muzzy Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Energy napisał(a):Czy rana jest "zasklepiona" tylko wystaje nitka? Tak, rana jest według mnie zagojona, ale nitka wystaje. Mamy w środę wizytę kontrolną, ewentualnie podjedziemy we wtorek, ale to będzie ryzykowne, bo we wtorek jedziemy z Lilką, która ma cieczkę, a Dropek jeszcze trochę kojarzy co i jak :D A propos Dropka, to tak wygląda jak się zaplącze w swoje gryzadełko :) Quote
Energy Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Muzzy to Dropek by sobie chociaż poniuchał, pomarzył nie bądź taki, jedźcie we wtorek:evil_lol: Jak wystaje tylko nitka, a z raną nic się nie dzieje to pewnie się szew wewnętrzny nie rozpuścił i "wyjdzie":p Śliczny Dropuś:loveu: Quote
muzzy Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Energy napisał(a):Muzzy to Dropek by sobie chociaż poniuchał, pomarzył nie bądź taki, jedźcie we wtorek:evil_lol: Taaak, tylko jak Dropucha wsiądzie z Liluchą do jednego samochodu, to z tego samochodu nie będzie co zbierać :D Dzisiaj na wieczornym spacerku Dropek dobierał się do bokserki, także jeszcze mu nie przeszła chęć na amory i nie wygląda jakby chciała przejść :) Energy napisał(a):Jak wystaje tylko nitka, a z raną nic się nie dzieje to pewnie się szew wewnętrzny nie rozpuścił i "wyjdzie":p Od soboty nic się chyba nie działo złego, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Także chyba jest coraz lepiej. Energy napisał(a):Śliczny Dropuś:loveu: Ujdzie w tłumie... :) Quote
Energy Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 muzzy napisał(a):Taaak, tylko jak Dropucha wsiądzie z Liluchą do jednego samochodu, to z tego samochodu nie będzie co zbierać :D Dzisiaj na wieczornym spacerku Dropek dobierał się do bokserki, także jeszcze mu nie przeszła chęć na amory i nie wygląda jakby chciała przejść :) Zdolny chłopak, jestem z niego bardzo dumna, da sobie radę i bez jajek:evil_lol: muzzy napisał(a):Od soboty nic się chyba nie działo złego, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Także chyba jest coraz lepiej. To dobrze, bardzo się cieszę:lol: muzzy napisał(a):Ujdzie w tłumie... :) Naprawdę uważam, że jest pełnym wdzięku, urokliwym psiakiem:cool3::loveu: Quote
muzzy Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 Energy napisał(a):Naprawdę uważam, że jest pełnym wdzięku, urokliwym psiakiem:cool3::loveu: No dobra, to i ja się przyznam, że myślę tak samo :D Quote
Energy Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 muzzy napisał(a):No dobra, to i ja się przyznam, że myślę tak samo :D Wiedziałam:evil_lol: Quote
bico Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 muzzy napisał(a):Taaak, tylko jak Dropucha wsiądzie z Liluchą do jednego samochodu, to z tego samochodu nie będzie co zbierać :D co racja, to racja!:evil_lol: będzie z tego świetna Muzzego relacja - o taki rym częstochowski:eviltong::cool3: Quote
muzzy Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 bico napisał(a):co racja, to racja!:evil_lol: będzie z tego świetna Muzzego relacja - o taki rym częstochowski:eviltong::cool3: Niestety nic z tego - Lili przełożyła sobie wizytę na taką porę, że nie dam rady się z nią wybrać. A poza tym zapomniałem, że tym razem Lilucha korzysta z usług innego weterynarza niż Dropucha :( Także my się wybierzemy jutro na kontrolę. Quote
bico Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 muzzy napisał(a):Niestety nic z tego - Lili przełożyła sobie wizytę na taką porę, że nie dam rady się z nią wybrać. A poza tym zapomniałem, że tym razem Lilucha korzysta z usług innego weterynarza niż Dropucha :( Także my się wybierzemy jutro na kontrolę. spójrz na to Muzzy z optymistycznej strony -jednak nie będzie wielkiej demolki samochodu i znikło zagrożenie kraksą na drodze:D Quote
Ajula Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 muzzy napisał(a): Dzisiaj na wieczornym spacerku Dropek dobierał się do bokserki, także jeszcze mu nie przeszła chęć na amory i nie wygląda jakby chciała przejść :) podobno hormony mogą się utrzymywać w organizmie jeszcze do 6 miesięcy po kastracji nasz Gacek po kastracji na początku był taki sam jak wczesniej, dopiero z czasem przestał lizać suniowe siuśki i szukać w trawie zapachów cieczki, przestał tez obsikiwać każdee drzewo i krzaczek - ale nie od razu Quote
