Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

stokrotka napisał(a):
Ale cisza :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: niespotykane zjawisko.:evil_lol:

Nooo, u Dropka nic ciekawego się nie dzieje, to i Dropkowątkowcy o nim zapomnieli :( Ale dzisiaj po południu jedziemy się spotkać z treserką, coby trochę ten czarny pusty łeb wypełnić mądrością :) Bo póki co, to główną umiejętnością Dropka jest pisanie na Dogo, a bardziej psich umiejętności, to że tak powiem, ni huhu :) No dobra, przesadzam, umiemy 'siad' i 'daj łapę' :) A tak w tajemnicy powiem też, że być może w weekend pojedziemy gdzieś popływać, ale wszystko zależy od Bico (hehe, ale Cię, Bico, wkopałem, teraz jak to nie wyjdzie, to będzie na Ciebie :D ). Będziemy na bieżąco z Dropkiem informować co i jak :)

Posted

muzzy napisał(a):
Nooo, u Dropka nic ciekawego się nie dzieje, to i Dropkowątkowcy o nim zapomnieli :( Ale dzisiaj po południu jedziemy się spotkać z treserką, coby trochę ten czarny pusty łeb wypełnić mądrością :) Bo póki co, to główną umiejętnością Dropka jest pisanie na Dogo, a bardziej psich umiejętności, to że tak powiem, ni huhu :) No dobra, przesadzam, umiemy 'siad' i 'daj łapę' :)


Po pierwsze chcę powiedzieć, że ja o Dropku pamiętam, tylko póki co jestem "na wygnaniu" gdzie internet niby jest, ale działa tak wooooooollllnooooooooo, że ledwo co udaje mi się przeczytać newsy o Dropku, o dopisywaniu szkoda mówić... Raz nawet coś napisałam - o ganianiu za ogonem, ale jakiś błąd się zdarzył i wpis się nie umieścił :placz:

A co do Dropkowych umiejętności, chcę powiedzieć, że Dropek oprócz siad i daj łapę potrafi jeszcze jedno ;) :lol: Świetnie się przewraca (zwłaszcza po wykonaniu kolejno - najpierw siad, a później daj łapę) :D

Posted

Milosnik kotow napisał(a):
Świetnie się przewraca

Ale ta umiejętność nie jest powtarzalna (na szczęście :) ) Raz się wykopyrtnął i dał se spokój :)

Posted

O psia rura! Znaczy hau! Dzisiaj to prawdziwa dogomania była! :) Ale na początek zagadka: co to jest?



Odpowiedź już wkrótce :)
Po południu wybraliśmy się na spotkanie z panią, która będzie mnie co jakiś czas edukować. Było nieźle, dziś nauczyłem się przybijać piątkę, trochę poćwiczyłem przychodzenie na zawołanie i chodzenie na smyczy. Ale w sumie nieważne czego się tam uczyłem, najważniejsze że ożarłem się smakołyków w trakcie tej nauki jak nigdy dotąd :) Na początku spotkaliśmy się tylko ze znajomymi dwunożnymi, żeby mnie zbyt wiele nie rozpraszało w trakcie zdobywania wiedzy. Ale po lekcjach przyszli też koleżanki i kumple ci normalniejsi, znaczy chodzący na czterech łapach :) I takiej jazdy to jeszcze nie było do tej pory. 10 psów się zebrało i szaleliśmy. Najlepiej mi się bawiło z Opalem - seterem irlandzkim. Wszyscy się dziwili, bo do tej pory jakoś Opal nie szczególnie miał ochotę mnie znać ani w ogóle nie bardzo miał ochotę na zabawę. A to co się dzisiaj działo, to był psi odlot normalnie! A potem jeszcze przyszła taka bokserka, która w zabawie była równie dobra jak Opal. Raz w pełnym biegu wpadłem na betonowy słupek, ale na szczęście jakoś tak bardziej bokiem, więc oprócz chwilowego szoku nic mi się nie stało. Wieczór po prostu debeściacki :)
A na zdjęciu są szczątki takiej wiklinowej kaczki - pojemnika na szpargały. Stała sobie na szafce cały czas odkąd tutaj mieszkam i jakoś nigdy nie zwracałem na nią uwagi. Aż do dzisiaj :) Pomyślałem, że pan lubi układanki, więc mu zrobię jedną z kaczki. Ale chyba nie załapał o co chodzi, bo nakarmił tą układanką warczącego stwora z długą szyją :( Tak czy owak dzień był po prostu super :)

