Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Behawiorystka powiedziała, że jest mało pewny siebie na spacerach, ale ogólnie nie jest najgorzej. Za to w domu był strasznie podekscytowany nową osobą, pokazała jak z nim postępować w takich sytuacjach.

W następnym tygodniu mamy się spotkać w parku, bo tak pies będzie miał więcej bodźców niż na osiedlu, a następne spotkanie będzie jeszcze z jej goldenką, żeby Edi poznał ułożoną i nienachalną koleżankę- wtedy może przekona się, że obce psy wcale nie są takie straszne jak mu się wydaje ;)

20160214_083606.thumb.jpg.c2ecf98afe329a

 

  • Upvote 2
Posted

Krótko go masz póki co, do tego wzięty akurat w okresie, w którym często psy mają fazę lęków (widzą duchy :D). Spokojnie, na pewno będzie OK :)

Fajny psiak, bardzo lubię wszystkie spaniele, marzy mi się już od dawna cocker angielski i mam nadzieję, że uda się w końcu spełnić to marzenie :) 

Posted

majoka, dzięki :) Niunia potrafi powalić na łopatki nawet tych, którzy ogólnie nie przepadają za kotami :D

Jeden lęk już pokonany- Edi nie boi się naszej kotki :D O wielkiej przyjaźni na razie nie ma co mówić, ale i tak jest super :)

CAM00155.jpg.62a47461018aa3237c934636435

  • Upvote 2
Posted
23 godzin temu, Paulina94 napisał:

klaki91, jeszcze wszystko przed Tobą ;) Trzymam kciuki, żeby udało Ci się zrealizować marzenie o spanielu :) A teraz masz jakiegoś psa :) ?

tak, 9-miesięczną suczkę- kundla :) wątpię, żeby kiedykolwiek znalazł się u mnie rasowy pies, w moim przypadku decyzje o czworonogu są bardzo spontaniczne-chyba nie dla mnie czekanie na miot itd. 

Co nie zmienia oczywiście faktu, że kocham spaniele :D podejrzewam, że się jakiś u mnie pojawi kiedyś, ale pewnie z adopcji. Strasznie chciałabym drugiego psa, ale to za rok najwcześniej, jak już nie będę wynajmować mieszkania.

Świetnego masz też koteła!  Szkoda, że nie mieszkam już w Poznaniu, z chęcią bym się z wami spotkała :)

  • Upvote 1
Posted

U mnie też nie było czekania na miot i w ogóle :P Nie powiem, że zakup był kompletnie spontaniczny, bo psa chciałam mieć już od dawna, a wcześniej nie mieliśmy takiej możliwości (mieszkanie u teściów...). Nie było powiedziane, że będzie to springer spaniel :P Ja chciałam labradora, narzeczony amstaffa, ale podobały nam się też inne rasy, nie tylko z wyglądu, ale przede wszystkim z charakteru. Zrobiliśmy wręcz całą listę ras, które by do nas pasowały, przeglądaliśmy ogłoszenia i tak natknęliśmy się na Ediego :) Starszy szczeniak, więc wydawało mi się, że już trochę zasad ma wpojone, pęcherz wytrzyma schodzenie z 4 piętra itp, do tego hodowla dość niedaleko - 160 km od Poznania :P

Pochodzisz z Poznania czy tylko mieszkałaś tu jakiś czas? Bywasz tu jeszcze czasem? ;)

Posted

Edi jest cuuuudowny <3 I strasznie ci zazdroszcze, ze pies z kotem zyja na spokojnie i ze Edi w koncu sie do niej przekonal ;) U nas kot nie mialby spokoju... szkoda :(

Posted
9 godzin temu, Paulina94 napisał:

U mnie też nie było czekania na miot i w ogóle :P Nie powiem, że zakup był kompletnie spontaniczny, bo psa chciałam mieć już od dawna, a wcześniej nie mieliśmy takiej możliwości (mieszkanie u teściów...). Nie było powiedziane, że będzie to springer spaniel :P Ja chciałam labradora, narzeczony amstaffa, ale podobały nam się też inne rasy, nie tylko z wyglądu, ale przede wszystkim z charakteru. Zrobiliśmy wręcz całą listę ras, które by do nas pasowały, przeglądaliśmy ogłoszenia i tak natknęliśmy się na Ediego :) Starszy szczeniak, więc wydawało mi się, że już trochę zasad ma wpojone, pęcherz wytrzyma schodzenie z 4 piętra itp, do tego hodowla dość niedaleko - 160 km od Poznania :P

Pochodzisz z Poznania czy tylko mieszkałaś tu jakiś czas? Bywasz tu jeszcze czasem? ;)

Pochodzę z Kołobrzegu :) w Poznaniu studiowałam i wpadam czasami, bo sporo znajomych, rodzina itd. Może kiedyś się uda na dłużej to byśmy z psiakami na spacer poszły, uwielbiam miziać spaniele :D

W sumie springery z charakteru są dość podobne do labów, przynajmniej te które ja spotkałam :) może więcej w nich dystansu, ale też takie pocieszne tarany

Posted

majoka, hej hej :)

Harika, Mary&Shena, dziękuję :)

klaki91, jasne, to daj znać jak będziesz na dłużej w Poznaniu :)

