bico Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Cytat: Napisał bico ...albo nawet i paznokcie po kolei powyrywać:evil_lol: [quote name='muzzy']To jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że jak Bico się wkurzy, to lepiej nie być na tej samej planecie :D Że co? Ja? Nieeee, Muzzy, no co Ty!:cool3: :hmmmm:Hmmm, a tak przy okazji, nie wiecie, gdzie są moje obcęgi?:evil_lol: Quote
bico Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 [quote name='muzzy']Hau! No takiego dnia pełnego wrażeń to jeszcze nie miałem! W sobotę koło 14 wsiedliśmy z panem do samochodu i wyruszyliśmy. Podjechaliśmy po Asię i Opala, który jak wsadził łeb do mojego samochodu, to na niego nawarczałem, ale króciutko. Dropuś...jaki gościnny:evil_lol: [quote name='muzzy'] Taki ze mnie chojrak, choć człowieki zgodnie mówią, że nie chojrak, tylko debil, żeby na terenie dużo większego psa stawiać się i nie ulec. No taki jestem :diabloti: no po prostu chluba i duma Lubelszczyzny!:klacz::klacz::klacz::evil_lol: [quote name='muzzy'] Oposo tak się wyluzował w tych naszych zabawach, że czasami muczał, ale tego nie da się wytłumaczyć na piśmie :D Sławku, ja jednak wiem, że jak się dobrze postarasz, to też pewnie nieźle "zamuczysz":shiny::evil_lol: [quote name='muzzy'] A jak poszliśmy na poranny spacerek koło 13, to wykopałem sobie kreta. Jak go wyplułem, to nawet mnie zwymyślał w swoim krecim języku i poszedł w trawę :) Co za weekend! :) :crazyeye::crazyeye:dobrze, że Krecik przeżył to "wyplucie":evil_lol: Bo pewnie inaczej, przez Dropuchę oczywiście:cool3:, nie było by słynnej dobranocki o Kreciku:megagrin: Quote
bico Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 agamblu napisał(a): Sławku nie mogę się doczekać kolejnej sesji maluszków - bo one rosną i rosną i niedługo się u kadrze mieścić nie będą :-) how sweet:evil_lol: Quote
bico Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 muzzy napisał(a):Hau! Nie wiecie co to takiego jest... zaraz, jak to szło... krasta... karsta... o, mam: kastracja? Bo pan właśnie dzwonił gdzieś i się umówił na środę za tydzień, a właściwie to nie się, tylko mnie... Podsłuchałem, że chyba rozmawiał z naszą paną weterynarz, a ja bardzo lubię ją odwiedzać, więc pewnie tym razem też mi się spodoba :) a więc nadszedł ten wiekopomny dzień!:razz: Taaak Dropuś, na pewno Ci się to spodoba:diabloti: Quote
Ajula Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 bico napisał(a):a więc nadszedł ten wiekopomny dzień!:razz: Taaak Dropuś, na pewno Ci się to spodoba:diabloti: popieram :p nasz Gacunio też przez to przeszedł i jest ok. Quote
Energy Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 bico napisał(a):a więc nadszedł ten wiekopomny dzień!:razz: Taaak Dropuś, na pewno Ci się to spodoba:diabloti: No na pewno będzie zachwycony:mad::diabloti: A taki z Dropiatego super macho:placz::evil_lol: Quote
muzzy Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 [quote name='Energy']No na pewno będzie zachwycony:mad::diabloti: A taki z Dropiatego super macho:placz::evil_lol: O, Energy, fajnie, że jesteś, dawno Cię tutaj nie było :) A dzisiaj tak ni z gruchy, ni z pietruchy dwa zdjęcia :) Tak wyglądałem jak się napaliłem na Lilkę A tak wyglądam jak jestem niewidzialny na mojej maskującej pościeli w Dropki :) Dobrej nocki! :) Quote
Energy Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 muzzy napisał(a):O, Energy, fajnie, że jesteś, dawno Cię tutaj nie było :) Muzzy ja do Was ciągle zaglądam tylko ostatnio miałam problemy z zalogowaniem, a jak już się udało to dogo tak działało, że :comp26:ale już jestem i też się cieszę:lol: muzzy napisał(a):A dzisiaj tak ni z gruchy, ni z pietruchy dwa zdjęcia :) Tak wyglądałem jak się napaliłem na Lilkę No cudnie i ogonek w górze, przepiękny napalony Dropuś:loveu: muzzy napisał(a):A tak wyglądam jak jestem niewidzialny na mojej maskującej pościeli w Dropki :) Pięknie się kamufluje, ale i tak całkiem dobrze widać Dropkowe klejnoty:eviltong::evil_lol:I taki jest z nich dumny:cool3: Quote
