Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hau! Dawno nie pisałem co u mnie :) A bo i niewiele się dzieje - spacerki po wąwozie, ciągłe ćwiczenie przychodzenia na zawołanie i takie tam. Z tym przychodzeniem to tak średnio jest, raz przyjdę, raz nie. Pan myśli, że już chyba spalił komendę, a ja mu nic nie mówię, że ma rację, co go będę dołować :) Ale i tak jest dużo lepiej niż przed zaczęciem nauki. Po krzakach już prawie nie chodzę. Znaczy rzadko zapuszczam się w nie głęboko. Z wyjątkiem wczorajszego i dzisiejszego spacerku. Ale miałem ważny powód - bażanty przede mną uciekały. A jak uciekają, to przecież trzeba gonić :) Wczoraj pogoniłem takiego jednego kolorowego aż siadł na drzewie. I siedział, a ja pod drzewem go namawiałem do zejścia, więc pan nie musiał mnie szukać, tylko trafił na słuch :) A dzisiaj pogoniłem, ale nie daleko, a zaraz zjawili się Atacama i Walker, więc wróciłem i nawet nie próbowałem już drugi raz sprawdzać czy aby żabanty nie wróciły :) Nie mogę się już doczekać wiosny, bo jak będzie ciepło, to pewnie częściej będę znajomych spotykał. To tyle na dzisiaj. Hau! :)

Posted

[quote name='jostel5']Dropek,niech Cię Pan dobrze przed kleszczami zabezpieczy!!! Te cholery już szaleją jak głupie![/QUOTE]
Mamy taki cichy plan, żeby jutro albo pojutrze wybrać się do naszych Pań Doktor na copółroczne odrobaczanko, więc pewnie i coś na te cholery weźmiemy :) Dzięki za przypomnienie :)

Posted

[quote name='Luna123']uśmiercałyśmy z Fryziastą właśnie ŻYWĄ !!! muchę i komała :roll:.[/QUOTE]
Tak wcześnie? :crazyeye: To co one, skubane, spać nie mogą??? :D U nas póki co na razie tylko większa zwierzyna się ożywia, czyli żabanty coraz częściej spotykamy :)

Posted

aaa, żabanty to mieliśmy 3 sztuki ( u sąsiada na szczęscie, bo Fryziasta też lubi gonić :mad:) i dokarmialiśmy w zimie. Ja na nie mówiłam, że rosoły przyszły. Kiedyś w TV był program " Europa da się lubić ". Jednym z gości był kucharz z Francji. Raz przyszedł z kogutem :cool3:. Ktoś się zapytał, jak ten kurak ma na imię, a gość, że Rosół :eviltong:. Czy faktycznie, czy błysnął akurat inteligencją ( znaczy się gość, a nie kogut ;) ) , to nie wiem ;).
Do ciotki podchodziły sarny, też je częstowała. A, że się rozchorowała, to jej obżarły tujki.

Posted

Ja jak ktoś znajomy się rozchoruje, to raczej nie obżeram mu tujek, choć może warto spróbować... :D Dropek jakby dopadł żabanta (co zresztą chyba kiedyś mu się zdarzyło), to pewnie nie robiłby z niego rosołu, tylko wtrząchnąłby go na surowo, czyli nie wiem, chyba powinien go nazywać Tatar :) Jakiś taki wierszyk był: 'Dorwał Dropek Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma' :) Niedawno skończyłem sprzątać Domestosem łazienkę i, jak widać, te opary mi nie służą :D

Posted

Hau! Ale w sobotę było fajnie! Była dropcica, czyli rocznica mojego mieszkania z panem. Już druga :) Piszę o tym dopiero dzisiaj, bo wczoraj nie chciałem tłuc klawiszami, bo panu by to pewnie trochę przeszkadzało, jakiś taki niepewny po dropcicy był :diabloti: Przyszło dużo człowieków, wszyscy mnie głaskali i składali życzenia ;) Ale najwięcej radości sprawiła mi wizyta Walkera :) Charakterek to on ma, od początku chciał mnie ustawić, ale ja to lubię i traktowałem to jako fajną zabawę. Raz tylko pokłóciliśmy się o moją ulubioną piłeczkę, ale potem już był spokój. Znaczy może 'spokój' to za dużo powiedziane, bo dużo się kitwasiliśmy, ale już bez gryzienia :) Dostałem też trochę prezentów - od pana jeszcze w piątek wizytę w SPA (znaczy obcięcie pazurków i odrobaczanie :) ), a od gości masę smakołyków, w tym kość prawie tak dużą jak ja :) Było super! :) Z okazji dropcicy wszystkim Dropkoczytaczom życzymy z panem wszystkiego najlepszego! :)












