Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj Dropucha na popracowym spacerku od razu po odsmyczeniu popędził pogonić coś, co on widział, a ja na początku nie. Czyli bażanta tudzież kuropatwę. Ale to w sumie żadna nowość, nie raz się już za ptaszyskami ganiało :) Pomknął sprintem za zwierzyną w odległy, dosyć niedostępny zakątek łączki. To też się zdarzało, rzadko, ale się zdarzało. I nie było go kilka minut. Też żadna nowość. Ale po tych paru minutach - uwaga, będzie sensacja :) - pojawił się niosąc w pysku... bażanta tudzież kuropatwę! :evil_lol: Znaczy było to kilkadziesiąt metrów ode mnie i dokładnie nie widziałem, ale wielkością i kolorem wyglądało to to jak ptaszysko. Po chwili Drop zniknął z tym w trawie i pewnie zajął się patroszeniem :) Ale jak zacząłem się do niego przedzierać przez zarośla, to po jakimś czasie Drop się zjawił już bez zdobyczy i do mnie przyszedł. Więc już nie szedłem sprawdzić co to było, bo pewnie i tak bym tego nie znalazł. Ale że Drop nie ma zwyczaju targać tak dużych rzeczy ot tak, to myślę, że było to upolowane ptaszysko :) Niestety nie miałem okazji sprawdzić, czy miał krwawe ślady mordu na mordzie, bo akurat zjawił się wilczur i musieli się czym prędzej zapoznać, a jak się zapoznawali, to mi zadzwonił telefon i musiałem parę minut pogadać, a jak kończyłem rozmawiać, to się zjawiła psia koleżanka o imieniu Miki, swoją drogą równie szybka jak Dropek, co się rzadko zdarza :) Także oględzin mordy dokonałem po kilkunastu minutach odkąd wspomniana morda dzierżyła domniemanego bażanta tudzież kuropatwę, więc już śladów zbrodni nie było. Ale wydaję mi się, że dziś Drop upolował pierwszą zwierzynę odkąd razem mieszkamy :)

Posted

O matko :shock: Zu też ostatnio poczuła w sobie łowcę i poszła za sarnami na pół godziny w las, toteż wychodzimy niestety tylko na lince...

Posted

muzzy napisał(a):
uwaga, będzie sensacja :) - pojawił się niosąc w pysku... bażanta tudzież kuropatwę! :evil_lol: Znaczy było to kilkadziesiąt metrów ode mnie i dokładnie nie widziałem, ale wielkością i kolorem wyglądało to to jak ptaszysko. Po chwili Drop zniknął z tym w trawie i pewnie zajął się patroszeniem :)


łoooo matko!:eek2: Was to nawet na spacer spokojnie nie można wysłać:evil_lol::D

ciekawe czy Dropucha miał ślady mordu na mordzie???:hmmmm:
szkoda, że nie udało się tego ustalić do końca:razz: Dropcio zawsze miał tendencje do polowań na ptaszyska - w końcu to wyżeł lubelski:grins:

Mały tylko raz zajął się polowaniem:cool3::evil_lol: złapał w paszczę małą myszkę na łące, ale po naszych wrzaskach ją wypuścił całą i zdrową tylko....dość znacznie ulizaną:D:D:D pewnie w paszczy Małego czuła się niczym Jonasz w brzuchu wieloryba:eviltong::D:evil_lol:

Posted

evl napisał(a):
O matko :shock: Zu też ostatnio poczuła w sobie łowcę i poszła za sarnami na pół godziny w las

Nie przypuszczałem, że Zu to taki postrach saren :)
bico napisał(a):
łoooo matko!:eek2: Was to nawet na spacer spokojnie nie można wysłać:evil_lol::D

Nas można, za to żabanty i parokutwy sobie wtedy nie mogą spokojnie spacerować :)
bico napisał(a):
Mały tylko raz zajął się polowaniem:cool3::evil_lol: złapał w paszczę małą myszkę na łące, ale po naszych wrzaskach ją wypuścił całą i zdrową tylko....dość znacznie ulizaną:D:D:D pewnie w paszczy Małego czuła się niczym Jonasz w brzuchu wieloryba:eviltong::D:evil_lol:

