muzzy Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Hau! Dzisiaj jeszcze pan był w domu, bo miał urlop, dopiero jutro zostanę znowu sam. Ale dziś też dużego pożytku z pana nie miałem, bo mył okna, odkurzał i mył podłogi - w końcu kiedyś musiał zrobić świąteczne porządki :D A na koniec smażył kotlety. Ale w sumie fajnie też trochę było, bo znaleźliśmy super traskę spacerkową. Drzewa, trawka, żadnych ulic, tylko ludzie z psiakami :) I to bardzo niedaleko. Także dzień uznajemy za udany :) A jutro się zobaczy, jak pan sobie pójdzie, to poszukam czegoś do zmielenia :D Acha, Bico prosiła, żeby przekazać, że nie pisze nie dlatego, że nas olała, tylko dlatego, że wyjechała na Święta i będzie dopiero w czwartek. A tam gdzie jest, internet jeszcze nie dotarł :) I aż ją skręca, żeby zobaczyć co słychać na Dogomanii :) Quote
muzzy Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Hau! Dzisiaj jeszcze pan był w domu, bo miał urlop, dopiero jutro zostanę znowu sam. Ale dziś też dużego pożytku z pana nie miałem, bo mył okna, odkurzał i mył podłogi - w końcu kiedyś musiał zrobić świąteczne porządki :D A na koniec smażył kotlety. Ale w sumie fajnie też trochę było, bo znaleźliśmy super traskę spacerkową. Drzewa, trawka, żadnych ulic, tylko ludzie z psiakami :) I to bardzo niedaleko. Także dzień uznajemy za udany :) A jutro się zobaczy, jak pan sobie pójdzie, to poszukam czegoś do zmielenia :D Acha, Bico prosiła, żeby przekazać, że nie pisze nie dlatego, że nas olała, tylko dlatego, że wyjechała na Święta i będzie dopiero w czwartek. A tam gdzie jest, internet jeszcze nie dotarł :) I aż ją skręca, żeby zobaczyć co słychać na Dogomanii :) Stokrotko - masz rację, ale tak sobie pomyślałem, że jakbym ukatrupił tę kurę, to potem by była nieżywa, a nieżywych kur się chyba aż tak fajnie nie gania, więc jej odpuściłem :) Quote
muzzy Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 O, coś namieszałem i przy dodaniu fragmentu dla Stokrotki powielił się poprzedni wpis... Sorry :) Quote
Milosnik kotow Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 muzzy napisał(a):O, coś namieszałem i przy dodaniu fragmentu dla Stokrotki powielił się poprzedni wpis... Sorry :) Dobrze, że napisałeś, że Ci się wpis powielił, bo w połowie czytania drugiego miałam wrażenie, iż mam ten tego... deżavi czy jakoś tak :D Quote
Milosnik kotow Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 stokrotka napisał(a):W sumie Dropku masz rację, co byś robił następnym razem. A tak to może będzie "dzień świstaka".:cool3::evil_lol: Biedna kura... :errrr: Quote
stokrotka Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 W sumie Dropku masz rację, co byś robił następnym razem. A tak to może będzie "dzień świstaka".:cool3::evil_lol: Quote
Ajula Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Dropek w roli Poprawiacza Nastroju jest niezawodny :iloveyou: Quote
muzzy Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Hau! Dzisiaj wziąłem się za naukę. Konkretnie, to zacząłem uczyć pana znaczenia słów 'praktycznie' i 'teoretycznie'. Jak już wcześniej pisałem, należę do najmądrzejszych psów na świecie (chociaż pan mówi, że szkoda, że tak rzadko się z tym ujawniam), więc wypadałoby żeby i pan nie był głupi. A znając dwa powyższe słówka będzie pewnie trochę mądrzejszy. Dla niewtajemniczonych: praktycznie = tak jak jest w rzeczywistości, teoretycznie = tak jak by było, gdyby wszystkie założenia się sprawdzały. Pod nieobecność pana przeprowadziłem następujące lekcje: 1. Teoretycznie: przenośny twardy dysk był poza moim zasięgiem, dość wysoko na półce nad moim fotelem widokowym. Praktycznie: bardzo dobrze się go gryzie, szczególnie kabel i pokrowiec. Dziwię się, że pan go tyle miał i ani razu go nie ugryzł, przecież idealnie się do tego nadaje. 2. Teoretycznie: cała kupa zdjęć pana z dawnych lat leżała sobie na półeczce i nie powinna psa (czyli mnie) zainteresować. Praktycznie: całkiem nieźle się prezentują porozrzucane po pokoju. A końcówki różnych kabelków, które były w pudełeczku obok zdjęć, nadają się do gryzienia równie dobrze, jak dysk. 3. Teoretycznie: pan nie pali tytoniu (kiedyś ponoć mu się zdarzało) i do dziś, zapytany czy posiada paczkę tytoniu, odpowiedziałby, że nie. Praktycznie: ja taką paczkę znalazłem, nie powiem gdzie, żeby pan miał zagadkę, i rozprowadziłem ją i jej zawartość po dywanie. Trzy lekcje na początek powinny wystarczyć. Jak się pan nie nauczy, że psia pomysłowość w zabijaniu nudy potrafi przekraczać różne granice, to udzielę mu kolejnych lekcji :) A póki co będę już grzeczny. Teoretycznie... :diabloti: Quote
