dogeviper Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Milosnik kotow napisał(a):Dobrze, że samochód poza domem trzymasz... :D tak... :-D :-D Quote
bico Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 [quote name='Milosnik kotow']Coby Dropek nie zaczął zjadać swoich znalezisk... Dwie rękawice do golfa, dwie do rugby, dziewięć skarpetek, papierowy ręcznik - to wszystko miał w żołądku Bailey, 7-letni golden retriever. Jego właścicielka Nicola Perrett zawiozła go do weterynarza na badania. Lekarz mylnie stwierdził, że pies ma nowotwór żołądka - czytamy w "Daily Telegraph". :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: nieźle! ale jako posiadacz labka, jestem w stanie w to uwierzyć:evil_lol: kurde, ale ciekawe jak on pożarł ten ręcznik papierowy, że był nadal w jednym kawałku:hmmmm::crazyeye: może go wchłaniał jak wąż boa lub pyton swą ofiarę:diabloti: ale znowu po co w jednym kawałku?:roll:, przecież każdy wie, że najlepsza zabawa to rozdrobnienie takiego ręcznika i zrobienie z niego "śniegu" po całym domu:evil_lol::evil_lol: Quote
bico Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Cytat: Napisał Milosnik kotow Coby Dropek nie zaczął zjadać swoich znalezisk... Dwie rękawice do golfa, dwie do rugby, dziewięć skarpetek, papierowy ręcznik - to wszystko miał w żołądku Bailey, 7-letni golden retriever (...) [quote name='muzzy']Hmmm, coś ostatnio nie mogę znaleźć roweru... :D :roflt::roflt::roflt::roflt: Quote
bico Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 muzzy napisał(a):Hau! Dzisiaj wziąłem się za naukę. Konkretnie, to zacząłem uczyć pana znaczenia słów 'praktycznie' i 'teoretycznie'. Jak już wcześniej pisałem, należę do najmądrzejszych psów na świecie (chociaż pan mówi, że szkoda, że tak rzadko się z tym ujawniam), więc wypadałoby żeby i pan nie był głupi. A znając dwa powyższe słówka będzie pewnie trochę mądrzejszy. Dla niewtajemniczonych: praktycznie = tak jak jest w rzeczywistości, teoretycznie = tak jak by było, gdyby wszystkie założenia się sprawdzały. Pod nieobecność pana przeprowadziłem następujące lekcje: 1. Teoretycznie: przenośny twardy dysk był poza moim zasięgiem, dość wysoko na półce nad moim fotelem widokowym. Praktycznie: bardzo dobrze się go gryzie, szczególnie kabel i pokrowiec. Dziwię się, że pan go tyle miał i ani razu go nie ugryzł, przecież idealnie się do tego nadaje. 2. Teoretycznie: cała kupa zdjęć pana z dawnych lat leżała sobie na półeczce i nie powinna psa (czyli mnie) zainteresować. Praktycznie: całkiem nieźle się prezentują porozrzucane po pokoju. A końcówki różnych kabelków, które były w pudełeczku obok zdjęć, nadają się do gryzienia równie dobrze, jak dysk. 3. Teoretycznie: pan nie pali tytoniu (kiedyś ponoć mu się zdarzało) i do dziś, zapytany czy posiada paczkę tytoniu, odpowiedziałby, że nie. Praktycznie: ja taką paczkę znalazłem, nie powiem gdzie, żeby pan miał zagadkę, i rozprowadziłem ją i jej zawartość po dywanie. Trzy lekcje na początek powinny wystarczyć. Jak się pan nie nauczy, że psia pomysłowość w zabijaniu nudy potrafi przekraczać różne granice, to udzielę mu kolejnych lekcji :) A póki co będę już grzeczny. Teoretycznie... :diabloti: Muzzy, no płaczę ze śmiechu, już nie mogę :roflt::roflt::roflt: Quote
bico Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 muzzy napisał(a):Acha, Bico prosiła, żeby przekazać, że nie pisze nie dlatego, że nas olała, tylko dlatego, że wyjechała na Święta i będzie dopiero w czwartek. A tam gdzie jest, internet jeszcze nie dotarł :) I aż ją skręca, żeby zobaczyć co słychać na Dogomanii :) no skręcało mnie , że hej, bo byłam ciekawa jak tam nowa znajomość Dropka z kurkami przebiega:evil_lol: byłam na dogo-odwyku:laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2: Quote