I pewnie natknęła się tam na kilka tirów, spotkała Elvisa i ogólnie miała dużo wrażeń, bo wiadomo, że fafle Małego to odrębny, niezbadany świat :)

Posted

muzzy napisał(a):

I pewnie natknęła się tam na kilka tirów, spotkała Elvisa i ogólnie miała dużo wrażeń, bo wiadomo, że fafle Małego to odrębny, niezbadany świat :)


Dokładanie TAK!:shiny: Fafle Małego i ich pojemność, to odrębny, niezbadany świat...niczym Atlantyda:D:D:cool3::multi:

Posted

Hau! Ale miałem fajny weekend! W sobotę pan Afery zadzwonił do mojego pana i postanowili, że gdzieś nas wywiozą, żebyśmy sobie poszaleli. Długo myśleli gdzie by nam się spodobało, aż w końcu wymyślili lasy koło Nasutowa. Jakieś 20 minut jazdy samochodem i dotarliśmy na miejsce. Znaleźliśmy super polankę, gdzie mogliśmy z Aferą się kitwasić, łazić po krzakach i lesie, ganiać za patykami, kopać i ogólnie oddawać się kompletowi psich przyjemności :) A człowieki mogły sobie siedzieć bez większego stresu, że się jakieś inne człowieki napatoczą, bo miejsce jest bardzo mało uczęszczane. Chcieliśmy jeszcze zaproponować wyjazd Małemu, ale że Ferze kończy się cieczka, to raczej nie byłoby to dobrym pomysłem, ale w przyszłości pewnie damy radę :) Jak tylko przyjechaliśmy, to zanim przystąpiliśmy z Aferą do zabawy, poszedłem na obchód terenu, w końcu trzeba wiedzieć gdzie czym pachnie :) Cały sobotni wyjazd był tak fajny, że w niedzielę człowieki znów wsadziły nas do samochodu, do tego wzięły grilla i znów pojechaliśmy na polankę :) A niedzielny piknik zacząłem od... upolowania jaszczurki :evil_lol: W sumie to nawet nie wiem, czy ją wykończyłem. Po mojej z nią zabawie była sztywna, ale po jakimś czasie już jej nie było, więc może się w międzyczasie wyluzowała i sobie poszła :) A może Afera się nią zajęła, nie wiem :) I oczywiście dostawałem kąski z grilla :) A tak to wszystko mniej więcej wyglądało:

Sobota (zdjęcia autorstwa pani i pana Afery)














Niedziela (zdjęcia autorstwa mojego pana)
Tu bawimy się z jaszczurką :)


O tą jaszczurką :)













Hau! :)



Posted

HaU!!!!
Cudności fotki...siedzę i kontempluję psiarstwa!!! Mogę tak dłuuuuuuuugo...bo i psiska wspaniale rozrabiające po psiejsku...i foteczki pierwsza klasa!!! A jaszczura...MARZENIE!

Dropcio a nie pogoń że Ty mnie...i szanowny Panie Dropcia także,nie pogoń...ale ja i po chamsku interes mam...
MOŻE KTÓRAŚ CIOTKA...WUJASZEK...zajrzy do Berniśka...banerkiem się poczęstuje...
TO CHARAKTERNE PSIĘ DOMKU POTRZEBUJE!!
Tak wspaniałego domku jak Dropcia słodkiego( ufff...alem się napodlizywała,ale co ja mogę jak tak myślę?)!!!









Posted

zuzlikowa napisał(a):
(...)
banerkiem się poczęstuje...
(...)

