Owieczka Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Śliczna kruchutka i zaniedbana błąkała się od dłuższego czasu. Potem zaprzyjaźniał się z psiakiem jakiegoś pijaczka i tak się ich trzymała jakis czas aż trafiła do schroniska... Cała w rzepach , wygłodniała i wyziębnieta mogła w końcu odpocząć w ciepłym miejscu i najeść do syta. Niestety w schronisku każdy kawałek podłogi jest na wage złota więc trzeba było małą zabrać. Sunie nazwałysmy FORTUNA bo jak dla mnie wygląda na zbankrutowana dziedziczkę :evil_lol:. Mamy tymczas tylko na pare dni :-( Fortunka - to sunia coś w typie Chińskiego Grzywacza :cool3: Drobnej budowy i deiktnym, jasnym włosie. ( sierśc na końcówkach uszu ma czarną) W biegu porusza się jak charcik włoski - wysoko zadziera łapki do góry. :razz:. Sunia ma ok 2 -3 lat, jest przesłotka i kochana. A tak wygląda Fortuna : Quote
Owieczka Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 Suk fortuna to super domowa psina. Trochę nieśmiało ale wala się po fotelach i łóżkach ( z łóżkiem gorzej bo z Abiśką mają ścięcia :agrue:) Ale fotel w sekunde sobie przysposobiła jak połozyłam jej kocyk i powiedziałam ze to jej miejsce. Co ciekawsze nie właziła na fotele ( mimo że nie broniłam) dopóki jej nie zaprosiłam :razz: Normalnie arystokracja. Nie ma problemów z zabraniem żarcia i mieszaniu w misce. Nawet z Abiśką jedzą dość blisko siebie i nie ma problemów. :lol!: Fortuna to bardzo czysta suk upomina sie sama o wyjście, ma tylko problem z windą ale pracujemy nad tym. Jak wychodzi całe psie towarzystwo to daje się namówić na wejście ale jak sama... :shake: Na dworzu bardzo sie ożywia, ogon w górę i do przodu. Jeszcze tylko się gubi jak jest dużo ludziów na ulicy ale bardzo ładnie się pilnuje. Na smyczy chodzi dość ładnie ale raz z prawej a raz z lewej. Nie będe jej jeszcze uczyć chodzenia przy nodze bo najpierw musi sie ośmielić i pewnie poczuć. Fortuna bała się obroży więc chodzi w szelkach Abiśki. Czasem jak jej się smycz kończy a ona chce iść dalej to stara się złapac i przegryźć to coś co ją ogranicza. Na szczęście robi to tak delikatnie że nie ma obawy, jakby bała się że cos jej w zęby wejdzie. :razz: Ogólnie jest troszkę zastraszona sunią, boi sie podniesionego głosu i ręki, pada wtedy plackiem na ziemię. Nie ma problemu z zostawianiem jej samej w domu. Troszkę popiskuje cichutko pod drzwiami ale potem się uspokaja i idzie spać. Porusza sie troszkę jak charcik włoski :painting: idąc bardzo wysoko podnosi łapki jakby przechodziła przez wysoką trawę... Fortuna już wykapana ( wczoraj zniosła to nawet dzielnie ) musiałam ją 3 razy prać szamponem a potem walnęłam jej odżyweczkę :cool3: bo waliła niemiłosiernie ale suszarka to trauma. Skurczyła się jak kupka na mrozie i nawet na smakołyki nie reagowłą więc odpuściłam suszenie :shake: Owinęłam ją kocykiem i tak przespała prawie całą noc. Jedyna zniechęcająca rzecz do tej psiny to jej aromatyczne bąki którymi dzieli się ze wszystkimi :mdleje:Pierwsza kupa była zielona i tak śmierdząca, że pół Marszałkowskiej ja poczuło ( nie wiem co ona jadła w schronie ) :eek2: Teraz coraz lepiej bo głównie jedzie na suchej Hills'a z jagnięciną i gotowanym mięskiem z marchewką. Sunia bardzo szybko sie uczy ( jest wygłodniałym łasuchem i można ja wyszkolić bardzo szybko ) :lol: Nie wiem co jeszcze chcecie wiedzieć :niewiem: A ! I troszkę ją przystrzygłam bo wyglądała jak chochoł a teraz wygląda jak hmm... przystrzyżony chochoł ;-) Nie chciała sie strzyc dobrowolnie to ustawiałam ją za pomocą smakołyków i takim oto sposobem udawało mi się co kawałek odciąć jej trochę sierści ,więc jest jak jest. Na szczęście lubi głaskanie po brzuszku i bez problemów kołtuny wycięłam. Quote
