłaskał i wycałował w pysk. Nic mu nie zrobiła, przy głaskaniu się wyłożyła na kolanach. Potem dostały coś do jedzenia, ale nic nie chciały jeść, schowały się za słupem i trzęsły jak galareta. Wiadomo, wszędzie hałas, spawanie, wszystko błyska. Jak potem zeszłam, to już ich nie widziałam. Dzisiaj też ich nie było. Przychodzą tylko te przyzwyczajone koty plus mama Rózi z gospodarstwa (wygląda, jakby cały czas była w ciąży). Pod skrzyniami chowają się jej dwa maluchy, z którymi zupełnie nie ma co zrobić. Quote
kaja555 Posted August 19, 2009 Author Posted August 19, 2009 dla nich to jest horror, ale nie mieliśmy wyjścia. Wiadomo że schroniska nie przyjmują zwierząt od właścicieli, choć też nie chieliśmy, żeby tam wylądowały. A w czasie wakacji jest przepełnienie wszędzie. Nikt nie myśli o adopcji kotów, jak jest na wakacjach albo właśnie wyjeżdża. Grażyna mówi, że dopiero zaczynają się telefony od kilku dni. Jak by wydała kilka, to byłoby miejsce, ale nie zdąrzyliśmy. Quote
magda222 Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Serce się ściska z żalu i strachu o te dwie bidule :-( Nie wyobrażam sobie,że mogłabym oddać moje koty na jakąś brudną halę gdzie czyha tyle niebezpieczeństw :-( Prosto z poduszek do piekła... Mam nadzieję,że dziewczynki przeżyją tam jakoś dopóki nie znajdzie się nowy dom dla nich :-( Quote
psiama Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 magda222 napisał(a): :-( Prosto z poduszek do piekła... :-( Dokładnie tak samo myślę :shake:. Quote
kaja555 Posted September 2, 2009 Author Posted September 2, 2009 Niestety jedyne koty które ostatnio widuję to Stara, Miśka i ten mały Sisi, który się już na dobre zadomowił, ale niestety jest bity przez naszą Starą. Mały odskakuje, i może dopchać się do miski jak mu się ją z boku odłoży. Podchodził już do mojej ręki, ale nadal jest dziki i nie udało mi się zobaczyć jakiej jest płci. Nie wiem co dzieje się z resztą. Murka też się często pokazywała, ale ja jej już nie widziałam 2 miesiące i chyba zaginęła :shake: Quote
kaja555 Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 [quote name='Isadora7']Banerek - podlinkowany :p :loveu:DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu: Quote
kaja555 Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 Uwaga! Do końca września ma zostać zlikwidowany nasz zakład w Katowicach. Hala ma być zburzona. Tam jest mnóstwo dokarmianych, ale nie wysterylizowanych kotów! :-( Więcej na miau: Miau.PL • Zobacz temat - Katowice: Likwidacja zakładu, demolka hali - co z kotami? Quote
psiama Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Bosz ..... jeszcze to jakby mało było .... :shake:. Co teraz, łapanka ? Quote
kaja555 Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 psiama napisał(a):Bosz ..... jeszcze to jakby mało było .... :shake:. Co teraz, łapanka ? nie mam pojęcia co teraz, jest tylko miesiąc. NIe ma co z kotami zrobić nawet jak się złapie. Bo po wyprowadzce nikt ich tam karmić nie będzie. Huta Ferrum traktuje koty jak szczury, dwa lata temu zlecili komuś wyłapanie. Te co są były dokarmiane na naszej hali. Na pewno są 4 maluchy i chyba 4 dorosłe. Klatka-łapka ma być jutro albo w poniedziałek, transporterek jest, tylko co z tego, jak nie ma co z nimi zrobić. Quote
kaja555 Posted September 7, 2009 Author Posted September 7, 2009 U nas na hali w Katowicach były tylko 3 oswojone ok. 5-miesięczne kociaki. Dzisiaj zostąły wyłapane i zawiezione do schroniska w Katowicach. Nie jestem z tego dumna, ale nie było innego wyjścia. Kociaki są oswojone, nie chciały uciekać z hali. Przy burzeniu mogłyby zginać, a jeżeli nie, to zginęły by z głodu w zimie. Jeden podobno nie ma oka. Natomiast dorosłe "gdzieś się wyniosły". Tyle wiem. Podobno obok na halach huty Ferrum też dokarmiają, ale nie sterylizują :angryy: Może uda mi się coś więcej dowiedzieć, nie mogę przeżyć, że one zostaną tak na lodzie. Quote
psiama Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Gratuluje skuteczności. Nie wyobrażam sobie co by było gdyby zostały same sobie. Tam czuły sie bezpiecznie, ale to się skończyło, budynek runie .... Moze za chwile "duże" wypłyną po jeść ..... :roll: Quote
kaja555 Posted September 7, 2009 Author Posted September 7, 2009 muszę się jakoś dowiedziec jak to z tym karmieniem na innych halach wygląda dorosłe koty uciekną jak będą burzyć halę, ale młode niekoniecznie. U nas na Woli maluchy w ogóle się z hali nie ruszały. Nie ważne jaki hałas był. Tylko tutaj czuły się bezpieczne. Dlatego mogło się to dla małych żle skończyć. A dorosłe muszą tam być karmione i wysterylizowane, może jakoś się da ludzi do tego przekonać. Quote
psiama Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Edukuj, zawsze coś po tym zostanie .... Z innej beczki kopalnianej. Rózia na sterylkę umówiona. Dojrzała nam panna, w praniu pomaga, tzn. zachęca BARDZO czynnie do prania koców i kołder :diabloti:. No i ślicznie śpiewa :cool3:. W piątek jest TEN dzień. Quote
balbinka79 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Kicia i Toffik bawią się w chowanego: dla wyjaśnienia to Kicia jest z miotu "Kopalnianego" Quote
kaja555 Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 psiama napisał(a):Edukuj, zawsze coś po tym zostanie .... Z innej beczki kopalnianej. Rózia na sterylkę umówiona. Dojrzała nam panna, w praniu pomaga, tzn. zachęca BARDZO czynnie do prania koców i kołder :diabloti:. No i ślicznie śpiewa :cool3:. W piątek jest TEN dzień. Jak pomaga w praniu - to już na pewno ten czas. Trzymam kciuki w piątek :happy1: Quote
kaja555 Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 balbinka79 napisał(a):Kicia i Toffik bawią się w chowanego: dla wyjaśnienia to Kicia jest z miotu "Kopalnianego" Balbinka, te zdjęcia już były! Chcemy inne! :eviltong::diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.