No po takiej przemowie grzechem by było nie ulec :)

[edit]
A po umieszczeniu banerka w sygnaturce wszedłem na wątek i co? I okazuje się, że Berniś znalazł dom :) No to usuwam banerek. Miałem go w sygnaturce może z 5 minut :) Fajnie, że psisko dom znalazło :)

Posted

Widać, że temperamentem do siebie pasują :grins: ale Dropciu drogi, jaszczurki są pod ochroną, nie należy się nimi bawić, a przynajmniej nie zbyt intensywnie :eviltong:

Posted

evl napisał(a):
Widać, że temperamentem do siebie pasują :grins: ale Dropciu drogi, jaszczurki są pod ochroną, nie należy się nimi bawić, a przynajmniej nie zbyt intensywnie :eviltong:


No ciekawe czy ta jaszczurka przetrwała zabawy z Dropkiem:cool3:

Posted

muzzy napisał(a):
No po takiej przemowie grzechem by było nie ulec :)

[edit]
A po umieszczeniu banerka w sygnaturce wszedłem na wątek i co? I okazuje się, że Berniś znalazł dom :) No to usuwam banerek. Miałem go w sygnaturce może z 5 minut :) Fajnie, że psisko dom znalazło :)



I niech tak zawsze się dzieje...banerki 5-cio minutowe niech są,bo psiaki domki znajdują...hihihi znowu grafomański rym się wcisnął!!!
Dzięki Dropeczku i Muzzy!Trzymajcie się chłopaki !
Zawsze już będę latać do Was na wstawianie banerków...i niech to są te 5 minutowe!

Posted

evl napisał(a):
Widać, że temperamentem do siebie pasują :grins:

Znaczy Dropek i jaszczurka? ;) A Drop z Aferą jak najbardziej do siebie pasują, oboje mogą się oddawać zabawie długimi godzinami :) A poza tym oboje to niezłe wariaty :)
Energy napisał(a):
No ciekawe czy ta jaszczurka przetrwała zabawy z Dropkiem:cool3:

Też się zastanawiam. Dropucha bawił się nią raczej delikatnie, znaczy nie była przeżuta :) Raz jej tylko zafundował lot na jakieś dwa metry, jak ją podrzucił. I to zakończyło ich zabawę, bo Drop po tym rzucie nie wiedział, gdzie się podziała :) A że spadła obok mnie, to miałem okazję sprawdzić, że najpierw trochę rozdziawiała mordę, a później leżała sztywna. Ale jeszcze później już jej tam nie było. Tylko że w międzyczasie Afera tam się kręciła. Więc suma sumarum nie mam pojęcia czy jaszczur przetrwał spotkanie z Dropkiem.
zuzlikowa napisał(a):
i niech to są te 5 minutowe!

Oby :)

Posted

Energy napisał(a):
Hihi, Afera ją schowała w brzuszku przed Dropkiem:diabloti:

Hehe, skoro jaszczurki są pod ochroną, to faktycznie byłaby to całkiem niezła ochrona :)

Posted

bico napisał(a):
Muzzy, tylko ostatki cieczki Afery "uratowały" Was przed naszą obecnością na tym wyjeździe:evil_lol::D:D

Nas jak nas, ale jakby się 'Psy 3' dorwały do tamtejszych jaszczurek, to by trzeba było od nowa las zajaszczurzać :) Ale wszystko w swoim czasie, następny wyjazd mam nadzieję, że będzie już z Małym w ekipie :)

Posted

Hau! Ostatnio znowu parę razy byliśmy na grillu w Nasutowie, ale za każdym razem zaczynało padać i trzeba było się zbierać. Więc i zdjęć dużo pan nie porobił. Za to jutro, jeśli pogoda nie wywinie jakiegoś psikusa, to jedziemy z Aferą nad jeziorko i będę ją uczył pływać, bo jeszcze nigdy nie była nad wodą :) Więc mam nadzieję, że jutro trochę zdjęć uda się porobić, a dziś zapodam tylko dwa, bo więcej nie ma :)


[CENTER][IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2010/od_polowy_marca/4_nasutow_2/IMG_4748_resize.jpg[/IMG]

[IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2010/od_polowy_marca/4_nasutow_2/IMG_4746_resize.jpg[/IMG]
[/CENTER]

