Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To był prawdziwy psi weekend :) Niestety w większości bez Dropka :( W sobotę siedzieliśmy z Asią Opalową, tudzież Mumią, u dwudniowych golden retrieverów. Psiaki po prostu świetne, to niesamowite przeżycie zobaczyć dziewięć takich psich chomików :) A te odgłosy, które wydawały - nie do opowiedzenia :) W domu było bodajże 16 psów (7 dorosłych i 9 ślimaków :) ), swoją drogą jeśli ktoś marzy o goldenie, to polecam hodowlę Qdore (taka mała reklama się wkradła :) ). Dropka tam nie zabrałem, bo po pierwsze była tam Kiara, której by nie odpuścił, a po drugie były tam suczki goldenki, których pilnował Król Lew, znaczy golden Red. On by z kolei pewnie nie odpuścił Dropkowi, gdyby zaczął się uganiać za jego haremem :) Mam nadzieję że będziemy się tam z Dropkiem pojawiać po udydlaniu pewnych części ciała Dropkowi już w lipcu :) A oto jak wygląda dwudniowy golden:



(zwróćcie również uwagę na kawałek pamiątki po Delce na dłoni Asi u dołu z prawej strony zdjęcia :shake: )

A w niedzielę pojechaliśmy z Asią i Opalem na wystawę do Świdnika. Opalowi brakowało już tylko jednego wniosku do zdobycia tytułu championa. No i dostał ten wniosek, ale nie było pewne, czy już wcześniej nie miał CWC (czyli tego wniosku o championa) od tego sędziego, a muszą być trzy wnioski od różnych sędziów. Więc dopiero po powrocie do domu i sprawdzeniu papierów okazało się, że Opal zdobył tytuł championa! :) Asia się prawie popłakała ze szczęścia, mi też się jakoś tak w oczach coś zakręciło i tylko Opek nie bardzo trybił o co kaman :D Teraz czas na publiczne kajanie się...

[wpis usunięty]*


A poza tym Lilka - goldenka Asi - zdobyła ocenę doskonałą, a beagelka Mika, z którą nie raz spacerowaliśmy i którą Asia prowadziła na ringu, dostała ocenę bardzo dobrą i był to jej wystawowy debiut :) Gratulacje! :) A oto champion Oposo:




A po wszystkim poszliśmy na dłuuugi spacer pod las, tym razem już całym stadem, czyli również z Dropkiem :)

[wpis usunięty]*
[SIZE=2][FONT=Verdana]
* - wcześniej w tych miejscach były przeprosiny dla Bico za to, że ją wkręcałem mówiąc, że Opal zrobił z siebie ścierkę na wystawie i nic nie zdobył. Ale jak Bico przeczytała to moje kajanie się, to poczuła się jak, cytuję: 'groźna i nieużyta stara lampucera' i poprosiła, żeby przeprosiny usunąć. A że pewnie jeszcze nie raz będziemy w jednym stadzie hasać po lesie, to wolałbym nie narażać się na bliską obecność 'groźnej i nieużytej starej lampucery', bo nawet gdybym miał do obrony 10 rottweilerów, bullterierów, czy innych ratlerów, to nie czułbym się pewnie, bo jak się Bico wkurzy, to lepiej nie być na tej samej planecie :D Więc przeprosiny usunąłem, ale nadal mi źle, że kłamałem prosto w uszy :oops::evil_lol:
[/FONT]

Posted

Ajula napisał(a):
gratuluje czempionom i wszystkim psom doskonałym :lol:

Fakt, gratulacje należą im się jak psu micha :) I tym bardzo dobrym oczywiście też :)
Ajula napisał(a):
a Tobie Muzzy gratuluje wspanialych zdjęć
masz talent :loveu:

No i się zaburaczyłem :oops: Dzięki, ale tu jest zdecydowanie więcej sprzętu niż talentu :) A poza tym i tak najbardziej liczy się model :)