Posted

stokrotka napisał(a):

Chyba, że Dropek otwiera działalność gospodarczą z produkcją zapałek.

dobre:megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:
pomyslowy inwestor z tego Dropka:evil_lol:

Co to moglo byc?:question:
wygląda jak sloma:icon_roc:
tez mysle ,ze to byl koszyk wiklinowy albo jakis fotelik bujany?:look3:

Posted

muzzy napisał(a):
wczoraj znowu nic nie zmieliłem. No może za wyjątkiem długopisu, który pan zostawił na stole. Ale musiałbym być wyjątkowo niekulturalnym psem, żeby nie spełnić pana prośby o rozprawienie się z długopisem. No bo skoro zostawił go na stole, to aż się prosił, żeby mu ten długopis rozdługopisić.


Widzę Muzzy, że już doskonale podążasz za tokiem myślowym psa:cool3::cool3::cool3:
Właśnie dokładnie tak pomyślał o Twoim długopisie:evil_lol::evil_lol:

Posted

muzzy;12174451
Hau! Ale wczoraj mieliśmy straaaaszną przygodę :-o Pan wrócił z pracy i jak zwykle było przy tym kupę radości :) I jak się pan przebrał, to jak zwykle wyszliśmy na spacerek. W windzie też się trochę cieszyłem jeszcze i łaziłem. I niechcący nadepnąłem na taki ruchomy próg przy drzwiach i mi tam łapka weszła. Winda się zacięła, ja w płacz, bo łapki nie mogę wyjąć... Na szczęście pan szybko przycisnął próg i uwolnił mi łapkę. Chwilę potem kulałem, ale pan pogłaskał łapkę i nigdzie nie bolało jak głaskał, a jak tylko wyszedłem z bloku, to utykanie zniknęło. Także skończyło się na strachu i moim, i pana. Ale już w sumie o tym nie myślę i nawet nie boję się wsiadać do windy, chociaż pan myślał, że po tym zdarzeniu będę miał z tym problemy.[/quote napisał(a):


:eek2::eek2::eek2: ale "przygoda", dobrze, że nic się jednak nie stało...ufff:mdleje:

[quote=muzzy;12174451
A z kolei na wieczornym spacerku pan pierwszy raz spuścił mnie ze smyczy tak normalnie przy alejkach, a nie w wąwozie. I się nie popisałem. Biegałem coraz dalej, pan sobie mógł 'dropkować' do woli :)
No, starczy tych opowieści, czas wracać do pilnowania domku :sleep:


po tresurze z Asią, "dropkowanie do woli" będzie już coraz rzadsze:multi::multi::multi:

:evil_lol::evil_lol::evil_lol: moje brytany tez tak właśnie pilnują:sleep:

Posted

muzzy napisał(a):
A tak w tajemnicy powiem też, że być może w weekend pojedziemy gdzieś popływać, ale wszystko zależy od Bico (hehe, ale Cię, Bico, wkopałem, teraz jak to nie wyjdzie, to będzie na Ciebie :D ).


no ale mnie wkopali Muzzy z Dropkiem:mad:
wpadałam jak g... w wentylator:evil_lol::evil_lol::evil_lol:;)

Posted

[quote name='muzzy']O psia rura! Znaczy hau! Dzisiaj to prawdziwa dogomania była! :) Ale na początek zagadka: co to jest?