Posted

Ehhh, widzę, że przez te nowe 'ulepszenia' na Dogo, już nawet takie małe zdjęcia się nie mieszczą :( W razie czego zdjęcia jak zwykle są też na stronie Dropka, tam już nie ucięte :)
Edit: w domu wygląda jak należy, a w pracy się krzaczy. Cuda jakieś :)

Posted

[quote name='evel']Stu lat razem, muzzy i Dropku! My z Zuzem miałyśmy wczoraj pierwszą... eee... zuzicę? :D[/QUOTE]
O, jak się w czasie zgraliśmy :) No to również wszystkiego psiastego dla Ciebie i Zu z okazji zuzicy :D

Posted

Oby tylko kolejna rocznica wyszła Wszystkim na zdrowie:diabloti:
Zwróćcie uwagę jaki Dropek jest wykształcony czyta książki w drobny mak:evil_lol:

Posted

Dropcica była bardzo udana:cool3: :multi: Wycałowaliśmy Dropuchę ile się da:loveu:
No i zarówno Muzzy jak i Państwo Walkera oraz MaDi z TZ dzielnie walczyli i staneli na wysokości zadania...no i ja z TZ również:knajpa::drink1::cunao::evil_lol::D
...a na drugi dzień o poranku....:morning::evil_lol::D

Ale tak czy siak - Muzzy i Dropku jeszcze raz wszystkiego najlepszego i stu lat razem:BIG::laola:

Posted

[quote name='Energy']A to składanie życzeń?:lol:
Chcieli się przytulić, to im nie broniliśmy :smile:
[quote name='Luna123']my z Fryziastą też Wam życzymy 100 lat :BIG:
a u nas 2 lata miną 10 kwietnia:multi:
Dzięki! Czyli fryzica też w okolicach początku wiosny przypada :smile:
[quote name='MaDi']Oby tylko kolejna rocznica wyszła Wszystkim na zdrowie:diabloti:
Oj tam, do Dropka się dla zdrowia nie przychodzi :evil_lol:
[quote name='MaDi']Zwróćcie uwagę jaki Dropek jest wykształcony czyta książki w drobny mak:evil_lol:
Zarówno literaturę lekką, jak i poważną, przetrawia z taką samą łatwością :D
[quote name='bico']...a na drugi dzień o poranku....:morning::evil_lol::D
Fakt, łatwo nie było... :D
[quote name='bico'] Ale tak czy siak - Muzzy i Dropku jeszcze raz wszystkiego najlepszego i stu lat razem:BIG::laola:
Dzięki! :)

Posted

Mam pytanie do Evel oraz do osób mających doświadczenie w ćwiczeniu psich zachowań. Dropucha uwielbia ganiać i obszczekiwać ludzi na rowerach. Więc mam plan, żeby kogoś znajomego zaangażować w jeżdżenie na rowerze po wąwozie, jak będziemy na spacerze, coby Dropka oduczyć takiego zachowania. Tylko co taki ktoś obszczekiwany 'pozorant' powinien robić w stosunku do Dropka? Jak ma reagować na ganianie i obszczekiwanie? Z góry dzięki za info!

Posted

Ignorować całkowicie. Przynajmniej na początku. I ja bym zaczęła od przyzwyczajania psa do roweru w bezruchu np. razem z człowiekiem stojącym obok, po jakimś czasie z człowiekiem idącym z rowerem, wolniutko jadącym itd., ale poprzeczkę trzeba podnosić umiejętnie i nie za szybko, żeby się biedny Dropucha aż tak nie ekscytował ;)

Posted

Dzięki! Rower Drop mija codziennie, bo stoi w przedpokoju. Ale pewnie on tego roweru nie odbiera tak samo, jak te, co je trzeba obszczekiwać :) Popróbujemy, dzięki za odpowiedź!

Posted

Twój rower w domu pozostaje w bezruchu. Ja sądzę, że Dropucha by dobrze zareagował, jakby Ciebie Muzzy na rowerze zobaczył np. Ty byś wolno jechał, a ktoś drugi by szedł obok Ciebie z Dropem na smyczy. Dropek by się przekonał, że skoro Pan się przyjaźni z rowerem, to znaczy, że rower nie jest taki groźny:D

Posted

bico napisał(a):
Dropek by się przekonał, że skoro Pan się przyjaźni z rowerem, to znaczy, że rower nie jest taki groźny:D

Też nad tym myślałem, ale boję się, czy Drop nie nabrałby przez to przekonania, że ganianie rowerów jest fajne i przyjemne. A jak ktoś inny będzie jechał, to ja będę nagradzać Dropka jeśli nie będzie zwracał uwagi na rower i może dzięki temu wyćwiczymy prawidłowe zachowanie.

Posted

dogeviper napisał(a):
od nas tez wszystkiego naj:) troszke późno ale szczerze:)
bardzo sie cieszymy ze jestescie razem:))))))))))

Fajnie, że ciągle zaglądacie na wątek :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...