Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='bico']Ciekawe od kogo się tak popijać nauczył....Muzzy?:eviltong::evil_lol:
Nom, też się zastanawiam... :hmmmm: :D
[quote name='bico']No ale wiadomo - w końcu to polski pies i pewnie bimber w piwnicy po kryjomu pędzi:-D
Hmmm, ale z czego? Może z myszy? W każdym razie jeśli nie poczęstuje, to temat kotletów powróci jak bumerang :D
[quote name='bico']Z najnowszych wieści - sunia Mimi ma już swój domek w Natalinie pod Lublinem:multi:
Super! Domek w ekspresowym tempie! :)
[quote name='bico']Asia - super, że dałaś suni ten DT, też dzięki:multi::multi::multi:
Moim skromnym zdaniem to właśnie Asi należą się największe podziękowania:Rose:

Posted

muzzy napisał(a):

Hmmm, ale z czego? Może z myszy? W każdym razie jeśli nie poczęstuje, to temat kotletów powróci jak bumerang :D


Z Myszy??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Mój kot Myszą zwany się z Wami policzy :mad::mad::mad:

Posted

Muzzy nie wiesz, że zupki są niezdrowe, Dropek z poświęcenia to zrobił:diabloti:a tak na drugi raz to może jednak przygotuj Dropiatemu te zupki, chłopak musiał z dobroci serca wcinać je na sucho:cool3:

Posted

Milosnik kotow napisał(a):
Ciekawe kiedy będą kotlety... a właściwie - pieslety :lol::lol::lol:

Eeetam, już za takie akcje nie grożę Dropkowi skotleceniem. Prawie codziennie coś psoci i już do tego przywykłem :) Bodajże w środę jak wróciłem, to nie było nic nabrojone i jakoś tak się aż nawet dziwnie poczułem, czegoś brakowało :D Ale oczywiście wymiziałem Dropucha i wygłaskałem w nagrodę :)

Posted

muzzy napisał(a):
Jak rano wychodziłem do pracy, to miałem w kuchni kilka zupek w proszku. A jak wróciłem, to... sami zobaczcie... :)

...i o co Ci Muzzy chodzi? przecież nadal są w proszku :megagrin::megagrin:

Posted

Ajula napisał(a):
...i o co Ci Muzzy chodzi? przecież nadal są w proszku :megagrin::megagrin:


Masz rację Ajula, czepia się Dropka:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Energy napisał(a):
Masz rację Ajula, czepia się Dropka:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Kurcze, macie rację! A ja głupi zamiast zalać je wrzątkiem na dywanie, to je poodkurzałem :shake:

Posted

[quote name='muzzy']Kurcze, macie rację! A ja głupi zamiast zalać je wrzątkiem na dywanie, to je poodkurzałem :shake:
jakby co to zawsze jeszcze można nalać wrzątku do odkurzacza :eviltong:

Posted

Energy napisał(a):
Muzzy, ale się chyba nie pogniewałeś?:roll:

tak poważnie teraz mówiąc, to Muzzy ma anielską cierpliwość nie tylko dla Dropka, ale i (mam nadzieję) dla nas

Posted

[quote name='Energy']Muzzy, ale się chyba nie pogniewałeś?:roll:
:???:
W sensie, że na Dropka? Nie, Dropucha jest coraz bardziej pomysłowy i już do tego przywykłem :) Dziś na ten przykład pokonał sznurkowe zamknięcie szafki i wziął się za czytanie książki, którą znalazł w rozbebeszonej po dywanie zawartości wspomnianej szafki :) Książka niestety okazała się mało odporna na psie zapędy czytelnicze :) Może powinienem Dropuchowi powiedzieć, że czyta się oczami, a nie zębami... :)
[quote name='Ajula']jakby co to zawsze jeszcze można nalać wrzątku do odkurzacza :eviltong:
No nie poznaję Koleżanki - niby tak pieski lubi, ale już nad warczącym potworem z długą szyją to by się znęcała! :shake: :D

Posted

muzzy napisał(a):

No nie poznaję Koleżanki - niby tak pieski lubi, ale już nad warczącym potworem z długą szyją to by się znęcała! :shake: :D

o! Muzzy, a to mnie złapałeś :diabloti:

Posted

[quote name='muzzy']:???:
W sensie, że na Dropka?