beam6 Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 [quote name='Owieczka'] Wiesz coś o moim domku ? Znalazłaś go ? Zawieziesz mnie ? :loveu: Quote
Owieczka Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 jeszcze pare fotek ze schroniska: Taka jestem przylepka A tu juz po kąpieli : Quote
Poker Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 ślicznośći, ehh, zebym to ja mogła ich więcej brać :roll: Quote
Gacusiowa Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 prześliczna... faktycznie taka grzywaczowata.... Quote
dzodzo Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 no faktycznie ma cos z grzywacza, nawet bardzo duzo jak dla mnie:-o Quote
Poświata Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 http://img23.imageshack.us/img23/1537/dscn7162dg5.jpg Łaaaaaaałłłłłłłłłłłłł, jaka piękna panna, ludziska biegiem w kolejce sie ustawiać!!!! Quote
beam6 Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 jolek68 napisał(a):zdrowa, śliczna i tylko do kochania :loveu: O to, to, to właśnie :loveu: Quote
Owieczka Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 I foteczki po lekkim fryzjerze , nie chciałam jej męczyc i dodatkowo stresować bo kapiel, suszenie , wycinanie kołtunów :shake: i jeszcze strzyżenie to troche za duzo jak na raz. Delikatnie przycięlam podając smakołyki żeby sunia sie nawet nie zorientowała co sie dzieje. Udało sie choć to trwało trochę. Oczywiście fryzjer jest konieczny żeby wyrównać i dociąć ale juz wyglada ciut lepiej niż było. Musiałam jej przyciąc sporo sierści na uchu bo drugie ma obcięte i wyglądała bardzo nieforemnie :rolleyes: Quote
jolek68 Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 ło matko :shake: coś Ty jej zrobiła :evil_lol: takie cudo była :eviltong: Quote
esperanza Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Owieczka jeszcze się nie przyznała,a Fortuna już ma dom i to całkiem niedaleko od Owieczki :p Quote
malagos Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Owieczkowata sunia przy Owieczce :evil_lol: A Muszki nie chcecie jako dodatek? :oops: ;) Quote
jolek68 Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 to owieczka :mad: że się nie pochwaliła :evil_lol: Quote
Owieczka Posted March 6, 2009 Author Posted March 6, 2009 jolek68 napisał(a):to owieczka :mad: że się nie pochwaliła :evil_lol: I znowu baty dostane od jolek68 :olympic: :help1: Tylko Wam sie wydaje ze wyglądała ładnie :shake: Fortuna miała wychetany tyłek i cienka była jak glizda a na karku resztki sierści. Wyglądała paskudnie. Zdjęcia pokazuja tylko jej pysio jak było jej ładnie w długiej grzywce :eviltong: Wyglądała jak lew. Wcale nie chciałam jej strzyc tylko jak ludzie sie z niej śmieli na ulicy to było mi szkoda... Po strzyżeniu robiła furrorę na Marszałkowskiej :p I moze dlatego tez odrazu została w tym domku do ktorego wcale nie miałam zamiaru jej wyadoptowywać :shake: To było tak: Umówiłam się z kobieta na wizyte przedadopcyjna w sprawie Gapci lub Skarpetki i zapytałam czy moge przyjśc z pieskiem bo mam na tymczasie i nie moge zostawic trzech suk razem jak nie do końca sie zgadzaja ze sobą. Pani ise zgodziła i jak tylko weszłam do domu to kobieta padła na kolana przed Fortuna i zaczęła prawie piszczeć , że ona wygląda jak jej poprzednia sunie Lula :niedowia: No co miałam zrobić :niewiem: grzecznie usiadłam i toczyłam rozmowy o psiakach , schronie , sterylkach i w ogóle. Luli juz nie chcęli oddac mimo że przyniosłam zdjęcia szczeniaków i starałam się je dobrze zareklamować. Niestety nie ma to jak na zywo tym bardziej, że Fortuna podobna strasznie do jej poprzedniczki. Z kotem sie dogadała ( w sumie troche sie go boi mimo że nic jej nie zrobił ) i ogólnie czuła sie jak u siebie. Lula bardzo lubi fotele :eviltong: A potem wstała i sie beztrosko wytrzepała Zwiedziła nawet łazienke A kot sie przyglądał Quote
