stokrotka Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 bico napisał(a):no tak...może jest...tylko gdzie???:niewiem::hmmmm::cool3::evil_lol:;) Za drzewem? :lol: :megagrin::roflt: Ten post przeskoczył Quote
bico Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 muzzy napisał(a): I choć żadne osiągnięcia W stylu kupy zdziamdziamnięcia tak, to prawda:multi: na szczęście obyło się bez tego "osiągnięcia":evil_lol: muzzy napisał(a): To Kleks. Jak zwykle spokojnie i statecznie przebierał swoimi 'długimi inaczej' łapkami :) proszę się tu nie śmiać z łapinek Kleksika:evil_lol: Quote
bico Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 muzzy napisał(a): Mały tym razem postawił na kamuflaż i wykorzystywał każdy listek do stopienia się z otoczeniem. Na następnych dwóch zdjęciach dzięki temu kamuflażowi Małego bardzo trudno jest zauważyć, ale wierzcie - on gdzieś tam jest! :) no tak...może jest...tylko gdzie???:niewiem::hmmmm::cool3::evil_lol:;) Quote
bico Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 muzzy napisał(a): A Dropek jak zwykle testował odporność patyczków na psi zgryz :) tygrys szablozęby:evil_lol::evil_lol: Dropek mógłby zastąpić logo ryczącego lwa pewnej znanej wytwórni filmowej:cool3::evil_lol::cool3: Quote
bico Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 stokrotka napisał(a): Ciekawe kto pływał...:eviltong::evil_lol: Pływanie odbyło się w składzie następującym:cool3::multi: - Asia z seterem irlandzkim Opalem i goldenką Lilą:painting::painting: - dogeviperzy z Edkiem:painting: - Muzzy z Dropkiem:painting: - bico+TŻ z Kleksem i Małym:painting::painting: PS - właściciele nie pływali...tzn. ja prawię pływałam, jak mnie Mały, na widok tarzającej się w błotnistym i śmierdzącym rowku melioracyjnym Lilki, też chciał tam wciągnąć i powlókł mnie za sobą:diabloti::mad: puściłam smycz i tym samym ocalałam:evil_lol: ale...na fotki Lilki z tego "rowa" warto czekać:evil_lol: zrobiła sobie twarz a la maska Zorro - wszędzie czarne błoto i tylko oczy widać:diabloti: na szczęście potem już była "normalna";) psia kąpiel w jeziorku i zmycie smrodku z "rowa":cool3::cool3::cool3: Quote
bico Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 muzzy napisał(a):A relacja z dzisiejszego pływania będzie w bliżej nieokreślonej przyszłości, bo zdjęć jest trochę do oporządzenia i nie wiem ile panu to zajmie. Ale będzie - cierpliwości :) Na Twoje zdjęcia Muzzy zawsze warto czekać!!!:Rose::Rose::Rose: Quote
bico Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 muzzy napisał(a): A to nie wiadomo co :D [CENTER]0 no jak to co!? "Ej, Mały poczekaj, nie pędź tak! O psia rura, ale masz kleszcza na plecach!:crazyeye: Ale spokojnie, zaraz go załatwię, żeby tego tałatajstwa darmo nie żywić":cool3::evil_lol: albo...może to też być inna wersja pewnego znanego polskiego obrazu Władysława Podkowińskiego pt. "Szał Uniesień":cool3: Zainteresowanych odsyłam do google:evil_lol: Quote
muzzy Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Ajula napisał(a):kim Ty jesteś? - przyznaj się Zwykłym nudnym pierdzistołkiem :) stokrotka napisał(a):Za drzewem? :lol: :megagrin::roflt: Dokładnie! Ale nie mów Małemu, że go wypatrzyłaś, bo się zdołuje, że kamuflaż mu nie wyszedł :) bico napisał(a):proszę się tu nie śmiać z łapinek Kleksika:evil_lol: Gdzież bym śmiał się śmiać? Po prostu doceniam jego zaangażowanie i wytrwałość :) bico napisał(a):Dropek mógłby zastąpić logo ryczącego lwa pewnej znanej wytwórni filmowej:cool3::evil_lol::cool3: Oj, to chyba zły pomysł. Przerobiłby im wszystkie kamery na drzazgi i tyle by było ich filmów... :) bico napisał(a):ale...na fotki Lilki z tego "rowa" warto czekać:evil_lol: zrobiła sobie twarz a la maska Zorro - wszędzie czarne błoto i tylko oczy widać:diabloti: Oj taaaaak, Lilka dała czadu! Na drugie imię powinna mieć Amfibia :D bico napisał(a):no jak to co!? "Ej, Mały poczekaj, nie pędź tak! O psia rura, ale masz kleszcza na plecach! Ale spokojnie, zaraz go załatwię, żeby tego tałatajstwa darmo nie żywić" Haha :roflt:No mnie ta wersja przekonuje :) Pewnie właśnie Dropkowi zawdzięczamy, że nikt nie przyniósł z lasu żadnych kleszczy :) Quote