muzzy Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Hau! Zacznę z grubej rury: dziś z wieczornego spacerku wróciłem cały zakrwawiony! Klatę miałem czerwoną, łapki też i resztę psa pewnie podobnie :diabloti: Ale po kolei. Ostatnio chodzimy na wieczorne spacerki w miejsca, gdzie jest duża szansa na spotkanie innych psiaków i dobrą zabawę. I dzisiaj w naszym wąwoziku spotkaliśmy labradorkę Negrę. Bez zbędnych wstępów przystąpiliśmy od megaimprezy, zabawa trwała z pół godziny, jak nie lepiej, i nikt się przy tym nie oszczędzał :) W międzyczasie jeszcze przewinął się beagelek Guzik, z którym też się trochę pobawiliśmy. W końcu podbiegliśmy do pani Negry i mojego pana i wtedy się okazało najpierw, że Negra ma czerwony język, a zaraz potem, że ja jestem cały we krwi. Ale szybkie oględziny wykluczyły problemy z moimi szwami, co pan najbardziej podejrzewał. Okazało się, że Negra podczas zabawy przegryzła sobie trochę fafla (a może to ja jej przegryzłem? :evil_lol:) i przy okazji mnie obsmarowała, bo rana jej w zabawie wcale nie przeszkadzała :) Oczywiście po stwierdzeniu ran wojennych zabawa się skończyła i poszliśmy do domu, gdzie jeszcze z pół godziny leżałem i ziałem, a pan mówi, że dawno nie widział mnie tak zmęczonego :) A pies zmęczony to pies szczęśliwy :) Quote
bico Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 :crazyeye:Dropek stał się wampirem!:evil_lol: Wysysa krew z fafli innym psom:cool3: Quote
Milosnik kotow Posted July 17, 2009 Posted July 17, 2009 bico napisał(a)::crazyeye:Dropek stał się wampirem!:evil_lol: Wysysa krew z fafli innym psom:cool3: Może to skutki uboczne... sami Wiecie czego... ;) Quote
Energy Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Dropek co u Was słychać? Czyżby twój pan miał też problemy z logowaniem:razz: Quote
bico Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Energy napisał(a):Dropek co u Was słychać? Czyżby twój pan miał też problemy z logowaniem:razz: Energy, to, że teraz mnie udało się tego posta napisać, to jakiś cud w ogóle:crazyeye: Muzzy też zalogować się nie może, nie wiem czy ten portal przetrwa jak tak dalej będzie funkcjonował:mad: Quote
muzzy Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 Energy napisał(a):Dropek co u Was słychać? Czyżby twój pan miał też problemy z logowaniem:razz: Fakt, ostatnio Dogo działa jakby chciało, a nie mogło, albo nawet jakby wcale nie chciało. W ten weekend Dropek miał duuużo czasu na samotne przemyślenia. W piątek po południu został sam, bo wyszła wizyta u małych goldenów, żeby porobić trochę zdjęć. Bez Dropka, bo tam pachnąca Lilka czeka aż Król Lew Red 'uczyni swoją powinność' względem niej :) Więc Dropek byłby tam raczej nie na miejscu biorąc pod uwagę jego skłonności do uganiania się za dziewczynami i nicsobienierobienie z nieprzychylnych uwag Reda :) Sobotnie popołudnie i pół nocy Dropek siedział znowu sam, bo pan jego wybył na wesele i wrócił koło drugiej w nocy. I tylko dlatego tak wcześnie, bo wiedział, że Dropuchę trzeba wysiusiać. Dopiero w niedzielę Dropek miał trochę radości, bo wieczorem pojechaliśmy pod las na spacer. Poszalał trochę z Małym i z Opkiem, podobierał się do Gonza... Nawet deszcz nie psuł mu humoru :) Swoją drogą taka refleksja mię najszła :) Jak to pies potrafi zmienić życie. Cały wyżej opisany weekend można powiedzieć, że zawdzięczam Dropkowi. Właśnie dzięki tej łaciatej pokrace poznałem Asię, z którą byliśmy u goldenów i na weselu. Agnieszkę od goldenów poznałem dzięki Asi, a więc pośrednio dzięki Dropkowi. Na wesele pojechaliśmy razem z Dogeviperami - autorami Dropka i tego wątku :) Ślub i wesele było pani i pana Miki - wspominanej tutaj nie raz beagelki. Oczywiście całą trójkę znam też dzięki Dropkowi :) A w niedzielę na spacerku łaziliśmy w towarzystwie Bico - gdyby nie Bico nie poznałbym Dropka, a gdyby nie Dropek nie znałbym Bico :) Także niby jakieś takie małe łaciate ogoniaste (mówię już o Dropku, nie o Bico :D), a tyle fajnego może wnieść w życie. Koniec refleksji :) Quote
