BlackDream Posted April 9, 2016 Posted April 9, 2016 O 7.04.2016o21:35, Angi napisał: Ja Nie chucham i dmucham, chodze jak na prawde musze ;) Ja podobnie i siebie samą też tak traktuję ;P Quote
*Magda* Posted April 9, 2016 Posted April 9, 2016 O 7.04.2016o21:35, Angi napisał: Ja Nie chucham i dmucham, chodze jak na prawde musze ;) Ja też chodzę jak już muszę ;) Co nie zmienia faktu, że przeciętny Kowalski i tak wziął by nas za wariatki :P P.S. Majoka, miałaś wchodzić codziennie na dogo, więc gdzie się szwendasz? :P Quote
mar....ka Posted April 9, 2016 Author Posted April 9, 2016 1 godzinę temu, *Magda* napisał: Ja też chodzę jak już muszę ;) Co nie zmienia faktu, że przeciętny Kowalski i tak wziął by nas za wariatki :P P.S. Majoka, miałaś wchodzić codziennie na dogo, więc gdzie się szwendasz? :P To było postanowienie na 1 kwietnia, a teraz oglądam Sherlocka :p Quote
mar....ka Posted April 10, 2016 Author Posted April 10, 2016 jestem, miałam nawet wcześniej wejść, ale poszłam spać heheh U nas leje od rana, jeszcze przed południem miałam jakąś wenę, bo poszliśmy z Shadikiem i Tz tem w deszczu, potem zrobiłam obiad , a dalej to mi się dosłownie oczy zamykały.... Quote
Ania :) Posted April 10, 2016 Posted April 10, 2016 Dzisiaj wszyscy się czy ja jakby się nie czuli :p Quote
Ania :) Posted April 10, 2016 Posted April 10, 2016 Bo u Ciebie w Niemcowni była całkiem inna pogoda :p Quote
łamAga Posted April 10, 2016 Posted April 10, 2016 Ja sie zawsze czuje jak bym się nie czuła :P 1 Quote
mar....ka Posted April 14, 2016 Author Posted April 14, 2016 7 godzin temu, dOgLoV napisał: Hejka nieobecni ;) Hej, nie miałam weny na dogo, w poniedziałek moją mamę zabrało pogotowie. Dostała strasznego bólu, na szczęście nawet szybko poszło na sorze i trafiła z diagnozą kamicy nerkowej na urologię. Ból straszny, już kiedyś miała kamienie. Okazało się, że kamień ma jakiś nietypowy kształt i nie będzie można go wyciągnąć (tylko kruszenie, ale w Jeleniej nie mają sprzętu). Od wtorku wieczora wróciły kolki nerkowe, nic nie pomagało, mama dostała morfinę- szybkie kolejne usg i diagnoza iż kamień zapchał ujście nerki. Tempem na cewnikowanie (http://mojurolog.pl/tag/cewnik-dj/). Niestety woda w nerce :(, rano dzisiaj miała tomograf (dzięki bogu nic w tej jamie nie znaleziono, bo mama ma guzy na tarczycy i od 7 kwietnia czekamy na wyniki biopsji)- dzięki tej rurce nerka zaczęła znowu pracować, ale nie wiadomo czy kamień się wydalił czy też wpadł do pęcherza, bo go nie widać. A ja dzisiaj poszłam do chirurga na wycięcie mojego brzydkiego pieprza, chirurg spojrzał przez sekundę i stwierdził że mam przyjść za tydzień na wycięcie- bo dzisiaj tylko diagnozuje ech...... Wczorajszy Szadik... Quote
Ania :) Posted April 14, 2016 Posted April 14, 2016 Oj to trzymam mocno kciuki za mamę i Ciebie ! Quote
mar....ka Posted April 14, 2016 Author Posted April 14, 2016 5 minut temu, Ania :) napisał: Oj to trzymam mocno kciuki za mamę i Ciebie ! dzięki, mój pieprz nie wygląda strasznie, po prostu jest dość spory i niestandardowy, otoczka jest płaska, a środek wypukły- jak jajko sadzone Quote
Alicja Posted April 14, 2016 Posted April 14, 2016 Współczuję Mamie . Moja chorowała na kamicę nerkową ( zresztą ja też tam miewam piasek w nerach i miałam zastoje )od 16 roku zycia i widziałam jak cierpiała rodząc kolejne kamienie , jak przyjeżdżało pogotowie , jak wracała do domu z sinymi bokami po rozbijaniu kamulców , jak była przecięta w pół przy operacji nerki :( ,a na koniec jak znaleźli w jamie brzusznej jakiś guz to już nawet nie diagnozowali :( . Paskudne te choróbska są :( . Z tymi pieprzykami to też masakra , powinni oprócz zaglądania robić badanie , mają taki przyrząd który potrafi wskazać jaki to dziad jest , nadal kurna 3 świat w medycynie :/ 1 Quote