Odpowiedź już wkrótce :)
Po południu wybraliśmy się na spotkanie z panią, która będzie mnie co jakiś czas edukować. Było nieźle, dziś nauczyłem się przybijać piątkę, trochę poćwiczyłem przychodzenie na zawołanie i chodzenie na smyczy. Ale w sumie nieważne czego się tam uczyłem, najważniejsze że ożarłem się smakołyków w trakcie tej nauki jak nigdy dotąd :) Na początku spotkaliśmy się tylko ze znajomymi dwunożnymi, żeby mnie zbyt wiele nie rozpraszało w trakcie zdobywania wiedzy. Ale po lekcjach przyszli też koleżanki i kumple ci normalniejsi, znaczy chodzący na czterech łapach :) I takiej jazdy to jeszcze nie było do tej pory. 10 psów się zebrało i szaleliśmy. Najlepiej mi się bawiło z Opalem - seterem irlandzkim. Wszyscy się dziwili, bo do tej pory jakoś Opal nie szczególnie miał ochotę mnie znać ani w ogóle nie bardzo miał ochotę na zabawę. A to co się dzisiaj działo, to był psi odlot normalnie! A potem jeszcze przyszła taka bokserka, która w zabawie była równie dobra jak Opal. Raz w pełnym biegu wpadłem na betonowy słupek, ale na szczęście jakoś tak bardziej bokiem, więc oprócz chwilowego szoku nic mi się nie stało. Wieczór po prostu debeściacki :)
A na zdjęciu są szczątki takiej wiklinowej kaczki - pojemnika na szpargały. Stała sobie na szafce cały czas odkąd tutaj mieszkam i jakoś nigdy nie zwracałem na nią uwagi. Aż do dzisiaj :) Pomyślałem, że pan lubi układanki, więc mu zrobię jedną z kaczki. Ale chyba nie załapał o co chodzi, bo nakarmił tą układanką warczącego stwora z długą szyją :( Tak czy owak dzień był po prostu super :)




fajnie było na tej tresurze, mnie się stare czasy przypomniały jak z Małym na tresurkę chodziłam:cool3:

Treserka Asia miała posłuch u Dropcia:multi: ale i tak Dropek grzecznie się zachowywał i baardzo szybko załapywał o co chodzi:lol:

no i to szaleństwo po "lekcjach" - Dropek i Opal, pies Asi właśnie, to teraz najlepsi kumpel "na dzielnicy":cool3::evil_lol:8)
a żeby dać obraz...pełen obraz psiego szleństwa pod lasem, lista obecności:cool3:
- Asia z seterem irlandzkim Opalem i goldenką Lilą:painting::painting:
- dogeviperzy z Edkiem:painting:
- Muzzy z Dropkiem:painting:
- bico+TŻ z Kleksem i Małym:painting::painting:
- pani Basia z labradorem Westonem:painting:
- Kamila z bokserką Filą:painting:
- nieznajomy pan z Bobikiem:painting:

O psia rura! i Ku chwale Psiej Mordy, jak by to powiedzieli, Muzzy z Dropkiem:cool3:

Muzzy ale bosko Ci tą wiklinowa kaczuchę Dropek...rozdropkował:diabloti:
:roflt::roflt::roflt:

Posted

stokrotka napisał(a):
Tylko do czego te baterie?

Baterie były właśnie tymi szpargałami, które zalegały w kaczce :)

Ola la napisał(a):
Co to moglo byc?:question:
wygląda jak sloma:icon_roc:
tez mysle ,ze to byl koszyk wiklinowy albo jakis fotelik bujany?:look3:

Pod koniec dropkowej opowieści jest rozwiązanie zagadki - wiklinowa kaczka na szpargały :)

bico napisał(a):
wpadałam jak g... w wentylator:evil_lol::evil_lol::evil_lol:;)

:roflt:Dobre! :roflt: Oki, odwołuję, że wszystko od Bico zależy, ustalimy wspólną wersję i pewnie jutro będzie pływanie :)

bico napisał(a):
a żeby dać obraz...pełen obraz psiego szleństwa pod lasem, lista obecności:cool3:
- Asia z seterem irlandzkim Opalem i goldenką Lilą:painting::painting:
- dogeviperzy z Edkiem:painting:
- Muzzy z Dropkiem:painting:
- bico+TŻ z Kleksem i Małym:painting::painting:
- pani Basia z labradorem Westonem:painting:
- Kamila z bokserką Filą:painting:
- nieznajomy pan z Bobikiem:painting:

Mi jeszcze doszedł w rachunkach ten wilczur, co pod sam koniec się pojawił i chwilę pobiegał za bokserką i Dropkiem :painting: Stąd mi 10 wyszło :)

Posted

Dropek rozprawił się z kaczką, bo przecież nie lubi pierzastych:diabloti:
Ale się chłopak napracował, na takie drobne kawałeczki poszatkował kaczuchę:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

muzzy napisał(a):
, ustalimy wspólną wersję i pewnie jutro będzie pływanie :)


tak, jak jutro wszystko dobrze pójdzie, to jesteśmy naszą całą psio-ludzką paczka:cool3:, umówienie na wyprawę nad wodę:multi::cool3:
ciekawe czy Dropcio do wody da nura?:razz: ale sądzę, że jak zobaczy tą dziką hordę wpadająca do wody na "huuuura!", to pójdzie za nimi jak w dym:cool3:....yyyy...to znaczy w wodę oczywiście:evil_lol:

a dziś Muzzy z Dropciem i ja z moimi brytanami robiliśmy, jako starzy leśnicy:evil_lol:, cotygodniowy obchód lasu, połączony z sesją fotograficzną:cool3::cool3:

Posted

Energy napisał(a):
Dropek rozprawił się z kaczką, bo przecież nie lubi pierzastych:diabloti:

O!:multi: I oto Energy znalazła rozwiązanie:klacz::klacz: dlaczego Dropek kaczkę "rozdropkował":evil_lol::cool3:;)

Posted

Witajcie,

chciałam pogratulować super wątku:cool2:

Pozwolę sobie zaglądać, tym bardziej że w Wielki Piątek byłam niedaleko, za Janowem Lubelskim po Fryzię:loveu:.

Posted

Hau!
Luna, fajnie, że jesteś, zapraszamy jak najczęściej :)
A teraz coś z wczoraj:

Raz dwa trzy, trzy dwa raz,
Znów poszliśmy wczoraj w las.
I choć krzaki tam po pas,
To żaden kleszcz nam nie wlazł.

Była Bico i był Muzzy*,
Fajnie się tak z nimi łazi.
I był Kleksior, i był Mały,
I do biegania las cały.

Asia, Opal oraz Lila
Mieli być, lecz przyszła chwila,
Gdy do Bico zadzwonili,
Że czasowo nie zdążyli.

Łaziliśmy z dwie godziny,
Bico, Muzzy oraz psiny.
I mieliśmy nawet wodę
Na zziajanych psów ochłodę.

I choć żadne osiągnięcia
W stylu kupy zdziamdziamnięcia
Nie nadeszły, ale zdjęcia
Poniżej do oglądnięcia :)

(*czyt: mazi)

Oto nasza cała sobotnia ekipa, tzw. piesie w lesie :)



To Kleks. Jak zwykle spokojnie i statecznie przebierał swoimi 'długimi inaczej' łapkami :)



Mały tym razem postawił na kamuflaż i wykorzystywał każdy listek do stopienia się z otoczeniem. Na następnych dwóch zdjęciach dzięki temu kamuflażowi Małego bardzo trudno jest zauważyć, ale wierzcie - on gdzieś tam jest! :)






A Dropek jak zwykle testował odporność patyczków na psi zgryz :)



A poza tym patyczki były przydatne również do innych celów.



A to nie wiadomo co :D

[CENTER]0










Posted

A relacja z dzisiejszego pływania będzie w bliżej nieokreślonej przyszłości, bo zdjęć jest trochę do oporządzenia i nie wiem ile panu to zajmie. Ale będzie - cierpliwości :)

Posted

Muzzy Ty jesteś również poetą.:crazyeye: No to teraz oprócz książki, czekamy na tomik poezji. Ciekawe pod jakim tytułem?:evil_lol:

A na kolejne zdjęcia czekamy z niecierpliwością.:cool3: Ciekawe kto pływał...:eviltong::evil_lol:

Posted

"piesie w lesie" :lol:
muzzy ja założę fanklub nie tylko Dropka ale i Twój :loveu:
kim Ty jesteś? - przyznaj się - pewnie jakis pisarz? poeta? fotograf artysta? incognito

zdjęcia rewelacja

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...