Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 388
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Choc jest stale pilnowany, to chodzi sam po ogrodku, biega i wszystko sprawdza. Jak otwierana jest brama na razie trzymamy go w domu. Tak na wszelki wypadek. Lepiej jeszcze nie ryzykowac.
Dzisiaj troszke przedwczesnie mial zrobiony lany poniedzialek. Jest teraz picus glancus :evil_lol::evil_lol: Lsniacy, pachnacy i tak milutki, ze tylko glaskac, by sie chcialo.
Ale ledwo dzwiek, ze ktos do kuchni wchodzi, albo widzi kogos z jedzeniem, stoi na czatach i obserwuje, kiedy mu cos spadnie albo ktos sie oddali od stolu, gdzie zostal talerz..hehe. No to dalam mu dzisiaj kawalek gotowanej marchewki, sprobowal, ale chyba nie bardzo mu zasmakowala..hehehe

Wesolych i spokojnych Swiat oraz smacznego jajka :)

Posted

Przechodziłam ogórki kiszone, oliwki, whiskacza, wino mołdawskie i inne przysmaki, ale zawsze były to "cukierki", bez prawa żebrania o coś więcej! Dalej tak działam, ale jak masz trzy "wygłodzone" mordy, to nie ma przebaczenia, trzeba walczyć o przeżycie!

Posted

Witaj, Beatko! :multi:
Mam nadzieję, że Margot zgodzi się na odwiedziny, zobaczysz sama jaki skarb z Plutusia. :loveu:

Biję się w piersi: żebractwa nauczył się już u nas i to bardzo szybko, pojętna bestia. Ale po stołach to nie skakał, więc widzę, że chłopak rozwija się jak należy. :evil_lol:

Posted

Spróbuję.

Pluto pojawił się na osiedlu jednego z miasteczek w świętokrzyskim pewnego jesiennego dnia. Był wygłodzony, wystraszony, na szyi miał zniszczoną, szmaciana obrożę. Przygarnął go starszy pan, ale po niedługim czasie chyba się rozmyślił i Pluciak wylądował znowu na ulicy. Doświadczył wiele zła od człowieka, wielokrotnie został pobity i sponiewierany, w najgorsze mrozy nie miał co jeść i gdzie się schronić. Monika, osoba mieszkająca na tym samym osiedlu nie mogła patrzeć jak ten cudowny psiak trzęsie się z zimna i żebrze o zainteresowanie każdego przechodzącego człowieka więc podjęła decyzję: bierze go do siebie na tymczas i szuka domu z prawdziwego zdarzenia.

Pluto miał wielkiego farta, bardzo szybko znalazł prawdziwy dom i kochającą Rodzinę, która nie wyobraża sobie, jak ten cudowny psiak mógł być źle traktowany. Zamieszkał w Piasecznie pod Warszawą, został otoczony miłością, stał się prawdziwym członkiem swojej nowej Rodziny. Piesek nie mógł lepiej trafić. Wspaniały jamniś znalazł wreszcie swoją przystań i mam nadzieję, że zapomniał już, jak okrutny potrafi być człowiek.

Posted

eliza_sk napisał(a):
Cioteczka ja siedzę w pracy, a Ty tu takie historyje płaczliwe wstawiasz :placz:


A co Ty w pracy na dogo siedzisz? Zaraz doniosę komu trzeba, przynajmniej będziesz miała prawdziwy powód do płaczu. :diabloti: :evil_lol: :eviltong:

Posted

Witam,
Wybaczcie, ale swieta postanowilam spedzic bez komputera.
To jest pies odkurzacz i cwaniak jakich malo. on nie zebrze, on kombinuje. Jak tylko slyszy, ze ktos do kuchni, on leci, widzi kogos z jedzeniem od razu sie przymila, podlizuje i tylko obserwuje i czeka na najlepszy moment, zeby cos skrasc z talerza. Po stolach uwielbia chodzic. Tylko, ze odnosze wrazenie, ze to nie sa tylko przyzwyczajenia z bycia na ulicy..mysle, ze moga to byc jakies robaki, ktore jeszcze w nim siedza, dlatego wkrotce czeka go kolejna wizyta u weta.
A swieta.. mozecie byc z niego dumne. Przeszedl chrzest bojowy..w niedziele, nie dosc, ze bylismy u dziadka razem z nim, gdzie poznal drugiego pieska, to jeszcze specjalnie z Tata wysiedlismy wczesniej, zeby sie przejsc kawalek i o dziwo bez problemu dobrnelismy do domu. Nawet nie zwracal uwagi na szczekajace psy. Wita kazdego kto przychodzi, choc jak trzeba to i obszczeka lub zaszczeka kiedy cos mu sie nie podoba. Jest to naprawde cudowny piesek, coraz bardziej woli przebywac kolo nas, np na kanapie niz w swoim lozeczku, ale tam tez czesto przebywa, wie, ze to jego miejsce.
Coraz czesciej sie bawi, ma swoja zabawke do gryzienia, w ogrodku tez szaleje i Tacie "pomaga".

