muzzy Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 [quote name='Milosnik kotow'] Pocałunek ze spinaczem :p Gratuluję spostrzegawczości! Jak już się zbieraliśmy do wyjścia, to zastanawialiśmy się co to za żółte szczątki i nie wpadliśmy na to, że to był spinacz :) Ale faktycznie, zapewne był to spinacz, tym bardziej, że wśród szczątków była taka spinaczowa sprężynka. Quote
bico Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Energy napisał(a): Ciekawe tylko skąd wie, że najlepiej kitwasić się na łóżku:evil_lol: No jak to od kogo???:crazyeye::razz: Pewnie od Pana swojego:eviltong::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
bico Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 [quote name='muzzy']A takie 'inteligentne' miny robię podczas zabawy :) noooo nie!:roflt::roflt::roflt::roflt: Toż to hit!:crazyeye: Jaka mina i fota!:jumpie: Genialne!:mdrmed: Ja bym sobie Muzzy tą fotkę wydrukowała, przerobiła na plakat i na bilborda na mieście walnęła:cool3::evil_lol::megagrin::biggrina: Dropek taki trochę wampirkowaty:evil_lol: Quote
bico Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 [quote name='Milosnik kotow'] Pocałunek ze spinaczem :p ...zamiast z języczkiem, choć miny równie "namiętne":eviltong::evil_lol:;) Quote
bico Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 [quote name='muzzy'] Świetna fotka!:loveu::loveu::loveu: Ale ujęcie - wszyscy spokojnie sobie leżą - wyjątkowa rzadkie "zjawisko" uwiecznione w kadrze:multi::cool3::multi::lol: Tylko...Tylko kogoś mi tu brakuje:hmmmm: Małego i Kleksa rzecz jasna:cooldevi::rofl::siara::shiny: Quote
muzzy Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 bico napisał(a):Ja bym sobie Muzzy tą fotkę wydrukowała, przerobiła na plakat i na bilborda na mieście walnęła:cool3::evil_lol::megagrin::biggrina::evil_lol: Nie no, na bilbordy jakby ją dać, to by nam wszyscy z Lublina pouciekali :) My tutaj na wątku jesteśmy najwytrwalsi i uodpornieni na takie traumatyczne widoki, ale reszta społeczeństwa mogłaby widząc tę fotkę doznać głębokiej rysy na psychice :) Quote
muzzy Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 bico napisał(a): Tylko...Tylko kogoś mi tu brakuje:hmmmm: Małego i Kleksa rzecz jasna:cooldevi::rofl::siara::shiny: :???::???::???: Przecież Mały siedzi pod poduszką, a Kleksiorre pod kocem :) Quote
bico Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 muzzy napisał(a):Nie no, na bilbordy jakby ją dać, to by nam wszyscy z Lublina pouciekali :) My tutaj na wątku jesteśmy najwytrwalsi i uodpornieni na takie traumatyczne widoki, ale reszta społeczeństwa mogłaby widząc tę fotkę doznać głębokiej rysy na psychice :) co racja, to racja:D:D:D Quote
bico Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 muzzy napisał(a)::???::???::???: Przecież Mały siedzi pod poduszką, a Kleksiorre pod kocem :) nie ma moich bidulek w tej zbiorowej orgii łóżkowej:evil_lol: Quote
bico Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 A teraz na chwilę przechodząc do spraw poważnych:lol: Chciałabym bardzo serdecznie podziękować Muzzemu za pomoc, której udzielił Marince - dogomance z Lublina. Poprosiłam Muzzego, by wspomógł Marinkę w szukaniu domu dla jej suczki, ktorą Marinka utrzymuje w hotelu dla zwietrząt przy klinice na ul. Sfefczyka w Lublinie. Suczka nazywa się Mari - na początku roku była bezdomna i urodziła 9 szczeniorków - wszystkie dzięki pracy i wysiłkowi Marinki znalazły nowy domek, ale suni-mamusi nikt do tej pory nie chce:-(:-( a Marinka nie może jej zabrać do domu ze względu na zaborczość swej domowej suczki:-( Muzzy razem z Asią i mamą Marinki odwiedzili w sobotę Mari na Stefczyka i Muzzy porobił Mari piękne fotki do ogłoszeń - aby w końcu ludzie dostrzegli jaka piękna i niekłopotliwa jest Mari:lol: Mari jest po sterylizacji, gotowa do adopcji:multi: Dziękuję Ci Muzzy, że nie byłeś obojętny i swym talentem wspomogłeś psinkę i ludzi opiekujących się nią:Rose::Rose::Rose: Oby te fotki przyniosły suni szczęście i nowy domek:loveu: link do wątku Mari, od postu nr 1093 zaczynają się fotki Muzzego:cool3: http://www.dogomania.pl/forum/f1157/lublin-mari-blaga-o-ds-wsparcie-na-hotel-do-czasu-adopcji-nie-zapomninajcie-o-niej-133248/index110.html Quote
Marinka Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Ja także pragnę gorąco podziękować Muzzemu :B-fly:za cudowne zdjęcia i jak wspomniała kochana Bico :B-fly: (dzięki której wstawiennictwu doszło do tej sesji) ogromny talent, który dał tak oszałamiające efekty. Mari już od marca szuka domu, a prawdę mówiąc to od maja, kiedy ostatnie z jej ósemki szczeniąt opuściło Klinikę...fotki miała mizerne :placz: i pomimo masy ogłoszeń domku nie znalazła. Dzięki tak cudownym osobom jak Wy i dzięki fantastycznym zdjęciom na pewno znajdą się chętni do adopcji Mari Quote
