clo Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 koressa super sunia domy sie powinny bic o Ciebie piekna:P Quote
Moria Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Kora to jest zywiol, tylko by biegala i biegala, szuka okazji do ucieczki, ale zawolana przychodzi. Kora uwielbia czlowieka tylko by siedziala na kolanach. Dobrze jezdzi samochodem no i umawiam ja w koncu na sterylkę, nie lubie sterylek, azle musze ja umowic. Quote
stokrotka Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Moria ja Cię podziwiam, za wielkie serce a z tą sterylką to rozumiem, współczuje i podziwiam. Ja mam umówić tylko moją jedną Figę i już zaczynam się psychicznie przygotowywać, co dla mnie nie jest łatwe. Niby wiem, że szybko się goi a jednak................ Więc poczekam, aż dostanie pierwszą cieczkę i dopiero po, ją umówię. Zawsze to trochę później.:razz: Więc rozumiem, że trzeba zacząć zbierać kasę na sterylkę na naszą Korunię. Quote
Cieplutkaa. Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Przepraszam za offa: Witam! W schronisku w Pabianicach (woj. łódzkie) od 2006 roku przebywa piękny pies w typie terriera. Psiak jeszcze nigdy nie był na spacerze, nikt nie dba o jego kondycję, szatę - Marcel marnuje się w schronisku. Dlatego wspólnie z wszystkimi osobami, którym los Marcela nie jest obojętny podjelismy decyzję i zamierzamy wysłać psiaka do hoteliku. Żeby tego dokonać potrzebujemy deklaracji finansowych... Bardzo proszę o pomoc dla tego wspaniałego psa... Liczy sie każda złotówka... POPATRZ W JEGO OCZY!!! Serdecznie zapraszam na wątek Marcela: KLIK Pozdrawiam Quote
Doda_ Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Prosze o jakis dt dla tej sunki.. http://www.dogomania.pl/forum/f28/sunia-koko-jest-u-niebezpiecznego-faceta-blagam-o-pomoc-dt-ds-na-cito-sosnowiec-131959/index5.html Quote
Moria Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Kora zrobila wczoraj wlam na lodowke. Mogłaby chodzic po dworze non stop z innymi psami, ale ona tylko kombinuje jak tu znależć dziure jakąs przybiega, ale trzeba jednak z nia wychodzic i jej piknowac jak biega, bo biegac uwielbia. Quote
fizia Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Włam na lodówkę? O rany, nie nudzisz się z tymi łobuzami... Quote
clo Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 no ladnie jak tak czytam te wiesci o naszych psiakach to...ladnie Ci moriu dostarczylysmy rozrywki;)korunia niby taka byla biedna sunka zachukana a teraz prosze jak sie dziewczyna rozbuchala;) Quote
Moria Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 one wszystkie na początku takie biedne biedniutenkie, ale jak widza jak im dobrze jest to od razu, gdyby rygoru nie bylo to anarchia by zapanowala, ale to żart taki. Quote
clo Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 nie zart ,nie zart ja mysle,ze powaznie mialabys tam stado anarchistow;P ja uwazam,ze rygor odpowiedni byc musi bo inaczej to by sie nie dalo;) Quote
max burka Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Korunia jest super trenuję swój intelekt jak tu coś zbroić Quote
majuska Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Po takich przejściach jak Kora miała to sie nie dziwię, że akurat na lodówkę robi włam:lol: Quote
stokrotka Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Doda_ napisał(a):Na pierwszą :) po domek:loveu: Quote
alfabia Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 W sobotę zdaje się uratowałam życie labce mojego dobrego przyjaciela. W pracy mówił mi, że jakaś taka dziwna jest, osowiała jak nie ona. Pierwsze moje pytanie było czy sprawdzał czy nie ma kleszcza. Na co odpowiedział, że nie ma bo przedwczoraj jej wyciągnął. Nie wiedział, że mimo usunięcia kleszcza pies może zachorować i zdechnąć. Pognałam go do weta, pożyczyłam kasę bo był "pusty". Wet powiedział, że weekendu by raczej nie przeżyła. Prawdopodobnie udało się. Jest poprawa choć jeszcze nie 100%. Kilka lat temu miałam doświadczenia z kleszczem u mojego psa. Udało się uratować ale naprawdę było ciężko. Kroplówki przed 2 dni nawadniające. Początkowo jak się słabo czuł było łatwiej ale jak lekko od tyłka oddało, trzymać psa (dosłownie trzymać) pod kroplówką pół dnia i pilnować aby sobie wenflona nie wyżarł nie było proste :lol: Ale udało się. Profilaktyka - to najłatwiejszy sposób aby ustrzec nasze futrzaki przed tymi wrednymi małymi potworami niosącymi śmierć. Zabezpieczcie psy przeciw kleszczom - namawiam i przypominam. Nie trzeba wizyt w lesie czy na łąkach. Te małe "gnidy" dopadają je na spacerku w mieście, bez spuszczania ze smyczy, siedzą na krzaczkach przyblokowych i czekają na Twojego psiego przyjaciela. Pozdrowienia od Karmelowego i Lunki. W weekend były cudne. __________________ ADOPTUJĄC PSA NIE ZMIENISZ ŚWIATA, ALE ŚWIAT ZMIENI SIĘ DLA NIEGO Quote
clo Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 no to miala labka szczescie alfabio,ze na ciebie trafilo..ehh niestety ludzie czesto sie nie znaja i lekcewaza takie objawy..a tu wystarczy sie kilka minut spoznic i juz by bylo po psiaku:( ja pamietam jak bylo z moim guciem..tez niby nic a tu sie okazalao ,ze jesczez godzinka ,dwie i byloby za pozno:( Quote
Moria Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Moim skromnym zdaniem najlepszy jest Fiprex, to tez kropelka ale jest to super i po takim wywodzie alfabii, chyba zrobie akcje na wszystkie stworzenia. Quote
fizia Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 A jakie jest Waszym zdaniem najskuteczniejsze zabezpieczenie przeciw kleszczom? Ja w tamtym roku próbowałam tej takiej kropelki, którą się wciska w kark i obroży - niestety ani jedno ani drugie wiele nie dało...może trochę lepsza obroża. Mamy działkę koło lasu i niestety tam jest sporo kleszczy - zawsze po powrocie do domu przeglądam psy, czasem kąpię w owadobójczym szamponie. A mimo wszystko raz na jakiś czas jakas cholera się wbije... Quote
alfabia Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 A ja myślałam że sie wymądrzam Moria - bo tu cisza nastała :lol: Co do preparatu ja też używam tego samego co Moria i chwalę. Cała zabawa polega na tym że jest to środek BARDZO skuteczny ALE na 1 miesiąc. Przeciw pchłom działa dłużej, przeciw kleszczom właśnie ok 4 - 5 tygodni. Więc trzeba powtarzać kilka razy w roku. Jak nie zapomnimy o powtórce nigdy nie zdarzyła się wpadka. Tamto wtedy z Vadimem co opisywałam to była wina zapomnienia człowieka a nie preparatu. Jeżeli kleszcz zostanie usunięty w przeciągu 24 godzin od wbicia ryzyko zachorowania jest znacznie mniejsze. Ważne aby przy usuwaniu nie smarować go wynalazkami (bo wymiotuje pod skórę i wtedy zakaża). Tak mówił mi wet. Quote
Moria Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Jesli chodzi o pchły to po fiprexie mam spokoj na długo/ Wazne wiec żeby kleszcza usunąc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.