Owieczka Posted March 10, 2009 Author Posted March 10, 2009 jolek68 napisał(a):Owieczka wiesz ja tam nie chcę się wtrącać :shake: ale jak już zaczęły się schody to może trzeba przemyśleć jeszcze raz ten domek ;) Też wzięłysmy to pod uwagę :roll: Quote
Fela Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Owieczka napisał(a):I moze dlatego tez odrazu została w tym domku do ktorego wcale nie miałam zamiaru jej wyadoptowywać :shake: To było tak: Umówiłam się z kobieta na wizyte przedadopcyjna w sprawie Gapci lub Skarpetki i zapytałam czy moge przyjśc z pieskiem bo mam na tymczasie [...] Luli juz nie chcęli oddac mimo że przyniosłam zdjęcia szczeniaków i starałam się je dobrze zareklamować. Owieczko, z tego co napisałaś, wynika, że żadnej wizyty przed-adopcyjnej nie było (przed-adopcyjnej, czyli takiej przed adopcją, kiedy daje się zainteresowanym wzór umowy i czas do namysłu). Nie dałam się pani zmanipulować ani nikim nie manipuluję (zastanów się, proszę, co znaczy to słowo), przedstawiłam jedynie to, co mi powiedziała kobieta, nie oceniając, kto ma rację. Nie mnie oceniać. Uważam , że skoro pojawiają się takie problemy i ktoś czuje się oszukany, to coś jest nie tak. Nie wnikam, po której stronie leży problem. Ostrzegam tylko, że to może być ze szkodą dla psa/psów. I trzeba, Owieczko, sprawę wyjaśnić, a nie stosować technikę uników. Adopcje pod wpływem emocji albo intensywnej reklamy serwowanej przez wolontariusza, niestety nie wychodzą psom na dobre :shake: Quote
esperanza Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Owieczka napisał(a): To było tak: Umówiłam się z kobieta na wizyte przedadopcyjna w sprawie Gapci lub Skarpetki i zapytałam czy moge przyjśc z pieskiem bo mam na tymczasie i nie moge zostawic trzech suk razem jak nie do końca sie zgadzaja ze sobą. Pani ise zgodziła i jak tylko weszłam do domu to kobieta padła na kolana przed Fortuna i zaczęła prawie piszczeć , że ona wygląda jak jej poprzednia sunie Lula :niedowia: No co miałam zrobić :niewiem: grzecznie usiadłam i toczyłam rozmowy o psiakach , schronie , sterylkach i w ogóle. Luli juz nie chcęli oddac mimo że przyniosłam zdjęcia szczeniaków i starałam się je dobrze zareklamować. Niestety nie ma to jak na zywo tym bardziej, że Fortuna podobna strasznie do jej poprzedniczki. Z kotem sie dogadała ( w sumie troche sie go boi mimo że nic jej nie zrobił ) i ogólnie czuła sie jak u siebie. Ten fragment świadczy, że to była wizyta przed-adopcyjna... Quote
Fela Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Tak?? To dlaczego poies od razu został? Przedadopcyjna, owszem, ale dotycząca innych psów. Wasza adopcja, Wasz problem. Quote
jolek68 Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Fela napisał(a):Tak?? To dlaczego poies od razu został? Przedadopcyjna, owszem, ale dotycząca innych psów. Wasza adopcja, Wasz problem. nie zgodzę się z Tobą :shake: Owieczka chciała dobrze, że babol coś się zastanawia i ma jakieś ale :shake: to trza ją uświadomić i albo się zgadza na warunki albo sunia wraca i szukamy nowego domku ;) Quote
Owieczka Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 U Ślicznej Ledy ( Fortuny) wszystko w jak najlepszym porządku :loveu: Ma się świetnie , nabrała ciałka i pewności siebie. Czasem ja mozna spotkac na spacerach na Polach Mokotowskich. A to z pozdrowieniami : Jak widac z kotem dogaduje sie super :loveu: Na spacerku Ładna mam piłeczke ? Quote
Owieczka Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 z wnuczkiem mojej pani Na kolankach u pańci Mój kumopel kot Quote
Owieczka Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 Ide się zdrzemnąć... A to ja słodkie lenistwo ... Quote
beam6 Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 U Fortuny/Ledy nic się nie zmienia czyli jest fortunowo :loveu: Quote
gapsa Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Cudownie, że psina znalazła tak kochający dom :) Serdeczności dla Właścicielki i suni. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.