Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 388
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wysłałam zapytanko, czekam na odpowiedź. Przystojniak nie opuszcza mnie na krok, gdzie ja tam i on. Śledzi każdy mój ruch, obserwuje.

Najsłodszy jest rano. Całą noc przespał grzecznie w łóżeczku (psim, oczywiście), ale rano nie wytrzymał. Cichaczem wskoczył do łóżka, zaczął mnie myć, przewrócił się na plecki i było dłuuuugie mizianko po brzucholku. A w ogonku to ma chyba silniczek. :cool3:

Po południu wkleimy parę foteczek, ale niestety nasz model nie lubi aparatu i bardzo zręcznie ucieka przed obiektywem. :evil_lol:

Posted

tomcug napisał(a):

Po południu wkleimy parę foteczek, ale niestety nasz model nie lubi aparatu i bardzo zręcznie ucieka przed obiektywem. :evil_lol:



Widać wie że jest śliczny i limituje swoje foty aby dobrą cenę osiągnąć.
Moje kciuki do kompletu.

Posted

Czekamy, aż odezwie się osoba, którą poprosiłam o sprawdzenie domku. Jeśli się nie da, będę dalej próbować.

A tymczasem:

poranna toaleta :diabloti:



Czas posiłku, no ile można czekać. ;)



Pobawisz się ze mną? :cool3:


To tygryski lubią najbardziej. :razz:



A taki jestem błyszczący. Ciotka zużyła na mnie całe pudełko pasty do butów, ale jaki efekt. :evil_lol:

Posted

Jamniorek wypastowany..powinien nazywac sie Buwi-k:eviltong:
ten błysk! o s l e p i a j a c y !

zywa reklama pasty do pastowania jamniorkow:eviltong:

tomcug masz od wczoraj wiadomosc na GG - czy ja odczytalas? wyslalam po rozmowie z Ania14p

ciesze sie ze domek sie szykuje

p.s. czy Wam tez sie wolno dogo otwiera:angryy:

Posted

Pixie, wiadomość odczytałam, zaraz biegnę do dentysty , potem napiszę do poleconej osoby. Bardzo Ci dziękuję.

Mnie się dogo wczytuje tak opornie, że cierpliwości brak.

Posted

beka napisał(a):
Kobitki melduje się .
Monika wysłałam Ci maila.
Piaseczno to moje rejony :). Chętnie pomogę.


Witam i bardzo dziękuję za pojawienie się na wątku. :loveu:
Zaraz wysyłam pw.

Posted

Przepraszam jeszcze raz za offa, ale bardzo proszę tych, którzy jeszcze nie głosowali o zagłosowanie na nas w ankiecie Dogo - mamy szansę.

Zwracam się z ogromną prośbą o zagłosowanie na Stowarzyszenie Obrona Zwierząt z Jędrzejowa w marcowej ankiecie Dogo oraz plebiscycie Krakvetu.Każdy głos się liczy - mamy szansę ! Bardzo proszę - przekażcie swoim znajomym moją prośbę.



Dlatego serdecznie proszę proszę o oddanie głosu na nas:

http://www.dogomania.pl/forum/f98/kr...marzec-132967/

Oto nasz wątek na dogo:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/je...my-psy-106655/

Z góry dziękujemy za każdy głosik

Posted

Dzięki pixie i beka, przepraszam tomcug, ale ja w tej chwili praktycznie jestem wyłączona z działania poza telefonem i netem, z logistyką jakoś poszło, czekam więc na wieści o świecącym jamolku.

Posted

Wszystko było dograne, beka zgodziła się sprawdzić domek, pani zainteresowana dzwoniła wczoraj. I , no cóż. Podczas kilkudniowego pobytu u mnie jamniorek dał poznać się z innej strony.

Już w poniedziałek próbował zwiać, kiedy wychodziłam do dentysty, ale na szczęście szybko zawołałam męża, ten zebrał nasze psiaki i w okamgnieniu wyruszył za Plucikiem. Na szczęście dogonił go, po spacerze cała trójka wróciła do domu.