MyrkurDagur Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 muzzy - jak zawsze rewelacyjne zdjęcia i wspaniałe opowieści :loveu: Ależ ja Wam zazdroszcze tych spacerów :D Quote
dogeviper Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 Zdjęcia jak zwykle śliczne:loveu: Teraz jeszcze czekamy na kolejną porcję z wczorajszej wyprawy:loveu: Quote
muzzy Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Relacja już prawie gotowa. Dla zwiększenia napięcia powiem tylko, że nie pisał jej ani Dropek, ani nie pisałem jej ja. Pojawi się nowy opowiadacz :) Tylko zdjęcia muszę jeszcze oporządzić, wczoraj miałem czas tylko na zrzucenie ich na komputer. Ale co się odwlecze... :) Quote
Energy Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 No to czekamy cierpliwie:razz: Zdjęcia na pewno są super:loveu::loveu::loveu: Nowy opowiadacz:hmmmm: Quote
Olena84 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 muzzy napisał(a):Pojawi się nowy opowiadacz :) Dropek wyrwał jakąś laskę:crazyeye:? Quote
bico Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 muzzy napisał(a):Dla zwiększenia napięcia powiem tylko, że nie pisał jej ani Dropek, ani nie pisałem jej ja. Pojawi się nowy opowiadacz :) :crazyeye:"nowy opowiadacz"?:crazyeye: no to teraz podkręciłeś moją ciekawość na maxa:diabloti: PS - Muzzy dziś lub jutro prześlę Ci i moje skromne fotki do ewentualnego wstawienia;) Quote
Energy Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 W oczekiwaniu na super zdjęcia może zajrzycie:cool3:ta pudelka z mojej sygnatury potrzebuje pomocy http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-morelowa-pudelka-fibi-blagamy-o-pomoc-finansowa-na-leczenie-hotelik-133507/ Sorki Dropuś, ale ty już doopkę wygrzewasz w łóżeczku Muzziego i na pewno się na mnie nie pogniewasz;) Quote
muzzy Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Hau! Ale dzisiaj był fajny wieczorny spacerek! W naszym ulubionym wąwozie spotkaliśmy Bartona - pięciomiesięcznego labka. Ale żeśmy się wyszaleli! Najlepszą zabawą było 'kto kogo zgwałci'. Wygrałem, bo Barton postawił w końcu na jedzenie, które co chwilę dostawał od swojej pani. Ale wybiegaliśmy się na maxa, teraz jestem zmęczony. A zmęczony znaczy szczęśliwy :) Ale co to?! Kaczka?! Ale ją zaraz pogonię! Wrrrrr!!! Quote
muzzy Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Kwaaa! No, poleciał gdzieś. Jestem kaczka. Kwaudia mam na imię. Że co? Że dziwne imię? U nas w stadzie to, kwa, rodzinne. Dziadek był Kwacław, mama jest Krystykwa, a jak mi się córka wykluje, to ją nazwę Małgokwata. Jak się komuś, kwa, nie podoba, to niech nie czyta. No i się, kwa, zbulwersowałam już na samym początku, a nawet, kwa, do tematu nie doszłam. No, kwa, nie uwierzycie kogo w niedzielę widziałam! Lecę sobie, kwa, spokojnie do stryjka Stekwana, bo ostatnio mu się coś na piórze ogonowym, kwa, zalęgło i nie wiadomo czy z tego wyżerka jakaś nie będzie. A tu przy rzeczce całe, kwa, stado tych szczekających pokrak, co nas ganiają, się, kwa, zebrało. No niby normalne, człowieki, kwa, z nimi tam często łażą. Ale wśród tych pokrak jest, kwa, on! Ten, co, kwa, zeżarł ostatnio wiklinowy pomnik nestorki naszego rodu, Wielkiej Elćwiry. Wiem, kwa, że imię nie pasuje do obecnych kaczych standardów, ale za jej czasów jeszcze nie kwakałyśmy. Mniejsza z tym, bo znów, kwa, dojadę na tej dygresji nie wiadomo dokąd. No jak go, kwa, zobaczyłam, to z miejsca chciałam go, kwa, zadziobać! Jak on, kwa, mógł tak zbeszcześcić Wielką Elćwirę!? Ale jakbym, kwa, zleciała do niego, to już bym nie wróciła do gniazda, tyle tych pokrak tam, kwa, było. Więc postanowiłam ich obserwować i czekać na dogodny moment do ataku. I, kwa, w szoku jestem, co to za wariaty! Najpierw jedna taka, kwa, jasna, co na nią człowieki Lila wołały, jak nie wleciała do rzeki! No przecież, kwa, jakby tam ktoś gniazdo miał, to by, kwa, już go nie miał! Ryła mordą po dnie, jakby tam, kwa, jakieś skarby były! A jak wyszła z rzeczki, to była czarna od tej wody jak, nie