Ajula Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 ...leżę i macham nogami trzymając się za brzuch :roflt::roflt::roflt: co za mądry Pies!! Dropku, przypomnij Panu, żeby wszystkie Twoje opowiesci zapisywał na bezpiecznym :evil_lol: i odpornym na psie zęby dysku, bo jakby (odpukać) bomba w serwer dogo walnęła, to chyba bym się z żalu zapłakała - już widzę, że będzie z tego fajna książka, no bestseller po prostu :lol: Quote
Milosnik kotow Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 muzzy napisał(a):Hau! Dzisiaj wziąłem się za naukę. Konkretnie, to zacząłem uczyć pana znaczenia słów 'praktycznie' i 'teoretycznie'. Jak już wcześniej pisałem, należę do najmądrzejszych psów na świecie (chociaż pan mówi, że szkoda, że tak rzadko się z tym ujawniam), więc wypadałoby żeby i pan nie był głupi. A znając dwa powyższe słówka będzie pewnie trochę mądrzejszy. Dla niewtajemniczonych: praktycznie = tak jak jest w rzeczywistości, teoretycznie = tak jak by było, gdyby wszystkie założenia się sprawdzały. Pod nieobecność pana przeprowadziłem następujące lekcje: 1. Teoretycznie: przenośny twardy dysk był poza moim zasięgiem, dość wysoko na półce nad moim fotelem widokowym. Praktycznie: bardzo dobrze się go gryzie, szczególnie kabel i pokrowiec. Dziwię się, że pan go tyle miał i ani razu go nie ugryzł, przecież idealnie się do tego nadaje. 2. Teoretycznie: cała kupa zdjęć pana z dawnych lat leżała sobie na półeczce i nie powinna psa (czyli mnie) zainteresować. Praktycznie: całkiem nieźle się prezentują porozrzucane po pokoju. A końcówki różnych kabelków, które były w pudełeczku obok zdjęć, nadają się do gryzienia równie dobrze, jak dysk. 3. Teoretycznie: pan nie pali tytoniu (kiedyś ponoć mu się zdarzało) i do dziś, zapytany czy posiada paczkę tytoniu, odpowiedziałby, że nie. Praktycznie: ja taką paczkę znalazłem, nie powiem gdzie, żeby pan miał zagadkę, i rozprowadziłem ją i jej zawartość po dywanie. Trzy lekcje na początek powinny wystarczyć. Jak się pan nie nauczy, że psia pomysłowość w zabijaniu nudy potrafi przekraczać różne granice, to udzielę mu kolejnych lekcji :) A póki co będę już grzeczny. Teoretycznie... :diabloti: Dropek przyznaj się :D Najarałeś się tego tytoniu, co go znalazłeś ty tylko wiesz gdzie, i chciałeś Panu fotki na dysk nagrać, nieprawdaż? :D (teoretycznie...) Quote
dogeviper Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Dropuś łobuz...a w DT był taki grzeczniutki...:eviltong: Quote
Milosnik kotow Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 dogeviper napisał(a):Dropuś łobuz...a w DT był taki grzeczniutki...:eviltong: Wiedział jak się sprzedać :D Quote
muzzy Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Hau! Dzisiaj jak pana nie było, to gdzieś sobie znalazłem takie coś, czego podobno używa się do ćwiczenia siły dłoni, takie coś kształtem zbliżone do kombinerek, tylko służy do ściskania. Pan mówi, że nawet nie pamiętał, że takie coś miał. Nie wiem jak się to spisuje przy ćwiczeniu dłoni, ale do ćwiczenia zębów nadaje się świetnie :) Pan nawet mi tego nie zabierał, ani się nie złościł. Znalazłem sobie, więc to moje :) A potem dał mi nowego, świeżutkiego i niegryzionego... jeża :) A tamto ściskadełko zabrał. Ale z jeżem jest lepsza zabawa. Po jakichś 20 minutach odgryzłem mu nos, zdjęcie jest zrobione dosłownie sekundę po tym fakcie :) A poza tym w sumie niewiele się dziś działo - nasza super traska spacerkowa zaliczona, 13-letni jamnik zapoznany i obwąchany, ale bawić się nie chciał. Może na wieczornym spacerku też kogoś poznam :) Poprawka - pod koniec pisania tej wiadomości jeż ma już dziurę na jakąś 1/4 jeża. A pan myślał, że mi starczy na parę dni... :evil_lol: Quote