Milosnik kotow Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 [quote name='muzzy'] Na wesele pojechaliśmy razem z Dogeviperami - autorami Dropka i tego wątku :) :hmmmm: :hmmmm: :hmmmm: Jak mamy rozumieć to, że Dogeviperzy są autorami Dropka??? Znaczy, że oni.... :lying::lying::lying: :cool3::cool3::cool3: Quote
Ajula Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 muzzy napisał(a): Także niby jakieś takie małe łaciate ogoniaste (mówię już o Dropku, nie o Bico :D), a tyle fajnego może wnieść w życie. Koniec refleksji :) ładnie to napisałes Muzzy :lol: moje psy też zmieniły nasze życie - na bardziej zapiaszczone, zasierścione i zabłocone (jak w ulewie trzeba spacer odbywać), ale życie bez nich - to nie życie :evil_lol: Quote
bico Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 muzzy napisał(a): Swoją drogą taka refleksja mię najszła :) Jak to pies potrafi zmienić życie. Cały wyżej opisany weekend można powiedziać, że zawdzięczam Dropkowi. Właśnie dzięki tej łaciatej pokrace poznałem Asię, z którą byliśmy u goldenów i na weselu. Agnieszkę od goldenów poznałem dzięki Asi, a więc pośrednio dzięki Dropkowi. Na wesele pojechaliśmy razem z Dogeviperami - autorami Dropka i tego wątku :) Ślub i wesele było pani i pana Miki - wspominanej tutaj nie raz beagelki. Oczywiście całą trójkę znam też dzięki Dropkowi :) A w niedzielę na spacerku łaziliśmy w towarzystwie Bico - gdyby nie Bico nie poznałbym Dropka, a gdyby nie Dropek nie znałbym Bico :) Także niby jakieś takie małe łaciate ogoniaste (mówię już o Dropku, nie o Bico :D), a tyle fajnego może wnieść w życie. Koniec refleksji :) o matko:mdleje: ależ to wszystko skomplikowane:evil_lol: Żeby to ogarnąć, trzeba będzie rozrysować dokładne drzewko "dropkologiczne":megagrin: Quote
muzzy Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 [quote name='Milosnik kotow']:hmmmm: :hmmmm: :hmmmm: Jak mamy rozumieć to, że Dogeviperzy są autorami Dropka??? Znaczy, że oni.... :lying::lying::lying: :cool3::cool3::cool3: ...Oni przyrządzili Dropka, a ja przyszedłem 'na gotowe' :) [quote name='Ajula']ładnie to napisałes Muzzy :lol: moje psy też zmieniły nasze życie - na bardziej zapiaszczone, zasierścione i zabłocone (jak w ulewie trzeba spacer odbywać), ale życie bez nich - to nie życie :evil_lol: Oj tak, Ty też ładnie to ujęłaś :) [quote name='bico']o matko:mdleje: ależ to wszystko skomplikowane:evil_lol: Żeby to ogarnąć, trzeba będzie rozrysować dokładne drzewko "dropkologiczne":megagrin: Tylko nie drzewko, bo Dropek zaraz podbiegnie i je obsika :) Quote
Energy Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 Dogo zaczęło działać, w końcu:p Niewątpliwie Dropek poczynił "drobne" zmiany w Twoim życiu Muzzy:lol::evil_lol: muzzy napisał(a):Tylko nie drzewko, bo Dropek zaraz podbiegnie i je obsika :) No cóż Dropka zasługa, to może obsikiwać:eviltong:w końcu gdyby nie Dropek;) Quote
bico Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 muzzy napisał(a): Tylko nie drzewko, bo Dropek zaraz podbiegnie i je obsika :) a no tak!:splat: zapomniałam:evil_lol: Quote
muzzy Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 Muszę przyznać, że w ostatnich dniach Kudłaty Durnowaty robi się coraz mądrzejszy. Parę dni temu zaczynał zabawę z takim jednym wilczurkiem, ale jego pani chciała iść, więc zawołałem Dropka, a on przybiegł na pierwsze wezwanie :) A dzisiaj pognał za jakimś bażantowatym w taki chaszczokszorolas, że już widziałem siebie dropkującego do wieczora aż się jaśnie pies wyszaleje, bo ja nie miałem szans się przedrzeć przez te zarośla. A on po paru zawołaniach wrócił i poszedł tam, gdzie chciałem :) A zaraz potem pobiegł za następnym ptaszyskiem w inną stronę, ale jak trochę odbiegł, to się obejrzał, zobaczył, że za nim nie idę i wrócił! :) Mam nadzieję, że mu to nie przejdzie :) Quote
Energy Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 Muzzy to pewnie chwilowe:evil_lol:żartowalam;) W wolnej chwili zapraszam do mojej galerii http://www.dogomania.pl/forum/f576/kajomada-moje-dziewczynki-128097/ dawno miałam to zrobić, ale ciągle zapominam:cool3: Quote
bico Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 Energy napisał(a):Muzzy to pewnie chwilowe:evil_lol:żartowalam;) tak, to na pewno chwilowy przypływ grzeczności:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.