bico Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Ajula napisał(a):. Dropku, przypomnij Panu, żeby wszystkie Twoje opowiesci zapisywał na bezpiecznym :evil_lol: i odpornym na psie zęby dysku, bo jakby (odpukać) bomba w serwer dogo walnęła, to chyba bym się z żalu zapłakała - już widzę, że będzie z tego fajna książka, no bestseller po prostu :lol: jestem tego samego zdanie, te opowieści są tak świetne, że je na prawdę, gdzieś "zgrywać" trzeba, by je zabezpieczyć i móc zawsze odtworzyć, bo one nie mogę się zmarnować:thumbs::thumbs::thumbs: yyyy....Muzzy tylko nie zapisuj ich na przenośnym twardym dysku, bo na bank tam bezpieczne nie będą:evil_lol::evil_lol::roflt::roflt::roflt: Quote
bico Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 [quote name='muzzy'] Muzzy, wszystkie zdjęcia są super, warto było na nie czekać, na prawdę, gratuluję talentu i dobrego oka oraz oczywiście fotogenicznego modela:happy1::happy1::happy1: to moja fotka ulubiona:lol: [quote name='muzzy'] Ale drugiego dnia rano, kiedy standardowo goniłem sobie kurę wzdłuż siatki, to ona głupia zamiast uciec do kurnika, to przefrunęła przez siatkę! Więc ją dopadłem! :diabloti: Na szczęście dla niej i niestety dla mnie, byłem na smyczy i pan po długiej walce jakoś nas rozdzielił. Kura schowała się w najciemniejszym kącie parnika (znaczy takiej letniej kuchni). Obaj się z panem dziwiliśmy, że z jednej kury da się aż tyle piór wyskubać i to przez kilka sekund. Po wszystkim okazało się, że kura oprócz utraty miliona piór (czego zresztą nie było po niej widać), nie odniosła żadnych obrażeń (fizycznych, bo koszmary jej się będą jeszcze pewnie długo śniły), mimo że przyparłem ją do płotu i 'pieściłem' mordą dobrych kilka chwil. Niestety jak już się uspokoiliśmy i pan poszedł po aparat, żeby zrobić zdjęcie pola bitwy, to babcia już kończyła grabić pióra i nie było już co czego fotografować :( Ale to mi się podobało! Odezwał się we mnie myśliwy, morderca i kurminator w jednym! :D A teraz sobie śpię i mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę i pokażę kurom, kto tam rządzi :) Ale Dropcio dał czadu z kurami:evil_lol: ale ta kura, jaka symulantka, najpierw sama skacze przez płot do zabawy, a później omdlałą udaje:evil_lol::roflt::jumpie::laugh2_2: Kuminator - :roflt::roflt: Quote
Energy Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 bico napisał(a):jestem tego samego zdanie, te opowieści są tak świetne, że je na prawdę, gdzieś "zgrywać" trzeba, by je zabezpieczyć i móc zawsze odtworzyć, bo one nie mogę się zmarnować:thumbs::thumbs::thumbs: yyyy....Muzzy tylko nie zapisuj ich na przenośnym twardym dysku, bo na bank tam bezpieczne nie będą:evil_lol::evil_lol::roflt::roflt::roflt: no ja już dawno o tym pisałam, że super książka by była:lol: Masz Bico rację przenośny twardy dysk, to zbyt duże ryzyko, chyba żeby go Muzzy schował w niejadalnym seifie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Milosnik kotow Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Oooo... Bico wróciła z dogo-detoksu :D Od razu jest co czytać :) Quote
Milosnik kotow Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Energy napisał(a):no ja już dawno o tym pisałam, że super książka by była:lol: Masz Bico rację przenośny twardy dysk, to zbyt duże ryzyko, chyba żeby go Muzzy schował w niejadalnym seifie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Niejadalny sejf Dropek zawsze może łyknąć w całości :D I udowodnić nam w ten sposób, że jak nie tak, to inaczej ale zjeść się go da :D:D:D Quote
Energy Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Milosnik kotow napisał(a):Oooo... Bico wróciła z dogo-detoksu :D Od razu jest co czytać :) Jakoś kiepsko podziałał ten dogo-detoks bo już się znowu wciąga :eviltong::evil_lol: Quote
bico Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Cytat: Napisał Milosnik kotow Oooo... Bico wróciła z dogo-detoksu :-D Od razu jest co czytać :smile: [quote name='Energy']Jakoś kiepsko podziałał ten dogo-detoks bo już się znowu wciąga :eviltong::evil_lol: teraz to muszę sobie "dać w żyłę" dogo-dawkę co najmniej potrójną:evil_lol::eviltong::evil_lol: Quote