muzzy Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 [quote name='bico']Chciałabym bardzo serdecznie podziękować Muzzemu za pomoc, której udzielił Marince - dogomance z Lublina. [quote name='Marinka']Ja także pragnę gorąco podziękować Muzzemu :B-fly: Cała przyjemność po mojej stronie, bardzo fajnie było poznać Marinkę i Mari. Mam nadzieję, że Mari szybko znajdzie domek i swojego człowieka. Trzymamy z Dropkiem kciuki. Znaczy w tej chwili Dropek trochę mniej, bo leży mi na nodze wykończony wieczornym spacerkiem pod lasem :) Tak się zmachał, że w drodze powrotnej zasnął w samochodzie i jak dojechaliśmy, to spał dalej i nawet się bałem, że może przegiął z tym bieganiem :) Ale jak otworzyłem drzwi, to się obudził, zapytał 'cooo, już? a tak dobrze się spało' i przyszliśmy do domu. Teraz ja robię obiad (po godz. 22, ale jakoś wcześniej nie było czasu :) ), a Dropucha mi pomaga i albo mnie obserwuje, albo sobie przysypia :) Spokojnej nocki dla wszystkich Dropkoczytaczy! :) PS. A co do zdjęć, to polecam się na przyszłość wszystkim psiakom szukającym domku, jeśli tylko te zdjęcia mogą się przyczynić do szybszego znalezienia tegoż domku :) Quote
bico Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Marinka napisał(a): Mari już od marca szuka domu, a prawdę mówiąc to od maja, kiedy ostatnie z jej ósemki szczeniąt opuściło Klinikę...fotki miała mizerne :placz: i pomimo masy ogłoszeń domku nie znalazła. mam nadzieję, że Mari w końcu znajdzie TEN jedyny dobry dom:lol: Bardzo tego jej życzymy i liczymy, że stanie się to niebawem;) Quote
muzzy Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Hau! Wiecie co ma w środku wkład do filtra do wody? Bo mój pan już wie :) Zostawił taki jeden wkładzik na stole w kuchni parę dni temu, a mnie dopiero dzisiaj olśniło, że przecież zrobił to po to, żebym mógł mu zaprezentować bebechy tego wkładu :) Więc postarałem się i ładnie wszystko rozłożyłem na dywanie w dużym pokoju. A jak pan wrócił, to dał mi do powąchania wkład i opakowanie i powiedział 'FE!'. Dziwny sposób na pochwałę za moje starania... :) Quote
Energy Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 No właśnie Muzzy, jak można tak nie doceniać swojego psa:diabloti:Dropek się tak napracował:evil_lol: Quote
Milosnik kotow Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 muzzy napisał(a):Hau! Wiecie co ma w środku wkład do filtra do wody? Bo mój pan już wie :) Zostawił taki jeden wkładzik na stole w kuchni parę dni temu, a mnie dopiero dzisiaj olśniło, że przecież zrobił to po to, żebym mógł mu zaprezentować bebechy tego wkładu :) Więc postarałem się i ładnie wszystko rozłożyłem na dywanie w dużym pokoju. A jak pan wrócił, to dał mi do powąchania wkład i opakowanie i powiedział 'FE!'. Dziwny sposób na pochwałę za moje starania... :) A fotka gdzie? :razz: Quote
Energy Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Milosnik kotow napisał(a):A fotka gdzie? :razz: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
muzzy Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Milosnik kotow napisał(a):A fotka gdzie? :razz: Wystarczy przypomnieć sobie kilka dotychczasowych fotek naszego biednego dywanu, zostawić rozbebeszoną szafkę (bo dziś szafka również się rozbebeszyła) i dodać kilka plam z szarego proszku. Innymi słowy tym razem należy sobie sytuację samemu wyobrazić, żeby nie było za łatwo :) Quote
Milosnik kotow Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 muzzy napisał(a):Wystarczy przypomnieć sobie kilka dotychczasowych fotek naszego biednego dywanu, zostawić rozbebeszoną szafkę (bo dziś szafka również się rozbebeszyła) i dodać kilka plam z szarego proszku. Innymi słowy tym razem należy sobie sytuację samemu wyobrazić, żeby nie było za łatwo :) Taa... znaczy - po prostu Muzzy się leni... :eviltong: Nie to co Dropek-Fajny-Chłopek :p Ten to przynajmniej pisze o swoich osiągnięciach :multi: Quote
muzzy Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Dzisiaj znaleźliśmy sposób na ocalenie szafki i innych gryzopodatnych sprzętów :) Dropek znalazł sobie na porannym spacerku drąga i pozwoliłem mu przytargać go do domu. Od razu po spacerku zabrał się za rozpracowywanie znaleziska. Odkurzania oczywiście uniknąć się nie dało, ale nic poza drągiem nie zostało pogryzione :) I parę zdjęć z akcji 'patyczek' - tym razem nie trzeba sobie niczego wyobrażać :) Quote
dogeviper Posted September 2, 2009 Author Posted September 2, 2009 No proszę jaka grzeczna psina ;) Quote
Milosnik kotow Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 A nie mówiłam, że Dropek-Fajny-Chłopek jest? :p Dobrze, że z patyczkiem nie zrobił tak: :mad: :cool3::cool3::cool3: Quote
Energy Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 No ja wiedziałam, że to grzeczny psiaczek tylko mu Muzzy rozrywek nie dostarcza:diabloti: Quote
bico Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Dropus jak patyczek przemielił:loveu: a jaki przejęty, widać na fotkach, był w w trakcie tej "roboty":cool3::evil_lol: Quote
Ajula Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 no przecież zwierzątko musi mieć jakieś zajęcie :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.