Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

MaDi napisał(a):
Ja też wpadam ale nic nie piszę tylko zazdroszczę super psich zabaw w takim gronie:cool3:

To nie ma co zazdrościć, tylko trzeba wziąć Małego i przyjechać do nas do wąwozu! Chadza tu czasem malamut i Dropek bardzo dobrze się z nim dogaduje. Najfajniej było jak pierwszy raz się spotkali: my na górze, Nazir (malamut) w wąwozie, Dropek jak go zobaczył, to wyglądał jak zwykle w takiej sytuacji: 'o jak fajnie, pies, pies, pies!' :) A jak Nazir podszedł, to mina Dropkowi trochę zrzedła, wyglądał jakby chciał powiedzieć 'o ja cię, jakie to to wieeelkie, muszę się gdzieś schować, to może mnie nie zje!' :) Ale szybko się polubili i teraz przy każdym spotkaniu się bawią. Także zapraszamy, oczywiście zdjęcia też by były :)

Posted

bico napisał(a):
Małego, to ja mogę wziąć:D:D

Hmmm, czyli możemy być świadkami pierwszego w historii rozmnożenia się dwóch facetów! Bo jeśli Ty przyjdziesz ze swoim psiulem, a MaDi ze swoim, to dzięki spotkaniu tych dwóch, jak by nie było, samców, będą... Małe! :D No dobra, może będą Mali, ale wtedy wstęp tego posta nie miałby sensu :D W sumie to i tak nie ma, ale co tam! :)

Posted

muzzy napisał(a):
Hmmm, czyli możemy być świadkami pierwszego w historii rozmnożenia się dwóch facetów! Bo jeśli Ty przyjdziesz ze swoim psiulem, a MaDi ze swoim, to dzięki spotkaniu tych dwóch, jak by nie było, samców, będą... Małe! :D No dobra, może będą Mali, ale wtedy wstęp tego posta nie miałby sensu :D W sumie to i tak nie ma, ale co tam! :)

Nie wiem jak Wam to powiedzieć ale Mały nie da rady się rozmnożyć:evil_lol:

Posted

Tym razem wyjątkowo nie o Dropku, tylko o Alvaro. Może jesteście w stanie pomóc mu finansowo? Miał wypadek i poważną operację łapy, ale mimo to jest psem baaardzo człowiekolubnym i łasi się mimo bolącej łapy. Miałem okazję go poznać osobiście jeszcze przed drugą operacją. Jest w schronisku w Białej Podlaskiej, sytuacja finansowa schroniska jest zła, a operacja Alvaro kosztowała bodajże 1400 zł. Pomóżcie, proszę, jeśli możecie. Z góry bardzo dziękuję!
http://www.dogomania.pl/threads/202942-Bia%C5%82a-Podlaska-podhalan-Alvaro-po-wypadku-b%C5%82aga-o-lito%C5%9B%C4%87!!!

Posted

Dziś naszła mnie myśl, żeby zrobić eksperyment. Pamiętacie Bandziora? Pewnie nie :) Tutaj była o nim wzmianka. Do dziś myślałem, że Bandzior całe życie chodzi na smyczy i że nie jest przyzwyczajony do biegania luzem. Ale dziś jak kończyliśmy popracowy spacerek w wąwozie, to akurat Bandzior szedł z panem do wąwozu. I okazuje się, że często tam sobie biega. Z Dropkiem jak do tej pory na sam swój widok chcieli się nawzajem pozjadać. Ale dziś, pewnie dlatego, że spotkali się przy wąwozie, a nie pod blokiem, obaj byli spokojni, mimo że stali kilka metrów od siebie (obaj jak zwykle na smyczach). I okazuje się, że Bandzior jest bardzo zabawowy, bo jak podchodziliśmy, to akurat bawił się z Walkerem. A za chwilę jego pan schodząc do wąwozu puścił go parę metrów od Dropka, a Bandzior ani myślał przybiec do Dropa i się kłócić, tylko wesoło pobiegł do wąwozu. Dlatego naszła mnie taka myśl, że Bandzior i Drop chyba mogliby się zakumplować. I chyba przy najbliższej okazji zrobimy eksperyment i obu puścimy ze smyczy. Że Drop się będzie chciał pogryźć, to całkiem możliwe, ale podejrzewam, że to będzie sekunda - dwie i się ustawią. Bo wydaje mi się, że Bandzior też nie jest killerem, co gryzie, żeby zabić :) A Drop już z wieloma psami się tak dogadywał i jak dotąd nie było z tym problemów. Ale jeszcze pogadam z jego panem. W każdym razie do dziś nie przypuszczałem, że przyjaźń między Dropkiem a Bandziorem byłaby możliwa, a dziś zaczynam przypuszczać, że może Bandzior będzie nowym kumplem do zabawy. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

Posted

jostel5 napisał(a):
Obejrzałam i bardzo się wzruszyłam...