Umiescilabym jeszcze troche fotek, ale nielatwo, bo trudno go przylapac tak, zeby nie byl w ruchu, a jak nie to jest ze mna. jak tylko sie uda to zamieszcze kolejne fotki, bo mi nikt ich nie robi..hehe

Powiem tak, na jego widok takie sa pierwsze komentarze: "o jaki sliczny", "jaki on piekny", "ale duzy jamnior", ale jest tak przyjazny, ze nie ma szans, by go nie polubic. :loveu::evil_lol:

Beka, oczywista sprawa, ze mozesz przyjechac w odwiedziny. Kiedy tylko zechcesz. Wystarczy, ze uprzedzisz, ze bedziesz :)

jesli chodzi o historyjke, tak jak eliza powiedziala, az mi lezka splynela po policzku. Piekna i to prawda, milosci ma chyba az nadto. Rozpieszczony misio. Jednoczesnie uczy sie wielu rzeczy.

Posted

Ale wieści. :multi::multi::multi:
Cóż mogę dodać, tyle, że jestem bardzo szczęśliwa.Kiedy czyta sie takie relacje to człowiek wierzy, ze to wszystko ma sens. Bo czasami to zaczyna już tej wiary brakować.

Bardzo się cieszę, ze Pluciak nie podejmuje prób ucieczek, wierzę, że było to wszystko powiązane z cieczkującymi suniami. Poza tym, on przez pewien czas włóczył sie po ulicach, więc miał jeszcze potrzebę niezależności mimo, że bardzo pragnął kontaktu z człowiekiem. Wierzę, że wszystko sie ułoży, trzeba na niego uważać i również uważam, ze identyfikator to świetny pomysł. Na Allegro znalazłam super identyfikatorki, wkleję link.

NUMEREK dla PSA IDENTYFIKATOR grawerowany METALOWY (605073982) - Aukcje internetowe Allegro

Bardzo mi sie podobają, takie eleganckie. :cool3:
A teraz taka swobodna refleksja dotycząca uwag na temat Plucika. Piszesz, ze ludzie mówią: "o jaki sliczny", "jaki on piekny", "ale duzy jamnior". A ja do dzisiaj słyszę uwagę Pani, która wróciła z zagranicy i pierwszy raz zobaczyła go (żona pana, który początkowo go przygarnął a potem olał). Zapytałam, czy podoba jej się nowy przyjaciel a ona z grubej rury: jaki on brzydki, jaki ma brzydki pysk! Nie powiem, co sobie pomyślałam, ale czułam, że Pluto tam nie pomieszka i sprawdziło się.

Ale teraz to już tylko dobrze może być! :loveu::loveu::loveu:
Jak ja chłonę wszystkie wiadomości od Was, Gosiu, jak gąbka, nadal bardzo tęsknię.

Posted

Aż mi się oczy na mokre miejsce przesunęły.... a "w środku" wszystko się cieszy
A co tam, poskacze sobie...:cool2::sweetCyb::bigcool::B-fly::Cool!::klacz::jumpie::laola:

Posted

Misiulski coraz bardziej sie rozbestwia. Stal juz sie praktycznie typowym jamnikiem kanapowcem-odkurzaczem :D
Ale niegrzeczny rowniez byc potrafi. Jesli natychmiast po jedzonku sie go nie wypusci, to jak na zlosc idzie i leje na dywan w pokoju..hehe

Dzieki za umieszczenie historyjki :):)

Postaram sie niedlugo wrzucic kilka nowych fotek, ale pewnie dopiero po weekendzie. Najwazniesze, ze wsrod ludzi tez potrafi sie zachowac.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...