Wczoraj mąż z teściową wyjeżdżali do Krakowa i jamnior wypadł z domu, potem w bramę i koniec. Pół godziny poszukiwań spełzło na niczym, pilny wyjazd opóźnił się, ale nie można go było odwołać. Całe popołudnie trwały poszukiwania, dzisiaj też i nie ma. Taki tryb życia prowadził przez ostatnie miesiące i niestety, gdy poczuł się trochę pewniej to natura wędrowniczka wzięła w górę. W domu to zupełnie inny psiak. Przytulaśny, cały czas zapatrzony w człowieka. W momencie, gdy wychodzi na podwórko odzywa się instynkt, on nic nie widzi, nic nie słyszy i ma jeden cel - nawiać.

Nie będę pisać jak się czuję........................
Całe powietrze ze nie zeszło. Dzwoniła Pani z Piaseczna, powiedziałam, jak stoją sprawy, ma porozmawiać z rodzicami, ale była ogromnie zasmucona. Nie spodziewała się, że jamnior będzie uciekał, my też nie. Nie obiecuję sobie za wiele, teraz najważniejsze, żeby wrócił, zaraz potem go ciachniemy i przekonamy się, czy te wypady mają zwiiązek z suczydłami, czy nie. Żeby tylko wrócił. :-(

Pewnie zaraz dostanę od Was po łbie, bo nie pilnowałam psiaka, ale moje nigdy nie próbowały nawet uciekać. Ten jest specjalistą, trzeba być mistrzem w otwieraniu furtki, żeby się nie wywinął. Nie mam siły więcej pisać, jestem załamana.

Według mnie on się nie nadaje do domu z ogródkiem, bo tak czy siak zwieje. Do bloku i tylko na smyczy wyprowadzać.

Posted

hmmm moze poszedł do sasiadow na krety?

tomcug wiem, co czujesz:roll:
jesli czas w Waszym domu spędzony byl mu mily, w co nie wątpię, wróci do ciepla Waszych rąk, byleby tylko trafilz powrotem i by sie mu nic nie przytrafilo

czy pytalas wokol? nikt go nie widzial? a moze trafil do poprzedniego domu?

a domek z ogrodkiem, czemu nie, tylko nie wolno go spuscic z oka
i to przez dluuuuuuzszy czas

jamniczki-wedrowniczki, ona po prostu tak juz maja
niedawno rozmawialysmy na ten temat

kochaja wolnosc, kto wie, czy nie bardziej od husky legendarnych juz uciekinierow

kastracja nieunikniona, byleby sie pojawil

Posted

Niestety nie zawsze wiemy, co przeżył psiak i co mu serce podpowie:cool3:, też mam takie przeżycie za sobą, a jeśli:modla:, błyszcząca paskuda wróci, to ciachaj i musi być lepiej!

Posted

Ojjj co za cholernik ... znam takie zachowanie doskonale - od razu na myśl przychodzi mi Tofik, który po rocznej tułaczce zamknięty w dt potrafił zwiać dwa razy - nie wspomnę, że wywieziony do swojego nowego, wspaniałego domku we Wrocławiu też urządził sobie wycieczkę i nie było go ponad dobę :mad:

Posted

Miałam ogromną przyjemność poznać tego uciekiniera... Naprawdę kiedy patrzy się na niego w mieszkaniu to do głowy nie przyjdzie że może się oddalić....
Jest czarującym przytulakiem i pieszczochem.... Nie oddala sie od człowieka
Ogromnie jest mi go żal że gdzieś się poniewiera, ale jeszcze bardziej żal mi Tomcug. Ona przeżywa to gorzej niż stonka wykopki... Jej nerwy udzielają się mnie i w efekcie swoje gady trzymam jeszcze krócej...
Teraz biedna poszła na poszukiwania.....
To takie futro że jak się RAZ dotknie to siedzi w sercu na dobre... i dlatego tak ciężko się godzić z jego ucieczkami i poniewierką bo chciałoby się aby zawsze był w "puchu"

Posted

Mój Rysiek, przez dwa lata urządzał nam nocne i dzienne wycieczki po okolicy, aż pewnego dnia nie wrócił, tak więc trzymam kciuki za "wędrowniczka", ale jak wróci, to odjajczenie musowo!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...