Perełka1 Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Nie zbliżajcie się do Gryzeldy en face, najlepiej z boku. Jedzenie wystaw poza kibelek. Jak zgłodnieje wyjdzie. Albo stopniowo oddalaj miskę w kierunku drzwi. Quote
Poker Posted September 19, 2015 Author Posted September 19, 2015 Ona nie je od przedwczoraj nawet w WC czyli swojej budzie,a co dopiero poza nim. Jak ona wlezie za kibelek , to nie mam możliwości podchodzenia do niej z boku. Ale staram się . Quote
Perełka1 Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Ona nie je od przedwczoraj nawet w WC czyli swojej budzie,a co dopiero poza nim. Jak ona wlezie za kibelek , to nie mam możliwości podchodzenia do niej z boku. Ale staram się . Może przy Waszych psach się otworzy. U mnie jest jeden dziki mały pies, który obrał sobie za przewodnika dużą sukę owczarka. Z nią śpi, je i wychodzi na spacery. Pozabezpieczaj/pozasłaniaj wszystkie dziury i otwory w mieszkaniu. Ten mój dzikus wskoczył za szaprę za lodówkę. Quote
Bogusik Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Bosiu,jak dobrze,że udało się Wam jakoś Gryzię oporządzić :) Teraz też zapewne nie łatwa, praca nad oswajaniem Quote
Poker Posted September 19, 2015 Author Posted September 19, 2015 Dzięki za rady. U mnie nie ma niebezpiecznych miejsc.Ale na wszelki wypadek przypięliśmy jej 2 smycze.Mam nadzieję ,że ich nie pożre. Również liczymy na to ,że dobrze zareaguje na nasze zrównoważone psy. Quote
malagos Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Dzikus, bo dzikus, ale chociaż czysty :) Pokerku, wierzymy w Twoją intuicję, będzie dobrze, choć trzeba czasu :) Quote
Poker Posted September 19, 2015 Author Posted September 19, 2015 Dzikus, bo dzikus, ale chociaż czysty :) Pokerku, wierzymy w Twoją intuicję, będzie dobrze, choć trzeba czasu :) Najważniejsze ,że bez szponów. Przed chwilą zjadła ode mnie z ręki z 10 kęsów. Ona nie bierze z dłoni sama tylko podaję jej kawałek trzymając go w palcach.Podsuwam do pyszczka, ona niby nie chce ,ale rozchyla ząbki , a ja wkładam między nie i zjada. Wygląda jakby nie chciała zrobić mi przykrości. 1 Quote
malagos Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Co za oryginał z niej, jak mamę kocham! Bardzo jestem ciekawa, co z niej "wyrosnie"! 1 Quote
Ewanka Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Pokerku, to wspaniale, że Gryzia już po manicure, taaakie tipsy z pewnością utrudniały jej chodzenie. Dobrze, że zjada z ręki, juz rozumie, że ta ręka ją karmi, chyba nie powinna jej już atakować. Biedna maleńka, ale już jest na dobrej drodze, dzięki Wam! Quote
Nadziejka Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Co za oryginał z niej, jak mamę kocham! Bardzo jestem ciekawa, co z niej "wyrosnie"! :) :)oryginaleczka rudeczka i czysciutka juz i nakarmiona :) :) hoho pozdrawiam i sciskam kciukole ogromnie Quote
Poker Posted September 19, 2015 Author Posted September 19, 2015 Ona będzie jeszcze atakować w zależności od tego co się będzie chciało zrobić. Ale małymi kroczkami pójdziemy do przodu.Pytanie jak daleko zajdziemy. Quote
Nadziejka Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Bedzie kochane serce bedzie ale to z zycia caluskiego swojego pewnie wszedzie przeganiana ... bita ale bedzie coraz rzadziej i coraz bardziej Was pokocha jako ostoje swoja wielka jako zycie swoje prawdziwe bez leku tak pokocha ze bedzie wpatrzona tylko w Was trzymam kciukole serce rosnie z radosci ze trafila do domciu Waszego i ze idzie ku dobruskiemu najlepszemu Quote