łamAga Posted April 14, 2016 Posted April 14, 2016 O jeju ale wam się narobiło ;( nawet nie potrafię sobie wyobrazić jaki to musiał być ból , miałam kiedyś piasek na nerkach a ból był taki że nawet zejście z krawężnika sprawiało mi ból i brat mnie z pracy do domu pod rękę prowadził bo akurat mnie dopadło w pracy :/ więc trzymam mocno kciuki żeby więcej Twojej mamie nic nie sprawiło takiego bolu ;( śliczny Shadow <3 1 Quote
angineuuka Posted April 14, 2016 Posted April 14, 2016 A ja tez cos mam w nerce. Jednak jest podobno opcja, ze sister wyplucze sam.. Zdrowia dla mamy! 1 Quote
mar....ka Posted April 16, 2016 Author Posted April 16, 2016 Tak na szybko, mama dalej w szpitalu. Kamień oczywiście się znalazł i to nie w pęcherzu. Przy zakładaniu DJ został wybity i obecnie jest w gòrze nerki. Niestety Jelenia Gòra nie podejmie się jego wyciągnięcia. W poniedziałek będę dzwonić do Polanicy, tam prywatnie rozbijają dobrym sprzętem. W okolicy jest jeszcze Wrocław, Zielona Gòra i Jawor. Ciekawe jakie kolejki z NFZ? W poniedziałek pewnie doznam szoku. Po rozmowie z urologiem raczej na szybki zabieg na fundusz nie liczymy. Na szczęście koszt prywatnego rozbicia ultradźwiękami waha się koło tysiaka, więc da się przeżyć. Tylko po cholere człowiek placi zusy. Quote
Alicja Posted April 16, 2016 Posted April 16, 2016 44 minut temu, majoka napisał: Tak na szybko, mama dalej w szpitalu. Kamień oczywiście się znalazł i to nie w pęcherzu. Przy zakładaniu DJ został wybity i obecnie jest w gòrze nerki. Niestety Jelenia Gòra nie podejmie się jego wyciągnięcia. W poniedziałek będę dzwonić do Polanicy, tam prywatnie rozbijają dobrym sprzętem. W okolicy jest jeszcze Wrocław, Zielona Gòra i Jawor. Ciekawe jakie kolejki z NFZ? W poniedziałek pewnie doznam szoku. Po rozmowie z urologiem raczej na szybki zabieg na fundusz nie liczymy. Na szczęście koszt prywatnego rozbicia ultradźwiękami waha się koło tysiaka, więc da się przeżyć. Tylko po cholere człowiek placi zusy. to nie ZUS daje na zabiegi a NFZ czyli kolejne składki które nam ściągają Mama przez kilka lat wydała na zabiegi tyle , ze mieli by super samochód :( , bo wszędzie czekanie a chorób było tyle , ze strach było czekać na specjalistów , potem zawetowała rozbijanie ,bo kamień siedział w górnym kielichu , podejrzewam ,ze u twojej mamy też tak , a to najtrudniej Trzymam kciuki za szybkie i w miarę mało bolesną walkę z kamulcem Quote
*Magda* Posted April 17, 2016 Posted April 17, 2016 Kurcze, nie ciekawie :/ Daj znać jutro co się udało załatwić ;) Quote
jolkablaszczyk Posted April 17, 2016 Posted April 17, 2016 kurcze kiepsko z tym kamieniem.... służba zdrowia zawsze kulała... nie ma dobrego systemu a wiadomo cierpi pacjent... tak to jest jak procedury towrzą ludzie zza biurek nie mający za bardzo pojecia jak i co wygląda w praktyce.... szkoda gadać... Quote
mar....ka Posted April 18, 2016 Author Posted April 18, 2016 Hej, mama dzisiaj wyszła (z kamieniem i dj-em heheh). Dzwoniłam do Wrocławia- nie robią prywatnie- czas oczekiwania PÓŁTORA ROKU. Na szczęście Polanica wznawia pracę (właściwie teraz to Kłodzko po przeniesieniu placówki), kolejka niewielka (oczywiście prywatnie - 930 zyla), ale coś z maszyną się stało i jeśli dzisiaj serwisant nie pomoże, to trzeba czekać dwa tygodnie na nową część (ale co to 2 tygodnie do półtora roku) :P Mam nadzieje, że przez ten okres nie dopadnie mamy kolka nerkowa. Dzisiaj troszkę odżyłam, nawet obfociłam Shadowskiego. Potem wstawię foty i do Was pozaglądam (przynajmniej mam taki plan na chwilę obecną hehehe) O 16.04.2016o23:29, Alicja napisał: to nie ZUS daje na zabiegi a NFZ czyli kolejne składki które nam ściągają Tak Alciu, ale składki zdrowotne idą do ZUSu. A dalej są przekazywane do NFZ (o ile pamiętam ZUS za tę usługę pobiera sobie 0,2 %) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.