Dzisiaj mieliśmy kolejne spotkanie i zajęcia z behawiorystką. Weszliśmy na teren szkółki, spuściłam psa ze smyczy i... szok - spodziewałam się, że będzie przestraszony, bo w końcu nowe miejsce, ale gdzie tam, Edi był w siódmym niebie, że może sobie pobiegać bez smyczy :P Potem małe zapoznanie z różnymi "dziwnymi" rzeczami wydającymi różne dźwięki, no i główny etap zajęć, czyli spacer. Psów na spacerze było mało, ale w sumie to i tak dzisiaj miał zacząć dobrze kojarzyć ludzi. Wszystko metodą odwrażliwiania, z klikerem i mnóstwem smaczków :) Muszę przyznać, że mój pies jest całkiem inteligentny :P Nawet szybko załapał, że jeśli zobaczy człowieka, a potem spojrzy na mnie to dostanie smakołyk. Po jakimś czasie większą uwagę skupiał na mnie niż na ludziach :) Teraz mamy tydzień na pracowanie z nim samemu, a w następny wtorek zaczynamy pracę nad jego reakcjami w obecności psów ;)

Posted

Hej Ania :)

Mówiła, że w takich sytuacjach są 2 rozwiązania:

- pierwsze to po prostu ignorować psa aż się uspokoi, jak już jest grzeczny to pochwalić

- drugie to zapiąć psu smycz, w momencie jak pies zaczyna się bardzo ekscytować i skakać na gości to mówisz "nie wolno", bierzesz smycz i wyprowadzasz psa do łazienki. Po chwili wpuszczasz go do pokoju, jak nadal leci do gości i wariuje to robisz to samo, tyle razy aż w końcu wypuszczony z łazienki nie będzie biegł nachalnie do gości, nagradzasz za dobre zachowanie

A co, też masz taki problem ze swoimi chłopakami :P ?

Posted

No mam.. może nie ma tragedii ale mamy mały przedpokój i nie raz nie da się wejść jak obydwa wyleca. Jest w miarę ok jeśli przychodzą Kamila rodzice lub babcia bo oni są częstymi gośćmi , gorzej jak przyjdzie ktoś kto rzadko u nas bywa ... zazwyczaj zamykam młodego w klatce i po paru minutach wypuszczam i wtedy jest spokój ale wkurza mnie to i chciałabym dojść do poziomu żeby w ogole nie reagowali na przyjście kogoś :P albo chociaż żeby nie plataly się pod nogami :P 

Posted
19 godzin temu, Paulina94 napisał:

Hej Ania :)

Mówiła, że w takich sytuacjach są 2 rozwiązania:

- pierwsze to po prostu ignorować psa aż się uspokoi, jak już jest grzeczny to pochwalić

- drugie to zapiąć psu smycz, w momencie jak pies zaczyna się bardzo ekscytować i skakać na gości to mówisz "nie wolno", bierzesz smycz i wyprowadzasz psa do łazienki. Po chwili wpuszczasz go do pokoju, jak nadal leci do gości i wariuje to robisz to samo, tyle razy aż w końcu wypuszczony z łazienki nie będzie biegł nachalnie do gości, nagradzasz za dobre zachowanie

A co, też masz taki problem ze swoimi chłopakami :P ?

Shadow tych co lubi potrafi nawet osikać :) w szczególności mojego tatę  (popuszcza z radości), zazwyczaj jak idą goście dostaje komendę koszyk i z ciężkim sercem idzie na posłanie, jednakże czasem próbuje prysnąć do gości i zalizać ich na śmierć (a waży prawie 40 kg i wali ogonem)

Posted

Tora nie sika z radości, ale też próbuje czmychnąć niezauważona do gości :D  Zazwyczaj jej się udaje wtedy, kiedy Bogdan wyda komendę "na legowisko", bo ona go zlewa jak ja jestem w pobliżu. Za to ja się albo dobitnie na nią wydrę "Legowisko!" albo tylko widzi moją monę i palca skierowanego na nią i grzecznie idzie na swoje legowisko i się z niego nie rusza :)

Posted

To moje nie sikaja na szczęście :P Leon tylko z radości trochę popuszcza jak moja mama przyjeżdża. Ale to wtedy tak się cieszy ze mamy wrażenie że zaraz z siebie wyjdzie :P ja to się śmieje że on wtedy całym sobą się cieszy nawet paznokciem xd

Posted

No, musiał chłopina coś w sobie mieć, że go Tiamat tak kochała ;) Mój poprzedni chłopak, to musiał ją siłą do auta pakować, żeby gdzieś z nami pojechała. A Bogdan drzwi otwierał, żeby fajki wyciągnąć, a ta już w aucie siedziała :D I skubana, dobrze wiedziała kiedy podjechał pod dom, akurat on! :D

Posted
8 minut temu, magdabroy napisał:

No, musiał chłopina coś w sobie mieć, że go Tiamat tak kochała ;) Mój poprzedni chłopak, to musiał ją siłą do auta pakować, żeby gdzieś z nami pojechała. A Bogdan drzwi otwierał, żeby fajki wyciągnąć, a ta już w aucie siedziała :D I skubana, dobrze wiedziała kiedy podjechał pod dom, akurat on! :D

to moja Wycieraczka (takie małe czarne kudłate coś), zawsze poznawało że Damian jedzie (był koło blokowych śmietników, a ta już do okna). Suki nam mężów wybrały heheh

  • Upvote 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...