muzzy Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 [quote name='Luna123']a mnie się przypomniał początek kawału: po zejściu na śniadanie Jaśnie Pan mówi do kamerdynera " Janie, zasłałem łóżko..., na to Jan: o dziękuję Jaśnie Panu, będę miał mniej pracy. A Jaśnie Pan: oj nie bałdzo, nie bałdzo.." Pozdrawiamy:p Gdyby Jaśnie Pan miał własną psiarnię, to mógłby obarczyć winą za to faux pas swojego bełnałdyna, łotwajleła, labładoła czy innego łatlełka :) Quote
zuzlikowa Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Fenomenalne!!! Mam nadzieję,że muzzy nie weźnie mi za złe jeśli piosenkę bezimiennego komała na wąteczku Borutki/ Lucusia zaprezentuję?...przeczytałam z lubością i nawet zmęczenie mnie nie zmorzyło!!!Nie dało rady...komał był mocniejszy! Quote
muzzy Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 zuzlikowa napisał(a):Mam nadzieję,że muzzy nie weźnie mi za złe jeśli piosenkę bezimiennego komała na wąteczku Borutki/ Lucusia zaprezentuję?...przeczytałam z lubością i nawet zmęczenie mnie nie zmorzyło!!!Nie dało rady...komał był mocniejszy! Dawno Cię nie było u Dropka :( Co do piosenki, to ja nie mam nic przeciw, komał też nie :) W wolnej chwili podrzuć link do wątku. Quote
bico Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 [quote name='muzzy']labładoła :) :D:D:D:D PS - Muzzy widzę, że już dorwałeś link do wątku Boruty/Lucusia, ale ja Ci tu go raz jeszcze podrzucę, otwiera się w miejscu, gdzie na fotach razem z Borutką, nam się zuzlikowa objawiła:multi::cool3::evil_lol::evil_lol::multi: http://www.dogomania.pl/threads/186636-Bernardyn_BORUTA_Ujawni%C5%82-si%C4%99_POMOCY-CHORE-OCZY_syndrom-HORNERA_neurologiczny_POMOCY!!/page103 Quote
muzzy Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 No nie zgadniecie, co Dropek właśnie robi! Ma własne zwierzątko! Przed chwilą wlazł na parapet i spomiędzy szpargałów wygrzebał sobie... muchę! Już nie latała, czyli widocznie wcześniej musieli się zapoznać :evil_lol: Ale łaziła, więc Drop przyniósł ją na tapczan, z którego piszę te słowa, położył się za mną i bawi się ze swoim nowym podopiecznym :D Ale chyba jednak muchę w końcu zjadł, bo jej już na tapczanie nie ma, a Dropek sobie poszedł. O, już przyszedł i stoi przy oknie czekając na nowego pupila :D Quote
Milosnik kotow Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Czy Dropek jest pupilem Muzzy'ego...? I czy wszystkie pupile w ich domu kończą tak samo? Quote
bico Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 muzzy napisał(a):No nie zgadniecie, co Dropek właśnie robi! Ma własne zwierzątko! Przed chwilą wlazł na parapet i spomiędzy szpargałów wygrzebał sobie... muchę! Już nie latała, czyli widocznie wcześniej musieli się zapoznać :evil_lol: Ale łaziła, więc Drop przyniósł ją na tapczan, z którego piszę te słowa, położył się za mną i bawi się ze swoim nowym podopiecznym :D Ale chyba jednak muchę w końcu zjadł, bo jej już na tapczanie nie ma, a Dropek sobie poszedł. O, już przyszedł i stoi przy oknie czekając na nowego pupila :D nooo nie!:evil_lol: zamiast wziąć muchę na dobry tymczas, foty jej porobić i dobrego domu stałego poszukać, to Drop ją zjadł:D:D:evil_lol: Quote
muzzy Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 bico napisał(a):nooo nie!:evil_lol: zamiast wziąć muchę na dobry tymczas, foty jej porobić i dobrego domu stałego poszukać, to Drop ją zjadł:D:D:evil_lol: Pewnie nasłuchał się swego czasu, jak to pan chciał z niego zrobić kotlety :) I dlatego z muchą przeszedł od razu od słów do czynów :) Quote
jambi Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='Milosnik kotow']Czy Dropek jest pupilem Muzzy'ego...? I czy wszystkie pupile w ich domu kończą tak samo?[/QUOTE] nie no Dropek jakby trochę dłużej ... a może Dropiasty chciał po prostu pozbyć się konkurencji? Quote
muzzy Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='jambi_']nie no Dropek jakby trochę dłużej ... a może Dropiasty chciał po prostu pozbyć się konkurencji?[/QUOTE] Z historii pamiętam takie coś, że 'wasal mojego wasala nie jest moim wasalem'. Ta sama zasada jest u nas ze zwierzakami - zwierzak mojego zwierzaka nie jest moim zwierzakiem :) Ja najwyżej czasami muszę tego zwierzaka mojego zwierzaka posprzątać :D Także niech tam se Dropek robi ze swoimi pupilami co chce, niczego mu nie narzucam ;) Quote
jambi Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 oo, to widzisz, u mnie ta zasada jakoś nie funkcjonuje... mój pies ma prywatnego, osobistego kota, a karmić, sprzątać musze ja... Quote
muzzy Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='jambi_']mój pies ma prywatnego, osobistego kota[/QUOTE] Nie pisz tego tak głośno :) Bo Dropek przeczyta i też będzie chciał :) I kto wtedy będzie musiał posprzątać przeżutego kota z dywanu? :D Quote