Posted

[quote name='muzzy']To był prawdziwy psi weekend :) W sobotę siedzieliśmy z Asią Opalową, tudzież Mumią, u dwudniowych golden retrieverów. Psiaki po prostu świetne, to niesamowite przeżycie zobaczyć dziewięć takich psich chomików :) A te odgłosy, które wydawały - nie do opowiedzenia :) W domu było bodajże 16 psów (7 dorosłych i 9 ślimaków :) )[SIZE=2][FONT=Verdana]
[/FONT]

taaa, odgłosy może nie do opowiedzenia, ale Muzzy i tak zaczął popiskiwać i kwilić by nam mimo wszystko te odgłosy zaprezentować:evil_lol:
Muzzy, doceniamy, doceniamy!:happy1:

a teraz sobie wyobraźcie, co ja za szok dziś przeżyłam, jak u Asi w domu był tylko sam jeden samiutki Oposo Champion:cool3: i poza nim ani jednego innego psa:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
taka "pustka", że aż w oczy kole:crazyeye: Nie było Lili, nie było Rudej i Bordi, nie było małej Tosi - 4-miesięczny spaniel demolka:diabloti:, nie było labradorki Kiary, nie było Dropka i nie było moich dwóch psów - dla mnie to trauma, dlatego muszę coś szybko wykombinować by powtórnie Asię "zapsić":evil_lol:

Posted

muzzy napisał(a):
Dropka tam nie zabrałem, bo po pierwsze była tam Kiara, której by nie odpuścił, a po drugie były tam suczki goldenki, których pilnował Król Lew, znaczy golden Red. On by z kolei pewnie nie odpuścił Dropkowi, gdyby zaczął się uganiać za jego haremem :) Mam nadzieję że będziemy się tam z Dropkiem pojawiać po udydlaniu pewnych części ciała Dropkowi już w lipcu :)


no Redo to by Dropkowi pokazał kto tam rządzi:diabloti:
choć muszę przyznać, że mój jamnior szablozęby - Kleksior miał już z Redem do czynienia bliżej:diabloti: Skoczył Redowi na kark i go ugryzł:roll: Zobaczyć szok na facjacie "Króla Lwa" - bezcenne:evil_lol: No ale potem Redko "przejął inicjatywę" i też Kleksiorowi skórę na karku "przedziurkował":evil_lol: Ten widok już nie był tak "bezcenny" - mój biedy maluszek Kleksio:cool3:;):roflt:

Posted

[quote name='muzzy']
A w niedzielę pojechaliśmy z Asią i Opalem na wystawę do Świdnika. Opalowi brakowało już tylko jednego wniosku do zdobycia tytułu championa. No i dostał ten wniosek, ale nie było pewne, czy już wcześniej nie miał CWC (czyli tego wniosku o championa) od tego sędziego, a muszą być trzy wnioski od różnych sędziów. Więc dopiero po powrocie do domu i sprawdzeniu papierów okazało się, że Opal zdobył tytuł championa! :) Asia się prawie popłakała ze szczęścia, mi też się jakoś tak w oczach coś zakręciło i tylko Opek nie bardzo trybił o co kaman :D

Asi i Opalowi oczywiście gratulujemy i bardzo się z tego sukcesu cieszymy!:Rose::Rose::Rose:
Rozpiera nas duma, że mamy takiego medalistę na osiedlu, jesteśmy także szczęśliwi, że poznaliśmy jego Panią-Asię:lol:

Posted

[quote name='muzzy']
[wpis usunięty]*
[SIZE=2][FONT=Verdana]
* - wcześniej w tych miejscach były przeprosiny dla Bico za to, że ją wkręcałem mówiąc, że Opal zrobił z siebie ścierkę na wystawie i nic nie zdobył. Ale jak Bico przeczytała to moje kajanie się, to poczuła się jak, cytuję: 'groźna i nieużyta stara lampucera' i poprosiła, żeby przeprosiny usunąć. A że pewnie jeszcze nie raz będziemy w jednym stadzie hasać po lesie, to wolałbym nie narażać się na bliską obecność 'groźnej i nieużytej starej lampucery', bo nawet gdybym miał do obrony 10 rottweilerów, bullterierów, czy innych ratlerów, to nie czułbym się pewnie, bo jak się Bico wkurzy, to lepiej nie być na tej samej planecie :D Więc przeprosiny usunąłem, ale nadal mi źle, że kłamałem prosto w uszy :oops::evil_lol:
[/FONT]


no wkręcili mnie Aśka z Muzzym, że Opal poniósł klęskę, a ja im uwierzyłam:oops: 3 razy się pytałam czy mnie nie wkręcają i nie kombinują, a oni szli w zaparte!:mad: No to "łyknęłam" w końcu tę ściemę, no bo kto by nie "łyknął":cool1:
Człowiek od rana zachodził w głowę, jak tam na wystawie i czy Oposo ma już ten Championat, a tych dwoje spiskowców mnie "wkręca", że klapa na wystawie:mad: Potem się winowajcy przyznali i ubaw jeszcze dobry mieli:onfire: No, ale wybaczam im:evil_lol:, bo kto by nie wybaczył Asi i Muzzemu:loveu: A jeszcze jak się tu Muzzy "kajał", że aż sie poczułam jak "groźna i nieużyta lampucera":evil_lol: to już nawet ze śmiechu się wkurzać nie miałam siły:roflt:
No Muzzy, ale tak jak piszsz "i 10 ratlerów Cię przede mna nie uchroni":roflt:
Jako karę dodatkową rezerwuję sobie prawo do wrzutu kilku pająków Tobie za kołnierz:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

bico napisał(a):
Jako karę dodatkową rezerwuję sobie prawo do wrzutu kilku pająków Tobie za kołnierz:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Yyyy... To może ja już pójdę... :eek::scared:

Posted

[quote name='muzzy']To był prawdziwy psi weekend :) Niestety w większości bez Dropka :( W sobotę siedzieliśmy z Asią Opalową, tudzież Mumią, u dwudniowych golden retrieverów. Psiaki po prostu świetne, to niesamowite przeżycie zobaczyć dziewięć takich psich chomików :) A te odgłosy, które wydawały - nie do opowiedzenia :) W domu było bodajże 16 psów (7 dorosłych i 9 ślimaków :) ), swoją drogą jeśli ktoś marzy o goldenie, to polecam hodowlę Qdore (taka mała reklama się wkradła :) ). Dropka tam nie zabrałem, bo po pierwsze była tam Kiara, której by nie odpuścił, a po drugie były tam suczki goldenki, których pilnował Król Lew, znaczy golden Red. On by z kolei pewnie nie odpuścił Dropkowi, gdyby zaczął się uganiać za jego haremem :) Mam nadzieję że będziemy się tam z Dropkiem pojawiać po udydlaniu pewnych części ciała Dropkowi już w lipcu :)[SIZE=2][FONT=Verdana]
[/FONT]


Sławku,
Dziękuję za reklama :) a przede wszystkim za miłe towarzystwo i wspaniałe zdjęcia.
Maluchy rosną jak na drożdżach a ja siedzę w domu na urlopie "macierzyńskim" ;) więc gdy tylko będziesz miał czas i ochotę zapraszamy!!
Qdore Golden Retriever - MIOT C
Tutaj fotki wspomnianych maluchów - moje nie są tak dobrej jakości jak Twoje ale dają jakiś pogląd na przeobrażenie z fazy chomika na fazę świnki morskiej ;)
Zapraszam serdecznie razem z Dropkiem. Król Lew może wygląda strasznie ale dopóki nikt nie robi zamachu na jego jestestwo co najwyżej nastroszy lwią grzywę i wyda lwi pomruk. A do gości czworonożnych to on już zdążył przywyknąć bo u mnie mimo że na stanie 2 sztuki to rzadko kiedy jest nas tylko tyle - zawsze się jakieś psie dziecko czy inna psina w potrzebie znajdzie - co zresztą miałeś okazje zobaczyć w ostatni weekend. Tak wieć do salonu i na ogród Dropka serdecznie zapraszamy ze wszystkim częściami ciała ;). Jedyne miejsce dla niego niedostępne to sypialnia mamusi i maluchów ale tu obowiązuje zakaz dla wszystkich czworonożnych :)
pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwością czekam na Wasze odwiedziny