muzzy Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 Energy napisał(a):Pięknie się kamufluje, ale i tak całkiem dobrze widać Dropkowe klejnoty:eviltong::evil_lol:I taki jest z nich dumny:cool3: Wyeksponował je na tym zdjęciu nie dlatego, że był dumny, tylko dlatego, że pytał 'kiedy mi to wreszcie utniecie?' :) Quote
bico Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 Zdjęcie Dropusia w tej pościeli, jest po prostu rewelacyjne!:loveu::loveu::loveu: Quote
bico Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 muzzy napisał(a):Wyeksponował je na tym zdjęciu nie dlatego, że był dumny, tylko dlatego, że pytał 'kiedy mi to wreszcie utniecie?' :) Taaaa:shiny: na pewno tak właśnie myślał:evil_lol: Quote
Energy Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 muzzy napisał(a):Wyeksponował je na tym zdjęciu nie dlatego, że był dumny, tylko dlatego, że pytał 'kiedy mi to wreszcie utniecie?' :) Ta, akurat:eviltong::evil_lol: Quote
Ajula Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 wreszcie jakies fotki! Dropek w pościeli - przepiękny :loveu: Quote
dogeviper Posted June 27, 2009 Author Posted June 27, 2009 Muzzy po prostu zrobił Dropkowi pamiątkowe zdjęcie, żeby se czasem psina spojrzała jakie wielkie dżondra miała...:evil_lol: Quote
muzzy Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 [quote name='dogeviper']Muzzy po prostu zrobił Dropkowi pamiątkowe zdjęcie, żeby se czasem psina spojrzała jakie wielkie dżondra miała...:evil_lol:[/quote] ... i patrząc na to zdjęcie myślała z ulgą 'ufff, jak dobrze, że już mi to nie dynda między nogami' :) Quote
muzzy Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Hau! Czy to możliwe, żeby w środku miasta biegał sobie lis? Bo wczoraj, a właściwie dzisiaj, jak byliśmy o 1.30 w nocy na spacerku, to najpierw widzieliśmy jak takie ni pies ni wydra goniło kota. Takie za długie na psa, ogon jakiś taki nie taki i kolor lisowaty. A parę minut później to samo niewiadomoco znowu goniło kota w innym miejscu i jak nas zobaczyło, to kota sobie odpuściło, zatrzymało się jakieś 10 metrów od nas, parę chwil nas obserwowało, po czym pobiegło gdzieś w sobie tylko znanym celu. W sumie jak mamy w okolicach parokutwy i żabanty, to może lisy też się uchowały :) A dzisiaj przed chwilą na porannym spacerku zrobiłem sztuczkę, o którą pan by mnie nie podejrzewał. Jakoś tak wyszło, że szliśmy koło drzewa i pan poszedł z jednej strony, a ja z drugiej. Więc pan się zatrzymał i powiedział 'wracaj', żebym to ja się przemieścił wokół drzewa z powrotem, a nie pan za mną. Umiem już tak chodzić, żeby w razie czego wrócić wokół drzewa, ale dzisiaj postanowiłem rozwiązać sprawę w inny sposób i... wypsnąłem się z szelek! :) Także panu na smyczy zostały zapięte szelki, a ja stanąłem obok zupełnie goły, nie licząc obroży przeciwpchłowej :D Pan nie ma pojęcia jak można wypsnąć się z szelek, ale mówi, że po motywie z cukierniczką już nie jestem w stanie go zadziwić :evil_lol: Quote
Energy Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Obawiam się Dropku, że mógł to być lis:razz: Wyjście z szelek to chyba przy Dropkowych talentach nie jest wcale takie dziwne:evil_lol:Muzzy przecież masz super psa to co to dla niego:loveu: Quote
Ajula Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 [quote name='muzzy'] ale dzisiaj postanowiłem rozwiązać sprawę w inny sposób i... wypsnąłem się z szelek! :) Także panu na smyczy zostały zapięte szelki, a ja stanąłem obok zupełnie goły, nie licząc obroży przeciwpchłowej :D [/quote] :evil_lol: lepiej Dropku siedź w tych szelkach, bo jeszcze Panu przyjdzie do glowy, żeby na spacer same szelki wyprowadzać - przynajmniej nie ciągną i nie podlewają wszystkich drzewek :diabloti: Quote