Milosnik kotow Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 muzzy napisał(a): Poprawka - pod koniec pisania tej wiadomości jeż ma już dziurę na jakąś 1/4 jeża. A pan myślał, że mi starczy na parę dni... :evil_lol: Bo to mały jeż był po prostu, no ;) Quote
Ajula Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 :evil_lol::evil_lol: szybko Ci Dropiaczku idzie masakrowanie jeża jeżyk to ukochana zabawka mojej Hexi, kilka już ich przez nasz dom przeszło słowo "jeżyk" jest zakazane w naszym domu, chyba, że idziemy na spacer :lol: Quote
Energy Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Dropuś ty jesteś bardzo zdolnym psiakiem i nawet wszystkie zapomniane rzeczy swojemu panu odnajdujesz:evil_lol:A jeżyk to taki rzeczywiście malutki jak na Dropka ząbki:cool3: I nie lateksowy:eviltong::evil_lol: Quote
stokrotka Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 U mnie Smok czyli jamnik mojego brata, robi to samo ale z żywymi jeżykami.:shake: Także Dropuś jesteś bardzo grzeczny. Quote
muzzy Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 stokrotka napisał(a):U mnie Smok czyli jamnik mojego brata, robi to samo ale z żywymi jeżykami.:shake: Także Dropuś jesteś bardzo grzeczny. A taki żywy jeżyk nie jest jakoś mocno kłujący dla takiego jamniora? :smhair2: Quote
muzzy Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 stokrotka napisał(a):jak zobaczy coś małego, co się rusza to ma śmierć w oczach i jest w ciężkim amoku. O, to ja mam tak z pająkami. Jak jakiegoś zobaczę, to mam śmierć w oczach, jestem w ciężkim amoku i uciekam jak najdalej, nie patrząc na jakiekolwiek przeszkody :) (i piszę to jako muzzy, nie jako Dropek :) ) Quote
stokrotka Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 muzzy napisał(a):A taki żywy jeżyk nie jest jakoś mocno kłujący dla takiego jamniora? :smhair2: Jest, ale jemu to nie przeszkadza, jak zobaczy coś małego, co się rusza to ma śmierć w oczach i jest w ciężkim amoku. Quote
Milosnik kotow Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Coby Dropek nie zaczął zjadać swoich znalezisk... Dwie rękawice do golfa, dwie do rugby, dziewięć skarpetek, papierowy ręcznik - to wszystko miał w żołądku Bailey, 7-letni golden retriever. Jego właścicielka Nicola Perrett zawiozła go do weterynarza na badania. Lekarz mylnie stwierdził, że pies ma nowotwór żołądka - czytamy w "Daily Telegraph". Psa poddano operacji. Jednak w trakcie niej okazało się, że Bailey wcale nie jest chory, a w jego żołądku znaleziono 17 niejadalnych przedmiotów, w tym ręcznik w jednym kawałku. Wszyscy byli zdumieni, ile ten pies zmieścił w swoim żołądku. Weterynarzy zaskoczyło to, że pies nie był chory i cały czas normalnie jadł. Przyznali, że czegoś podobnego nie widzieli jeszcze w swojej karierze. ([url=http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Szokujace-znalezisko-w-zoladku-,wid,11045726,wiadomosc.html?ticaid=17dde]Szokuj Quote
stokrotka Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Smok jak każdy jamnior ( z tych dużych ), jest zwierzęciem łownym i zjada tylko to, co się rusza. Gardzi np. słodyczami:evil_lol:, ale żabka, kret, myszka to co innego, nie pogazdzi również jeżykiem Quote
muzzy Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 [quote name='Milosnik kotow']Coby Dropek nie zaczął zjadać swoich znalezisk... Dwie rękawice do golfa, dwie do rugby, dziewięć skarpetek, papierowy ręcznik - to wszystko miał w żołądku Bailey, 7-letni golden retriever (...) Hmmm, coś ostatnio nie mogę znaleźć roweru... :D Quote
muzzy Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 stokrotka napisał(a):Smok jak każdy jamnior ( z tych dużych ), jest zwierzęciem łownym i zjada tylko to, co się rusza. Gardzi np. słodyczami:evil_lol:, ale żabka, kret, myszka to co innego, nie pogazdzi również jeżykiem A propos - wczoraj Dropek przyuważył motylka. Minę miał strasznie zdziwioną (znaczy Dropek, bo minie motylka się nie przyglądałem), ale od razu wiedział, że trzeba pogonić i spróbować złapać :) Także pies myśliwski na sto procent :) Quote
Milosnik kotow Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 muzzy napisał(a):Hmmm, coś ostatnio nie mogę znaleźć roweru... :D Dobrze, że samochód poza domem trzymasz... :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.