przymierzając, kuzyn Kwarcin (świeć Elćwiro nad jego kuprem), jak go człowieki na rożnie za długo zostawili. No, kwa, wariaty normalnie, no nie mówiłam?! A potem taki, kwa, brązowy i chudy, jak nie wyrwał w pola! No myślałam, że, kwa, na orbitę doleci albo co najmniej do sąsiedniego powiatu! Człowieki go wołali 'Opal! Opal!', a on jak pobiegł, tak biegał i biegał. I, kwa, biegał! Kumpla ze szkoły, bażanta Donalda, z własnego, kwa, domu wypłoszył! I całą jego rodzinę! No normalnie, kwa, wariaty, no nie mówiłam?! Chociaż w sumie tego Opala to nawet rozumiem, pracuje w dogoterapii, to musi se chłop odreagować po godzinach. A w międzyczasie, kwa, taki czarny, cielakowaty, przyłączył się do tej Lili w kąpieli rzecznej, prawie, kwa, przewracając człowieczycę, co go holowała. Wariaty, kwa, no! A taki mały, żółtawy, biegał po ścieżce rowerowej! No, kwa, nie wariat?! Tylko taki jeden dłuższy pokrak był w miarę spokojny. W końcu, kwa, doszli nad wodę. Oj, co to się, kwa, działo! Wszystkie, kwa, oprócz tego dłuższego, wskoczyły, kwa, do zalewu! Ten paskudny, kwa, Dropek, trochę się obawiał, to chyba jego pierwszy raz w wodzie był, ale jak, kwa, zobaczył jak reszta stada śmiga do wody, to i on się, kwa, długo nie zastanawiał. Ehhh, kwa, żebym wiedziała, że wejdzie, to bym go spod wody zaatakowała, to by, kwa, popamiętał! Ale, kwa, nie zdążyłam. A Dropek, kwa, pływając piszczał trochę ze strachu na początku, ale pływał twadro, pokrak, kwa, jeden! I tak fajnie w trakcie pływania, kwa, podskakiwał. Znaczy, kwa, wcale nie fajnie, ale człowiekom się, kwa, podobało. Potem sobie zabierali patyczki w wodzie, chlapali wszędzie naokoło i ogólnie się świetnie bawili. A na koniec się zebrali i poszli całym stadem, kwa, z powrotem. I nie miałam okazji, żeby tego paskudnego Dropka zadziobać. Ale ja mu nie przepuszczę! Oho, wraca, muszę kończyć. Kwaaa! Quote
muzzy Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Hau! No i uciekła. Jak ją dorwę, to jej taką depilację urządzę, że popamięta! A póki co już nic nie napiszę o pływaniu, bo widzę, że to ptaszysko, dziobata jej morrrrda, już wszystko napisało! To tylko zdjęcia zapodam. Lila w makijażu Lila robiąca 'brrrrrr' Lilka i Mały zażywają odświeżającej kąpiółki Tu nie wiem - albo ja, albo jakaś zmokła kura A tu zmagania pływackie z Edkiem Miłej nocki :) Quote
Milosnik kotow Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Olena84 napisał(a):Dropek wyrwał jakąś laskę:crazyeye:? Może ortopedyczną :crazyeye: :lol: Quote
Ajula Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 ja pierdzielę :megagrin::megagrin::megagrin: rewelacja lepsze to niż Kroniki Narnii, Władca Pierścieni i Alicja w Krainie czarów :loveu::loveu::loveu: uzależniłam się od Dropkowych opowieści :lol: Quote
bico Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 [quote name='Ajula']ja pierdzielę :megagrin::megagrin::megagrin: rewelacja lepsze to niż Kroniki Narnii, Władca Pierścieni i Alicja w Krainie czarów :loveu::loveu::loveu: uzależniłam się od Dropkowych opowieści :lol: :crazyeye::crazyeye: Ajula, ja to w szoku jestem dosłownie - przecież to trzeba na serio gdzieś opublikować, bo to co pisze Muzzy...yyyy...znaczy Dropek i Kaczucha, to jest po prostu GENIALNE!!!!!!!! Mało ze śmiechu nie umarłam przy tej lekturze:roflt::roflt::roflt: Quote
bico Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 muzzy napisał(a):A w międzyczasie, kwa, taki czarny, cielakowaty, ja Ci kaczucho jedna dam:mad: "cielakowaty":mad: chyba podzielę pogląd Dropka w temacie "pierzastych":evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
bico Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 muzzy napisał(a):. A w międzyczasie, kwa, taki czarny, cielakowaty, przyłączył się do tej Lili w kąpieli rzecznej, prawie, kwa, przewracając człowieczycę, co go holowała. Wariaty, kwa, no! "człowieczyna", czyli ja:multi:, prawie była zawleczona do tego rowa...yyy...rzeczki znaczy:razz: i już dosłownie czułam na sobie zapaszek błotka z głowy Lilki:evil_lol::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.