Poker Posted September 19, 2015 Author Posted September 19, 2015 Podejrzewam ,ze ona jest dzika.Chyba nie miała swojego człowieka, a od obcych zaznała tylko zła. Inaczej zachowywały się sunie , które miały kiedyś swojego ludzia ,a inaczej dzikie. Różnica też jest czy są z lęku agresywne czy nie. Musi być dobrze. Idę do niej. Quote
Anula Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Bardzo dobrze się stało,że daliście radę Gryzaka wykąpać,obciąć pazury i założyć szelki.To są bardzo istotne sprawy,które trzeba było zrobić.No i zrobione,teraz na spokojnie Gryzaczek będzie się oswajać w nowym otoczeniu.Mam cichą nadzieję,że wyjdzie z łazienki niunia.Oby tylko jadła,nie ma temperatury? Quote
Figunia Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Mnie najbardziej chyba cieszy to dzisiejsze duże siku i reszta... Quote
Nadziejka Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Cieszy ogromnie pozdrawiam spokojnej nocy suni przeslicznej i braciszkom :) Quote
ania75 Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Poker za wcześnie to wszystko. Inicjatywa miała wyjść z jej strony. ale miała przyjść i dać znać, że chce się kapać ...... ;) Quote
Mattilu Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Alez tu sie dzieje! Ciesze sie z postepow malutkiej, sciskam mocno kciuki za wiecej Quote
Poker Posted September 20, 2015 Author Posted September 20, 2015 HURRRRRRRRRRA, głaskałam małą bez żadnych podchodów. Po pleckach i główce. Patrzyła niepewnie ,ale bez błysków w oczach i gwałtownych ruchów. Spróbujemy zabrać ją dziś do pokoju. 1 Quote
ona03 Posted September 20, 2015 Posted September 20, 2015 Hurraaa, hurraaa, hurrraaaaa, będą z niej Piesy, jeszcze troszkę i pod kołderkę się wciśnie. Pokerkowe rączki czarują, tak trzymać Gryzia. 1 Quote
Anecik Posted September 20, 2015 Posted September 20, 2015 HURRRRRRRRRRA, głaskałam małą bez żadnych podchodów. Po pleckach i główce. Patrzyła niepewnie ,ale bez błysków w oczach i gwałtownych ruchów. Spróbujemy zabrać ją dziś do pokoju. To niedługo trzeba jej będzie imię zmienić :D. Quote
Poker Posted September 20, 2015 Author Posted September 20, 2015 To niedługo trzeba jej będzie imię zmienić :D. Oby, oby. Nie chce jeść.dała sobie włożyć kawałek mokrego do dzioba i wypluła. Chyba w nocy się kręciła w kółko, bo 2 smycze są zawinięte wokół siebie. Ale za to leżała cała na grubym ręczniku. Nie ucieka w kąt jak to robiła jeszcze wczoraj tylko się odsuwa. Wzrok ma niepewny albo jest w nich pustka. Aż ryczeć mi się chce. Znowu pokazaliśmy jej jak głaszczemy psy,ale patrzyła wzrokiem kompletnie obojętnym. Quote
Bogusik Posted September 20, 2015 Posted September 20, 2015 Są postępy,bo przynajmniej nie wcisnęła się znowu w kąt ze strachu i nie pożarła ręki Poker,przy dotyku :) U takich psów,to droga małymi kroczkami do normalnego życia... Quote
b-b Posted September 20, 2015 Posted September 20, 2015 Ta biedula złapana , zamknięta w schronie i pozostawiona sama sobie nie miała możliwości poznać człowieka z tej lepszej strony . Jej cały strach spowodowany pewnie nie ciekawymi relacjami z człowiekiem. Potrzebuje teraz dużo czasu na zmianę nastawienia z negatywnego na pozytywny. To wielki krok do przodu, że już nie rzuca się na dotykającą ją rękę! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.