Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

SARENKA
Ma już domek, mieszka z sympatyczną rodziną w Krakowie :loveu::multi:


imię:
Sarenka
płeć: suka
wiek: 2 lata 4 miesiące
rasa: mieszaniec

miasto: Oświęcim

sterylizacja: nie
szczepienia: tak
odrobaczenie: tak

charakter i opis:
Sarenka - mała suczka wyrzucona pod schroniskiem. Drobniutkiej budowy psinka błąkała się wraz z drugim pieskiem (prawdopodobnie spokrewnionym - brat lub jej szczeniak) w okolicy schroniska. Od kilku tygodni widzieliśmy dwa pieski błąkające się i śpiące w zaroślach nad rzeką Sołą (około100 metrów od schroniska). Nie ma tam żadnych zabudowań, więc psy nie mogły liczyć ani na schronienie, ani na jedzenie. Dokarmialiśmy więc psiaki podstawiając miski obok budynku schroniska. Nie wiemy co przeszły, ale były tak przerażone, że gdy tylko ktoś podchodził bliżej to podkulały ogonki i uciekały w popłochu gubiąc z pyszczków łapczywie porwane jedzenie:( Ustawiliśmy miski za siatką i otwarliśmy bramkę.. Suczka weszła do środka i tak udało się w końcu ją złapać. Niestety drugi piesek wciąż się błąka. Będziemy próbować go zwabić. Natomiast sunia jest tak przerażona, że ogonek wręcz przykleił się jej do brzuszka, tak mocno go podciągnęła. Gdy podchodzono do niej, bardzo powoli, ta.. posiusiała się ze strachu:((( Wzięliśmy ją na ręce i zanieśliśmy do boksu. Wyścieliliśmy budę ciepłą kołdrą, podaliśmy jedzenie i bardzo długo tuliliśmy psinkę. Nie da się opisać wyrazu jej pyszczusia, przerażenia przechodzącego do niedowierzania i smutku , który przechodził w niepewną radość.. Gdyby była człowiekiem, to popłynęłyby jej łzy z rozżalenia nad jej strasznym przeżyciem, gdzie przez te kilka tygodni musiała drżeć ze strachu, zimna i głodu:( Tak przytuleni trwaliśmy w naszej cichej, początkującej przyjaźni.

Okazało się, że suczka była szczenna :shake: Sunia maluchy urodziła podczas największych mrozów, mieszkała z nimi w budynku, gdzie dużą powierzchnię ogrzewa tylko jeden mały grzejnik, więc temperatura była bardzo niska, ale dzielna mamusi ogrzała swoim ciałem maleństwa, była w nie tak wpatrzona że pracownicy nie mieli sumienia jej odebrać dzieci żeby je uśpić, a bano się że maluchy nie przeżyją, nie dawano im szans, ale udało się. Sarenka byłą bardzo dobrą mamusią, dzielną, poradziła sobie, tylko dzięki niej maluchy przeżyły, większość już znalazła domek, została tylko jedna sunia ale i ona jest już zamówiona :multi: ale co z ich mamą...?

Sunia jest niesamowicie towarzyska, bardzo pragnie kontaktu z ludźmi, pcha się na kolana, tak żeby tylko czuć bliskość człowieka, w schronisku jest dużo psów i wolontariusze nie mogą poświecić tyle czasu ile jej potrzeba. Teraz zbliża się dzień kiedy musimy odebrać jej ostatnie dziecko, boimy się że tym razem ona nie poradzi sobie z tym stresem :-( jest bardzo przywiązana do szczeniaczka, za każdym razem przeżywała gdy jej się odbierało dziecko, mimo że wiedziała że trafią do dobrych ludzi.

Jaki czeka ją los? Czy poradzi sobie ze stresem? czy wpadnie w depresję? Na pewno ciepły kont i dobry człowiek pomógłby jej przetrwać to wszystko...
Sprawa jest bardzo pilna, ze względu na to że ona jest słaba psychicznie, nie przetrwa tej całej sytuacji, szukamy dla niej domu!! To pies o cudownym charakterze...





dzielna mamusia


Posted

Boze to straszne;( Pati czy to jest ta sunia,ktora rodziła wtedy jak odbierałam Plamkę?

zrobie ej ogłoszenia i allgro!! tekst jest swietny wiec pozwolisz, ze go skopiuje

Posted

tak to ta sunia która wtedy urodziła i od niej szczeniaki mieli wtedy uśpić :-( w tym dniu co tam byłyśmy miała dwa,a trzeci był w brzuchu i dlatego się wstrzymali z usypianiem, a później ona była taka opiekuńcza że nie mieli sumienia tego zrobić

dzięki za allegro, jutro jej zrobię banery :p

Posted

ktos odpowiedział na ogłoszenie:mad:

witam
Moglbym przrygarnac pieska, ale nie wiem czy warunki jakie moge psu zapewnic beda odpowiednie.
Mieszkam w domku pod krakowem. Nie mam ogrodzenia, ale zrobilem bude dla psa.
Rano wyjezdzam do pracy, wracam po poludniu.
Podczas mojego pobytu w pracy pies musialby byc na zewnatrz ( buda), w nocy i gdy jestem w domu.
Czy jest to mozliwe, czy pies gdzies sobie pojdzie?

odpisałammu od razu, ze Sarenka to nie jest pies do budy.

Posted

ten koles znów mi odpisał

Witam
Tzn nie wiem czy dobrze zrozumialas, pies bylby w domu, a na zewnatrz tylko w ciagu dnia gdy jestem w pracy (wtedy mialby bude dla ochrony)
pozdrawiam


nawet mu nie odpisuje juz....

Posted

Smallpati zrób prosze na adopcje.org bo masz kontakt z psem a ja nie a tam tylko takie osoby mogą a ja ide na sniadanko i robie dalej:eviltong: kurcze przyda sie tez alegratka ale ja tam nie mam konta:shake: pisałam juz, ze mała ma 2 obserwatorow na allegro?

Posted

Brysio napisał(a):
Smallpati zrób prosze na adopcje.org bo masz kontakt z psem a ja nie a tam tylko takie osoby mogą a ja ide na sniadanko i robie dalej:eviltong: kurcze przyda sie tez alegratka ale ja tam nie mam konta:shake: pisałam juz, ze mała ma 2 obserwatorow na allegro?


pisałaś że ma obserwatorów :evil_lol: super :multi:

ktoś ze schroniska robi na adopcje org ogłoszenia, ostatnio zrobiłam drugie ogłoszenie i go usunęli ;)

w ogóle to dzięki, jesteś wielka :multi:

Posted

Dzięki Brysio za zaproszenie na wątek.
Odznaczam go sobie.
Biedna psinka:-(
na razie mogę ją tylko podrzucać lub sypnąć jakiś "grosik" na DT

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...