Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Milosnik kotow']
Pocałunek ze spinaczem
:p
Gratuluję spostrzegawczości! Jak już się zbieraliśmy do wyjścia, to zastanawialiśmy się co to za żółte szczątki i nie wpadliśmy na to, że to był spinacz :) Ale faktycznie, zapewne był to spinacz, tym bardziej, że wśród szczątków była taka spinaczowa sprężynka.

Posted

Energy napisał(a):

Ciekawe tylko skąd wie, że najlepiej kitwasić się na łóżku:evil_lol:


No jak to od kogo???:crazyeye::razz:
Pewnie od Pana swojego:eviltong::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='muzzy']A takie 'inteligentne' miny robię podczas zabawy :)





noooo nie!:roflt::roflt::roflt::roflt:
Toż to hit!:crazyeye: Jaka mina i fota!:jumpie:
Genialne!:mdrmed:
Ja bym sobie Muzzy tą fotkę wydrukowała, przerobiła na plakat i na bilborda na mieście walnęła:cool3::evil_lol::megagrin::biggrina:
Dropek taki trochę wampirkowaty:evil_lol:

Posted

[quote name='muzzy']











Świetna fotka!:loveu::loveu::loveu:
Ale ujęcie - wszyscy spokojnie sobie leżą - wyjątkowa rzadkie "zjawisko" uwiecznione w kadrze:multi::cool3::multi::lol:

Tylko...Tylko kogoś mi tu brakuje:hmmmm:
Małego i Kleksa rzecz jasna:cooldevi::rofl::siara::shiny:

Posted

bico napisał(a):
Ja bym sobie Muzzy tą fotkę wydrukowała, przerobiła na plakat i na bilborda na mieście walnęła:cool3::evil_lol::megagrin::biggrina::evil_lol:

Nie no, na bilbordy jakby ją dać, to by nam wszyscy z Lublina pouciekali :) My tutaj na wątku jesteśmy najwytrwalsi i uodpornieni na takie traumatyczne widoki, ale reszta społeczeństwa mogłaby widząc tę fotkę doznać głębokiej rysy na psychice :)

Posted

bico napisał(a):
Tylko...Tylko kogoś mi tu brakuje:hmmmm:
Małego i Kleksa rzecz jasna:cooldevi::rofl::siara::shiny:

:???::???::???:
Przecież Mały siedzi pod poduszką, a Kleksiorre pod kocem :)

Posted

muzzy napisał(a):
Nie no, na bilbordy jakby ją dać, to by nam wszyscy z Lublina pouciekali :) My tutaj na wątku jesteśmy najwytrwalsi i uodpornieni na takie traumatyczne widoki, ale reszta społeczeństwa mogłaby widząc tę fotkę doznać głębokiej rysy na psychice :)


co racja, to racja:D:D:D

Posted

muzzy napisał(a):
:???::???::???:
Przecież Mały siedzi pod poduszką, a Kleksiorre pod kocem :)


nie ma moich bidulek w tej zbiorowej orgii łóżkowej:evil_lol:

Posted

A teraz na chwilę przechodząc do spraw poważnych:lol:

Chciałabym bardzo serdecznie podziękować Muzzemu za pomoc, której udzielił Marince - dogomance z Lublina. Poprosiłam Muzzego, by wspomógł Marinkę w szukaniu domu dla jej suczki, ktorą Marinka utrzymuje w hotelu dla zwietrząt przy klinice na ul. Sfefczyka w Lublinie. Suczka nazywa się Mari - na początku roku była bezdomna i urodziła 9 szczeniorków - wszystkie dzięki pracy i wysiłkowi Marinki znalazły nowy domek, ale suni-mamusi nikt do tej pory nie chce:-(:-( a Marinka nie może jej zabrać do domu ze względu na zaborczość swej domowej suczki:-(
Muzzy razem z Asią i mamą Marinki odwiedzili w sobotę Mari na Stefczyka i Muzzy porobił Mari piękne fotki do ogłoszeń - aby w końcu ludzie dostrzegli jaka piękna i niekłopotliwa jest Mari:lol: Mari jest po sterylizacji, gotowa do adopcji:multi:

Dziękuję Ci Muzzy, że nie byłeś obojętny i swym talentem wspomogłeś psinkę i ludzi opiekujących się nią:Rose::Rose::Rose:
Oby te fotki przyniosły suni szczęście i nowy domek:loveu:
link do wątku Mari, od postu nr 1093 zaczynają się fotki Muzzego:cool3:

http://www.dogomania.pl/forum/f1157/lublin-mari-blaga-o-ds-wsparcie-na-hotel-do-czasu-adopcji-nie-zapomninajcie-o-niej-133248/index110.html

Posted

Ja także pragnę gorąco podziękować Muzzemu :B-fly:za cudowne zdjęcia i jak wspomniała kochana Bico :B-fly: (dzięki której wstawiennictwu doszło do tej sesji) ogromny talent, który dał tak oszałamiające efekty.