muzzy Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 [quote name='bico']Cytat: Napisał Milosnik kotow Oooo... Bico wróciła z dogo-detoksu :-D Od razu jest co czytać :smile: teraz to muszę sobie "dać w żyłę" dogo-dawkę co najmniej potrójną:evil_lol::eviltong::evil_lol: Hau! No nareszcie, Bico, już myślałem, że przestałaś się na Dropkowątku udzielać, bo taki psotnik jestem. Więc żeby Cię tu ściągnąć z powrotem, to dzisiaj dałem sobie spokój z testowaniem gryzalności wszystkiego, co mam w bliższym lub dalszym zasięgu :) No, może za wyjątkiem sznurówki, która wystawała z zamkniętej szafki na buty. Tak kusząco wystawała, że nie mogłem się powstrzymać :evil_lol: Teraz pan sznurując buta ćwiczy dzierganie precyzyjne, może mu się to w życiu przyda :D A może po prostu w końcu wymieni sznurówkę, kto go tam wie :) A na popołudniowym spacerku spotkałem koleżankę z 11 piętra. Do tej pory jak byłem na smyczy i się spotykaliśmy, to się chciałem z nią bawić, ale ona się mnie tak bała, że jak tylko do niej podskoczyłem, to piszczała i uciekała. Ale dzisiaj w końcu się odważyła na zabawę, więc pan mnie spuścił ze smyczy i sobie pobiegaliśmy i trochę pokopaliśmy za kretami :) A teraz molestuję pana krową, żeby się ze mną dalej bawił, więc póki co musimy kończyć :) Quote
Milosnik kotow Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 muzzy napisał(a): A teraz molestuję pana krową, żeby się ze mną dalej bawił, więc póki co musimy kończyć :) Wow :D Czyli krowa jeszcze żyje... :multi::multi::multi: Właśnie się dziś zastanawiałam nad jej losem... :p Quote
muzzy Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Olena84 napisał(a):Cześć Dropek:hand:. Cześć Olena :) Gdybyś była u nas pod oknem, to bym Ci pomachał, bo właśnie stoję na moim fotelu widokowym i wyglądam na świat :) Quote
Milosnik kotow Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 muzzy napisał(a):Cześć Olena :) Gdybyś była u nas pod oknem, to bym Ci pomachał, bo właśnie stoję na moim fotelu widokowym i wyglądam na świat :) Tiiaaaa.... Dropek ;) długie masz łapki :D że tak stojąc na fotelu widokowym przy oknie na kompie (który nie jest laptopem) piszesz :D No chyba że sobie sprzęt na parapecie ustawiłeś :D:D:D Hau hau (ups - znaczy: miau, miau) Quote
bico Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 muzzy napisał(a):Teraz pan sznurując buta ćwiczy dzierganie precyzyjne, może mu się to w życiu przyda :D A może po prostu w końcu wymieni sznurówkę, kto go tam wie :) Muzzy, nie wymieniaj sznurówki, nie psuj Dropciowi zabawy, tylko ćwicz dzierganie precyzyjne:evil_lol: Quote
Olena84 Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Dropek wyglądam przez okno, ale nie wiem czy dobrze patrze w stronę Lublina:evil_lol:. Quote
bico Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Muzzy, czekamy:multi: Ty wiesz już na co:cool3::multi::cool3: Quote
muzzy Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 bico napisał(a):Muzzy, czekamy:multi: Ty wiesz już na co:cool3::multi::cool3: Cierpliwości... :) Postaram się wyrobić się do jutra... :) Quote
bico Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 muzzy napisał(a):Cierpliwości... :) Postaram się wyrobić się do jutra... :) Oki, oki:multi: Quote
bico Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Energy napisał(a)::???::???::???: Ciekawe o co chodzi:roll: o Dropkową relację i piękne fotosy z naszego dzisiejszego, wspólnego, 3-godzinnego leśnego spaceru:multi: Quote
Energy Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 bico napisał(a):o Dropkową relację i piękne fotosy z naszego dzisiejszego, wspólnego, 3-godzinnego leśnego spaceru:multi: Super to jutro sobie pooglądamy:multi::multi::multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.