Akurat wcale nie chodziło mi o Dropka:cool3::eviltong:

[quote name='muzzy']Nie, Dropucha jest coraz bardziej pomysłowy i już do tego przywykłem :) Dziś na ten przykład pokonał sznurkowe zamknięcie szafki i wziął się za czytanie książki, którą znalazł w rozbebeszonej po dywanie zawartości wspomnianej szafki :) Książka niestety okazała się mało odporna na psie zapędy czytelnicze :) Może powinienem Dropuchowi powiedzieć, że czyta się oczami, a nie zębami... :)

Chyba rzeczywiście trzeba mu wytłumaczyć jak się czyta, ale jestem pewna, że Dropiaty będzie wolał swoje sposoby:evil_lol:
Kiedyś zaczniesz tęsknić za jego pomysłami, jak już całkiem zmądrzeje i wyrośnie, słowo;)[SIZE="1"]tylko nie wiem kiedy:eviltong:

Posted

:crazyeye:Ale "czad" z tymi zupkami!:megagrin::megagrin::megagrin:
Faktycznie, po co było je sprzątać z dywanu potworem z długa szyją!?:lol!: Od razu było zupki w proszku wrzątkiem zalewać i sąsiadów na wyżerkę zapraszać:D:D:D A teraz, jak słusznie Ajula zauważyła, trzeba będzie je już w odkurzaczu wrzątkiem zalać:evil_lol: Może się jakoś uda z odkurzacza dystrybutor zupek zrobić:shiny: Postawisz w pracy i jeszcze sobie na tym zarobisz - ekspres do zupek:roflt::roflt::roflt:

Posted

muzzy napisał(a):
Eeetam, już za takie akcje nie grożę Dropkowi skotleceniem. Prawie codziennie coś psoci i już do tego przywykłem :) Bodajże w środę jak wróciłem, to nie było nic nabrojone i jakoś tak się aż nawet dziwnie poczułem, czegoś brakowało :D Ale oczywiście wymiziałem Dropucha i wygłaskałem w nagrodę :)


ja Cię Muzzy rozumiem:cool3::cool3::cool3: Ja także, po tych wielu Dropkowych "domowych akcjach", gdybym przyszła po pracy do domu i nic nie było by zbrojone, to od razu by niepokój mnie ogarnął i czuła bym, że coś jest nie tak:evil_lol:

Posted

Instrukcja obsługi cukinii:
1. Wyjść na wieczorny spacerek. Powinno być już całkiem ciemno, bo wtedy trafiają się najdorodniejsze okazy.
2. Znaleźć pod drzewem COŚ.
3. Okrążyć COŚ kilkukrotnie, podchodzić jak pies do jeża (dając panu powód do sprawdzenia, czy to aby naprawdę nie jest jeż), zachowywać możliwie dużą odległość.
4. Po nabraniu odwagi po wykonaniu czynności z punktu 3 - trącić COŚ łapką, uciec i obszczekać znalezisko.
5. Krok 4 powtórzyć ze wszystkich stron. Wiele razy.
6. Po podniesieniu CZEGOŚ przez pana i usłyszeniu od niego, że to cukinia* - bać się jej.
7. Po kolejnym zebraniu się na odwagę - obgryzać cukinię przez kilka minut.
8. Po haśle pana 'idziemy', wziąć cukinię w mordkę i transportować - to tylko jakieś dwa kilo.
9. Po upuszczeniu cukinii na chodnik - gonić ją.
10. Po dotransportowaniu na kolejny trawnik - poobgryzać jeszcze trochę i zostawić na pastwę innych cukiniożerców.

* - pan wie jak wygląda cukinia od niecałego tygodnia, kiedy to postanowił dodać cukinii do gulaszu. Kupując ją pytał sprzedawcę najpierw któro to cukinia, a potem co z niej się je.

Posted

Energy napisał(a):
Akurat wcale nie chodziło mi o Dropka:cool3::eviltong:

A, chyba rozumiem, pewnie poważnie zabrzmiało to, co napisałem o zalaniu wrzątkiem, bo nie dałem uśmieszka. Oczywiście to był żart i nawet mi przez myśl nie przemknęło jakiekolwiek gniewanie się :) Swoją drogą ile zamieszania może wprowadzić brak uśmieszka :)

Posted

muzzy napisał(a):
A, chyba rozumiem, pewnie poważnie zabrzmiało to, co napisałem o zalaniu wrzątkiem, bo nie dałem uśmieszka. Oczywiście to był żart i nawet mi przez myśl nie przemknęło jakiekolwiek gniewanie się :)


No i całe szczęście:lol:

A swoją drogą ciekawe jak posłuży Dropkowi cukinia na kolację:evil_lol:Fajne skarby można u Was spotkać na spacerku:crazyeye:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...