Mari już od marca szuka domu, a prawdę mówiąc to od maja, kiedy ostatnie z jej ósemki szczeniąt opuściło Klinikę...fotki miała mizerne :placz: i pomimo masy ogłoszeń domku nie znalazła.

Dzięki tak cudownym osobom jak Wy i dzięki fantastycznym zdjęciom na pewno znajdą się chętni do adopcji Mari


Posted

[quote name='bico']Chciałabym bardzo serdecznie podziękować Muzzemu za pomoc, której udzielił Marince - dogomance z Lublina.
[quote name='Marinka']Ja także pragnę gorąco podziękować Muzzemu :B-fly:

Cała przyjemność po mojej stronie, bardzo fajnie było poznać Marinkę i Mari. Mam nadzieję, że Mari szybko znajdzie domek i swojego człowieka. Trzymamy z Dropkiem kciuki. Znaczy w tej chwili Dropek trochę mniej, bo leży mi na nodze wykończony wieczornym spacerkiem pod lasem :) Tak się zmachał, że w drodze powrotnej zasnął w samochodzie i jak dojechaliśmy, to spał dalej i nawet się bałem, że może przegiął z tym bieganiem :) Ale jak otworzyłem drzwi, to się obudził, zapytał 'cooo, już? a tak dobrze się spało' i przyszliśmy do domu. Teraz ja robię obiad (po godz. 22, ale jakoś wcześniej nie było czasu :) ), a Dropucha mi pomaga i albo mnie obserwuje, albo sobie przysypia :) Spokojnej nocki dla wszystkich Dropkoczytaczy! :)
PS. A co do zdjęć, to polecam się na przyszłość wszystkim psiakom szukającym domku, jeśli tylko te zdjęcia mogą się przyczynić do szybszego znalezienia tegoż domku :)

Posted

Marinka napisał(a):


Mari już od marca szuka domu, a prawdę mówiąc to od maja, kiedy ostatnie z jej ósemki szczeniąt opuściło Klinikę...fotki miała mizerne :placz: i pomimo masy ogłoszeń domku nie znalazła.


mam nadzieję, że Mari w końcu znajdzie TEN jedyny dobry dom:lol:
Bardzo tego jej życzymy i liczymy, że stanie się to niebawem;)

Posted

Hau! Wiecie co ma w środku wkład do filtra do wody? Bo mój pan już wie :) Zostawił taki jeden wkładzik na stole w kuchni parę dni temu, a mnie dopiero dzisiaj olśniło, że przecież zrobił to po to, żebym mógł mu zaprezentować bebechy tego wkładu :) Więc postarałem się i ładnie wszystko rozłożyłem na dywanie w dużym pokoju. A jak pan wrócił, to dał mi do powąchania wkład i opakowanie i powiedział 'FE!'. Dziwny sposób na pochwałę za moje starania... :)

Posted

muzzy napisał(a):
Hau! Wiecie co ma w środku wkład do filtra do wody? Bo mój pan już wie :) Zostawił taki jeden wkładzik na stole w kuchni parę dni temu, a mnie dopiero dzisiaj olśniło, że przecież zrobił to po to, żebym mógł mu zaprezentować bebechy tego wkładu :) Więc postarałem się i ładnie wszystko rozłożyłem na dywanie w dużym pokoju. A jak pan wrócił, to dał mi do powąchania wkład i opakowanie i powiedział 'FE!'. Dziwny sposób na pochwałę za moje starania... :)



A fotka gdzie? :razz:

Posted

Milosnik kotow napisał(a):
A fotka gdzie? :razz:

Wystarczy przypomnieć sobie kilka dotychczasowych fotek naszego biednego dywanu, zostawić rozbebeszoną szafkę (bo dziś szafka również się rozbebeszyła) i dodać kilka plam z szarego proszku. Innymi słowy tym razem należy sobie sytuację samemu wyobrazić, żeby nie było za łatwo :)

Posted

muzzy napisał(a):
Wystarczy przypomnieć sobie kilka dotychczasowych fotek naszego biednego dywanu, zostawić rozbebeszoną szafkę (bo dziś szafka również się rozbebeszyła) i dodać kilka plam z szarego proszku. Innymi słowy tym razem należy sobie sytuację samemu wyobrazić, żeby nie było za łatwo :)



Taa... znaczy - po prostu Muzzy się leni... :eviltong:

Nie to co Dropek-Fajny-Chłopek :p Ten to przynajmniej pisze o swoich osiągnięciach :multi:

Posted

Dzisiaj znaleźliśmy sposób na ocalenie szafki i innych gryzopodatnych sprzętów :) Dropek znalazł sobie na porannym spacerku drąga i pozwoliłem mu przytargać go do domu. Od razu po spacerku zabrał się za rozpracowywanie znaleziska. Odkurzania oczywiście uniknąć się nie dało, ale nic poza drągiem nie zostało pogryzione :) I parę zdjęć z akcji 'patyczek' - tym razem nie trzeba sobie niczego wyobrażać :)










Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...