jambi Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 no ale jak? przecież u Ciebie obowiązuje "wasal mojego wasala..."itd :) Quote
muzzy Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='jambi_']no ale jak? przecież u Ciebie obowiązuje "wasal mojego wasala..."itd :)[/QUOTE] [quote name='muzzy']Ja najwyżej czasami muszę tego zwierzaka mojego zwierzaka posprzątać :D[/QUOTE] No właśnie sprzątanie jest tym, czego Dropek nie robi... :) Quote
jambi Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 a widzisz... nie załapałam... no dobra, to już nie będę głośno mówić o tym kocie, to szeptem: ja mam walniętego psa wychowanego przez kota, który bije pokłony i wielbi każdego napotkanego sierściucha, osobisty kot został wzięty do domu po odejściu kota-guru, tym samym moje psiątko stało się na powrót szczęśliwe mając prywatny obiekt do wielbienia, nie zaczepiał już kotó podwórzowych, niejednokrotnie nastawionych nieco odmiennie do gatunku psiego. Tak więc z tej miłości, u mnie nie ma mowy o "sprzątaniu przeżutego kota z dywanu" :) Quote
muzzy Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='jambi_']ja mam walniętego psa wychowanego przez kota[/QUOTE] Czyli analogicznie: skoro Dropek lubi muchy, to mogę podejrzewać, że został wychowany przez muchy :crazyeye::D Więc pewnie mam z nim kolejną wspólną cechę - obaj boimy się pająków :D A miałem nadzieję, że w razie niespodziewanego pojawienia się strasznego ośmionoga w okolicy, Dropek mnie uratuje... :D Quote
jambi Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='muzzy']Czyli analogicznie: skoro Dropek lubi muchy, to mogę podejrzewać, że został wychowany przez muchy :crazyeye::D [/QUOTE] :hmmmm: daleko posunięte wnioskowanie... widzisz, mój pies został wychowany przez przez kota i nie wykazuje chęci morderczych wobec kotów, Dropek muchy wykańcza, więc ja bym była ostrożna w dowodzeniu, że został wychowany przez nie... no chyba, że dorastał w muszej rodzinie jako odrzutek, z poczuciem niedopasowania... i teraz się mści... Quote
muzzy Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='jambi_']no chyba, że dorastał w muszej rodzinie jako odrzutek, z poczuciem niedopasowania... i teraz się mści...[/QUOTE] Hmmm, to całkiem prawdopodobne, skoro z niej uciekł i przybłąkał się do dogeviperów (dla niewtajemniczonych: to autorzy tego wątku, od nich mam Dropka) :) W końcu gdyby mu było w muszej rodzinie dobrze, to by nie uciekał :) Poza tym fakt, że Dropek nie bzyczy i nie lata, może świadczyć o jego awersji do much. Myślałem, że je lubi, a tak naprawdę mści się za odrzucenie, którego doznał w młodości :D No proszę, wspólnymi siłami odkryliśmy mroczne fakty z dropkowej historii :D Quote
jambi Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 taa... ale jeśli przechowuje w sobie awersję do gatunku w którym dorastał, i mści się za doznania z młodych lat, to znaczy, że on... jest... psychol... :roflt: Quote
muzzy Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='jambi_']on... jest... psychol... :roflt:[/QUOTE] Ale tylko troszeczkę... :D Quote
Milosnik kotow Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='muzzy']Ale tylko troszeczkę... :D[/QUOTE] Troszeczkę? ;) Quote
muzzy Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='Milosnik kotow']Troszeczkę? ;)[/QUOTE] A nie??? 8) Quote
Energy Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Dropucha nie ma wcale morderczych instynktów w stosunku do muszek :lol:on je po prostu tak kocha, że chce je zawsze mieć przy sobie:multi: Czy to jego wina, że nie ma kieszonek i musi je chować w swoim pyszczku:diabloti::evil_lol: Kochany Dropuś:loveu: Quote
muzzy Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='Energy']Dropucha nie ma wcale morderczych instynktów w stosunku do muszek :lol:on je po prostu tak kocha, że chce je zawsze mieć przy sobie:multi: Czy to jego wina, że nie ma kieszonek i musi je chować w swoim pyszczku:diabloti::evil_lol:[/QUOTE] Ale jak się nauczy, że jak kogoś się kocha, to trzeba go zjeść, to mogę się któregoś dnia obudzić w Dropka brzuchu :nerwy::question::-? Quote
Energy Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='muzzy']Ale jak się nauczy, że jak kogoś się kocha, to trzeba go zjeść, to mogę się któregoś dnia obudzić w Dropka brzuchu :nerwy::question::-?[/QUOTE] :crazyeye::evil_lol::evil_lol: Dropek to bardzo inteligentny psiak, nie będzie zjadał ręki, która go karmi:multi::multi::multi: Ale w razie Twojego zniknięcia przynajmniej będziemy wiedzieć gdzie jesteś:eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.