Posted

agamblu napisał(a):
Sławku,
Dziękuję za reklama :)

Nie ma za co, od teraz jak ktoś powie 'golden', to ja powiem 'Qdore' :)
agamblu napisał(a):
Maluchy rosną jak na drożdżach

Super, martwiłem się, czy wszystkie dają radę i bardzo się cieszę, że cała dziewiątka ma się dobrze :)
agamblu napisał(a):
Zapraszam serdecznie razem z Dropkiem. Król Lew może wygląda strasznie ale dopóki nikt nie robi zamachu na jego jestestwo co najwyżej nastroszy lwią grzywę i wyda lwi pomruk.

Tak, ale Dropek jak się na przykład napali, że koniecznie musi kogoś zgwałcić, to nie odpuszcza mimo próśb i gróźb i boję się, że jeśli napali się na którąś panią z haremu Reda, to może się to Redkowi nie spodobać...
agamblu napisał(a):
pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwością czekam na Wasze odwiedziny

Dzięki, z przyjemnością się jeszcze ponaprzykrzam, aparat też mówi, że mu się bardzo podobało, a Dropkowi Jełopkowi zrobię wykład na temat zachowania w towarzystwie i... i tak nie zrozumie, ale może jakoś przeżyje ewentualną wizytę u Was :) Pozdrawiamy cieplutko!

Hau! No będzie już tego pana klepania, tera ja! :D O Redzie się nasłuchałem już tyle, że może mu nie będę podskakiwać :) Znaczy ja nikomu nie podskakuję w celach agresywnych, jedynie w celach czysto zabawowych.
A dzisiaj pierwszy raz byłem na spacerze bez pana. Bo pojechaliśmy w odwiedziny do Dr Opka (wyjaśnienie: Opal, zwany Opkiem, jest championem, czyli to coś chyba jakby tytuł doktora u człowieków. Więc może się teraz śmiało podpisywać Dr Opek :) Więc jest nas już dwóch). I pan, jak wysiadaliśmy z samochodu, to wziął mnie, wziął płyty ze zdjęciami i... wziął i zostawił kluczyk w stacyjce zatrzaskując wcześniej drzwi :D Skończyło się tak, że ja poszedłem z Oposem, Małym i Kleksem na spacer, a pan z Człowiekiem Grześkiem pojechali po drugi kluczyk. Jak pan sobie poszedł, to nie zrobiło to na mnie specjalnego wrażenia i wziąłem się za wychowywanie Asi. Muszę przyznać, że jest mocno nieedukowalna i nie dałem rady jej nauczyć, że jak ma mnie na smyczy, to zasada jest taka, że ciągnę ile wlezie :) Ale kto nie ma w głowie, ten ma w nogach, a w tym przypadku w rękach, bo mimo że Asia nie nauczyła się prawidłowego chodzenia na smyczy, to przynajmniej poćwiczyła sobie biceps ciągnąc mnie :D Także sukces jakiś jest :D A potem dłuuuugo pobiegaliśmy pod lasem. Jak Człowiek Grzesiek i pan wrócili, to nawet nie miałem kiedy się cieszyć, bo przyprowadzili jeszcze Marcina z beagelką Miką, co mi bardzo pasowało, bo jak zwykle usiłowałem ją zgwałcić :diabloti: Ogólnie spacerek uznaję za bardzo udany, a teraz idę spać, bo mocno mnie te wszystkie wrażenia zmęczyły :) Dobrej nocki!

