Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wróciliśmy właśnie od weterynarza, byliśmy na szczepieniu.

Chyba mi ktoś psa podmienił :D Troszkę się zawahał wchodząc do gabinetu, ale zaraz wesoło podszedł do lekarza i asystentki, dostał trochę smaczków, więc pozwolił się zbadać, nawet nie zauważył kiedy dostał szczepionkę. :P Potem do poczekalni wszedł chłopak z seterem irlandzkim- Edi szczeknął ze 2 razy i zaraz pełen spokój :) Jestem dumna, nie miałam wcześniej psa, który tak dobrze znosił wizyty u weta jak ten :P

I pomyśleć, że jeszcze miesiąc temu bał się wszystkiego...

Posted

No to super że Edi jest takim dzielnym psem :D  Moje u weta są bezstresowe , nasz wet zawsze na przywitanie kuca lub siada na ziemi i wita się usciskami i całuski z psami :p więc one czuja się prawie jak u siebie xd 

Posted

Fajnie, że Edi tak miło przyjął wizytę u weta ;) Do tej pory każdy mój pies bezstresowo chodził do weta. Nigdy, z żadnym psem nie było problemów. Tylko mój Lumpek nie kocha wizyt u weta, więc z nim, to tylko w ostateczności się jeździ ;)

Posted

No to ja z rewizytą :) Ja tam jeszcze nie miałam psa, który by się nie bał u weta :P Cleo miałaby szansę taka być, ale Viki histeryczka już jej "wytłumaczyła", że wet to straszny człowiek, a jego gabinet to piekło na ziemi :P 

Posted

Moje poprzednie psy się bały, zwłaszcza jeden- zapierał się całym sobą przed wejściem do gabinetu, po postawieniu go na stoliku strząsł się, aż szkoda mi go było... Drugiemu z kolei zdarzyło się poczuć potrzebę zaznaczenia terenu jako swojego... :/

Ale ludzie też raczej nie przepadają za lekarzami :P Ja jak mam iść do dentysty to się cykam :D Albo na pobranie krwi :P Ostatnio jak miałam pobieraną krew to pielęgniarka powiedziała, że jak coś to nie opłaca się mdleć, bo nie mają tam przystojnych ratowników :D

Posted
12 godzin temu, Paulina94 napisał:

Ale ludzie też raczej nie przepadają za lekarzami :P Ja jak mam iść do dentysty to się cykam :D Albo na pobranie krwi :P Ostatnio jak miałam pobieraną krew to pielęgniarka powiedziała, że jak coś to nie opłaca się mdleć, bo nie mają tam przystojnych ratowników :D

Ja się nie boję lekarzy :P

Do dentysty chodzę regularnie, co pół roku i zawsze kończy się to na tylko na kontroli. Pobranie krwi czy zastrzyki i inne typu rzeczy z igłami, to też żaden stres :P Od dziecka miałam z tym styczność i mnie takie kłucia bardziej śmieszą niż stresują ;) Jak miałam 7 lat, to miałam wycinane migdałki w pełnej narkozie i pielęgniarka, mając styczność z różnymi dziećmi, próbowała bardzo delikatnie oswoić mnie z myślą, że będzie mi musiała wbić igłę itp. I była bardzo zdziwiona, że ja to przyjęłam z wielkim spokojem, nie szarpałam się, nie płakałam, a nawet spokojnie patrzyłam na miejsce gdzie mnie kuła :D

Posted

Dzięki :)

Po jutrze jadę do rodzinnego domu :) 2,5 h w pociągu, potem 1,5 h w busie :P W porównaniu do tego ile czasu kiedyś spędzałam, żeby tam dojechać to teraz będzie mega szybko :D

  • Upvote 1
Posted

Sama byłam ;) Z Edim zaczniemy jeździć jak będę miała pewność, że nic nie odwali - rodzice mają psa i kota, Edi musi całkiem przestać się bać.

Jechałam Expressem Intercity. Polecam! :D Ładny wystrój, wygodne fotele, wagony wyciszone, darmowa kawa, herbata, woda, drzwi otwierane na przycisk (nie trzeba się siłować jak w TLK...). A z powrotem jechałam pierwszą klasą to jeszcze dostaliśmy słodkie przekąski i tortillę z kurczakiem :D A że bilety kupiłam 3 tygodnie wcześniej to wcale dużo mnie nie wyniosła ta podróż :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...