muzzy Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Hau! Dzisiaj upał jest sraaaaszny, ale to chyba wszyscy wiemy. I pan z tego powodu dał mi coś bardzo fajnego. Wyjął takie małe i śliskie z takiej białej powarkującej szafki w kuchni. I to było takie zmine, że na początku się tego trochę bałem, więc trochę to łapką próbowałem obadać, trochę nosem. W końcu jak pan mi w ręku to to podał, to zacząłem dziamdziać. Oczywiście wiele razy wypluwałem, bo to było strasznie zimne, ale wtedy pan mi znowu na ręku to dawał i znowu dziamdziałem. Pan mówi, że to była kostka lodu. Od dziś lubię kostki lodu :) Quote
muzzy Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 [quote name='Ajula']:evil_lol: lepiej Dropku siedź w tych szelkach, bo jeszcze Panu przyjdzie do glowy, żeby na spacer same szelki wyprowadzać[/quote] W taki upał to bardzo chętnie, niech się szelki z panem pieką na spacerkach, ja sobie w tym czasie pośpię i będą mi się śnieżne psiałwany śniły :) Quote
muzzy Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 A wracając jeszcze na chwilę do upałów, to chyba jednak je polubię, takie fajne rzeczy dzięki nim dostaję. Kostka lodu była super, a przed chwilą pan sobie zmiksował zamrożone truskawki z mlekiem i trochę mi dał. Mniaaaaammmmm! :) Quote
Luna123 Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 mmmmmmmm truskawki, kostki lodu i to wszystko podane:razz:. Fryziunia ostatnio dostaje co 2 dzień twarożek z żółtkiem, lodami nie gardzi. A na Dzień Dziecka zaszalałam i kupiłam m.in. suchy RC ( dobrze, że Jej posmakowało;) , bo opakowanie 15 kilowe:roll:). Ja się na ochotnika zapiszę jako kandydatka do adopcji:evil_lol:. Quote
muzzy Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Luna123 napisał(a):mmmmmmmm truskawki, kostki lodu i to wszystko podane:razz: Nasze motto brzmi: po pierwsze pies :D Luna123 napisał(a):Fryziunia ostatnio dostaje co 2 dzień twarożek z żółtkiem, lodami nie gardzi. Twarożek z żółtkiem brzmi trochę przerażająco, ale lody to i pan i ja możemy jeść w każdych ilościach :) Luna123 napisał(a):Ja się na ochotnika zapiszę jako kandydatka do adopcji:evil_lol:. No tak, takie atrakcje jak lody, truskawki i kastracja od razu zwabiają chętnych :D Quote
bico Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 muzzy napisał(a):Hau! Czy to możliwe, żeby w środku miasta biegał sobie lis? Bo wczoraj, a właściwie dzisiaj, jak byliśmy o 1.30 w nocy na spacerku, to najpierw widzieliśmy jak takie ni pies ni wydra goniło kota. Hmmmm:hmmmm: Muzzy, ja oczywiście nic nie chcę sugerować:razz: ale z tego co mi mówiłeś, wcześniej miałeś jakieś małe spotkanko z dobrym kolegą, więc:beerchug: No i chyba stąd chyba te lisy:evil_lol::eviltong::evil_lol: muzzy napisał(a): A dzisiaj przed chwilą na porannym spacerku zrobiłem sztuczkę, o którą pan by mnie nie podejrzewał. wypsnąłem się z szelek! :) Także panu na smyczy zostały zapięte szelki, a ja stanąłem obok zupełnie goły, nie licząc obroży przeciwpchłowej :D Pan nie ma pojęcia jak można wypsnąć się z szelek, ale mówi, że po motywie z cukierniczką już nie jestem w stanie go zadziwić :evil_lol: Muzzy, "wypsnięcie" się z szelek, to stały repertuar psów w nich chodzących:evil_lol: No ale żeby tak Dropka całkiem "gołego" po ulicy puszczać, to tego się po Was nie spodziewałam:crazyeye::evil_lol::eviltong:;) Quote
bico Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 muzzy napisał(a):Hau! Dzisiaj upał jest sraaaaszny, ale to chyba wszyscy wiemy. I pan z tego powodu dał mi coś bardzo fajnego. Wyjął takie małe i śliskie z takiej białej powarkującej szafki w kuchni. I to było takie zmine, że na początku się tego trochę bałem, więc trochę to łapką próbowałem obadać, trochę nosem. W końcu jak pan mi w ręku to to podał, to zacząłem dziamdziać. Oczywiście wiele razy wypluwałem, bo to było strasznie zimne, ale wtedy pan mi znowu na ręku to dawał i znowu dziamdziałem. Pan mówi, że to była kostka lodu. Od dziś lubię kostki lodu :) Muzzy, tylko man się tam na gardło nie pochorujcie:razz: Lodożercy:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.