Posted

muzzy napisał(a):

Jak pan sobie poszedł, to nie zrobiło to na mnie specjalnego wrażenia i wziąłem się za wychowywanie Asi. Muszę przyznać, że jest mocno nieedukowalna

:evil_lol::evil_lol:

Posted

bico napisał(a):
Muzzy, Dropek, a co tu taka cisza?:mad:

Hau! A bo nic się nie działo :) Ale za to przed chwilą na spacerku był prawdziwy muszy szał :) Podleciała taka jedna wielka najpierw panu koło ucha, potem mi. Więc jak zacząłem kłapać paszczą, to kłapałem chyba z pół minuty, ale ją w końcu ukłapałem. Ale jak już była na ziemi, to dopiero się zaczęło! Skakanie wokół niej, grzebanie wszystkimi czterema łapami, po prostu taniec na maxa i tak z minutę. A pan stał i się śmiał, że taka śruba może mi się odkręcić z powodu muchy :D W opinii zarówno pana, jak i Asi, której pan zaraz po akcji opowiedział wszystko przez telefon, nie jestem normalny :D Później jeszcze parę razy kłapałem na inne muchy, fajnie się na nie poluje, żaden inny pies nie robi tego z takim zaangażowaniem jak ja :D

Posted

muzzy napisał(a):
A pan stał i się śmiał, że taka śruba może mi się odkręcić z powodu muchy :D W opinii zarówno pana, jak i Asi, której pan zaraz po akcji opowiedział wszystko przez telefon, nie jestem normalny :D

a może to Pan nie jest normalny, skoro na muchy nie poluje :evil_lol:

Posted

muzzy napisał(a):
W opinii zarówno pana, jak i Asi, której pan zaraz po akcji opowiedział wszystko przez telefon, nie jestem normalny :D

jaka zbieżność opinii:evil_lol:

Posted

Ajula napisał(a):
a może to Pan nie jest normalny, skoro na muchy nie poluje :evil_lol:

A bo pan się boi, że mucha się wkurzy i to ona zacznie polowanie na pana. A taka wkurzona mucha to i w łeb może dać, i rękę wykręcić... :D A ja mam broń w postaci ogona - jak mucha zacznie szaleć, to ją merdnę i będzie po strachu :)

Posted

muzzy napisał(a):
A bo pan się boi, że mucha się wkurzy i to ona zacznie polowanie na pana. A taka wkurzona mucha to i w łeb może dać, i rękę wykręcić... :D

...albo nawet i paznokcie po kolei powyrywać:evil_lol:

Posted

bico napisał(a):
...albo nawet i paznokcie po kolei powyrywać:evil_lol:

To jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że jak Bico się wkurzy, to lepiej nie być na tej samej planecie :D