esperanza Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Kotu bym rogi dorobiła, bo tak drapieżnie wygląda :diabloti: Jak na niego patrzę, to się suczce nie dziwię :evil_lol: Quote
jolek68 Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 Owieczka na tych zdjęciach Fortuna cudnie wygląda :loveu: całkiem jej nie spaskudziłaś fryza :eviltong: a nawet lepiej wygląda niż początkowo ;) nie dziwi mnie że babka zakochała się w małej ;) ja też kocham sunie w takim typie :cool3: Quote
Fela Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Szkoda tylko, że obecna pani Fortuny w żaden sposób nie może skontaktować się z Owcą. A na dodatek czujke się wrobiona i oszukana. Nikt jej nie powiedział, jakie są koszty sterylizacji, w ciemno podpisała umowę, w której stowarzyszenie przewiduje jakieś kary za niewysterylizowanie suki :crazyeye:. Kobieta była tak zdesperowana, że wykopała jakąś naszą ulotkę i mój telefon (tylko tyle mamy teraz wspólnego, że stowarzyszenie ma siedzibę w Ostrowi, a ja nadal zajmuję się schroniskiem w Ostrowi). Warto sprawę wyjaśnić, bo takie adopcje to antyreklama dla wszystkich wolontariuszy. Quote
jolek68 Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 niestety ale masz chyba rację :p każda wizyta u weta to wydatek a sterylizacja :crazyeye: Quote
Fela Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 No właśnie, po to też są wolontariusze i wizyty przedadopcyjne, żeby rozmaiwać o kosztach. Jeśli kogoś nie stać na weta, to znaczy nie stać go na psa, niestety. Quote
Owieczka Posted March 9, 2009 Author Posted March 9, 2009 Fela napisał(a):No właśnie, po to też są wolontariusze i wizyty przedadopcyjne, żeby rozmaiwać o kosztach. Jeśli kogoś nie stać na weta, to znaczy nie stać go na psa, niestety. Rozmowa o kosztach, sterylkach itp się odbyła podczas wizyty przedadopycjnej. Pani Iza poprzedniego psa leczyła do konca mimo, że to były duże koszty i małe szanse na wyleczenie. Quote
Owieczka Posted March 9, 2009 Author Posted March 9, 2009 Fela napisał(a):Szkoda tylko, że obecna pani Fortuny w żaden sposób nie może skontaktować się z Owcą. A na dodatek czujke się wrobiona i oszukana. Nikt jej nie powiedział, jakie są koszty sterylizacji, w ciemno podpisała umowę, w której stowarzyszenie przewiduje jakieś kary za niewysterylizowanie suki :crazyeye:. Kobieta była tak zdesperowana, że wykopała jakąś naszą ulotkę i mój telefon (tylko tyle mamy teraz wspólnego, że stowarzyszenie ma siedzibę w Ostrowi, a ja nadal zajmuję się schroniskiem w Ostrowi). Warto sprawę wyjaśnić, bo takie adopcje to antyreklama dla wszystkich wolontariuszy. Wiesz co Felu, gratuluje wiary w to co powiedziała Ci pani Iza. Wszystko wyjaśniłam na watku NICZYJE :roll: a tak poza tym to... myślałam że jestes na tyle czujna że nie dasz się wmanipulować w takie girki obcej zupełnie osoby nie wyjaśniając najpierw całej sytuacji. Ale jak widac Pani Iza jest lepszym maniulatorem od Ciebie. Trafiła kosa na kamień ?? Quote
jolek68 Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Owieczka wiesz ja tam nie chcę się wtrącać :shake: ale jak już zaczęły się schody to może trzeba przemyśleć jeszcze raz ten domek ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.