Posted

[url]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2010/od_polowy_marca/4_nasutow_2/IMG_4746_resize.jpg[/url] Dropisław to chyba ma jakieś nowe szele? :cool3:

Posted

[quote name='evl'][URL]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2010/od_polowy_marca/4_nasutow_2/IMG_4746_resize.jpg[/URL] Dropisław to chyba ma jakieś nowe szele? :cool3:[/QUOTE]
Nie takie nowe, to są dropkowe szelki podróżne, które mają w komplecie zapięcie do pasów samochodowych i Drop w nich wyjeżdża na dalsze wypady. Znaczy tylko jeśli jeździ na tylnym siedzeniu. Bo ostatnio nauczył się również jeździć w bagażniku razem z Aferą i tam już specjalne szelki nie są potrzebne, bo w bagażniku psio nie są do niczego przypinane :) Ale gratuluję spostrzegawczości :) A identyfikatorek na tych szelkach to prezent od bico, za co do dziś jesteśmy bardzo wdzięczni, bo sprawdza się na piątkę :)

Posted

Tę fotę to musiałam sobie zapisać...


[IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2010/od_polowy_marca/4_nasutow_2/IMG_4746_resize.jpg[/IMG]


...ale ja dziś do Was z interesem...zaprosić chciałam do niezwykle urozmaiconej gromadki wielkopsów...
LUNY...bardzo żałuje,że mieszkacie od niej tak daleko...już na kolankach błagałabym muzziego o jej focie...:cool3:
[URL="http://www.dogomania.pl/threads/184698-LUNA_2l-DOG-NIEMIECKI_-Albinos-G%C5%82ucha-a-miga_SZUKA-m%C4%85drego-DOMU_Potrzebne-og%C5%82oszenia%21?p=14605275#post14605275"]http://www.dogomania.pl/threads/184698-LUNA_2l-DOG-NIEMIECKI_-Albinos-G%C5%82ucha-a-miga_SZUKA-m%C4%85drego-DOMU_Potrzebne-og%C5%82oszenia!?p=14605275#post14605275[/URL]

NEGRO...niektórzy sie zdziwią,ale to mój ulubieniec...niby strasznawy...:evil_lol:
[URL]http://www.dogomania.pl/threads/184737-Shar-pei-NEGRO_JAKI-los-JEGO-_Dzi%C5%9B-tragedia-w-DOBRO-CI-NIE_Umieralnia_a-JUTRO-_Pomocy?p=14606116#post14606116[/URL]


BELLA...słodziak misiaty...z niej to Dropisław miał...etolkę:evil_lol:
[URL="http://www.dogomania.pl/threads/184702-BELLA-z-Dzier%C5%BConiowa_-niespe%C5%82na-1-5-roczny-BERNARDYN_dzi%C5%9B-kwarantanna-a-co-po-niej%21?p=14606101#post14606101"]http://www.dogomania.pl/threads/184702-BELLA-z-Dzier%C5%BConiowa_-niespe%C5%82na-1-5-roczny-BERNARDYN_dzi%C5%9B-kwarantanna-a-co-po-niej!?p=14606101#post14606101[/URL]

i benek z torów...:-(...jeszcze na uwięzi...
[URL="http://www.dogomania.pl/threads/184824-GI%C5%BBYCKO_Tory-Szlaban-i-Przywi%C4%85zany-Bernardyn_NIC-JESZCE-NIE-WIEMY_potrzebuje-pomocy%21%21?p=14606717#post14606717"]http://www.dogomania.pl/threads/184824-GI%C5%BBYCKO_Tory-Szlaban-i-Przywi%C4%85zany-Bernardyn_NIC-JESZCE-NIE-WIEMY_potrzebuje-pomocy!!?p=14606717#post14606717[/URL]

Wybaczcie mi tę interesowność niesłychaną, ale jak trwoga to do Boga
lub do przyjaciół!