Dzięki. Fajnie, że do nas zaglądasz :)
jostel5 napisał(a):
Niech Bandzior nie myśli,że Dropek go nie spacyfikuje.:) Albo odwrotnie...;)

Właśnie sęk w tym, żeby jak najmniej się chcieli pacyfikować :) Pożyjemy, zobaczymy... :)

Posted

MaDi napisał(a):
W sobotę wystawa świnek morskich a Ty sobie jedziesz w teren:(

O maaasz... Może zdążę... :) Do której się świnki będą wystawiać? I gdzie? A w teren pojechać muszę, bo pięć psiaków z Zamościa dzięki temu będzie miało zdjęcia do 'Mojego Psa' :) Właściwie 4 z Zamościa i Szansa :) O, a propos Szansy - czy ona nadal ma bandaż na łapce? Bo jeśli nie, to będę Cię nękał, żebyśmy się na kolejną sesję do niej wybrali, coby w świat poszły zdjęcia bezbandażowe :)

Posted

muzzy napisał(a):
O maaasz... Może zdążę... :) Do której się świnki będą wystawiać? I gdzie? A w teren pojechać muszę, bo pięć psiaków z Zamościa dzięki temu będzie miało zdjęcia do 'Mojego Psa' :) Właściwie 4 z Zamościa i Szansa :) O, a propos Szansy - czy ona nadal ma bandaż na łapce? Bo jeśli nie, to będę Cię nękał, żebyśmy się na kolejną sesję do niej wybrali, coby w świat poszły zdjęcia bezbandażowe :)

Świnki są w Gali ale nie wiem do której na pewno od 10 zaczyna się wystawa.
Z tego co mi wiadomo szansa nadal ma opatrunek.

Posted

muzzy napisał(a):
Właśnie sęk w tym, żeby jak najmniej się chcieli pacyfikować :) Pożyjemy, zobaczymy... :)


Oby nie chcieli, ale ja jakoś nie przepadam za tą rasą:oops:
Dropiaty baw się grzecznie i bezpiecznie:lol:

Posted

MaDi napisał(a):
Świnki są w Gali ale nie wiem do której na pewno od 10 zaczyna się wystawa.

A Ty będziesz? Tudzież będziecie z TZ? Bo mam nadzieję, że koło 15-16 będę z powrotem, to się jakoś możemy umówić na świnki :)
MaDi napisał(a):
Z tego co mi wiadomo szansa nadal ma opatrunek.

Dzięki za info. Zdjęcia trzeba wysłać do MP bodajże do 15 marca, więc może do tej pory opatrunek już będzie zdjęty.
Energy napisał(a):
Dropiaty baw się grzecznie i bezpiecznie:lol:

Dzisiaj rano jechałem windą z panią i z panem Bandziora. Pani na sugestię, żeby psio się zakumplowały zareagowała lekkim przerażeniem, ale pan jest jak najbardziej za :)

Posted

Energy napisał(a):
Oby nie chcieli, ale ja jakoś nie przepadam za tą rasą:oops:
Dropiaty baw się grzecznie i bezpiecznie:lol:


Co do rasy - to zupełnie tak jak ja:evil_lol:
no a co do życzeń bezpiecznych zabaw, to jak najbardziej się przyłączam:lol:

Posted

bico napisał(a):
Co do rasy - to zupełnie tak jak ja:evil_lol:

Eeetam, takie fajne cielaczki :)
bico napisał(a):
no a co do życzeń bezpiecznych zabaw, to jak najbardziej się przyłączam:lol:

Dzięki. Pewnie zacznie się od utarczki słowno-zębowej, ale mam nadzieję, że po chwili się dogadają. Jak do tej pory z innymi psami zawsze tak to przebiegało, jeżeli w ogóle dochodziło do kłótni, bo czasami od razu jest pokój :) Najważniejsze żeby nie byli na smyczy.

Posted

Na Bandzior'ów nie powiem złego słowa ;)
Mieliśmy od roku 89' albo '90 do '99 Onka tzw przybłędę. Łaził po ulicy, to go wzieliśmy. A miał wtedy ok 1,5 roku. Przez parę lat był z naszą suczką Misią. Nazwaliśmy go, nie wiem dlaczego właśnie Bandzior :roll: .I nagle zniknął, co myśmy się naszukali, ogłoszenia były dawane. I nic , kamień w wodę:-(. Podobno ktoś go ukradł i wziął do samochodu .
Kochany był bardzo :loveu:, ale też całe życie mocno wystraszony. Najprawdopodobniej nie miał lekko wcześniej :shake:. Tylko łajza była, żaden płot nie był przeszkodą i codziennie ok. 6 rano robił sobie jedną trasę po wsi. Wracał po godzinie. Jeden dalszy sąsiad ( nie na trasie Bandziorowej ;) ) mówił, weźcie go uwiążcie. Ja na to: sam się pan uwiąż, przeszkadza to Panu, chodzi pies ogrodami, wraca też, to co jest za problem ... Na to sąsiad: ale do Was nie można przyjść, bo duży pies lata po podwórku... Ja na to: a co Pan chce ode mnie, na kawę chce się Pan zaprosić czy co? mogłabym być pana wnuczką... I się chłop zamknął. No, prawie 20 lat temu to ja byłam pyskata ;)

Posted

Luna123 napisał(a):
Na Bandzior'ów nie powiem złego słowa ;)

Dobry Bandzior nie jest zły :) Ale póki co nie spotkaliśmy się w wąwozie, więc psiaki nie miały okazji się dogadać. Nadal czekamy na spotkanie :)

Posted

Dzięki za zdjęcia - piękne zdjęcia ,ruszają ogłoszenia od dzisiaj na ostro szukamy domku. Okazało sie ze przy okazji sterylki jednak było cos usuwane w oku aby drugi raz za miesiąc nie operowac pod narkoza. Toteż Snieżka zostanie do piątku w szpitaliku , a ja codziennie zanosze jedzenie i spacerek i przytulam... Sniezka to taki pies obok ktorego nie mozna przejsc obojetnie...

Posted

[quote name='teresz10']Sniezka to taki pies obok ktorego nie mozna przejsc obojetnie...
Śnieżka fajna jest :)



Oby jak najszybciej znalazła super dom, trzymamy z Dropkiem kciuki :)
Więcej zdjęć tutaj.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...