Posted

Hau! No takiego dnia pełnego wrażeń to jeszcze nie miałem! W sobotę koło 14 wsiedliśmy z panem do samochodu i wyruszyliśmy. Podjechaliśmy po Asię i Opala, który jak wsadził łeb do mojego samochodu, to na niego nawarczałem, ale króciutko. I zaraz potem grzecznie jechaliśmy we dwóch na tylnym siedzeniu :) Niedługo później dojechaliśmy do celu - domu takich dużych żółtych psiaków, człowieki mówią, że golden retrieverów, ale ja tam się nie znam, wiem tylko, że jestem wyżeł lubelski i to mi wystarczy :) Od początku wizyty, jak to ja, zacząłem uganiać się za dziewczynami. A były dwie - Lilka i Mysza - świeżo upieczona mama. Dziewczyny od początku mnie cały czas ostrzegały, w tym również zębologicznie, ale ja jak zwykle nie dawałem sobie przetłumaczyć, że nie życzą sobie moich zalotów. Król Lew Red na początku mnie ignorował, później wiele razy ostrzegał, że przeginam. No i w końcu, jak jego pani zniknęła w pokoju, a my byliśmy w przedpokoju, to się pobiliśmy. Ale ja twardy jestem i, tak jak kiedyś z bokserem, tak i tutaj nie uległem, tylko twardo walczyłem, mimo znacznej przewagi gabarytowej przeciwnika. I nawet jak się rozdzieliliśmy, to zamiast podkulić ogon i uznać wyższość pana domu, to wyprostowałem ogon do góry jak antenę i jeszcze się odwarkiwałem Redowi. Taki ze mnie chojrak, choć człowieki zgodnie mówią, że nie chojrak, tylko debil, żeby na terenie dużo większego psa stawiać się i nie ulec. No taki jestem :diabloti: W wyniku walki Red nawet kłaka nie stracił, a ja oprócz pełnej mordy Reda moich utraconych kłaków, które potem jakiś czas wypluwał, mam malutką rankę na uchu. A wcześniej jeszcze mnie 'przeczołgały' zarówno Asia, jak i Agnieszka - pani goldenów. Ale ja wszystkie upomnienia traktuję jako dobrą zabawę :) A na koniec Opal był strzyżony, więc i mi się 'oberwało' i teraz mam pięknie zaokrągloną końcówkę ogona :)
A później prosto od goldenów pojechaliśmy do Delki i Lulki. Tam oczywiście też wziąłem się za podryw Lulki, mimo że ma dopiero 8 miesięcy :evil_lol: A oprócz tego poszaleliśmy trochę z Opalem po dużym pokoju. Jesteśmy już tak dobrymi kumplami, że Opos czasem kładzie się kołami do góry, a ja mogę nad nim stać i go oporządzać zębami po szyi, co dla innych psów byłoby nie do pomyślenia :) I w dodatku Oposo tak się wyluzował w tych naszych zabawach, że czasami muczał, ale tego nie da się wytłumaczyć na piśmie :D Wróciliśmy z panem do domu bodajże o 4.45. A jak poszliśmy na poranny spacerek koło 13, to wykopałem sobie kreta. Jak go wyplułem, to nawet mnie zwymyślał w swoim krecim języku i poszedł w trawę :) Co za weekend! :) Idę dalej odsypiać, bo wczoraj praktycznie cały dzień nie było okazji oka zmrużyć :)

Posted

Hau! Nie wiecie co to takiego jest... zaraz, jak to szło... krasta... karsta... o, mam: kastracja? Bo pan właśnie dzwonił gdzieś i się umówił na środę za tydzień, a właściwie to nie się, tylko mnie... Podsłuchałem, że chyba rozmawiał z naszą paną weterynarz, a ja bardzo lubię ją odwiedzać, więc pewnie tym razem też mi się spodoba :)

Posted

muzzy napisał(a):
Hau! Nie wiecie co to takiego jest... zaraz, jak to szło... krasta... karsta... o, mam: kastracja? Bo pan właśnie dzwonił gdzieś i się umówił na środę za tydzień, a właściwie to nie się, tylko mnie... Podsłuchałem, że chyba rozmawiał z naszą paną weterynarz, a ja bardzo lubię ją odwiedzać, więc pewnie tym razem też mi się spodoba :)


No wiesz Dropku, kastracja to nic złego - drobna kosmetyka - usunięcie czegoś co nie jest Ci do niczego potrzebne a tylko zwisa tu i tam - trochę jak lifting :lol:Uśniesz a jak się obudzisz będziesz jakieś... 200 gram lżejszy.

Sławku nie mogę się doczekać kolejnej sesji maluszków - bo one rosną i rosną i niedługo się u kadrze mieścić nie będą :-) Może uda Wam się przyjechać, któregoś popołudnia - zapraszamy serdecznie :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...