Posted

[quote name='zuzlikowa']
Wybaczcie mi tę interesowność niesłychaną, ale jak trwoga to do Boga
lub do przyjaciół![/QUOTE]

Roma...masz rację, jak trwoga to do przyjaciół, no bo kto nas wtedy poratuje - tylko prawdziwi przyjaciele, a tych jak wiadomo poznajemy dopiero w biedzie:roll:

Muzzy, dzięki za fotosy Fajtka:loveu: co prawda ich nie ma na wątku ale dzięki za pomoc i poświęcony czas:loveu:

Fota Dropa i Afery - słodka:loveu: Afera to fajny psiak i ślicznie wygląda, a wiesz, że ja się trochę astków i pitków boję:oops::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='zuzlikowa']bardzo żałuje,że mieszkacie od niej tak daleko...już na kolankach błagałabym muzziego o jej focie...:cool3:[/QUOTE]
A ja długo bym się prosić nie dał, bo jak gdzieś można zdjęcia psiakom w potrzebie (lub bez potrzeby :) ) porobić, to ja zawsze chętnie. Tylko właśnie byle w miarę blisko... :(
[quote name='bico']a wiesz, że ja się trochę astków i pitków boję:oops::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE]
Afery zdecydowanie trzeba się bać, bo jak człowieka obskoczy, to człowiek musi potem kurtkę myć z błotka :) Ale co się człowiek nagłaska, to jego :)

Posted

[quote name='muzzy']A ja długo bym się prosić nie dał, bo jak gdzieś można zdjęcia psiakom w potrzebie (lub bez potrzeby :) ) porobić, to ja zawsze chętnie. Tylko właśnie byle w miarę blisko... :([/QUOTE]

Eeeech wiem Muzzy, że Cię fatygowałam i narażałam na koszty:oops::-( Ale przy takiej tajemniczości SdZ_Lublin, niesnaskach w szeregach tej organizacji i sytuacji, gdy z jednego konta na tym forum pisze kilka osób, na prawdę trudno się z nimi dogadać - pośredniczyć się w tym nie podjęłam ale dla mnie oczywiste było i jest, że to w interesie opiekunów psa, jest umożliwienie osobie śpieszącej z pomocą fotograficzną, w miarę bezproblemowego dojazdu na miejsce sesji - czyli w skrócie - przywiezienie fotomitrza lub dowiezienie psa do Lublina lub zwrot kosztów za paliwo - dla mnie to proste i oczywiste, dla SdZ_Lublin jak widać nie:roll:
[quote name='muzzy']
Afery zdecydowanie trzeba się bać, bo jak człowieka obskoczy, to człowiek musi potem kurtkę myć z błotka :) Ale co się człowiek nagłaska, to jego :)[/QUOTE]

na mnie Afera skoczyła tylko raz...i był to jej ostatni taki wybryk:D:D:evil_lol:

Posted

[quote name='bico']Eeeech wiem Muzzy, że Cię fatygowałam i narażałam na koszty:oops::-( Ale przy takiej tajemniczości SdZ_Lublin, niesnaskach w szeregach tej organizacji i sytuacji, gdy z jednego konta na tym forum pisze kilka osób, na prawdę trudno się z nimi dogadać - pośredniczyć się w tym nie podjęłam ale dla mnie oczywiste było i jest, że to w interesie opiekunów psa, jest umożliwienie osobie śpieszącej z pomocą fotograficzną, w miarę bezproblemowego dojazdu na miejsce sesji - czyli w skrócie - przywiezienie fotomitrza lub dowiezienie psa do Lublina lub zwrot kosztów za paliwo - dla mnie to proste i oczywiste, dla SdZ_Lublin jak widać nie:roll:


[B]na mnie Afera skoczyła tylko raz...i był to jej ostatni taki wybryk[/B]:D:D:evil_lol:[/QUOTE]

Początku postu nie komentuję...bo po co fakty komentować?

Ostatnie zdanie dało mi jednak do myślenia...[B]KTO KOGO POWINIEN SIĘ BAĆ?[/B]...hihi

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...